A ja szukam kredki różowej nablyszczającej

03.12.07, 13:25
Coprawda nie na gwałt tylko na studniówkę, ale jest to o tyle pilne,
że już powiedziałam ,ze ją mam, po czym okazało się, że znajoma
konsultantka ma ale srebrną...sad
Tak więc szukam wszelkimi sposobami przynajmniej jedną sztukę. Mogę
ją odkupić lub wymienić na tą srebrną.
    • 1szylider Re: A ja szukam kredki różowej nablyszczającej 03.12.07, 13:29
      zorina napisała:

      > Coprawda nie na gwałt tylko na studniówkę, ale jest to o tyle pilne,
      > że już powiedziałam ,ze ją mam, po czym okazało się, że znajoma
      > konsultantka ma ale srebrną...sad
      > Tak więc szukam wszelkimi sposobami przynajmniej jedną sztukę. Mogę
      > ją odkupić lub wymienić na tą srebrną.


      A czy "konsultantka a statusie dyrektora" zna KODEKS i wie komu KOnsultantka
      moze sprzedawac?

      To moze wszystkowiedzaca i przemadrzala zorinka sie oduczy i doczyta..?
      smile)
      • fuegoo Re: A ja szukam kredki różowej nablyszczającej 05.12.07, 22:24
        i po co znowu te złośliwości?
        • 1szylider Re: A ja szukam kredki różowej nablyszczającej 05.12.07, 23:08
          fuegoo napisała:

          > i po co znowu te złośliwości?

          Bo Konsultant wg Kodeksu Etycznego może sprzedawać tylko KOŃCOWEMU ODBIORCY, gdy
          chce komuś sprzedać w celu odsprzedaży to powinien go ZASPONSOROWAĆ.

          Ja wiem,że czasem Konsultanci pożyczają sobie pojedyncze produkty, gdy są
          brakach i ktoś ma w zapasie i inny potrzebuje.

          No ale robienie giełdy to stanowcza przesada.

          Po zatem wynoszenie tytułów wewnętrznych na zewnątrz jest co najmniej niesmaczne
          i na pewno nieeleganckie. Szczególnie gdy ma dawać przewagę takiej samochwale
          nad innymi Konsultantami, to już jawne nadużycie.

          Zatem nie są to złośliwości ale upominanie osoby systematycznie łamiącej KODEKS
          u posługującej sie pomówieniami w celu osiągnięcia korzyści materialnych, wiec
          potwarcy o najniższych pobudkach.

          Ja nigdy nie zgodzę sie na łamanie reguł fair play a już na pewno nie zgodzę sie
          aby robiono to w mojej obecności i na dodatek publicznie.
          • justa_79 Re: A ja szukam kredki różowej nablyszczającej 05.12.07, 23:50
            a może konsultantka nie sprzedaje innej konsultantce, tylko
            ODSTĘPUJE po cenie hurtowej? jeśli uważasz, że to jest nie fair, to
            przyznaję się do złamania regulaminu poprzez kupienie od innej
            konsultantki kosmetyku, którego firma mi sprzedać nie chciała (bo
            był w brakach i więcej się nie pojawił).
            • 1szylider Re: A ja szukam kredki różowej nablyszczającej 06.12.07, 00:32
              justa_79 napisała:

              > a może konsultantka nie sprzedaje innej konsultantce, tylko
              > ODSTĘPUJE po cenie hurtowej? jeśli uważasz, że to jest nie fair, to
              > przyznaję się do złamania regulaminu poprzez kupienie od innej
              > konsultantki kosmetyku, którego firma mi sprzedać nie chciała (bo
              > był w brakach i więcej się nie pojawił).

              OK! Incydentalne to u Ciebie ale bez przesady nie róbmy giełdy ani jarmarku, bo
              już gruba przesada...

              Po zatem Klienta nie umrze gdy nie dostanie lub dostanie później.
              To nie krew ani inny lek ratujący życie lub zdrowie aby szukać przez ogłoszenia
              i całą Polskę robić raban...

              taki jarmark jest po prostu nieprofesjonalny

              ja bardzo niechętnie kupuję jakiś produkt gdy proszą mnie Konsultantki, bo
              przecież odbierałbym im PP ulegam ich urokowi i prośbom TYLKO w wyjątkowych
              przypadkach, gdy nie mogą same.
              • justa_79 Re: A ja szukam kredki różowej nablyszczającej 06.12.07, 00:34
                1szylider napisał:
                > Po zatem Klienta nie umrze gdy nie dostanie lub dostanie później.
                > To nie krew ani inny lek ratujący życie lub zdrowie aby szukać
                > przez ogłoszenia i całą Polskę robić raban...

                ech, nie rozumiesz kobiet wink
                • 1szylider Re: A ja szukam kredki różowej nablyszczającej 06.12.07, 00:41
                  justa_79 napisała:


                  > ech, nie rozumiesz kobiet wink

                  Rozumiem, rozumiem...

                  Spójrzcie NATO z szerokokątnego obiektywu.

                  Patrzcie na całość zapomnij teraz o szczegółach
              • justa_79 Re: A ja szukam kredki różowej nablyszczającej 06.12.07, 00:41
                poza tym, zgodnie z Twoją filozofią, należałoby się cieszyć, że
                klientka nie może być bez kosmetyków Oriflame i z ich powodu robi
                raban na całą Polskę wink

                jeszcze inna kwestia, że może nasze poszukiwania uwzględni firma w
                swoich działaniach - wróciły tak poszukiwane paletki cieni GG,
                wrócił zestaw lawendowy...
                • 1szylider Re: A ja szukam kredki różowej nablyszczającej 06.12.07, 01:31
                  justa_79 napisała:

                  > poza tym, zgodnie z Twoją filozofią, należałoby się cieszyć, że
                  > klientka nie może być bez kosmetyków Oriflame i z ich powodu robi
                  > raban na całą Polskę wink

                  To nie Klientka, ale Konsultantka ( w statusie dyrektora hihi jak mnie to
                  bawismile), a to już obciach, bo Klientce wolno oczywiście.

                  >
                  > jeszcze inna kwestia, że może nasze poszukiwania uwzględni firma w
                  > swoich działaniach - wróciły tak poszukiwane paletki cieni GG,
                  > wrócił zestaw lawendowy...

                  I co myslisz,że oni nie maja innych zajec jak sledzic po wszystkich forach co
                  pisza nt jakiego produktu???

                  NIe uważasz,że lepszym pomysłem jest mailowanie bezposrednio do centrali przez
                  Konsultantki?

                  gdy powie to sam Macius lub Justynka to bedzie dla nich odosbnione zdanie, ale
                  gdy dostana tysiac albo choby 500 maili w tej samej sprawie to juz sie tym zajma
                  lub przynajmniej wydadza jakis komunikat...

                  Ale czesto błądzimy...
                  Wiele lat temu wszyscy pod wpływem jakiejś firmy( która NB może już nie
                  istnieć)domagali sie płynow do higieny intymnej...

                  A gdy wszedł do oferty wcale mimo swoje świetnej znacznie lepszej niz u
                  konkurencji jakości ( u nas testowane klinicznie) wcale nie okazał sie taaaakim
                  hitem jak zapowiadali wszyscy jego fani.
                  Owszem sprzedaje sie dobrze, bo widac po serii,że utrzymuje sie.

                  Podobnie pamietam od wielu lat wiele osób domagało sie pasty do zebów.

                  Dyr Zieba cierpliwie tłumaczył dlaczego jej dluugo nie bedzie i dlaczego
                  oriflame była w tych czasach sceptyczna wobec pomysłu.

                  No i mamy te wymarzona pastę. Ja ja kupuje i używam zgodnie ze starym
                  amwayowskim hasłem kupuj u siebie. czy jest on az taaakim hitem sprzedaży???


                  natomiast wiele produktów jest utrzymywanych dla wizerunku, bo jakże szanująca
                  sie firma może czegoś nie mieć w ofercie...

                  Na tej zasadzie np moja siostra (posrednik nieruchomosci) przyjęła do oferty
                  jakis pałac za grube miliony- jak to działa na PT Klientów- ona handluje
                  pałacami, a gdyby udało sie jej o sprzedać, to wpadnie jej min pól miliona
                  prowizji, co tez jest nie do pogardzenia...
Pełna wersja