starająca się koleżanka, ajk się zachować?

28.12.09, 21:10
Witam
Dziewczyny poradźcie, jak powinnam zachować się wobec koleżanki,
która stara się o dziecko, ale jej nie wychodzi. Zauważyłam, ze
zaczyna to być dla niej duży stres, ostatnio jak była u nas z mężem,
sama zaczęła opowiadać, ze jest to dla niej duży stres i miała łzy w
oczach. Kontaktujemy / widujemy się co kilka tygodni, nie chcę od
razu wypytywać i co? i jak? Bo to może być stresujące (pamiętam jak
mnie dobijały pytania, czy już urodziłam), ale z drugiej strony , jak
będę taktownie milczeć, może to odebrać, ze mam gdzieś jej problem.
Nie potrafię wyczuć, czy może lepiej wałkować temat na wszystkie
strony, czy jednak czekać, aż sama zacznie mówić.
Możecie mi doradzić?
Życzę wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam
    • free-klaudia26 Re: starająca się koleżanka, ajk się zachować? 28.12.09, 21:18
      Wiem ,że takie rozmowy nie są ani fajne ani łatwe ale ja bym zrobiła tak: jeśli
      znów zacznie mówić coś na ten temat to zapytaj się coś ,zacznij rozmowę na ten
      temat ja k go dalej rozwinie to ok a jak nie będzie chciała już mówić to
      przestań,mieńcie temat i tyle .Może ona właśnie szuka takiej troszkę bratniej
      duszy na takie rozmowy a tym samym bada teren czy może z Tobą na te tematy
      porozmawiać i Ci zaufać.Ja nie z każdym o tym rozmawiam ale mam taka jedna osobę
      i pewnie dlatego z nią rozmawiam bo to samo przechodziła i to bardzo wiele
      lat.Także mnie rozumie i w ogóle.
      A z własnego doświadczenia dodam tylko,że najgorszym doradcą w tego typu
      rozmowach są ci co mieli dzieci od pstryknięcia palcem ,którzy nie wiedza co to
      niepłodność,leczenie ,płacz i ciągła nadzieja.
      • chantal10 Re: starająca się koleżanka, ajk się zachować? 28.12.09, 22:45
        Zgadzam się z Free-klaudią26.
        A ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że równie nieprzyjemne dla mnie są
        momenty, kiedy dobra i bliska koleżanka (wtajemniczona w moje problemy) będąca w
        ciąży jęczy, że tyje, że ma mdłości, że zmęczona, i że nie wiadomo co jeszcze i
        że ciąża z zaskoczenia, ze moment niekoniecznie właściwy. To tak, jakby
        umierającemu z głodu ktoś stękał, że ma do jedzenia "tylko" chleb z żółtym
        serem. Doszło do tego, że po prostu nie odpisuję tej koleżance na gg, udaję, że
        mnie nie ma albo mam dużo pracy, bo wiem, że prędzej czy później zacznie
        narzekać na swój odmienny stan ;/ Wnerwiające to i frustrująceuncertain Ale przecież
        nie zabronię jej mówić o tym.
        • free-klaudia26 Re: starająca się koleżanka, ajk się zachować? 29.12.09, 08:54
          Chantal10 też się z Tobą zgodzę masz racje i takie artystki tez są.
          A mało tego najgorsze jest to jak komuś ciąża przychodzi od tak sobie i jeszcze
          jest niedobrze.Mam taka koleżankę co zaraz m-c po ślubie była w ciąży i za kilka
          lat coś ok 5 stwierdzili,ze albo teraz będą mieć drugie albo wcale.W związku z
          czym dosłownie w mgnieniu oka zaszła w druga ciąże.Ja o tej ciąży dowiedziałam
          się w szpitalu jak bym na laparoskopii,więc jak to usłyszałam to wyłam jak
          bóbr.Miałam złość ,ze jej się udało od razu a ja leczę się jak mogę ,cuduję
          ,kombinuję gołym tyłkiem świece przed lekarzami i nic-ale nie w tym rzecz.Za
          jakiś czas spotkaliśmy się z nimi a ona mówi tak: wiesz jak dowiedziałam się o
          ciąży to byłam taka niezadowolona ,ze pokłóciła się o to z mężem ,ze jej zrobił
          dziecko,mało tego nie odzywali się do siebie i spali na oddzielnych łózkach.Jak
          ja ja słuchałam to myślę sobie Boże dziewczyno co ty wygadujesz co ja bym oddała
          żeby być na Twoim miejscu.No po jakimś czasie zrozumiała swoją głupotę ale od
          tego czasu mój kontakt z nią jest minimalny.
          • chantal10 Re: starająca się koleżanka, ajk się zachować? 29.12.09, 09:03
            Takie to powinno się na drzewo wysłać albo orzec sądowy zakaz zbliżania się do
            takich osób jak my big_grin
            • bluemka78 Re: starająca się koleżanka, ajk się zachować? 29.12.09, 11:12
              Mysle, ze z ta kolezanka to porozmawiac mozesz dopiero jak ona sama
              zacznie o tym mowic. Ja np. czasami na odczepne mowilam, ze jakies
              tam problemy mamy, zeby sie juz wiecej nic nie pytali. Ilez mozna
              sluchac pytan w stylu a kiedy Wy? A wiesz ze po 30 to juz coraz
              ciezej? itp. Jak sie komus baknelo, ze jakis tam jest problem to
              przynajmniej sie zamkneli i temat skonczony. Mysle, ze wszelkie
              pytania i co, i jak tam, leczycie sie itp. sa nie na miejscu, bo
              tylko poteguja stres i cierpienie. Ja teraz nawet najlepszej
              przyjaciolce sie nie chwale, ze udalo sie, bo wiem co napisze. Cos
              pewnie w stylu o udalo sie, a jak w koncu naturalnie czy jak? Tak
              jakby to bylo najwazniejsze. Czasem wydaje mi sie, ze inni
              interesuja sie z czystej ciekawosci, a nie zyczliwosci, tak wiec ten
              temat u nas pozostaje tematem tabu wsrod znajomych. O tym jak
              powazne sa to problemy wie tylko najblizsza rodzina, ktora nas
              wspierala. A znajomi niech pozostana w nieswiadomosci i pilnuja
              wlasnych problemow. Niestety, ale takie jest moje podejscie i mysle,
              ze nie ma co podejmowac tematu z kolezanka. Jak zechce to
              najbezpieczniej bedzie ja po prostu wysluchac i wyrazic swoje
              wspolczuje, lecz wszelkie dopytywanie sie czy porady zachowac dla
              siebie. Od porad sa specjalisci, a dopytywanie nie pomaga.

              https://www.suwaczki.com/tickers/eiktkw7iwt8vi34m.png
    • lesny_drobiazg Re: starająca się koleżanka, ajk się zachować? 29.12.09, 11:17
      Zgadzam się z free-klaudia smile
      Skoro koleżanka sama zaczyna opowiadać, to powinnaś podtrzymać
      temat - zapytać czy robili badania, czy byli u lekarza, ile już się
      starają itp. Absolutnie nie wciskać nic o "blokadzie psychicznej" i
      nie doradzać wyjazdu na wakacje! Można powiedzieć że niestety teraz
      mnóstwo par ma takie problemy i w 95% przypadków - mimo dużych
      trudności - zostają w końcu rodzicami. Pocieszaj koleżankę i nie
      pozwalaj jej się poddawać!
      Pozdrawiam ciepło smile
      • dagmara-k Re: starająca się koleżanka, ajk się zachować? 29.12.09, 11:54
        chyba najwazniejsze czego nie robic:
        - nie pytac o dzien cyklu i efekty, chyba ze trakcie jakiejs procedury mozna w
        bliskich stosunkach zapytac "jak idzie", ale bvez zbednej ciekawosci i
        dopytywania co dwa dni kiedy bedzxie wiadomo co i jak
        - nie podawac przykladow tzw pocieszajacych ze ktos tam nie mogl a ma
        - nie proponowac "wyluzowania" - koniec przyjazni po takim tekscie
        - nie wysylac na urlop, na szkolenie, ani do centrum naprotechnologii
        - mozna zapytac czy czasem potrzebuje zeby isc z nia do lekarza czy woli sama,
        jak np maz nie moze

        mi bardzo pomagala przyjaciolka ktora zawsze wysluchala a nigdy nie komentowala
        ani sposobw leczenia ani mojego podejscia. byla ze mna ze dwa razy w klinice
        (doznala szoku ile mlodych par z nowiutkimi obraczkami na rekach tam siedzi).
        odebrala tez za mnie dwa razy bete jak ja spekalam.
      • mamafrania04 Re: starająca się koleżanka, ajk się zachować? 29.12.09, 11:55
        Zdecydowanie jestem za aby zorientować się czy koleżanka chce o tym mówić, czy nie. Jeśli tak to próbuj ją wysłuchać, bo czasami wygadanie się przed kimś kto potrafi słuchać jest naprawdę dobre. Także odradzam dawanie złotych rad o "daniu sobie na wstrzymanie i nie myśleniu o problemie" Tego typu rady mogą tylko zaszkodzić. Po prostu bądź i wysłuchaj jej.
Pełna wersja