In Vitro z komórka anonimowej kobiety

IP: 212.69.73.* 06.01.04, 13:41
Zwracam sie tu do kobiet które urodziły juz dziecko, a mianowiecie zostały
zapłodnione komórka anonimowej kobiety. Po wizycie u dr Rokickiego w
Warszawie usłyszałam włsnie jedyne to wyjscie że mogę jedynie w ten sposób
urodzic dziecko, ale cały czas bije się z tą myśla ze tak naprawde to nie
bedzie moje dziecko tylko tej osoby "x" i mojego męża. Bo tak naprawde to
dzicko nie bedzie do mnie podobne, nie bedzie miało moich cech, jedynie co,
to odziedziczy po meżu.
Czy też miałyście takie myśli przed zapłodnieniem invitro ? czy gdy jest się
w ciąży to te wszystkie pytania znikają ? proszę o pomoc osoby które już
maja dziecko zapłodnione tą metodą.

Pozdrawiam
    • Gość: tosia4 Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: *.przezmierowo.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 15:39
      Musiałabyś zajrzeć na bociana , tam jest watek na ten temat. Sama jestem po
      nieudanym invitro. Bardzo źle przebiegła stymulacja - tylko 3 pęcherzyki i
      możliwe ,że kiedys też będe musiała skorzystać z dawczyni, więc już o tym
      rozmyślałam. To dziecko , które będziesz nosić , nie będzie pani x , tylko
      Twoje i Twojego męża. Bez Ciebie się nie narodzi. Czy to ,że nie bedzie podobne
      fizycznie do Ciebie ma jakiekolwiek znaczenie ? dla mnie nie .Bo
      najważniejsze ,że będzie. Możliwe jest też pobranie komórki od Twojej
      siostry ,albo przyjaciółki. Ja mam siostrę ,ale wolałabym anonimową
      dawczynię.Wydaje mi się to "zdrowsze psychicznie".Zuza
      • Gość: kathrin78 Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.04, 15:43
        W większości klinik nie dopuszcza się jednak do podawania zarodków od dawczyń z
        kręgu rodziny - wymagana jest tu anonimowość.
      • Gość: emerka Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: 212.69.73.* 06.01.04, 18:48
        Zuzo na bocianie jestem stałym bywalcem, ale jeszcze nie trafiłam na osobę
        któraby była zapłodniona in vitro komórka Pani "x" kazdy ma inny problem, wiec
        dlatego pytam wrost czy są takie osoby które miały podobny problem, czyli ta
        anonimowa komórka. A jeżeli chodzi o siostre to też już wole anonimową
        dawczynię. Pierwsza rzeczą jaką lekarz zaoferował mi na spotkaniu to komórka od
        siostry lub kogoś z rodziny.

        Pozdrawiam
        • Gość: tosia4 Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: *.przezmierowo.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 19:31
          "Olivia
          Członek Stowarzyszenia
          --------------------------------------------------------------------------------

          Leczyłam się wszędzie w Polsce żartowałam
          Leczyłam się w 2 ośrodkach w Polsce ale moim szczęśliwym okazał się Gdańsk i
          moja Invicta. Dawczynię szukał mi lekarz, a raczej czekaliśmy na nią oboje
          Grupa krwi dawczyni nie ma specjalnego znaczenia pod warunkiem że te czynnki rh
          powinny się zgadzać , ze względu na konflikt. Mój mały ma gr krwi całkiem inną
          niż ja czy mąż. My mamy 0 a mały ma B Co do czekania na dawcę to tylko kwestia
          trochę szczęścia, że trafi się na kogoś z serduchem jak niebo
          Osobiście nie chciałabym wiedzieć kto był dawcą, ale to sprawa indywidualna
          Powodzenia moje drogie i mam nadzieję że uda się Wam na waszych jajeczkach
          BUZIOLE WIELKIE jak coś pytajcie, jestem do dyspozycji "

          A wszystko to znajdziesz w wątku "Dawczyni komórek i ich ICSI" str. 9 Zuza
          • bubulu Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety 06.01.04, 19:40
            Nie wiem jak jest w Polsce, ale w Wielkiej Brytanii kobiety ktore oddaja kom
            jajowa, dostaja za to kase lub jedno podejscie invitro za darmo...
            co znaczy ze dawcy nie powinno byc trudno znalesc
            sama chcialam byc dawca, ale niestety jest limit wieku...
            niestety dla mnie ale mysle ze dobrze dla przyszlych mam, bo jednak po 35 roku
            zycia jakosc kom moze byc nienajlepsza sad

            pozdrawiam,
            Ola
            • Gość: emerka Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: 212.69.73.* 07.01.04, 09:24
              w Polsce kobiety które daja komórkę to też dostają pieniądze i lekarz w Invi
              Medzie mówił że nie ma broblemu z komorkami od anonimowych dawczyń bo nie ma
              aż tyle chętnych. Jak byłam u niego pod koniec grudnia to proponował mi juz
              zapłodnienie od stycznia i powiedział ze mie na najmniejszego problemu i
              mozemy to powtarzać co miesiąc, tylko jedno pytanie"kasa" jednorazowe
              zapłodnienie z komórką od anonimowej dawczyni + badania wszystkie męża i
              lekarstwa dla mnie to koszt 7 000 zł, kolejne zapłodnienia są tańsze bo
              odchodzą badania męża i komórką jest tańsza, im więcej zapłodnien tym taniej.
              Pozdrawiam
          • Gość: Gr Krwi jest ważna Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 13:52
            Zgodność pod względem gr krwi to jedna z podstawowych zasad doboru dawcy kom.
            jajowej lub nasienia względem biorcy.
            Chyba, że przyszłym rodzicom nie zależy na tym jak odpowiedzą na pytanie
            dziecka które o dziedziczeniu gr krwi dowie się w podstawówce.
    • dominigag1 Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety 07.01.04, 12:53
      Jeśli faktycznie jest to jedyna szansa i jest taka możliwość, decyduj się. To
      dziecko będzie tylko Wasze, bez względu na to, że połowa genów będzie z
      zewnątrz. A że nie będzie podobne? Cóż, tak to już sprytnie natura uknuła, że
      maluszki rzadko kiedy są podone do mamuś: 90% to skóra zdjęta z tatusia. Moje
      dziecko nie ma nic ze mnie, cały mój mąż, nawet płeć po nim odziedziczyło. A
      jak już będziesz w ciąży i poczujesz pierwsze kopniaki dzidziusia, a potem
      przytulisz takiego bezbronnego oseska, nie będziesz mieć wątpliwości: TO
      BĘDZIE TWOJE DZIECKO. Odwagi i powodzenia, warto walczyć. I pozdrownienia dla
      Dr Rokickiego smile) - zawdzięczam mu najwspanialsze 9 mies. mojego życia.
      • Gość: emerka Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: 212.69.73.* 07.01.04, 13:27
        Bardzo Ci dziekuję za list, przyznam Ci się, że się popłakałam jak go
        czytałam, masz rację gdy maluszek się urodzi to faktycznie wszystko minie, ale
        wiesz nikt mi jeszcze tego tak nie opisał i czasami trzeba dostać "kopniaka"
        zeby zrozumieć. Jeszcze raz bardzo Ci dziekuje.

        Pozdrawiam
        Monika
        • dominigag1 Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety 08.01.04, 17:35
          Monisiu, szalenie się cieszę, że Cię trochę podbudowałam. Fakt, macierzyństwo
          adopcyjne nie jest "drugiej kategorii", ale ja wychodzę z założenia, że jeśli
          jest iskierka nadzieji na ciążę, to trzeba walczyć. Jak już będziesz w
          odmiennym stanie zrozumiesz dlaczego, tego nie da się z niczym porównać! A że
          się uda, jestem pewna, kwestia czasu. Po prostu wierzę w "zaciążające"
          właściwości dra Rokickiego (ja zaszłam w ciążę już następnego dnia po
          pierwszej wizycie: chyba tam panują jakieś pozytywne energie smile) ). Jeśli
          tylko mogłabym Ci doradzić: zachowajcie informację o sposobie poczęcia Waszego
          dziecka dla siebie: w Polsce to wciąż jest nowość i ktoś mógłby Wam powiedzieć
          coś przykrego, a co gorsze po latach ktoś "życzliwy" mógłby oznajmić to w
          najmniej pożądanym momencie Waszemu dziecku sad Tylko tyle... Życzę szybkiego
          sukcesu z całego serca i będę trzymać kciuki. Jak już się uda, pochwal się na
          forum... Powodzenia i bądź dobrej myśli !
          • Gość: emerka Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: 212.69.73.* 09.01.04, 11:48
            wiem o tym ze nie nalezy sie chwalic ze to jeest dziecko poczeto droga in
            vitro, moze my młodzi innaczej na to patrzymy bo wiemy jak jest cieżko zajsc w
            ciąże ale nasze babcie, ciocie to co innego. Juz ustalilismy z mężem ze to
            bedzie nasz mała tajemnica i nikt z rodziny sie o tym nie dowie bo i po co.
            Jak tylko mi sie uda to powiem to całemu światu że mam pieknego bobaska i
            dziekuje za miłe słowa smile
      • Gość: majeczka Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 20:51
        Cóż, tak to już sprytnie natura uknuła, że
        > maluszki rzadko kiedy są podone do mamuś: 90% to skóra zdjęta z tatusia.

        Nawet robiono badania, które to potwierdzają, a psychologowie ewolucyjni
        twierdzą, że to mechanizm przeciwdzialajacy odrzuceniu dzieci przez ojców oraz
        potwierdzający ojcostwo, którego przecież panowie nigdy nie moga byc pewni smile
        • dominigag1 Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety 09.01.04, 18:32
          Dokładnie tak, matka natura idzie kobietom z pomocą: nasze pramatki nie miały
          dostępu do badań genetycznych, a musiały jakoś sobie tego chłopa przekonać. A
          nam pozostał taki śmieszny atawizm.
    • Gość: A Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 10:03
      W których ośrodkach w Warszawie można to wykonać?
      • agni71 Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety 11.01.04, 13:37
        Gość portalu: A napisał(a):

        > W których ośrodkach w Warszawie można to wykonać?

        na pewno robia to w nOvum, bo sama bylam dawczynia komorki. Jednak nie bylo to
        w zaden sposob planowane (a przynajmniej nie ze mna - po prostu, kiedy okazalo
        sie, ze mam dosyc duzo komorek, lekarz zapytal czy zgodzilabym sie jedna
        anonimowo i nieodplatnie oddac) czy koordynowane pod wzgl. wyrownania mojego
        cyklu z cyklem biorczyni.

        Najlepiej zapytac o taka mozliwosc na miejscu - to bylo jednak w 2001 roku, byc
        moze cos sie zmienilo.

        aga
    • Gość: Ewa Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.04, 12:41
      Jak będziesz nosić dziecko pod sercem i je urodzisz będziesz je kochać całym
      sercem a ono Ciebie, nie stresuj się, życzę powodzenia. To na pewno będzie
      wasze dziecko chociażby z punktu widzenia prawa.
    • Gość: asia Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: *.246.90.146.tisdip.tiscali.de 11.01.04, 13:14
      Droga Emerko. Nasza sytuacja jest podobna do waszej z tym, ze odwrotna- za
      tydzien urodzi sie nasz Maluszek poczety ze spermy anonimowego dawcy. Jest to
      nasze i tylko nasze wytesknione malenstwo. Juz nie mozemy sie na nie doczekac.
      Powodzenia.
      • Gość: emerka Re: In Vitro z komórka anonimowej kobiety IP: 212.69.73.* 12.01.04, 17:46
        Asiu za którym razem wam się udało ? wiem że za pierwszym in vitro nie ma
        gwarancji że sie bedzie w ciąży, a Tobie jak to się udało za którym
        podejściem ?

        A co do oddania własnych komórek bo któraś z osób się pytała to kliniki są
        zawsze chętne, wystarczy wejść na stronę bociana i wszystkiego się dowiesz
        gdzie w Warszawie można podać się zabiegowi.
        www.nasz-bocian.pl/
Pełna wersja