Sponsor-dobry czy zły...

20.03.07, 16:24
Ostatnio Oriflamewroclaw zaproponowała mi swoją pomoc, jeżeli chodzi o rozwój
jako konsultantka. Poświęciła mi dużo czasu i od 3 dni rozmawiamy codziennie.
Podeszła do moich problemów bardzo rzeczowo za co jej bardzo dziękuję. W
każdym razie wywiązała się rozmowa na temat sponsorów. W moim przypadku
sponsorka, która jest moją koleżanką i sama niewiele działa, nie pomaga mi,
bo po prostu się w to specjalnie nie angażuje i także inne osoby mające mnie
w grupie w ogóle się mną nie interesują i nie pomagają mi w rozwoju przez co
straciłam motywację i stoję od samego początku w punkcie 0. Jak to jest z
Waszymi sponsorami, zajmują się Wami, pomagają? Czy musicie sobie radzić
same? Ludzie z grupy Oriflamewroclaw to szczęściarze, też chciałabym, żeby
ktoś popychał mnie do przodu w chwilach zwątpienia.
    • albicilla Re: Sponsor-dobry czy zły... 20.03.07, 16:39
      Ja mam świetnego sponsora i bardzo jestem mu wdzieczna za to ,ze widział we
      mnie potencjalną liderkę .Ja osobiście staram sie pomagac każdemu w gryupie kto
      tej pomocy oczekuje , często jednak zdarza sie,ze osoby nadwrażliwe na swoim
      punkcie , zamiast powiedziec otwarcie - słuchaj ja chce sama i nie potrzebuje
      Twojego zainteresowania , uważają ,ze się wtykam w ich sprawy.Cóż wówczas sie
      wycofuję , bo nic na siłę.To tak w skrócie bo o sponsorach i sponsorowanych
      możnaby długo , oj długo rozprawiać.
      Z doswiadczenia jednak mogę powiedziec tyle ,że osoby współpracujące awansują,
      rozwijają się .
      Ja zawsze uwazam ,ze jeśli mój sponsor nie jest zainteresowany choćby
      najmniejsza pomoca to jest jego sponsor , jest lider grupy, jest dyrektor grupy
      i do nich trzeba sie zwracac z problemami , od tego sa.Powiem jeszcze tyle ,ze
      dlatego został stworzony Salonik Sponsorów , aby tam można było znależć
      gwarantowanych sponsorów , osoby za które ręczymy.
    • scool Re: Sponsor-dobry czy zły... 20.03.07, 18:12
      azi666 napisała:
      > straciłam motywację i stoję od samego początku w punkcie 0

      Ideą rozwoju w Ori jest praca w grupie a więc wszelka pomoc, korzystają wszyscy.
      Moja rada - zgłoś sie do lidera-dyrektora, przedstaw swoje oczekiwania, co
      zamierzasz, swoje pomysły, co do tej pory przedsięwzięłaś, z jakich narzędzi
      korzystasz i będzie OK. Nie sugeruj się - "chcieć to móc" a raczej chcieć to
      zrobić. smile
    • justa_79 Re: Sponsor-dobry czy zły... 21.03.07, 09:56
      ja mam świetną sponsorkę, jak i dyrektora grupy, którzy od początku się mną
      zajęli i w każdej chwili mogę liczyć na ich pomoc.

      ale Ty również masz możliwość pierwsza zwrócić się o pomoc do swojego lidera,
      dyrektora - ich namiary masz na każdej fakturze.

      wiem też jednak, że niektórzy zapisują się u zupełnie przypadkowych osób, od
      których nie dostają żadnej pomocy - wiem, bo bardzo często takie osoby zwracają
      się do mnie o pomoc, nie wiedząc nawet podstawowych rzeczy.
    • zorina Re: Sponsor-dobry czy zły... 21.03.07, 21:55
      Ja miałam na początku podobną sytuację jak ty. Osoba, która zainteresowała mnie
      Oriflame, niewiele sama robiła, a własciwie liczyła na to, że ja się tym zajmę
      zamiast niej. Podawała mi katalogi, przekazywała zamówienia i to wszystko. NIC
      mi nie tłumaczyła, a 7 lat temu niewiele osób wiedziało co to internet tongue_out. Sama
      studiowałam faktury, cenniki, biuletyny, kupowałam wszystko co można było
      kupić, żeby zobaczyć, poczytać itp. Wtedy jeszcze nie byłam oficjalnie
      konsultantką, ale zamawiałam na konto tamtej, więc miałam ceny hurtowe. Premie
      i rabaty wtedy przychodziły pocztą na adres domowy, więc moją pierwszą premię
      dostała tamta osoba ( cale 9 zł po odliczeniu kosztów poczty Polskiej big_grin). W
      końcu sama zaczęłam odbierać paczki bezposrednio jej sponsorki i dyrektorki
      zarazem, "żeby było szybciej". Zaczęłam się dopytywać o rózne sprawy, i wkońcu
      postanowiłam sama się wpisać. Osoba, która zachęciła mnie do Ori nie została
      nawet moim sponsorem, bo sama już od dłużeszego czasu nic nie robiła. Wpisałam
      się u tej dyrektorki, zaczęłam chodzić na spotkania, sama inicjowałam wiele
      spotkań i jeżdziłam na szkolenia do oddalonego o ok 100km oddziału. Potem
      poznałam dyrektora diamentowego w mojej linii i znowu to ja za nim "łaziłam",
      dzwoniłam, pytałam, "wpraszałam się" na spotkania...
      Po jakimś czasie, to co robiła moja dyrektorka przestało mi wystarczać,
      zaczęłam sama organizoweać akcje promocyjne, spotkania kosmetyczne dla klientów
      a potem dla swoich konsultantów. Uczyłam się na swoich błędach i pewnie dlatego
      nie po 2 latach ,ale dopiero po 5 zostałam Dyrektorem Klubu oriflame.
      Teraz mam sporą grupę konsultantów, i czasem chętnie bym komuś pomogła, ale nie
      ma komu. Pewnie się zdziwisz, ale wiele osób woli aby je zostawić w spokoju.
      Jeśli ktoś chce, zawsze chętnie służę radą, pomocą, materiałami. Czasami
      wystarczy tylko zadzwonić i zapytać, poprosić o spotkanie i pomoc.
      Ty jestes jedna i masz conajmniej 3 osoby w pierwszej kolejności do pomocy:
      sponsora, który jak już wiemy nie pomoże, lidera i dyrektora. Zadzwon do
      dyrektora i zapytaj o twoją linię sponsorską- zapytaj kto jeszcze jest "po
      drodze" - często te osoby nawet nie wiedzą, że chciałabyć robić coś więcej.
      Dyrektorzy zazwyczaj mają ok 300-600 konsultantów w grupie, więc
      trudniej "wyłapać" komu potrzebna jest w danej chwili pomoc, ale na każdy
      sygnał z twojej strony napewno się ucieszą i pomogą.

      Powodzenia. Pamiętaj, że to co osiągniesz w Oriflame, zależy przede wszystkim
      od ciebie.

      No to się nagadałam tongue_out
    • 1szylider Dobry sponsor... 23.03.07, 01:49
      Ta nazwa jest jednak niezbyt szczesliwa...
      Bo gdy składam propozycje kobiecie,że zostane jej sponsorem, to gotowa dac mi
      po facjacie.
      smile)

      Wołabym nazwe np przewodnik, wprowadzajacy, promootr...


      A teraz dobry sponsor to taki, który zainteresuje sie tym aby adepta wprowadzic
      w arkana naszej działanosci.

      Czesto jednak sam bezpośredni sponsor nie ma ani wiedzy ani doswiadczenia , bo
      sam wszedł 2tygodnie temu.

      No ale przeciez ZAWSZE on tez ma sponsora, który juz pewnie staz w Klubie ma
      chocby i o tydień dłuzszy.

      Oczywiscie jest Lider, jest Dyrektor, a ci gdy juz przykleja sie do człowieka,
      to tylko po aby został on Liderem, Dyrektorem...

      Warto ich posłuchac, bo przeciez oni wiedza juz jak sie zostaje Liderem.


      Są oczywiscie KOnsultanci, którzy potzrebuja rad i słuchaja ich i osiagaja
      swietne wyniki.

      Sa tacy co NIE słuchaja i... osiagaja swietne wyniki.

      Ale sa i tacy co nie słuchaja i niczego nie osiagaja, ale... w zamian mocno
      narzekaja: na Sponsora, ja Lidera, na Dyrektora, na firme...


      Dla mnie dobry Sponsor, to taki co trenuje pokazuje.

      A Dyrektor to taki, którego nie widac.

      Bo przeciez zarzadzanie i lidership jest taka sztuka jak malowanie np obrazu
      czy pisanie powiesci, w której najbardziej przeszkadza to gdy wysiłek jest
      widoczny.
    • oriflamewroclaw Re: Sponsor-dobry czy zły... 26.03.07, 07:23
      dziekuje bardzo za te mile i cieple slowasmile bardzo cieszy mnie to iz moglam Ci
      choc odrobinke pomoc, udzielic kilku rad orad podac kilka informacji. Uwierz mi
      takie rozmowy motywuja i daja bardzo duzo. Ja wiem jedno- mam PRZEwspanialego
      sponsora ktorego nigdy i za zadne skarby bym nie zamienila- to dzieki niemu
      tutaj jestem, to dzieki jego cierpliwosci w stosunku do mnie osiagam to co
      osiagam a uwierz mi 15% w 8 miesiecy to nie jest chyba zly wynik- gdyby nie
      jego wsparcie i wiara w moje mozliwosci(ja sama w siebie nigdy nie wierzylam i
      nie wierze) tego by nie bylo. Wiem ze zarazil mnie swoja PASJA do oriflame i za
      to mu bardzo serdecznie dziekuje. Ja nie umiem robic nic co nie przynosi mi
      jakich kolwiek korzysci i satysfakcji- a tutaj lacze wszystko, radosc pasje
      chec pomocy innym oraz samosprawdzenie siesmile dziekuje mojemu sponsorowi ze
      uwierzyl we mnie i pomogl i nadal pomaga osiagnac nasz wspolny sukces. Zycze Ci
      -abys miala to szczescie i trafila na takiego sponsora- bo taki sponsor to
      prawdziwy skarbsmile
      Chcesz zacząć współpracę? Napisz do mnie.
      nr gg 3529482 lub na maila iza-wilk@wp.pl
    • marcela1985 Re: Sponsor-dobry czy zły... 26.03.07, 09:33
      dlatego ja zmieniłam sponsora i po 2 latach bycia w ori zrozumilam co to znaczy
      meic dobrego sponosra... zamówienia wzrosły i zadowloenei tez!!
      • 1szylider Mam baaaardzo złe zdanie o... 26.03.07, 16:22
        marcela1985 napisała:

        > dlatego ja zmieniłam sponsora i po 2 latach bycia w ori zrozumilam co to
        znaczy
        > meic dobrego sponosra... zamówienia wzrosły i zadowloenei tez!!



        O tych Konsultantach, co "zmieniaja" Sponsora.
        Chyba,że robia to legalnie po 6mcach karencji.

        A jeszcze gorsze zdanie mam o tych co sponsoruja owych zmieniaczy.

        Najczesciej wiaze sie to z łamaniem KODEKSU i uprawianiem NIEUCZCIWEJ
        konkurencji.


        Przypominam,że grozi to WYKLUCZENIEM z Klubu.
    • 1szylider Re: Mam baaaardzo złe zdanie o... 30.03.07, 01:02
      zorina napisała:


      >
      > Zapominasz jeszcze o jednej możliwości. Zmiana sponsora za zgodą sponsora,
      > lidera, dyrektora i całej linii w górę. Wystarczy kilka oświadczeń i nie
      > potrzebna jest żadna karencja.

      +++NIe ma takiej opcji. Było,ze online zarejestrowała mi sie nowa Konsultatka,
      co było calkiem bez sensu ze wzgledu na organizacje mojej grupy.

      Chciałem ja przeniesc tylko o jedno pokolenie nizej do mojej Liderki w miescie
      X, w którym obie mieszkały a ja miałem do obu 700km.

      Dostałem odpowiedx z Centrali,że nie lzja!

      Ze zasady sa równe dla wszystkich.

      I tyle.


      my.oriflame.pl/maciekwiercinski
      gg 1728585
      • zorina Re: Mam baaaardzo złe zdanie o... 30.03.07, 19:51
        Widocznie w tym wypadku nie lzja.
        Ja miałam trzy sytuacje i w jednej była zgoda bez problemu, w drugiej nie ma
        zgody i żadnej możliwości, a w trzeciej to już opisałam.
        Zgodę na taką zmianę muszą wyrazić wszyscy w danej linii i przepisanie nie może
        spowodować zmiany struktury, lidera czy lini sponsorskiej. Z tego co rozumiem w
        twoim przypadku była by zmiana lidera. Zreszta nie mnie się na ten temat
        wypowiadac. Ja zawsze każdą sytuację konsultuję z firmą.
    • 1szylider To jest zakazane 30.03.07, 14:51
      Warto wyprostowac całe zamieszanie zrobione przez zorine.
      Oto, co na ten temat mówi Oriflame:



      5. Sprzeczne z zasadami współpracy, stanowiące rażące naruszenie
      warunków niniejszego Regulaminu jest podejmowanie działań ukierunkowanych
      na przejmowanie Konsultantów wprowadzonych do Klubu Oriflame przez innych
      Konsultantów.

      6. Zabronione jest przenoszenie grup sponsorskich w ramach sieci
      sprzedaży, jak też podejmowanie innych działań, których celem jest takie
      przeniesienie.
    • zorina Re: Mam baaaardzo złe zdanie o... 30.03.07, 17:40
      Polecam zadzwonić do Centrali. Pani Jolanta Kicyła. To nie moje pokrętne
      sposoby tylko możliwości jakie daje firma.
      Nie ma możliwości, aby matka przepisała swoją grupę na córkę, ale mogą to
      zrobić tak jak opisałam powyżej. Tak mówi nowy kodeks, regulamin czy jak go tam
      nazwiesz i na to jest zgoda firmy.
    • 1szylider I niech zorina zrozumie wreszcie,ze... 02.04.07, 02:39
      Zarówno Lider jak i Dyrektor to tacy sami Konsultaci jak wszyscy inni.
      I nie maja praktycznie zadnych przywlejów.., moze poza odznaką.

      I ze Oriiflame dba o interesy zarówno Dyrektora Generalnego jak swieżo
      zasponsorowanej Konsultantki.

      I to wszystko sa tutuły wewnetrzne i tylko honorowe.

      A wychodzenie z tytułami na zewnatrz to po prostu obciach zakazany przez KODEKS
      ETYCZNY, o czym "Konsultatka w statusie Dyrektora" juz powinna wiedziec.

      "konsultantka w statusie ..."

      Buahahahahahha

      Ale siare se i nam robi ta dziewczyna...
      smile)


      Nie ma zadnego statusu Dyrektora!!!

      I zreszta nigdy nie było i nie powinno byc nigdy w przyszłosci...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja