POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBLEMY!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 13:23
Proponuję właśnie , aby każda która leczyła się, korzystała tego forum,
oczekiwała..., marzyła...tęskniła...wyczekiwała...płakała...i w końcu stała
się najszczęśliwszym człowiekiem smile))wpisała się tu:
- opisała, na czym polegał jej problem
- jak długo sie leczyła
Wierzcie-przyszłe mamusie-wszystkim nam starającym się doda nadziei i wiary
Ja osobiście mam nadzieję, że niedługo też zagoszczę na tej liście!!!
C A Ł U S Y
    • Gość: mongal Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 07.02.04, 14:54
      No cóż: no to widocznie jestem pierwsza ktora sie tu wpisze bo wątek mi sie
      podoba smile
      Ja staralam sie ponad rok, mialam zawsze problemy z okresem, mialam
      nieregularne i trwajace od 14 dni do prwie 100, czesto mialam wywoływane
      Luteiną i gdy przyszlam do lekarza aby zaczal cos z tym robic to dal mi
      tabletki - wtedy jeszcze nie chcialam miec dzieci wiec pomyslalam sobie ze ok.
      Ale po 2 latach przestalam je brac i pojawila sie nam chcec posiadania dziecka,
      zdawalam sobie sprawe ze bedzie to trudne i tak dalej no bo z moimi problemami
      wiadomo...
      No i leczenie u jednego lekarza, potem u grugiego potem trzeciego i w koncu
      ktorys wpadl na pomysl oznaczenia hormonow, okazalo sie ze PRL jest bardzo
      wysoka, cykle bezowulacyjne bo progestreronu prawie nie ma, no to leki, potem
      znow badania itd
      Po odstawieniu lekow wszystko bylo beznadziejnie z powrotem, w koncu
      postanowilam zaczac sie leczyc u endokrynologa - ginekologa poleconego przez
      kolezanke, tez badania, USG i inne sprawy, no i diagnoza: PCO ale nie bardzo
      zaawansowane, cykle bezowulacyjne, prolaktyna bardzo wysoka, progesteronu
      prawie wcale nie ma sad( no i szanse niewiadome wlasciwie bo u jednych dziala po
      miesiacu a u innych po roku a u innych trzeba jeszcze innego leczenia - smutek
      na mojej twarzy no i leczenie: najpierw probowala mi przwyrocic regularne
      cykle: Luteina, Bromocorm, Orgametril itp Cykle regularne ale jajeczkowania
      nadal niet wink znowu kontrola badan, zmiana lekow na Parlodel i Duphaston no i
      czekac czekac i jeszcze raz czekac sad( wiele miesiecy rozczarowan, placzu i
      smutku, leki bralam ale cykle zamiast sie regulowac to trwaly po 35 - 37 dni,
      lekarka nie chciala mi narazie stymulowac jajeczkowania CLO no i probowala tak
      leczyc - chyba wiedziala co robi smile) no bo po tak dlugim czasie leczenia
      uslyszalam ze jestem w ciązy, teraz 6 tydzien wiec sprawa jest bardzo świeżutka
      ale sie udalo, zycze wam wszystkim takiego samego dnia i takiego szczescia smile))
      warto czekac smile) pozdrawiam was serdecznie - Monika z Lublina
      • Gość: marjar Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 15:17
        Dziękuję Ci Moniko za twoje DOświadczenia,dzięki Tobie wiem że warto czekać na
        Ten Dzień
        Ponieważ ja też leczę się w Lublinie (PCOS,drugi cykl)-napisz jeśli masz
        ochotę, gdzie się leczyłaś, kogo bys poleciła???
        Jesteś dzielna osobą,a teraz jeszcze o niebo szczęśliwszą-trzymam kciuki za
        twój błogostan,pozdrawiam
        • larvva w duzym skrocie 07.02.04, 15:20
          3lata staran z moim lekkim pcos oraz nierownymi wynikami nasienia meza
          od kwietnia 2003r pod opieka novum
          od listopada 2003r w ciazy
        • Gość: mongal Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 08.02.04, 22:31
          odpisalam na Twoj list w watku zaadresowanym do Ciebie : DO MARJAR smile
          przeczytaj sobie jesli chcesz smile
    • ewa.analityk1 Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 07.02.04, 16:16
      Ja proszę podwójnie
      Pierwsze starania 6 miesięcy, na szczęście dobry lekarz, szybka diagnoza,
      bromergon i córeczka

      Drugie starania od ręki leczenie, dodatkowo doszła niedoczynność tarczycy, 3
      starania i zaciążona

      Na pewno szybko, ale uważam że to wyłącznie dzięki mojemu lekarzowi bo znajome
      z podobnymi problemami tułały się latami.
      • jasko_mama Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 07.02.04, 18:52
        Trzy lata starań - hiperprolaktynemia (leczenie Bromocormem) oraz
        najpoważniejsze endometrioza - leczenie operacyjne, hormonki 6m-cy, sanatorium
        w PoLczynie Zdroju i od pięciu miesięcy jestem szczesliwa mama wspaniałej
        córeczki

        pozdrawiam Basia
    • Gość: anika11 Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.access.ntelos.net 07.02.04, 18:52
      Moja historia jest juz na watku "policzmy ile nas jest". Wiec, tylko krotko.
      Mam 32 lata, 2 lata staran, clo bez rezultatu, potem wlasciwie przestalam sie
      starac, no i WPADLAM. Bylam na pierwszym roku studiow (jestem po anglistyce,
      ale chcialam sie przekwalifikowac na rehabilitacje), wiec studia musialam
      przerwac (ale, co mi tam studia.....!!!!!) Teraz w pokoju obok spi sobie moja
      malenka dziewczynka.
      ania
    • Gość: Dagmara Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.philadelphia-11rh16rt-12rh15rt.pa.dial-access.att.net 08.02.04, 03:30
      Moja historia w skrocie:

      W sumie trzy lata staran
      • Gość: a.p5 Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.02.04, 12:32
        Leczyłam sie prawie rok, ale wcześniej przez 2 lata przytulalismy się bez
        zabezpieczenia. Diagnoza, częste cykle bez owulacji, niedomoga fazy lutealnej,
        Jeżeli był pęcherzyk, to skłonności do torbielek. W cyklu, kiedy pojawił się
        jeden pęcherzyk dostałam pregnyl i udało się!Klinika Novum-dr Zamora. Od
        początku ciaży, przez niski progesteron, otrzymuję Luteinę.
        Skończyłam 31 latsmile
      • piegoosek do Dagmary-Justyny :) 08.02.04, 20:21
        ale masz sliczne dziewczynki... aaach i oooch...
      • Gość: Fionka Do Dagmary IP: *.NYCMNY83.covad.net 11.02.04, 22:15
        Dagmara, sliczne te Twoje Coreczki, i jakie rozesmiane! Serdecznie gratuluje! I
        bardzo chce takie same!
        Jestem chyba gapa, ale nie moglam znalezc wiecej zdjec pod Photo Gallery.

        Ciesze sie ze wszystko dobrze u Ciebie, nie wiem czy pamietasz poratowalas mnie
        rok temu w marcu w czasie inseminacji, niestety, jestem na tym samym etapie,
        ivf na jesieni skonczylo sie poronieniem w grudniu. No ale coz, jak sie oglada
        takie zdjecia jak Twoje to czlowiek dostaje nowego kopa i mysli o nastepnym
        raziesmile)...
        Jeszcze raz gratulacje!
        Fionka
        • Gość: Dagmara Do Fionki IP: *.philadelphia-10rh15-16rt.pa.dial-access.att.net 15.02.04, 03:55
          Fionka! Oczywiscie, ze Cie pamietam. Zastanawialam sie nawet niedawno co u
          Ciebie slychac
    • Gość: asja Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: 81.18.219.* 08.02.04, 15:39
      oj i ja byłam częstym gościem tego forum, praktycznie jestem tu od samego
      początku jego istnienia; o dziecka walczylismy od momentu slubu, tj. ok. 3
      lata, tak wiem, ze wiele z Was ma dłuzszy staz, ale moja droga to była
      prawdziwa droga przez meke; po 1,5 roku bezowocnych prób udało mi sie namówic
      męża na badanie nasienia i jakiez było moje zdiwienie, kiedy okazało sie, ze to
      tu lezy problem, a ja byłam pewna , ze to u mnie, w listopadzie 2001 trafilismy
      do novum, jedyna nadzieja-icsi- w maju nastepnego roku podeszłam do stymulacji
      zakonczonej dl amnie tragicznie-bo hiperstymulacją,pobyt w szpitalu i nieudany
      transfer; długo nie mogłam dojsc do siebie fizycznie, o psychice chyba nie
      musze wspominac; potem były jeszcze dwa nieudane kriotransfery i tylko cud
      sprawił , ze nie znalazłam sie w wariatkowie, w kwietniu zeszłego roku kolejna
      stymulacja, znów lekka hiperstymulacja-choc stymulacj abyła na cyklu
      półnaturalnym (clo+ menogon)i efekt-ten wymarzony, wysniony-ciąza-zreszta tez z
      przygodami, bo wszystko wskazywało na to,z e znów sie nie udało-plamienie jak
      na miesiaczke w 27-28 dc, ból jak na okres;
      i zeby było sprawiedliwie-za te wszystkie cierpeinia-blixniaki-dzis od 6 tyg.
      juz nie jestem w ciązy-moi chłopcy sa juz ze mna-i jestem tak szczesliwa jak to
      sobie wyobrazałam, choc teraz mam inne problemy-probuje dojsc do siebie po cc,
      poród tez byl z przygodami, omal nie starciłam moich dzieci i sama sie nie
      przenioslam na tamten swiat no i oczywiscie upojne noce i dni z maluchami nie
      rzadko płaczącymi naraz-ale to juz inna bajka;
      nie musze tez pewnie wspominac ile ton leków zjadłam przez te wszystkie lata,
      ile zastzryków przyjęły moje posladki i ręce pokłute wenflonami , ile badan
      oboje z mezem przeszlismy(m.in Łódx-prof Malin.)ile załaman i krętych dróg w
      naszym malżenstiwe zaliczylismy-ale było warto!!!
      ja tak jak wiele z Was nie wyobrazałam sobie, ze kiedys mi sie uda, my nie
      mielismy mozliwosci jakie wiele z Was ma-od razu wiedzielismy, ze tylko icsi-i
      wcale nie byłam cierpliwa i wiele razy chciałam zrezygnowac, ale w koncu sie
      podnosiłam i stawałam do kolejnej próby; wierze, ze i Wam sie uda, czego Wam
      zycze z całego serca;
      asja z dwoma 6 tyg. babelkami
      po raz kolejny dziękuję wszystkim wspaniałym lekarzom z novum
      pozdr.
    • mamarta77 Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 08.02.04, 16:15
      to ja tez sie dopisze -po dwukrotnym zapaleniu przydatkow w liceum i sztucznie
      zatrzymanym miesiecznym krwotoku (po ktorym prawie nie zostalo endometrium
      wiec najpierw bralam cos na jego odbudowe, ale nie pamietam co) kompletnie
      zatrzymaly mi sie miesiaczki -przez 3 lata staran o dziecko byly wywolywane
      duphastonem, do tego bromergon na obnizenie b wysokiej prolaktyny. no i po 3
      latach, w cyklu w ktorym sie nie spodziewalam (ostatnia sesja na studiach
      zajela mnie calkowicie) sie udalo! -obecnie mam 2-letniego zdrowego
      chlopczyka, ktorego odstawilam od piersi jak mial rok zeby zaczac sie starac o
      rodzenstwo dla niego. wyniki po ciazy troche lepsze, cykle nadal tylko
      wywolywane i bezowulacyjne ale przynajmniej prolaktyna w porzadku -udalo sie
      po 11 miesiacach, dzis fasolka w brzuszku konczy 13-ty tydzien
      pozdrawiam cieplutko i zycze owocnych staran -Marta
    • Gość: majka Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.net.autocom.pl 08.02.04, 18:08
      Czesc wszystkim mamom wink))
      Ja nie jestem jeszcze mama chociaz bardzo sie o to staram od ponad roku crying((
      Ale gdy tu poczytalam te Wasze listy to az mi troszke lepiej na sercu sie
      zrobilo i kolejna iskierka nadziei sie pojawila w moim szarym zyciu. Mialam juz
      dosc - kilka bolesnych torbieli, hiperprolaktynemia, cykle bezowulacyjne, itp. -
      ale teraz widze ze pomimo to warto dzialac i walczyc dalej wink)) Dziekuje
      Mamom i nie mamom wink) Mam nadzieje ze mi sie tez uda i dzidzius kiedys bedzie
      plakal w lozeczku obok mego lozka wink
      Pozdrawiam!!!
    • Gość: Molek Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.04, 20:04
      No to i ja się dopiszę. Staraliśmy się o dzidzię trzy lata. Najpierw ginekolog
      kazał mi czekać rok (mimo wieku-35 lat) potem kazał zbadać mężą. Według niego
      wyniki były złe (teraz wiem, że nie było tak tragicznie). Leczył męża różnymi
      specyfikami, a jak nic się nie zmieniało, wysłął nas do ńovum. Tam okazało
      się , że wystarczył antybiotyk i witaminki i wszystko wróciło do normy, tyle,
      że efektu w postaci ciąży nie było. Zabraliśmy się więc za mnie, mimo, że
      pierwszy gino twierdził, że jestem okazem zdrowia. Okazało się, że mam polipa i
      przerosr endometrium. Przeszłam histeroskopię, 3-miesięczną kurację hormonalną,
      następną histeroskopię, HSG, które wykazało niedrożne jajowody. Kompletna
      załamka. Pani doktor z Novum zaleciła in vitro, ja postanowiłam już na własną
      rękę zrobić laparoskopię, bo jakoś nie chciało mi się wierzyć w te jajowody.
      Loparo (wykonane w listopadzie 2003) wykazało: jajowody obustronnie drożne,
      niewielkie ogniska endometriozy, nakłuto mi jajniki i życzono powodzenia.
      Postanowiłam odczekać dwa cykle, a potem inseminacje i ewentualni in vitro. Nie
      zdążyłam, na początku stycznia zaszłam w ciążę, teraz jestem w 6 tygodniu i
      jeszcze tak do końca nie wierzę, że się udało.Trzeba wierzyć, bo wiara czyni
      cuda, ale czasami ona nie wystarcza. Z drugiej strony myślę sobie (przynajmniej
      tak było w moim przypadku), że specjalistyczne kliniki nadużywają in vitro. Ono
      naprawdę powinno być ostatecznością, a chyba nie zawsze tak jest. Ja mam teraz
      38 lat i dużą wiarę w to, że wkrótce będę szczęśliwą mamusią, czego wszystkim
      życzę.
      • ona19 Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 09.03.04, 10:53
        tak czytam i nasunęło mi się pytanie czy nakłuwanie jajników bardzo boli???
        interesuje mnie to bo tez moż emnie to spotkać.
    • Gość: anonim Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.02.04, 15:48
      cudny wątek wink
      dopiszę się tutaj i ja, choć na razie anonimowo

      endometrioza i słabe wyniki nasienia męża
      pierwsze ICSI nieudane
      drugie ICSI dało rezultat - 31 stycznia test ciążowy pokazał to, na co czekałam
      od prawie trzech lat smile

      na razie anonim
      • Gość: a.p5 Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.04, 16:30
        A mogę zgadnąćsmilePierwsza litera nicka na K? Nie odpowiadaj, poczekam jak się
        ujawnisz, ale mam takie przeczuciesmile
      • Gość: anonim Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.02.04, 18:32
        podczas USG widziałam pulsujace serduszko smile


        jeszcze chwilowo anonim
        • Gość: asiakasia W CIĄŻY IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 21:52
          to ja wyżej pisałam pod nickiem anonim
          tak, jestem w ciąży, udało się drugie ICSI, hura smile

          przesyłam Wam ciążowe fluidki wink
    • Gość: Kaja Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 09.02.04, 18:10
      Pierwszy raz z tym forum zetknęłam się, gdy straciłam mojego pierwszego aniołka
      w 10 tygodniu ciąży. Nie moglam uwierzyć, że to mnie spotkało. Ja, okaz
      zdrowia, z wzorcowymi jak w zegarku cyklami. 10 tygodni przeogromnego szczęścia
      skończyło się tak tragicznie. Rozpaczałam, a jednocześnie wiedziałam, że
      jedynie kolejna ciąża i urodzenie zdrowego maleństwa przyniesie mi ukojenie.
      Z miesiąca na miesiąc popadałam w coraz większą rozpacz, każdy kolejny test
      konczył się płaczem i miałam wrażenie, że rozrywa mi serce na strzępy.
      Mierzenie temperatury, przytulanko tylko w określonych dniach, wysłuchiwanie od
      wszystkich, że będzie dobrze, bo przciez jesteśmy młodzi i mamy duzo czasu
      przed sobą. Dwa cykle na duphastonie, które przyniosły jedynie wydłużenie cyklu
      i beznadziejną wiarę, że tym razem to już. USG w środku cyklu. Wszystko dobrze,
      książkowo, więc dlaczego nadal nic. W 9 cyklu starań byłam już tak zdesperowana
      i skołowana tym wszystkim, że poszłam do innego lekarza. Dostałam całą listę
      badań jakie miałam zrobić ja i mój mąż. Na domiar złego w pracy miałam
      prawdziwy kocioł, więc postanowiłam, że jeden cykl sobie odpoczniemy i
      zaczniemy swoją walkę od nowa. I... po 10 cyklach starań, w cyklu który sobie
      praktycznie odpuściliśmy, w Mikołajki test pokazał znów 2 krechy. A dziś nasza
      księzniczka ma pół roku i jest dla mnie i męża całym światem.
      Na tym właściwie mogłaby się skończyć ta historia, gdyby nie to, że teraz wiem,
      co było powodem naszych kłopotów. Wykryto u mnie przeciwciała cytomegali, może
      na moje szczęście dopiero po urodzeniu dziecka, bo tak całą ciążę
      zamartwiałabym się czy będzie zdrowe, czy nie będzie miało żadnych wad. A że z
      natury jestem straszną panikarą i nerwusem, nie wiem czy zdołałabym utrzymać tę
      ciążę.
      Pozdrawiam wszystkie starające się. Trzymam za was kciuki i gorąco wierzę, że
      dobry Bóg nie pozwoli, by to szczęście was ominęło.

      Kaja najszczęśliwsza mama na świecie.
    • Gość: marjar Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 19:01
      TO JA, AUTORKA TEGO WĄTKU, WIEM ŻE SĄ JUŻ WŚRÓD NAS LUTOWE FASOLKI,MOŻE BĘDĄ
      MIAŁY OCHOTE SIE TU WPISAĆ I OPOWIEDZIEC COŚ OSOBIE - DLA NAS!!!
      C A L U S Y
    • Gość: beatka Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 00:12
      cześć,po ok. roku starań poszłam do lekarza - zalecił zmierzenie poziomu
      hormonów (uważam, że od tego powinno się zacząć). Wynik - za dużo prolaktyny.
      Zalecenia - ergolaktyna i duphaston. Miesiąc brania leków - i maleństwo ma już
      27 tygodni (prawdopodobnie dziewczynka)!
    • martulinek Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 12.02.04, 07:54
      Skończyłam 2 tygodnie temu 29 lat.
      Problem dotyczył właściwie nie mnie, lecz mojego męża. Bardzo późno, gdy miał 7
      lat okazało się, że nie zstąpiły jego jądra (swoją drogą, jak jego rodzice
      mogli tego nie zauważyc, a lekarze?!)Przeszedł szereg operacji, rónież
      plastycznych. Niestety, udało się uratować tylko jedno jądro. Mąż był
      szpikowany hormonami przez 12 lat. Kiedy zaczęliśmy asię starać, okazało się,
      że wyniki nasienia są takie sobie. Kolejne karmienie hormonami - wyniki
      poprawiły się ( 25 mln w 1 ml, w tym 30% o prawidłowych ruchach, 10%
      nieprawidłowych, reszta nieruchoma).
      MOja pierwsza ciąża - 2000 - obumarły płód, łyżeczkowanie (około 7 t.c.). Druga
      ciąża - miesiąc temu, poronienie samoistne zaledwie 3 dni po spodziewanej
      miesiączce.
      Przewidywania co do leczenia miały być takie - w razie braku ciąży do kwietnia -
      ja na badania, mąż na ponowne badania i ewentualna IUI.
      A jednak - jestem w ciąży! smile)))))))))))))))
      Opisałam w dużym skrócie, pomijając moje bardzo złe nastroje psychiczne w owym
      czasie, teraz wolę o tym już zapomniec...
      • karlagwitt Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 15.02.04, 15:20
        wlasnie wczoraj test wyszedl mi pozytywnie, mam jednak problemy z prolaktyną,
        dość wysoką, biore parlodel. nie wiem, czy mam sie cieszyć , czy płakać, bo
        jestem juz po dwóch martwych ciążach.
        Mam 27, od trzech lat staramy się z mężem, jestem przerażona , boję się , że
        historia sie znów powtórzy.
        • zibi62 Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 15.02.04, 18:50
          ok. 3 lat temu- ciąża naturalna, w dniu kiedy zrobiłam test i szczęsliwa
          pobiegłam do lekarza, dowiedziałam się, że trzeba łyżeczkować, bo zarodka nie
          ma, HCg wysokoe, podejrzenie zasniadu. do tej pory częśc lekarzy uwąża, że to
          byla ciąża, częśc , że nie. dwa lata temu, po pierwszej stymulacji clo, ciąża,
          z problemami, dotrwałam do 22 tyg, i niestety nastąpił poród. teraz po 9
          miesiącach starań naturalnych, znów zaczęłam brać clo. w drugima cyklu brania
          chyba się udało. mówię chyba, bo test robiłam przedwczoraj u lekarza jeszcze
          nie byłam. na razie nie umiem się cieszyć. boje się, ze znów sytuacja się
          powtórzy, a tego bym chyba nie przeżyła. tak w skrócie przedstawia się moja
          historia.mam nadzieję, ze tym razem zakończy się szczęsliwie.
          • Gość: asia Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.246.70.186.tisdip.tiscali.de 16.02.04, 17:27
            Ja po pieciu latach staran i pieciu inseminacjach 16 stycznia urodzilam mojego
            wyczekiwanego synka. Wszystkie lata niepewnosci i strachu sa juz prawie w
            zapomnieniu jest wielka radosc i szczescie z tego, ze jest zdrowy.
    • Gość: marjar Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 18:39
      HEJ HEJ!!!
      to ja autorka tego wątku...
      oczekiwałam,marzyłam,tęskniłam,płakałam... a dziś jestem przeszczęśliwa,mam
      nadzieję że potrwa to przez następne 9 miesięcy
      C A Ł U S Y
      • Gość: Dagmara Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.philadelphia-11rh15rt.pa.dial-access.att.net 25.02.04, 21:48
        O jejku
        • Gość: amama Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: 195.94.206.* 26.02.04, 09:41
          Bardzo się cieszę Waszym szczęściem i od razu mi lepiej, mimo że sama chyba
          straciłam nadzieję... Po 1,5 roku starań ciąża wydaje mi się czymś nierealnym;-
          ( Najgorsze jest to, że lekarze nie rozpoznają żadnej przyczyny - a mam juz
          jedno dziecko. Teraz staram się o drugie. Jeszcze raz gratuluję i dziękuję, że
          jesteście na tym forum.

          amama
          • aniutek Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 09.03.04, 00:46
            nie rezygnujcie dziewczyny!!!!
            wszystko sie moze zdarzyc :smile))
            pierwsze dziecko urodzilam 12 lat temu, bez problemow zadnych. gdy zaczelismy sie starac o drugie
            same niepowodzenia- ciaza pozamaciczna, dwa a moze nawet trzy poronienia. badania, lekarze, kazdy
            mowi co innego a wlasciwie nie wiedza o co chodzi, ja zdrowa, maz tez.... zdesperowana, wlasciwie juz
            o niecyzm innym nie potrafilam myslec, bez przerwy sama siebie badalam, obserwowalam, czytalam az
            w koncu kiedys na tym forum przeczytalam o medycynie niekonwencjonalnej, a dokladnie o
            akupunkturze. mieszkam obok chinatown wiec znalezienie chinskiego doktora nie bylo prpblemem,
            sesje trwaly 3 tygodnie 3 X w tygodniu akupunktura plus ochydne, wstretne ziolka pite co wieczor (
            ziolka... raczej badyle, liscie, grzyby, korzenie i wszelakie pedy gotowane przez godzine a smierdzace
            w sposob strraaaszny) pilam je nad zlewem kuchennym z zatkanym nosem i szklanka wody na popitke.
            to byl lipiec 2003 ( bylam tutaj na forum codziennym gosciem) pod koniec sierpnia krotkie wakacje pop
            bardzo pracvowitym miesiacu kiedy proby zajscie w ciaze wlasciwie odpuscilam.... no i wtedy wlasnie
            okazalo sie, ze jest i przyjela sie i zyje i dzis mamy jej 31 tydzien i bedzie corka smile
            dziewczyny, glowa do gory, smutki na bok goraco wierze w to ,ze jak sie czegos bardzo chce to sie to
            osiaga :smile)
    • Gość: kasialu Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.mofnet.gov.pl 09.03.04, 07:14
      ..... że ja wcześniej nie widziałam tego wątku!!! dzięki niemu jesteśmy mniej
      anonimowe. Strasznie się ciesze z tych opowieści ;o)
    • Gość: vikas Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.aster.pl 09.03.04, 18:31
      Dziewczyny pomóżcie!!!Jesteście na bieząco i obeznane
      w temacie ciąży i wszystkiego,co z nią związane.
      Otóż chodzi mi o tempkę choć wiem,że nie nalezy za bardzo się nią sugerować.
      Dziś 38 dc @ spózniona o 5 dni.Testu nie robiłam czekam do jutra.
      Tempka zawsze w dniu spodziewanego okresu spadała do 36,6 i tak
      urzymywała się cały dzień aż do wystąpienia krwawienia.dziś spadła na 36,7
      @ dalej nie ma.Minęło już 21 dni od ewentualnego pczęcia i zarodek powinien
      się zagnieżdzić,ale co z tępką po tych 21 dniach?Spada,rośnie,wacha się,czy
      mam być spokojna ,czy jednak czekać bez emocji na niechcianą @?
      Proszę o szybką odpowiedz bo muszę lecieć do pracy!
      • Gość: nizalka Re: do Vikas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.04, 19:13
        Jeszcze nie jestem ekspertem, ale myślę, że to zależy od tego czy jesteś pewna,
        że była ovu. w ostatnim cyklu zrobiłam sobie wielkie nadzieje - 37 dzień, tempa
        37,2 (a zwykle od 30 dc). Poleciałam nawet na USG i gino powiedział, że nie
        było wogóle ovu - załamka. dostałam @ następnego dnia i tempka spadła do 36,7.
        Ale trzymam kciuki, że z Tobą będzie inaczej i zostaniesz mamusią
        • Gość: vikas Re: do Vikas IP: *.aster.pl 09.03.04, 23:33
          Bardzo chciałabym w to wierzyć!Nie wiem czy miałam owu na
          100 % bo nie lubię mierzyć tempki,ale ból jajnika w tych dniach
          był wyrażny.Poza tym biorąc duphaston @ mimo wszystko powinna
          się pojawić zwłaszcza,że ów lek zawsze ją przyśpieszał,lub występowała
          w oczekiwantym czasie.Szyjka macicy nie opóściła się,a do tego
          pojawł się mleczny śluz.najwięcej jest go rano.Jutro testuję!
          jesli okaże się ze znowu nici to idę do gina niech wywołuje
          @ zastrzykami.dzieki i pozdrawiam!!!
    • Gość: Aneta Hormony, ach te hormony ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 09:27
      Problemy hormonalne mam "od zawsze" - za wysoka prolaktyna, za niski
      progesteron, nieodpowiedni estradiol, bezowulacyjne cykle, etc., etc.
      Mimo to po licznych komplikacjach jestem mamą trzy i półletniej córy.
      Lekarka stwierdziła, że zajście i donoszenie tej ciąży to prawdziwy cud
      (zwłaszcza, że wcześniej poroniłam). Sukces zawdzięczam w dużej mierze
      Duphastonowi - brałam też Bromergon, Kaprogest, wcześniej Orgametril i Luteinę.
      Oczywiście nie muszę mówić ile było różnych i różnistych badań, monitoring
      cyklu, setki analiz laboratoryjnych (w tym spermiogram męża), jak również wiele
      stresu i łez. Ale opłaciło się.
      Teraz od dwóch lat staram się o drugą dzidzię (aktualnie jestem na Bromergonie
      i Duphastonie, być może czeka mnie i HSG) i też nie poddam się bez walki, czego
      i innym życzę.
    • bella76 Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 21.03.04, 12:34
      To i ja sie dopiszesmile (czy ktos nas pozniej zliczy?smile)
      2 lata staran. Laparoskopia - wodniaki jajowodow.
      We wrzesniu in vitro - nieudane z powodu slabych zarodkow.
      Pazdziernik kriotransfer znowu nieudany.
      Luty ICSI.
      Dzisiaj jestem w szóstym tygodniu ciążysmile
      A wszystko to dzięki Novumsmile
      Pomysł wątku super - mnie zawsze takie posty podnosiły na duchu.
      Dziewczyny trzeba wierzyć!!!
      • franczeskaa Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 22.03.04, 12:05
        Witam.Ja też miłam problemy z zajsciem w ciąże (jestem założycielką wątku -
        Policzmy ile nas jest...).1.5 roku staraliśmy sie z mężem o dzidziusia.Wyniki
        nasienia męża b.dobre, problem byl po mojej stronie.Mialam za wysoką
        prolaktynę, bardzo niski progesteron, tyłozgięcie, które ponoć utrudnia zajscie
        w ciązę.Gdy udało mi sie wyprowadzić moje hormonki na prostą drogę (bralam
        bromergon i duphaston), po niespałna 3 miesiącach zaszłam w upragnioną ciążesmile
        Jestem teraz w 23 tygodniu i z niecierpliwością oczekuję kruszynki.Znam kilka
        osób które się tu wpisały, m.in Piegooska,Larwe,Vikas, Kasialu,Mamarta77..które
        nie raz odpowiedziały na moje pytania, pomogły mi w trudnych chwilach - dzięki
        dziewczyny, pozdrawiam Was serdecznie.
        Franczeskaa i 23 tygodniowy bąbelek smile (wciąż nie znamy płci)
      • Gość: asiakasia bellu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 21:34
        gratulacje
        bardzo, bardzo się cieszę wink
        a prorokowałyśmy, że będziemy razem "toczyć wózki" wink

        kiss*
        • franczeskaa Re: bellu 26.03.04, 12:15
          Hej asiakasiasmile Możesz napisac ktory to tydzien? Cieszę sie bardzo i gratuluje
          serdecznie smile
          • Gość: asiakasia franczeskaa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 17:41
            tydzień 12 wink
    • siorb Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 26.03.04, 18:29
      Hej!
      Wielkie dzięki założycielce i wszystkim Wam, które nas podnosicie na duchu. Do
      tej pory nie wiedziałam, jakie to ważne móc z kimś porozmawiać o Problemie, z
      kimś, kto mnie zrozumie.A przede wszystkim jak pomaga czytanie o Was, o Waszym
      szczęściu i kochanych, wyczekanych bąbelkach. Jestem na początku drogi i teraz
      wiem, że wszystko się może zdarzyć. Gorąco Was pozdrawiam i jeszcze raz
      dziękuję.
    • wielkiblekit Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 26.03.04, 20:45
      Czesc DZiewczyny ja tez do was zagladalam a teraz pzrenioslam sie na cieze. Po
      3 latach czekania i roku leczenia jestem teraz w 13 tyg ciazy. Pozdrawiam Was
      wszystkie i miejcie wiare, bo ona naprawde chyba ulatwia wiele rzeczy...Pa
    • Gość: magdalll Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.04, 10:26
      ja też! 5 lat starań, in vitro w Novum, trzecie podejście trafione!
      Powodzenia!
    • Gość: Bianca Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 12:45
      Witam serdecznie!!!
      u mnie prawie dwa lata starania, cykle bez owulacyjne przez rok estrofem i
      duphaston,przepłakane noce, zwątpienie i smutek.Pod koniec roku znalazłam to
      forum i dzięki wam nadzieja powróciła i dalej zebrałam siły do walki-pani
      doktor zmieniła strategię- clostybegyt najpierw po jednej tabletce , a później
      po dwie i zadziałało teraz 16 tydzień ciążysmile)))Z całego serca życzę wam aby
      się wszystkim udało, trzymam mocno kciuki-pozdrawiam!!!!!
      • Gość: Maja DO ANIUTKA ! IP: *.dyn.optonline.net 29.05.04, 19:55
        Aniutku,
        od 2 lat starania o upragniona ciaze, po roku staran poronienie, potem blokada
        psychiczna i nic, ciagle nic. Przeczytalam Twoja historie, sama tez mieszkam
        niedaleko Chinatown w NY. Moze powinnam sprobowac tak jak ty akupunktury i
        ziol. Napisz, czy wlasnie tutaj sie leczylas, czy w innym miescie. Jesli tak to
        daj mi jakis namiar.
        Pozdrawiam wszystkie mamy i przyszle mamy.
        Nie przestawajmy marzyc.
    • Gość: lomre Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.04, 21:08
      Dopisuję się. 2,5 roku starań, niedoczynność tarczycy, hyperprolak., pco, po
      laparoskopii a obecnie zaczynam ciążę. Pozdrawiam
    • Gość: aniak11 Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL IP: dns.d* / *.mofnet.gov.pl 01.06.04, 13:48
      Witam Was bardzo serdecznie!
      Czytuję to wspaniałe forum od bardzo dawna, choć jakoś nigdy się na nim nie
      wypowiadałam. Ale myślę,że teraz przyszedł na to czas! My z mężem o dzidzie
      staraliśmy się prawie rok. Tyle że ja zaczęłam odrazu od badań. Chodziliśmy po
      różnych specjalistach-o większej i mniejszej renomie. Jedno co było pewne to
      to, że mam hiperprolaktynemię, na którą wcinałam przez kilka miesięcy
      bromergon (efekt 14 kilo do przodu i nic więcej). Robiłam masę przeróżnych
      badań na podstawie których jedni stwierdzali u mnie endometriozę (dr Kostyk z
      Krakowa-leczenie-laparaskopia i ok.3-6 miesięcy hormony), a dzień póżniej inny
      lekarz podejrzewał PCO. W między czasie leczyłam się na chlamydię- tyle, że
      pani doktor raczyła nas tetracykliną-wynik był taki, że bakteria padła ale ja
      przez 4 miesiące nie mogłam się wyleczyć z grzybicy. Co ciekawe problem tego
      ciągle nawracającego pod koniec cyklu draństwa dla specjalistów od niepłodności
      był nie do przejścia. Teraz jestem w 8 tygodniu ciąży i to bliźniaczej, którą
      zawdzięczam dr Szlachcicowi z Krakowa, który zaczął leczenie od usunięcia
      nadżerki-inni jej nie widzieli. Po zabiegu skończyły się moje problemy z
      grzybicą. Dodatkowo dostałam clo od 5-9 dc, duphaston(jak co miesiąc), a
      zamiast bromergonu parlodel. Co ciekawe w ciąże zaszłam odrazu w pierwszym
      cyklu, a pęcherzyk pięknie pękł i to sam. Teraz już tylko czekam, żeby zobaczyć
      jak biją serduszka moich maleństw.
      Pozdrawiam i życzę sił tym co się starają i spokoju tym, którym się udało.
      • ayelet Re: POLICZMY-ILE Z NAS JEST W CIĄŻY,A MIAŁO PROBL 02.06.04, 08:13
        Witajcie,
        moja historia jest podobna. Mam pco. Ok. roku leczyłam się w Novum, 6 cykli
        stymulowanych clo, po którym rosły pęcherzyki ale w ciaże nie zachodziłam. W
        koncu lekarze zaproponowali inseminację a jeśli będzie nieskuteczna to INV.
        Inseminacja nie zaowocowała sukcesem, więc postanowiłam zrobic sobie przerwę i
        pójść na laparoskopię. Poszłam do lekarki po skierowanie i ona orzekla, że na
        jej oko to ja mam insulinoodporność i radzi mi zrobic w tym kierunku badania,
        bo może laparo nie bedzie potrzebna. Ja chciałam zrobić laparoskopię więc z
        wynikami poszłam dopiero po jej zrobieniu. Okazało się, że rzeczywiście ma
        rację, miałam insulionoodporność, dostałam Metformin i po m-cu brania byłam w
        ciąży.Ciążę przeszłam bezproblemowo, urodzilam zdrowego (5 kg )chłopca, który w
        tej chwili jest 10 miesięcznym łobuziakiem smile
Pełna wersja