Krem na dzień dla 40-tki ???

30.01.07, 15:35
Za kilka momentów opuszczę 30-tkę na zawsze i ... sad
Generalnie chciałabym poprosić Was o radę i poradę - czy wśród kosmetyków Ori
są kremy godne polecenia dla 40-tki? Skórę mam mieszaną ze skłonnością do
mocnego przetłuszczania się na czole, nosie i brodzie. Jest on również
wrażliwa i mam pękające czerwone naczynka. Nie chciałabym, aby był to krem
matujący, gdyż im bardziej staram się zmatowić twarz kremami pielęgnacyjnymi,
tym większą pracowitością popisują się moje gruczoły i lśnię że ho, ho.
Kosmetyczka doradza mi dobry krem nawilżający na dzień i odżywczy
przeciwzmarszkowy na noc. No i tak sobie oglądam katalog Oriflame i
zastanawiam się czy coś się tutaj dla mnie by znalazło - myślałam o Royal
Velvet, ale w opisie jest, że szczególnie zalecane dla cery suchej, a moja
jest mocno mieszana i mogłaby nie dać rady wchłonąć wszystkiego. A chciałabym
sobie zaaplikować kompletną pielęgnację dzienną łącznie z kredmem pod oczy na
urodzinki, aby dowartościować się i odreagować tą przeklętą 4, która zastąpi
moją ulubioną 3.
Czy możecie mi pomóc i polecić jakieś produkty - byłabym bardzo wdzięczna i
zobowiązana smile
    • albicilla Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 30.01.07, 18:15
      Wypróbuj serię Optimals Balance,(tę zieloną), w kat 2 na str 58 , niestety w
      promocji jest seria do cery suchej,natomiast od 12 lutego , w kat 3 własnie ta
      seria jest w promocji - str 35 .
      Zrób sobie przyjemnośc i kup cała serię , nie żałuj kasy na tonik , i żel
      normalizujacy (odpowiednik mleczka) .
      • maat7 Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 30.01.07, 18:55
        Ale te kremy są normalizujące, czyli matujące, tak więc będę nadal w zaklętym
        kręgu matowienia w ciągu dnia, co skończy się mocnym przetłuszczeniem twarzy
        (wiem z doświadczenia), zaś jako przeciwzmarszkowy na noc jest jednak chyba za
        słaby, bo główne zadanie to znormalizować cerę (a moja pod tym względem jest
        niereformowalna - czy sięgam po kosmetyki z niskiej, średniej czy też wysokiej
        półki efekt zawsze ten sam - po 2 godzinach MUSZĘ zetrzeć połysk z buzisad A
        może Oriflame ma jeszcze jakieś inne fajne kosmetyki (na pewno ma smile ale chodzi
        mi o takie, które nadawałyby się dla cer dojrzałych i mieszanych jak moja?!?
        • albicilla Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 30.01.07, 21:25
          Czy stosowałaś tę serię?
        • ola_mm Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 30.01.07, 22:58
          maat7
          • maat7 Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 31.01.07, 10:35
            Dzięki Wam serdeczne za radysmile Serii Optimals Balance nie próbowałam, ale
            zajrzałam do katalogu i prawdę mówiąc boję się, że będzie tak jak zawsze - ja
            próbuję skórę zmatowić, a gruczoły oszaleją i "wydalą" cały nadmiar na
            zewnątrz. Dlatego też chyba przetestuję na własnej skórze smile aloesowy lub
            Skinindividual i Optimals Sensitiv - po kolei.
            A swoją drogą trochę żałuję, że opisy w katalogach są tak mało precyzyjne -
            prawie, prawie chciałam skusić się na Royal, ale doczytałam się na stronce
            internetowej, że właśnie dla skóry suchej (takową to może ja i będę miała jak
            skończę 70-tkę i z lekka uschnę ;D Póki co trzymam się i walczę z
            uporczywym "poceniem" twarzy.
            Jeszcze raz serdeczne dzięki - podzielę się wrażeniami jak wypróbuję któryś z
            powyższych kremików smile
            • justa_79 Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 31.01.07, 10:56
              radziłabym Ci poprosić konsultantkę o próbki wszystkich serii, o których tu
              mówimy i sama się przekonasz, czy Ci pasują.
              • maat7 Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 31.01.07, 11:59
                Tak też chcę uczynić, choć próbka to jest za mało, aby przekonać się o
                skuteczności lub wrażliwości na kosmetyk - moja skóra reaguje dopiero po 3 - 4
                aplikacjach. Ale jest jeszcze 1 furtka, zgodnie z uzyskaną informacją od mojej
                konsultantki, iż gdyby coś złego się działo, albo krem by nie służył, to można
                produkt zwrócić (naturalnie przy minimalnym zużyciu).
                Natomiast nie do końca ufam mojej konsultantce, gdyż zachwala wszystkie kremy,
                o żadnym nic konkretnego nie chce, albo też nie umie, powiedzieć. Taka dygresja
                na uboczu - jak kobieta jest zadbana i wypielęgnowana to łatwiej uwierzyć i się
                skusić. Moja konsultantka do tych kobiet nie należy - jest super sympatyczna,
                ale wyglądem nie pozwala uwierzyć, że kosmetyki Ori, które jak mówi tylko
                stosuje, są super skuteczne sad
                Wiem, że to niegrzecznie tak mówić o innych, ale bycie konsultantką to trochę
                tak, jak fryzjerka, która ma nam doradzić kolor czy fryzurę, a sama ma na gowie
                jeden wielki i tłusty bałagan.
                • justa_79 Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 31.01.07, 12:19
                  zgadzam się, osoba, która działa w branży kosmetycznej, powinna być zadbana. ja
                  też patrzę na fryzury fryzjerek... ale o dziwo są takie, których włosy nie
                  zachwycają, a potrafią zrobić na głowie klientki dokładnie to, co sobie
                  wymarzyła.
                  • jolunia01 Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 31.01.07, 15:28
                    No, te fryzjerki pewnie korzystają z usług koleżanek, bo samemu to trudno
                    zrobić coś konkretnego na własnej głowie.
                    A co do zasadniczej kwestii - macie rację: konsultantka powinna świadczyć o
                    sprzedawanych kosmetykach i mieć wiedzę na ich temat. Wiem z doświadczenia, że
                    nie sprzedaję praktycznie lakierów do paznokci, bo sama nie maluję (uczulam się
                    na wszystkie) i mimo iż mam zadbane to jednak klientki patrzą na łapki i nie
                    zamawiają.
                    • yagiennka Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 04.02.07, 16:09
                      Ja tez mam taką konsultantke smile Może nie jest zaniedbana, ale za bardzo pojęcia
                      nie ma o kosmetykach które sprzedaje, a sprzedaje je już ho ho albo dłużej,
                      mogłaby się w końcu dokształcić wink Ale może niektórych możliwości to po prostu
                      przekracza. Generalnie ja sie lepiej orientuję co i jak po przeczytaniu katalogu
                      niż ona. Ostatnio próbowała mi wciskac mleczko do demakijazu twarzy mimo że
                      wyraźnie prosiłam że potrzebuje do demakijażu oczu i mleczko zwykłe się nie
                      nadaje - szczypie w oczy i podrażnia. Nie trafiało smile) Dla niej mleczko to
                      mleczko wink Zmywa wsio. Podobnie z kremami, ja prosze o taki do cery mieszanej a
                      ona mi wciska jakiś do suchej twierdząc że "jest świetny", może i tak ale nie
                      dla mnie.
                      Co do kremu dla 40 latki do cery mieszanej - tez taką mam tylko może aż tak
                      bardzo mi się nie przetłuszcza, mi pasuje i Royal Velvet, no i nie mam jeszcze
                      40 lat. Może wypróbuj Time Prevent, nie jest do mieszanej a zawiera jakies
                      matujace mikroperełki, może bedzie akuracik.

                      • morwa23 Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 18.04.07, 20:02
                        podciągam w imieniu swoim 33l i siostry 41l, pozdrawiam
                        m
                        • martelinka Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 18.04.07, 22:06
                          proponuje Ecollagen - moze byc i dla Ciebie i dla siostry - pamiętaj ze jako kuracja, czyli jeden słoiczek kremiku. Co jest jeszcze dosc istotne - zawsze takie kremy lepiej działają w parze smile pozdrawiam
                          • maat7 Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 19.04.07, 10:43
                            A ja zrobiłam tak: na noc dobry przeciwzmarszkowy i odżywczy (mam już zakupiony
                            Ecollagen, ale wykańczam La Roche Redermic, który mnie głęboko rozczarował),
                            natomiast na dzień przy mojej skórze mieszanej i skłonnej do podrażnień i
                            błyszczeń aplikuję sobie Fluid Oriflame Radiance rozświetlający - jest
                            rewelacyjny!!! Fakt, że ze zmarszczkami nie walczy, ale wystarczy iż będzie to
                            czynił krem na noc, poza tym dostałam od Konsultantki próbkę Skinindividual na
                            dzień - jeszcze nie testowałam). Problem skonsultowałam również z kosmetyczką,
                            która potwierdziła, iż jako 40-tka z dobrze zadbaną skórą (tak, tak to o
                            mnie smile mogę tak robić jak dotychczas, tym bardziej że jak będę matowić skórę
                            to wyprodukuje ona więcej sebum, więc wystarczy ją dobrze nawilżyć, aby była
                            jędrna, gładka i promienna. Tak więc gorąco i serdecznie mogę ten fluid polecić
                            (prócz cudownego owocowego zapachu potrafi także bardzo dobrze nawilżyć i nie
                            podrażnia skóry). Kremu nie próbowałam, ale na ogół kremy są cięższe więc
                            jestem przy nich ostrożna. Teraz w promocji zakupiłam następny Fluid i będę na
                            całe lato wyposażona. A jak przyjdzie jesień i zima to może sięgnę po kremik na
                            dzień Ecolagen - ale poczekam na opinie czy nie jest zbytnio obciążający.
                            • justa_79 Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 19.04.07, 11:03
                              a dlaczego Redermic Cię rozczarował? miałam próbkę tego do cery mieszanej i był
                              super.
                              • maat7 Re: Krem na dzień dla 40-tki ??? 19.04.07, 15:36
                                Powody są 2:
                                1. nie matuje, ale tego nie robi żaden krem sad ot taką szaloną mam buzię
                                2. pozostawia na skórze lepką powłokę (w składzie ma silikon, który ma
                                wygładzać i rozpromieniać cerę). Zaczęłam go stosować na noc, ale nie widzę ani
                                rezultatów wygładzających, ani nie mam skóry promiennie rozjaśnionej przez
                                zawartą w nim Witaminkę C.
                                Generalnie krem dobrze nawilża, ładnie pachnie i nic poza i ponad to. A
                                kosztuje niemałe pieniądze, tak więc jestem nim głęboko rozczarowana, bo La
                                Rocha bardzo lubię ze względu na swoją kapryśną skórę. Ale ten produkt im się
                                nie udał - przynajmniej tak ja jako użytkownik sądzę. Mam też ich krem pod
                                oczy, ale dostrzegam nowe zmarszczki wokół oczu surprised Dam mu jeszcze szansę bo mi
                                nie podrażnia spojówek i poobserwuję czy się z tym "nowym nabytkiem" rozprawi.
                                Poza tym muszę zaakceptować fakt, że skóra 40-latki jest już pomarszczona i
                                czas nieubłaganie będzie się na niej odznaczał sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja