josefine_becker
09.12.09, 17:27
maz ma zbyt malo plemnikow, sa powolne a czesc z nich uszkodzona.
lekarz proponuje zaplodnienie pozaustrojowe. maz badania mial
robione 3 razy. raz wogole nie bylo plemnikow w nasieniu, potem
troche ich bylo, za ostatnim razem tylko 7 milionow... ze mna jest
wszytsko w porzadku. jak to bywa, specjalista stwierdzil,
ze "leczyc" sie meza nie da, ze najlepsza metoda w naszym przypadku
jest wlasnie zaplodnienie in vitro. co sadzicie na ten temat? czy
warto sprobowac jakiejs kuracji na poprawienie ilosci i ruchliwosci
plemnikow?