Gość: Jesica
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.02.04, 19:30
Witam
Od poczatku a dokladnie od chwili przekroczenia progu gabinetu mojego
lekarza nurtuje mnie jedno czy trafilam na dobrego specjaliste czy tez nie.
W grudniu poszlam poraz pierwszy do mojego lekarza i powiedzialam mu ze
chcialabym miec dzidziusia ale jak na razie nam to nie wychodzi. Na poczatek
powiedzial ze zajmie sie moimi cyklami (mam 30 - 35 d.c.) bo moglyby byc
krotsze i przepisl mi duphaston od bodajrze 15 d.c. i rowniez przepisal mi
skierowanie na badania hor. prolaktyna progesteron estradiol tsh anty tpo i
dla meza badanie nasienia i posiew. zalecil branie kwasu foliowego na tym
skonczyla sie moje pierwsza wizyta. NO i oczywiscie badal mnie rowniez.
drogi raz poszlam juz z wynikami a co mnie najbardziej nurtuje badania
mialam zrobic obojetne w jakim dniu cyklu. po przejrzeniu wynikow mialam za
wysoka prolaktyne bo 39.42 ng/ml i z tegoz powodu przepisal mi bromergon 2
razy dziennie po 1 tabletce. po pierwszej zle sie czulam i wymiotywalam wiec
lekarz zalecil zmniejszenie do pol tabl. az oranizm sie przyzwyczaji po
okolo dwoch tygodniach zalecil zrobienie ponownie prolaktyny rowniez nie
naciskajac na zaden z dni cyklu. co Wy o tym sadzicie czy wasze poczatki
byly podobne?? poradzcie
pozdrawiam