Gość: Bianca
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
21.02.04, 19:08
ostani raz na forum byłam w grudniu , pisząc 26.12.03 o nowym cyklu w
styczniu i dużej nadzieji nawet nie miałam pojęcia że rośnie we mnie
fasolka!!!!!!to wszystko przez lekarza który 16.12.03 po usg, dał mi dobra
radę żeby kupic ssobie ładną kieckę na sylwestra i się bawić i zapomnieć o
wszystkim i sie nie stresować, bo nic się na razie nie dzieje i że bedziemy
walczyć o fasolkę od nowego roku.I dałam sobie spokuj i czekałam z
utęsknieniem na następny styczniowy cykl. A tu @ jak nie było tak nie ma i
wtedy zrobiłam test i byłam święcie przekonana że jak zwykle nic z tego nie
bedzie żę to pewnie znów coś we mnie fiksuje, a tu dwie krechy-SZOK. Nie
mogłam uwieżyć do momętu aż nie potwierdziło tego usg.Dziś to już 11
tydzień

) na raie odpukać wszystko ok.
PO ponad 2 latach starań -udało się

)) z całego serca życzę wam tego samego
i trzymam mocno kciuki za was wszystkie.Gorąco pozdrawiam i całuję!!!!!!