Dodaj do ulubionych

szok po wizycie u immunologa

IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.02.04, 19:48
Dzisiaj przeżyłam zupełny szok podczas wizyty u lekarza immunologa. Nie
wiem, czy ja jestem tak nierozgarnięta i nieprzystosowana czy coś innego nie
gra.
W tym roku chcemy planujemy z mężem in vitro. Z racji ogromnych kosztów
będzie nas stać prawdopodobnie na jedno podejście, dlatego chcąc
zminimalizować ryzyko niepowodzenia postanowiłam przebadać się u immunologa,
znanego i uznanego specjalisty. Dodam tylko , że jedyną przyczyną
niepłodności u nas jaką wykryto, to tzw. „wrogi śluz”.
Wizyta u lekarza przebiegła bardzo szybko. Tak naprawdę to nie był on
zainteresowany naszym dotychczasowym leczeniem. Odniosłam wrażenie, że rzeczą
najważniejszą w tym wszystkim są szczepienia?!!!? Dostałam tzw. podstawowy
zestaw badań do zrobienia dla siebie i męża, po to by przekonać się, czy u
mnie nie ma jakiegoś problemu i czy mąż może być dawcą krwi do szczepień.
Zasugerowałam, że może najpierw należałoby się przekonać, czy mamy jakiś
problem na tym polu, a dopiero później zastanawiać się nad badaniem męża pod
tym kątem (oczywiście myślałam o ewentualnych oszczędnościach!). Okazało się
jednak, że to nie ma najmniejszego znaczenia. Czy jest problem, czy nie,
szczepić się trzeba. Dodam, że lekarz nie wyjaśnił mi, na czym polega to
szczepienie, a po moim pytaniu o skutki uboczne powiedział, że jak pokazują
badania, dzieci urodzone po takich szczepieniach nie mają więcej wad niż
urodzone bez szczepień!!!! Mam w związku z tym pytanie do Was. Przyznam, że
nie często mam tyle śmiałości, żeby pisać o własnych problemach, ale tak
sprawa jest dla mnie bardzo ważna. Oto pytanie: Czy szczepienia to jakaś
forma leczenia, jak inseminacje czy in vitro? Czy stosuje się je standardowo
nawet u osób, które nie mają żadnych problemów immunologicznych. I na koniec,
czy są jakieś skutki uboczne takich szczepień. A może któraś z Was zaszła
nieoczekiwanie w ciążę po takiej terapii. Proszę o pomoc, jakieś informacje,
może linki to stron lub własne doświadczenia. Na razie jestem oszołomiona,
nic nie wiem, wydałam już 700 zł czuję się tragicznie....
Liczę na Was!!!!!!!
gg
Obserwuj wątek
    • Gość: tekla Re: szok po wizycie u immunologa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.04, 21:08
      Mnie udało się utrzymać ciążę tylko dzięki szczepieniom, ale wiedziałam, że
      nieprawidłowy poziom komórek NK jest u mnie jedyną uchwytną anomalią, a
      szczepienia jedyną możliwą terapią. Poza tym decydowałam się na szczepienia po
      trzech poronieniach i ciążach biochemicznych. Z twojego opisu wygląda na to, że
      te szczepienia mają mieć charakter profilaktyczny, a terapia immunologiczna
      jest bardzo droga. Na pewno musisz się upewnić, że to ma w twoim przypadku
      jakiś głębszy sens. Ja leczyłam się u prof. Tchórzewskiego i zawsze udawało mi
      się od niego wydobyć konkretne informacje. Na tym forum wątki immuno pojawiają
      się regularnie, znajdż w wyszukiwarce nazwiska Malinowski, Tchórzewski,
      Kurpisz. Na bocianie w gdzie i jak się leczyć też jest tego sporo. Opinie są
      sprzeczne - w zależności od skuteczności terapii.
    • sylwiakrol Re: szok po wizycie u immunologa 26.02.04, 21:33
      Piszesz, że dostałaś zestaw badań do zrobienia, ale jakie to badania? Jeżeli
      ACA, ASA,i inne, których nazw już nie pamiętam (chyba Ige) to wszystko w
      porządku. Te badania wykażą właśnie czy masz problem z immunologią i czy trzeba
      szczepić. Ja też leczyłam się u prof. Tchórzewskiego i byłam bardzo zadowolona
      bo wszystko tłumaczył od A do Z. Po tych szczepieniach wykonuje się jeszcze
      jedno badanie żeby sprawdzić ich skuteczność, ale tamte badania chyba też się
      powatarza. Tak, na pewno. Mi po szczepieniach jeden wynik poprawił się bardzo
      ładnie, był idealny natomiast drugi poprawił się minimalnie. Ale to już
      wystarczyło i immunolog przekazał nas znowu do ginekologa. Jeszcze jednak
      trwało 5 miesięcy zanim zaszłam w ciążę. Bo wtedy już sobie właściwie zaczęłam
      odpuszczać. Może byłam dodatkowo zablokowana.
      Także jeżeli masz te badania do wykonania to bardzo dobrze.
      • Gość: gg Re: szok po wizycie u immunologa IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.02.04, 19:36
        Dzięki za Wasze rady i opinie. Ponieważ nie miałam żadnych poważniejszych
        kłopotów ze zdrowiem do tej pory, to dostałam tylko skierowanie na podstwawowe
        badania np. ASA, ANA. Dokładnie nie pamiętam, a skierowanie zabrali mi w
        laboratorium. Byłam w prof. Tchórzewskiego. Wiem,że ma super opinię, ale
        wczoraj strasznie się spieszył, nic mi nie wyjaśnił i może dlatego czuję się
        taka zagubiona. Teraz ok. 3 tygodnie będę czekała na wyniki badań, a potem
        leczenie lub od razu szczepienia. Trochę się boję, ale mam nadzieję, że to coś
        wyjaśni. Tak jak powiedział prof. "jestem zdrowa, mąż też, wszystko w porządku,
        a dziecka jak nie ma, tak nie ma". Jeszcze raz dziękuję za wszystkie informacje.
        • Gość: Libra Re: szok po wizycie u immunologa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 23:35
          Poczytaj trochę na ten temat na Bocianie - jest sporo wątków. Wskazaniem do
          szczepień są poronienia, i nie widzę powodu dla którego miałabyś się szczepić
          profilaktycznie! Zrobienie podstawowych badań immunologicznych (przeciwciała
          kardiolipinowe i przeciwplemnikowe)na pewno się przyda.
          Na szczepienia i badania w Łodzi wydaliśmy ponad 5000zł (nie licząc dojazdów i
          badań zrobionych gdzie indziej), ale wcześniej byłam w ciąży, która przestała
          się rozwijać. Po szczepieniach miałam 2 transfery, bez rezultatu.
          Libra
    • sylwiakrol Re: szok po wizycie u immunologa 28.02.04, 14:09
      Cały czas nie wiem czemu mówicie o szczepieniach profilaktycznych?
      gg dostałaś badania do wykonania i dobrze bo one wykażą czy masz problem czy
      nie. A jeżeli myślisz o in vitro to tym bardziej trzeba te badania wykonać.

      Wskazaniem do szczepień są owszem poronienia, ale u mnie np. prawdopodobnie
      ciągle dochodziło do poronień o których nie miałam pojęcia. Okazało się, że
      ogólnie na obecność plemników nie jestem uczulona. Jestem- byłam uczulona na
      białko plemnika i dopiero w momencie łączenia się komówki jajowej z plemnikiem
      włączały się do akcji ciała odpornościowe i skutecznie zwalczały. A jeżeli już
      doszło do zapłodnienia to zwalczały zygotę.
      Jak ja byłam u Tchórzewskiego to wydaje mi się że też nie wnikał w nasze
      wcześniejsze leczenie. Bo chyba nie miał po co? Przecież on wie, że chodziliśmy
      wcześniej do ginekologa i ten nas skierował do niego i w tym momencie on
      przejął pałeczkę, ale tylko w zakresie immunologii.
      • Gość: gg Re: szok po wizycie u immunologa IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.02.04, 17:03
        Cały czas czekam na wyniki badań. Jeżeli będa ok. to może nie będę się
        szczepić. Też myślę, że wiele rzeczy można robić profilaktycznie, ale chyba nie
        to. Dlatego tez napisałam mój pierwszy post, miałam wątpliwości. Do lekarza
        poszłam na sprawdzenie, a on od razu chciał mnie szczepić. Czytałam troche na
        bocianie, że teraz szczepią wszystkich, nawet tych których wyniki badań
        mieszczą się w normach. Tak naprawdę to nie wiem co zrobić. Boje się in vitro,
        zwłaszcza ewentualnego niepowodzenia i chciałabym "dmuchać na zimne", a z
        drugiej strony może przeznaczyć te pieniądze na in vitro. Nie spodziewałam się,
        że kiedyś w życiu będę miała takie dylematy.
        • Gość: Libra Re: szok po wizycie u immunologa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 21:37
          Jeśli poczytasz wątki na Bocianie to zdecydowana większość dziewcząt zachodzi w
          ciążę bez szczepień, i dopiero po kilku nieudanych próbach zaczynają badania
          immunologiczne, tak jak ja, a nawet szczepienia nie dają zbyt dużych szans na
          powodzenie. W Łodzi podchodziłam z koleżanką, która była po dwóch poronieniach,
          i po szczepieniach poroniła po raz kolejny...
          Ja bym najpierw podeszła do in vitro.
          Libra
          • Gość: monia1 Re: szok po wizycie u immunologa IP: *.fwfin.fwc.com 01.03.04, 11:43
            dziewczyny napiszcie prosze o jakiej szczepionce tu mowa. ja ostatnio robilam
            tzw. teat combi(ASA i inne). Wyszlo mi ze mam p/c przeciw miesniowce gladkiej
            slobo dodatnie. p/c przciwplemnikwe u mnie i u meza ujemne. Zaaplikowano mi
            encorton 1 raz dziennie przez 2 miesiace i acard. Ale mam pewne watpiwosci.
            i jeszcze jedno pytanie. skad wiedzialas(tzn jakie badanie robilas) ze Twoj
            organizam zwalcza dopieto zygote, po polaczeniu sie plemnika z jajeczkiem?
            bardzo prosze o odpowiedz
            pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka