czy kiedyś się uda...

07.03.10, 17:57
Wiecie co, dziewczyny... Czytam to forum i tak się zastanawiam, czy kiedys i
ja będę mogła założyć wątek typu "udało się"... Czasami brak sił, brak mocy,
brak sensu, i brak wiary, że kiedyś się uda... Tak marzę, o tym żeby dokonać
takiego wpisu, żeby wreszcie dołączyć do tych szczęściar, które mogą poczuć
swoje maleństwo pod sercem... Smutek...
    • annajustyna Re: czy kiedyś się uda... 07.03.10, 18:15
      Przylaczam sie sad.
      • bibi_online Re: czy kiedyś się uda... 07.03.10, 18:19
        Też jestem z Wami!
    • lady_iris Re: czy kiedyś się uda... 07.03.10, 18:32
      Ja też się przyłączam. Czasem wstępuje we mnie nagła wiara, że tym razem... bo
      nowy lek, nowa metoda, nowe przeczucie...
      A później płacz, smutek, zwątpienie.
      Mimo to, gdzieś głęboko w środku wierzę, że w końcu, kiedyś...
      • lenkau Re: czy kiedyś się uda... 07.03.10, 18:51
        Ja chyba już nie wierzę.Kolejne badania i kolejny problem się pojawia. Najgorsze
        jest to zawsze miałam jakieś "wyjście awaryjne",jak coś się układało nie po
        mojej myśli to po prostu zmieniałam plany. A teraz nie mam planu,nie potrafię
        wyobrazić sobie mojego życia bez dziecka,nie wiem,jak ono ma wyglądać. Co mam
        robić?Po prostu żyć i udawać,że wszytko jest w porządku... jak nie jest!Wokół
        wszędzie dzieci i nikt z mojego otoczenia mnie nie rozumie
        • hanusia26 Re: czy kiedyś się uda... 07.03.10, 19:28
          witam Was dziewczynysmile ja jestem dobrej myśli! i wy też bądźcie!
          wiem....wiem...łatwo mówić...., ale wiem jaki to ból! mam 26 lat i nie mogę mieć
          dziecisad w październiku 2009 miałam zabieg in vitro...niestety nie udało się. w
          maju będę próbować jeszcze raz! co jest najgorsze? dr Karwacka stwierdziła że
          wszystko powinno byc dobrze, że właściwie powinnam zajść w ciąże, że to
          prościzna.... ale niestety...tylko smutek i żal!!!tylko płacz!nie mogłam tego
          znieść!Lenkau głowa do góry!
          • lenkau Re: czy kiedyś się uda... 07.03.10, 20:24
            Hanusia26. Zazdroszczę Ci,że masz 26 lat,ja w kwietniu 35 a czuję się jak
            staruszka...
    • reee-nia Re: czy kiedyś się uda... 07.03.10, 20:31
      smutne te nasze wpisy...
      • reee-nia Re: czy kiedyś się uda... 07.03.10, 20:33
        ale jestem pewna, że większości z nas uda się zaciązyć, i zapomnieć o tym forum,
        i całym tym koszmarze...
        • free-klaudia26 Re: czy kiedyś się uda... 07.03.10, 20:47
          To ja tez dołączam do was uncertain.Wczoraj dostałam @ spóźniła mi się 2 dni ale to
          chyba przez femoston ,który zaczęłam w tamtym cyklu brać a na dodatek coś nie
          tak jest z tym okresem bo wczoraj się zaczął a dzisiaj już prawie nic nie
          leciało.Nic z tego nie rozumiem miałam takie lekkie brudzenie jak na koniec
          okresu a zawsze d 2 d.c to leci że mnie tak dosyć porządnie ale bez przesady.Już
          sama zgłupiałam dlaczego tak się dzieje najwyżej postaram się zadzwonić do
          mojego lekarza jutro albo pojutrze.
        • 5_element Re: czy kiedyś się uda... 08.03.10, 10:50
          Tez sie dopisuje ....reee-nia, ty to pozytywna jestes, i obys racje miala !

          Dzieki za taka pocieche ! Sciskam was mocno...
    • lenda22 Re: czy kiedyś się uda... 07.03.10, 21:43
      I ja sie do Was dopisuję,bo od wczoraj płaczę po nadejściu opóźnionej @ ;-(Jest
      ciężko bardzo ciężko....pozdrawiam Was wszystkiewink
      • darunia69 Re: czy kiedyś się uda... 08.03.10, 02:08
        Dokladnie przezywam to samo...nie mam juz sily, wiary, nadziei, planu nic. Nie
        wiem co dalej i czy w ogole jest jakies dalej?
        • niki0102 Re: czy kiedyś się uda... 08.03.10, 10:25
          Dołączam się do tego smutnego wątku sad Dziś przeczytałam w naszej lokalnej
          gazecie, że w szpitalu kobiety porzuciły 2 noworodki...
          Gdzie ta sprawiedliwość?? sad Brakuje mi już sił czasami...
          • lusiasia Re: czy kiedyś się uda... 08.03.10, 11:53
            Predzej czy pozniej moze sie udac, w jakims pewnie najmniej oczekiwanym
            momencie, mnie sie udalo po 7 latach, ale na 2 miesiace, naszemu malenstwu bilo
            juz serce, ale kilka dni temu przestalo bic...
            Bol, ogromny smutek, zaloba...
            strach, ze znowu sie uda, ale znowu poronie i tez ze sie nie uda juz nigdy
            mnie leczenie nie pomoglo, podczas leczenia nic sie nie udawalo, udalo sie
            naturalnie, ale na chwile
            zmienilo sie nasze zycie, przez wieloletnie leczenie i teraz przez to co sie
            stalo...
            czemu tak sie dzieje? nie wiem
            Kolezanka mi powiedziala, ze zycie daje w kosc, ale predzej czy pozniej to sie
            wszystko w jakis sposob ulozy, czekam znowu na to ze odzyskam rownowage, ktora
            znowu zostala zachwiana, kiedy juz bylam szczesliwa bez dziecka
            przepraszam ze to pisze, zycie mnie doswiadczylo ze mozna mowic o tym ze sie
            udalo, jak zdrowe malenstwo sie urodzi
            przed kazdym z nas dluga droga, ale chyba nie mozna marnowac jedynego zycia na
            wieczny smutek i lzy, mimo wszsytko trzeba wierzyc, mimo wszystko...
            • darunia69 Re: czy kiedyś się uda... 08.03.10, 13:27
              Lusiasia bardzo ci wspolczuje bo ja przeszlam przez to 4 razy!!! przez ostatnie
              3 lata walki. Nie mam juz sily i powiem szczerze, ze ja w Cuda nie wierze.
            • niki0102 Re: czy kiedyś się uda... 08.03.10, 13:34
              Tak mi przykro lusiasia sad. Nawet nie możemy sobie wyobrazić jaki to ból..
              • lusiasia Re: czy kiedyś się uda... 08.03.10, 14:04
                dla mnie cudem jest tez adopcja
              • reee-nia Re: czy kiedyś się uda... 08.03.10, 21:44
                strasznie smutne te nasze wpisy... Zwariuję chyba z tej bezradności i
                niemocy!!!!!!!!!!!!!!!
                • jeza_bell Re: czy kiedyś się uda... 08.03.10, 22:13
                  Nie smutaj tak... Nam się udało po kilkunastu latach- więc jak widać życie potrafi pozytywnie zaskoczyć. Powodzenia
                  • anna_pol.84 Re: czy kiedyś się uda... 09.03.10, 16:44
                    tak wiele może człowiek osiągnąć,tak wiele zdobyć,wywalczyć...a w tym naszym
                    problemie jest taki bezradny......sadsadsadsadsadsad:
    • free-klaudia26 Re: czy kiedyś się uda... 09.03.10, 21:45
      Dziewczyny właśnie dowiedziałam się o kolejnej ciąży sad normalnie jestem
      załamana ,znów zaczynam mieć stany depresyjne ,nie radzę sobie znów sama ze sobą
      ,chyba normalnie oszaleje sad
      • lenkau Re: czy kiedyś się uda... 09.03.10, 22:05
        Ja dowiedziałam się o ciąży kuzynki w poprzednim tygodniu. Na szczęście mieszka
        daleko i pewnie w ciąży jej nie zobaczę.Ale byłam w tamtym tygodniu na badaniach
        w szpitalu,jedna sala dla kobiet po zabiegach i badaniach (czyli 4 osoby)a
        reszta sal dla kobiet w ciąży.Strasznie przykro mi było a jeszcze przez jeden
        dzień leżała z nami ciężarna i podłączyli jej ktg i przez cały wieczór
        słuchałyśmy bicia serca jej dziecka,łzy ciekły mi ciurkiem,przez cały wieczór
        leżałam odwrócona twarzą do ściany żeby nikt nie widział mojego płaczu. Wiem co
        czujesz,ale musimy się jakoś trzymać,razem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja