siwa601
21.11.09, 19:54
Dziewczyny witam Was gorąco

, co nie które osoby w szczególności,
gdyż pamiętaj je dokładnie z czasów kiedy byłam stałą bywalczynią
tego forum. Dla przypomnienia leczyłam się od ok 4 lat. W
październiku po nieudanych 2 inseminacjach nie wytrzymując już
psychicznie tego wszystkiego postanowiłam odpocząć. Mam stwierdzony
Zespół policystycznych jajników. Przerwa trwała dosyć długo również
ze względy na intensywny tryb życia w ostatnim czasie. Po wakacjach z
mężem stwierdziliśmy że może warto wrócić do tematu bo jak by nie
patrzeć czas leci, a my nie stajemy się młodsi. Znalazłam więc nowego
lekarza i po okresie listopadowym mąż miał powtórzyć badanie nasienia
i z badaniem w ręku miałam iść do gina. Okres który miał być ok 2-3
listopada nie pojawił się ale pomyślałam że to poprzez zmianę klimatu
bo wyjeżdżałam i dopiero 10 listopada robiąc zakupy w hipermarkecie
przechodząc przez dział kosmetyczny zobaczyłam testy ciążowe i go
kupiłam. Zrobiłam nie czekając do rana dnia następnego i co
zobaczyłam DWIE KRECHY!!! w tym całym szale radości i płaczu
pojechałam do drugi test i wyszło to samo.
13 listopada byłam u gina moje maleństwo tydzień temu na usg miało
11mm!!! dziś pewnie ma z 15mm.
Dziewczyny sory że tak się rozpisałam ale nie umię tego bardziej
skrócić. Jak jeszcze byłam częstą bywalczynią irytowały mnie takie
teksty bo myślałam że to nie prawda i że jak coś mi dolega to bez
gina i leków nie zajdę w ciążę choćbym bardzo chciała i się starał.
Mi się udało jak wielu poprzedniczkom z tego forum w czasie kiedy nie
liczyły dni, nie brały leków po prostu czysty spontan.
Dziewczyny wierzę że u Was będzie podobnie że w końcu spełni się
wasze najskrytsze marzenie i doczekacie się swojego upragnionego
dzidziusia!!! Życzę Wam tego z całego serca.
Pozdrawiam serdecznia Aga