Dodaj do ulubionych

Azoospermia i co wtedy zrobiliscie?

IP: *.zapora / 217.96.25.* 07.01.04, 19:23
Witam,
kilka dni temu wyniki badan mojego nasienia obejrzal androlog. Z uwagi na
calkowity brak chlopaczkow smile rozpoznal azoospermie. (Prawde mowiac parszywe
uczucie. Czulem sie jakbym oberwal piescia w zaladek i to kilka razy).
Przedstawil mi kolejne kroki: ponowne badanie nasienia, USG, hormony, biopsja
jader, ble ble ble... Co by sie nie dzialo, zaplodnienie mozliwe tylko ze
wspomaganiem - ICSI (juz sobie poczytalem, co to takiego).
W zwiazku z tym pytania:
- jak to sie toczy (toczylo) w Waszych przypadkach?
- czy moze stal sie cud i po jakims leczeniu farmakologicznym chlopaczkowie
sie pojawili? (Tak tylko pytam, nadzieja umiera ostatnia)
- czy jezeli jest to jakis problem z droznoscia nasieniowodow, to czy leczy
sie to chirurgicznie?
- czy udalo sie jednak pobrac chlopaczkow z jader i uzyc ich do ICSI?
- No dobra, teraz dla mnie najtrudniejsze: zalozmy ze jednak mam pecha i
moich chlopaczkow nie da rady wyluskac. Jak bardzo jest to prawdopodobne?
Skad wzieliscie innego dawce? Bank spermy? Prosba o pomoc do kogos zaufanego
o zapelnienie pojemniczka? Sorry za tak intymne pytanie, ale zrozumcie -
jestem w niezlym stresie.
Pozdrawiam.
--
facet
Obserwuj wątek
    • Gość: Paola Re: Azoospermia i co wtedy zrobiliscie? IP: 82.139.13.* 07.01.04, 19:36
      Wiesz po pierwsze się nie załamuj....bo z pewnością jest wielu mężczyzn z
      takim wynikiem. Mój mąż też ma nienajlepsze wyniki ale nie o tym chcę mówić.
      Chodzi o to, że to badanie usg który zalecił Ci androlog mogłoby wskazać na
      przyczynę. Mojej koleżanki mąż też miał tak złe wyniki i okazało się że ma
      gdzieś jakiegoś żylaka, który przeszkadzał w wydostawaniu się chłopaczków.
      Operowali mu tego żylaka i po kilku miesiącach zapłodnił swoją żonę! Dziś mają
      śliczną prawie 5 letnią córeczkę Karolinkę. Czekali na nią 9 lat, tylko
      dlatego, że żaden baran (lekarz) nie wpadł na pomysł, że może to być żylak.
      Wiem w końcu lekarz to tylko człowiek. Więc się nie załamuj poczytaj np na
      bocianie ilu facetów ma podobny problem. Tam jest nawet specjalna strona dla
      facetów mających problem z plemniczkami.
      Pozdrawiam
    • Gość: max Re: Azoospermia i co wtedy zrobiliscie? IP: 62.181.160.* 07.01.04, 20:59
      potwierdzam to co powiedzialy dziewczyny. wynik mojego meza (azoospermia)
      zaskoczyl nas kilka m-cy temu. droga jest tylko jedna: hormony (jesli FSH
      niskie to wchodzi w gre leczenie farmakologiczne, jesli wysokie to prawie bez
      szans). Poza tym obowiazkowo biopsja, napisz skad jestes to ktos na pewno
      doradzi gdzie zrobic biopsje bez lezenia tydzien w szpitalusmile. jesli sa
      plemniki to zamrozic i dalej icsi, jesli nie ma to trzeba szukac innej drogi,
      powodzenia. polecam www.nasz-bocian.pl podforum Plemniki, tam znajdziesz
      praktycznie wszystkie info
    • akcept3 Re: Azoospermia i co wtedy zrobiliscie? 07.01.04, 22:37
      My o azoospermie dowiedzieliśmy się prawie 5 lat temu. Najpierw pewien
      beznadziejny lekarz faszerował mojego męża omnadrenem- zastrzyki hormonalne.
      Potem gdy zmieniliśmy lekarza mąż miał mieć biopsję a potem ICS, no ale ponieważ z
      różnych względów to odpadało (min. finansowe) zdecydowaliśmy się na dawcę z
      banku i inseminację.
      A co do znajomych jako dawców jestem zdecydowanie przeciwko. Moja teściowa
      proponowała, żeby może brat męża nam ,,urzyczył", ale powiedzieliśmy nie. On ma
      być wujkiem a nie czuc się gdzieś podświadomie ojcem. Bo co jak nie będzie miał
      swoich dzieci, albo tamte były by z problemami wychowawczymi a nasze nie. Takie
      sytuacje z zaufanym przyjacielem naprawdę odradzam. Zwłaszcza, że jak mamy teraz
      synka to jest to jego ukochany wujek i my nie istniejemy jak on jest- wiesz co by się
      działo w sytuacji gdyby synek był z jego plemników. Mój mąż byłby strasznie
      zazdrosny.
      Dodam, że nasz synek nie jest cudem leczenia, ani cudem naturalnego ożywienia się
      plemników. Jest adoptowany.
      Życzę owocnego leczenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka