problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ???

23.03.04, 12:35
Pierwszą jak i drugą ciążę zawsze marzyłam mieć zaplanowaną, tak aby różnica
między dziećmi nie była wielka. W pierwszą ciążę zaszłam dosłownie po dwóch
próbach, ale teraz wiem że to drugie podejście było raczej skuteczne. Drugą
ciążę planowałam na styczeń br. no i nie wyszło, pomyślałam że moze nie
trafiłam w dni płodne bo dotąd nie liczyłam dni cyklu. W lutym starania były
od 7 d.c. do 15 d.c. przy miesiączkach 29-30 dniowych. No i gdy nie dostałam
okresu w 30 dniu byłam już ucieszona. w 33 d.c. zrobiłam test, niby wyszedł
ale strasznie była blada kreseczka. Ze względu na brak miesiączki wierzyłam
że jestem w ciaży, ale w 36 d.c dostałam krawienie i car prysł. Niestety nie
wiem już czy była to ciążą biochemiczna czy w ogóle nie byłam w ciąży. Teraz
już sama nie wiem kiedy dostanę okres, a w ogóle nie wiem kiedy miałam
owulację. Po pierwszej ciazy czułam że hormony mi strasznie szaleją i to po
dziś dzień. Nie mogę juz sama znieść siebie, a co gorszę tracę najbliższych
mi ludzi przez swoje non stop nerwowe i wybuchowe zachowanie. Prosiłam
lekarkę o zrobienie coś z tym niestety zbyła mnie. Czy to jest możliwe abym
poroniła przez te hormony ??? Co mam dalej robić, bo non stop zmieniam
lekarzy "państwowych" i nie wiem czy tylko prywatny mi pomoże ? Nie zabardzo
mnie stać na ciągłe płatne wizyty czy badania. Co robić, czy pierwsza ciąża
faktycznie tyle mogła pozmieniać ?? Dziękuje.
- I nastał nowy dzień...
    • Gość: agabaja Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? IP: 80.48.142.* 23.03.04, 13:15
      Pierwszego dziecka nie planowałam, ale razem z mężem ucieszyliśmy się bardzo.
      Drugie dziecko zaplanowaliśmy na wrzesień 2003 roku. Do dziś (23.03.2004) nie
      jestem w ciąży. Robiłam sobie badania, wyszły bardzo kiepsko. Podjęłam
      leczenie. Szpikuję się hormonami już pół roku. Nie tracę nadziei choć coraz
      trudniej jest mi zapanować nad nerwami i poczuciem beznadziei. Staram sie
      jednak nie poddać.
      Od początku leczę się u prywatnego lekarza i rezultatów na dziś brak.
      Myślę, że nie ma znaczenia, czy lekarz jest państwowy czy prywatny,
      najważniejsze by znał się na rzeczy. Najważniejsze są kompleksowe badania stanu
      twojego zdrowia. Przypilnuj, by lekarz nie strzelał w ciemno z diagnozą ale na
      podstawie anikliwych analiz przepisał ci właściwą kurację hormonalną.
      Trzymam kciuki! Nie trać nadziei!
    • ewa.analityk1 Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? 23.03.04, 13:22
      Ja byłam większą realistką, pierwsza ciąża po problemach, więc do drugiej
      podchodziłam sceptycznie. Co do lekarza, nie masz gwarancji, że prywatny ci
      pomoże.
      Najważniejsze to stwierdzić czy masz owulację, spróbuj zacząć robić wykresy,
      żeby zobaczyć jak wychodzą. Stres powoduje podwyższenie protaktyny, która jest
      częstym problemem po pierwszej ciąży. Zrób sobie badanie protaktyny pomiędzy 21
      a 24 dniem cyklu, jeżeli wynik wyjdzie powyżej połowy normy to bromergon i
      problem z głowy.
      Jak chcesz napisz do mnie z wynikiem, jeżeli się zdecydujesz. Wiem, że lekarze
      podchodzą spokojnie bo jedno dziecko już jest. Ale z tego co piszesz jesteś
      zestresowana całą sytuacją a to bardzo podwyższa prolaktynę i koło zamknięte.
    • Gość: pinola Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? IP: 193.111.22.* 23.03.04, 15:58
      Dziewczyny dajcie spokój! To trochę nie fair, że na tym forum skarżycie się, że
      druga ciąża nie pojawiła się punktualnie wtedy na kiedy była zaplanowana. Tym
      bardziej doceńcie, że macie już dziecko i nie musiałyście przezywać za
      pierwszym razem tych wielu rzeczy, które są tutaj opisane. Gwarantuję, że to
      byłyby 100 razy gorsze emocje niż przy "drugim podejsciu". Zalecam dobrego
      lekarza, diagnostykę i spokój. To jeszcze nic złego nie musi znaczyć. I tak Wam
      zadroszczę. I pewnie nie tylko ja.
      • Gość: maria Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.03.04, 20:06
        Witaj, nie zgodzę się z wypowiedzią "druga ciąża nie pojawiła się wtedy na
        kiedy była zaplanowana" - pierwsza też niestety nie, myślę że wszystkie
        doceniamy fakt posiadania już dziecka ale w wielu wypadkach obecnie
        przechodzimy taką samą drogę jak dziewczyny starające się po raz pierwszy. Sama
        staram się obecnie o drugie dziecko i niestety nie jest lepiej niż za pierwszym
        razem (chyba nawet dużo gorzej) fakt udało mi się po roku naprawdę intensywnych
        starańi wielu badań, przyznam że gdybym trafiła na forum przed pierwszą ciążą
        byłoby mi dużo łatwiej a tak niestety nikt nie rozumiał moich problemów,
        czekania od jednej @ do drugiej, tu znalazłam osoby o podobnych problemach i
        mam nadzieję że to forum nie jest zarezerwowane tylko dla osób starających się
        o pierwsze dziecko bo bardzo się zżyłam z forumowiczkami. Serdecznie pozdrawiam
        • roobaczek Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? 24.03.04, 08:30
          Pinola jesteś niesprawidliwa i to nie wiesz jak bardzo. Pierwsze dziecko
          zmieniło cały mój świat - teraz dopiero wiem jak to naprawde jest mieć dziecko.
          O drugie staramy się z mężem juz trzy lata - jestem już po trzech inseminacjach
          i nic. mamy prawo rozmawaić na tym forum bo MAMY PROBLEMY Z ZAJŚCIEM W CIĄŻĘ.
          Jesli uważasz że jak ktos ma już jedno dziecko to powinien sobie odpuścić
          starania to przykro mi tego słuchać no i jest mi ciebie żal - twoje starania na
          tyle cie przerosły że nie potrafisz zrozumieć innych.

          Dziewczyny nie przejmójcie się takimi wypowiedziami. na tym formu jest wiele
          kobiet, które dotknęła wtórna niepłodność. I jest to problem, który dotyka
          coraz więcej osób
          • Gość: aneta Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? IP: *.ibi.uni.wroc.pl 24.03.04, 08:55
            Drogie Forumowiczki,
            Nie piszę tego listu w intencji by kogoś urazić. Wiem, że wtórna niepłodność to
            z pewnością okropny problem, i życzę Wam wszystkim byście się jak najszybciej
            doczekały upragnionego dzidziusia.
            Jednak wypowiedzi typu:

            "Drugą ciążę planowałam na styczeń br. no i nie wyszło,
            ...Nie mogę juz sama znieść siebie (...) przez swoje
            non stop nerwowe i wybuchowe zachowanie.." są uważam
            naprawdę nie na miejscu.
            Już pomijam fakt, że od stycznia minęły niecałe dwa
            miesiące i chyba na aż taką histerię trochę przedwcześnie.

            Było tu już kilka wątków o wtórnej niepłodności pisanych
            przez poważne dziewczyny, którym wszystkie współczujemy.
            Jednak od czasu do czasu pojawiają się posty od osób, które
            właściwie niewiadomo czego oczekują. Wybaczcie, ale wypowiedzi typu:
            "jaka ta niepłodność okropna, staram sie aż od miesiąca (...) ale teraz
            musze iść do mojej rozdokazywanej dwulatki..." są nie fair.
            Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, dla których to forum stanowi źródło
            informacji, pociechy i nadziei. Jednak nie dziwmy się, iż ktoś może się poczuć
            urażony wypowiedzimi, które mają służyć niewiadomo czemu.
            Aneta
            • tekla12 Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? 24.03.04, 14:51
              Nie jesteśmy tu po to, żeby się wzajemnie oceniać, tylko po to, żeby sobie
              pomagać. Jeśli któraś z nas zwraca się o pomoc to znaczy, że jej potrzebuje i
              nie ma znaczenia ile się stara i czy jest bezdzietna, czy ma już ich kilkoro.
              Tłumaczenie, że nie ma dość pokory bo krótko czeka albo ma już dziecko tylko
              dołuje. Atatar, jeśli na teście była nawet bledziutka kreseczka, to byłaś w
              ciąży biochemicznej. Na pewno nie zaszkodzi castagnus - wyreguluje cykle i
              obniży napięcie. Najlepiej zapytaj na forum o lekarza z Twojej miejscowości,
              który się Tobą zajmie, a nie będzie lekceważył Twoich problemów. Na pewno już
              niedługo się uda. Wiem, że trudno być cierpliwą, ale po prostu nie mamy innego
              wyjścia. Pozdrawiam T.
              • Gość: anna223 Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? IP: *.crowley.pl 24.03.04, 16:36
                Moja gin mówi, że ma wiele pacjentek, którym test wychodzi pozytywny a za kilka
                dni pojawia się miesiączka i ona uznaje to za poronienie. Jakkolwiek to chyba
                dość naturalne, z tym, że jak kobieta się nie stara o dziecko to nawet o tym
                nie wie..... Współczuję i życzę kolejnych starań zakończonych sukcesem.
        • Gość: Aneta74 mam to samo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 19:13
          U mnie dokładnie to samo - pierwsza ciąża cudem donoszona, a teraz
          bezskutecznie staram się o drugiego dzidziusia. Pojawiły się liczne problemy
          hormonalne o horrendalnej skali, ale nie poddam się bez walki. Napisz coś
          więcej o sobie Mario - czy skierowano Cię na jakieś specjalistyczne badania ?
          Pozdrawiam - Aneta74

          P.S. Nie przejmuj się tymi nieprzyjemnymi postami - też jestem zdania, że
          zasługujemy na swoje forum. Jeśli komuś się to nie podoba, może nie brać
          udziału w tej rozmowie.
          • Gość: maria Re: mam to samo IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 25.03.04, 19:35
            Witaj Aneto74, odpisuję z opóźnieniem- nie mam stałego dostępu do netu, ja
            zaczęłam od badań hormonów na początek E2, TSH, LH, prolaktyna i progesteron,
            wyszły zupełnie inaczej niż przed pierwszą ciążą obecnie prolaktyna za niska
            (przed peirwszą ciążą za wysoka brałąm bromergon) E2 za niskie dostaję divigel,
            oprócz tego mam lekką niedoczynność tarczycy powoli lekarz wyprowadza mnie na
            prostą obecnie monitoruję owulację a od przyszłego cyklu (jak ustawią się
            hormony) dostanę CLO na stymulację jajników i pregnyl na pęknięcie pęcherzyka,
            mam nadzieję że niedługo uda mi się doczekać drugiego dzidziusia, ciżę zniosłam
            rewelacyjnie oprócz początku (brałam turinal)niestety to co działo się potem
            nie było takie zachwycające, gronkowiec którego nie mogłam wyleczyć, 3
            zapalenia piersi no i burza hormonalna. W związku z hormonami i ogólnym
            samopoczuciam miałam podejrzenie guza przysadki, skończyło się dobrze.Mam
            nadzieję że nikogo nie uraził mój post, a tak na marginesie to warto by odnowić
            wątek "wtórna niepłodność", dziewczyny które nie chcą czytać naszych zwierzeń
            nie muszą go otwierać. Życzę wszystkim owocnych starań może Zając Wielkanocny
            przyniesie dużo prezencików. Dziewczyny nie dzielmy, wiele z nas "wtórnie
            niepłodnych" całkiem niedawno przeżywało pierwszą niepłodność ja 1,5 roku temu
            urodziłąm synka i pamiętam jak boli gdy wszyscy w koło mają dzieci, pozdrawiam
            maria
            • Gość: Aneta74 do Marii IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 16:34
              Cześć Mario - dzięki za odpowiedź. Ja też jestem w necie od przypadku do
              przypadku, bo mam bardzo absorbującego bobasa.
              Czy robiłaś kiedykolwiek HSG ? Czytałam na forum, że to bardzo bolesne badanie -
              a przypuszczam, że niedługo i mnie to czeka.
              Aktualnie też jestem na hormonach: Duphaston (profilaktycznie w drugiej części
              cyklu, gdyby doszło do zapłodnienia) i Bromergon (wiadomo - prolaktyna).
              Od następnego cyklu zaczynam monitoring; zastanawiam się też nad testami
              owulacyjnymi - masz może jakieś doświadczenia w tym względzie ? A gdyby tej
              owulacji jednak nie było - to HSG i ewentualna stymulacja.
              Z Twojego postu wynika, że już do pierwszej ciąży byłaś nieźle przygotowana -
              ja niestety nie zrobiłam żadnych badań, stąd pierwsza ciąża zakończyła się
              poronieniem. Zresztą za drugim razem też było trudno - cały początek leżałam
              bykiem (oczywiście zalewając się łzami) łykając hormony (Duphaston, Kaprogest)
              i czekając, kiedy ustąpią plamienia. Na szczęście udało się, więc zamierzam -
              mimo trudności - to powtórzyć, czego Tobie i innym życzę.
      • siorb Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? 26.03.04, 17:04
        Gość portalu: pinola napisał(a):

        >To trochę nie fair, że na tym forum skarżycie się, że
        >
        > druga ciąża nie pojawiła się punktualnie wtedy na kiedy była zaplanowana. Tym
        > bardziej doceńcie, że macie już dziecko i nie musiałyście przezywać za
        > pierwszym razem tych wielu rzeczy, które są tutaj opisane.
        Witaj pinola,
        od bardzo niedawna jestem forumowiczką i to, co piszesz nie jest sprawiedliwe.
        Mam dziecko, zajście z drugim odkładałam "na później" myśląc, że mam jeszcze
        czas. Okazało się, że jest inaczej... Sądziłam, że takie forum jest stworzone
        dla wszystkich kobiet z Problemem, nie tylko dla tych, które nie mają
        potomstwa. Każda z nas może się tu wyżalić i wyrzucić swoją frustrację. I
        uwierz mi, nie ma znaczenia, czy któraś z nas ma już dzidzię, czy nie -
        jednakowo przeżywamy comiesięczne rozczarowanie. Czego życzę Ci najmniej. Pozdr.
    • Gość: pinola Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? IP: 193.111.22.* 24.03.04, 17:54
      Dziewczyny - zauważcie, że nie mówiłam nic o tym, że Wasz problem jest żaden i
      nie ma po co się leczyć! Ja też chciałam wyśmiać lekarza, który na pytanie o to
      jak leczyć mój inny, zdrowotny problem powiedział mi, że co dziesiąta osoba to
      ma. To nie była odpowiedź na moje pytanie.
      To tak jaby lekarz powiedział grubemu człowiekowi z USA, że otyłość to nie
      problem bo co 3 obywatel USA jest taki. Ale to chyba oznacza, że te 30% ma
      problem.
      Nie podważam tego, że może też macie kłopoty tylko chcę Wam uświadomić, że
      mówimy jednak o innej skali, nieprawdaż?
      To wyolbrzymione porównanie, ale czy znacie osoby, które lamentują, że nie stać
      je na wakację za granicą i moga tylko pojechać nad morze? Albo chciałyby nowe
      Volvo a jeżdżą tylko Mondeo?
      Nie było moją intencją udowodnienie Wam, że "już macie" i możecie sobie
      odpuścić i cieszyć się, że w ogóle. Proszę Was tylko abyście relatywizowały
      problem. Nie bagatelizowały.
      • Gość: Aneta74 trzeba było nie uczestniczyć w tej rozmowie ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 19:07
        ... przecież jej temat jest wyraźny. Na forum można rozmawiać o wszystkim,
        a jak komuś nie pasuje, to przecież są inne tematy do wyboru. Jeżeli aż tak
        bardzo drażni Cię temat, to po co w ogóle czytasz posty ?
    • Gość: pinola Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? IP: 193.111.22.* 25.03.04, 10:25
      Czytam i odpowiadam, żeby dziewczyny uświadomiły sobie, że może być gorzej i
      nie przejmowały się aż tak bardzo. Mogę to robić czy nie - jak uważasz?
      Rozumiem, że Ciebie same tytuły postów "Urodzić czy usunąć" albo "Chcę chłopca"
      w żaden sposób nie ruszały bo do nich nie zajrzałaś i nie wypowiadałaś się?
      • Gość: Aneta74 forum to nie miejsce na pyskówki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 11:25
        Zaglądam tylko w te posty, których temat rzeczywiście mnie interesuje i gdzie
        naprawdę mam coś do powiedzenia lub znajdę potrzebną poradę. Nie bawię się
        w "pyskówki" kierowane do każdego, kogo opinia mnie drażni, bo tu nie jest
        na nie miejsce.
        Bardzo się cieszę, że powstało forum dla kobitek, których problem dotyczy
        drugiej ciąży - przynajmniej nie muszę udawać (jak robiłam to dotąd), że mój
        problem dotyczy pierwszej ciąży w obawie, że dotknie mnie złośliwość
        forumowiczek w rodzaju:"co tu robisz, przecież masz już dziecko", albo "twój
        problem to jeszcze nic". Też cierpię na niepłodność (wprawdzie wtórną, ale
        zawsze) i mam pełne prawo wypowiadać się na interesujące mnie tematy, szukać
        rady i wsparcia. I nie Tobie oceniać wagę mojego problemu - pamiętaj, że punkt
        widzenia ściśle zależy od punktu siedzenia.
        Bardzo współczuję tym, które jeszcze nie rodziły - trzymam kciuki tym bardziej,
        że sama wiele przeszłam zanim mi się udało. Może gdybym wcześniej trafiła na to
        forum, mogłabym zaczerpnąć coś z doświadczeń innych i wyciągnąć wnioski - nie
        byłoby tak ciężko. Teraz problem się powtórzył (a nawet nasilił) - więc jestem
        tu i mam nadzieję, że spotkam kogoś, z kim można pogadać bez obawy,
        że "zbagatelizuje sprawę".
        Ty zaś nie musisz nikomu uświadomić, że może być gorzej - doskonale to
        wszystkie wiemy, a jak nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia - po prostu
        przenieś się do innej rozmowy.
    • Gość: pinola Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? IP: 193.111.22.* 25.03.04, 12:05
      Nic tylko wypada mi podziękować za TWOJĄ KONSTRUKTYWNĄ wypowiedź!
      Pozdrawiam!
    • atatar Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? 25.03.04, 17:57
      Dziękuję Wam wszystkim za posty, każdy ma widze swój punkt widzenia i dobrze,
      bo przynajmniej mozna poznać zdanie innych. Aneto74 jestem twoją imieniczką i
      również trzymam za Ciebie kciuki (jak i za siebie). Mój problem skierowałam na
      forum pod nazwą NIEPŁODNOŚĆ i myślę że to nie ważne czy mam problem z pierwszą
      czy z drugą ciażą, bo problem MAM. Pozdrawiam wszystkie już mamy i te które
      bardzo nimi pragną być... WARTO.
      • Gość: Aneta74 mimo wszystko - super, że jest nas więcej ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 18:37
        Cieszę się bardzo, że nie jestem tu sama ze swoim problemem. Męczy mnie to
        przymusowe "ukrywanie się" na forum, jak również złośliwości bezdzietnych
        forumowiczek, gdy już się dowiedzą. Dziewczyny "drugociążowe" - twórzmy swoje
        forum, gdzie można porozmawiać bez obaw, że ktoś nie zrozumie, bo :"przecież ma
        już dziecko, więc czego ona jeszcze chce".
        Atatar (Aneto) napisz coś więcej o sobie - robiłaś już jakieś badania
        hormonalne po pierwszej ciąży ? A jeśli jesteś z W-wy - to gdzie się leczysz ?
        Moje problemy też wynikają z "szalejących hormonów" - ponadto podczas porodu
        miałam wyłyżeczkowane łożysko (może to utrudnia zagnieżdżenie się zarodka ?).
        Napisz też w jakim wieku jest Twój pierwszy bobas.
        • atatar Re: mimo wszystko - super, że jest nas więcej ... 25.03.04, 21:18
          Witaj Aneto...
          Po pierwszej ciazy odczułam od razu swoje hormony, ale moja gin. pomimo mojej
          prośby nic z tym nie zrobiła. Przyznam sie że nie miałam pojęcia o tym że mogę
          mieć problem z zajściem w drugą ciażę i że to hormony mogą mieć w tym swój
          udział. Jak narazie to żadnych jeszcze badań nie zrobiłam bo czekam dopiero na
          wizytę u innego ginekologa. Ale jeżeli możesz mi doradzić co powinnam zrobić,
          albo o co pytać lekarza to będę wdzięczna, bo nie mam zielonego pojęcia.
          Niestety nie mieszkam w W-wie tylko w Krakowie, a mój syn jest z 2001 r., tak
          że pod koniec kwietnia będzie mieć 2,5 l. Musze sie przyznać że ja również na
          forum "ukrywałam" swoją pierwszą ciążę. Pozdrawiam.
          • Gość: Aneta74 hormony-do Atatar IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 16:23
            Moja lekarka zleciła mi na początek szczegółowe badania poziomu różnych
            hormonów - z tego, co pamiętam był to progesteron, prolaktyna, estradiol,
            hormony tarczycy i chyba jeszcze coś (nie pamiętam). Typowo "kobiece" hormony
            badałam trzykrotnie w ciągu cyklu - lekarka monitorowała mi cykl i mówiła,
            w którym dokładnie dniu mam robić analizy.
            Okazało się, że mam za niski progesteron i za wysoką prolaktynę w rezultacie
            czego - cykle są bezowulacyjne. Dostałam Bromergon i Clostilbegyt - owulacja
            w końcu się pojawiła ale wraz z nią - uporczywe plamienia, których długo
            nie mogłam się pozbyć.
            Atatar : domyślam się, że w pierwszą ciążę zaszłaś naturalnie (szczęściara !) -
            ja już dużo wcześniej wiedziałam, że mam problemy hormonalne i także teraz nie
            było to dla mnie niespodzianką. Myślę, że Twój lekarz też zacznie od tych
            podstawowych badań poziomu hormonów i ewentualnie monitoringu cyklu.
            Jak będziesz już po wizycie - napisz, jak poszło.
            Pozdrowienia - Aneta.
    • Gość: mafka Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? IP: *.crowley.pl 25.03.04, 18:23
      Serdecznie pozdrawiam Was wszystkie.zaglądam tu ostatnio nieczęsto, bo na
      pewien czas "zawiesiliśmy" starania o dziecko.Wrócę tu pewnie gdy znów
      podejmiemy próby pisania zamówień do boćka o drugie dziecko. Ale teraz nie
      mogłam się powstrzymać-bo widzę, że sytuacja z przed kilkunastu tygodni się
      powtarza...Te z nas, które mają problemy z drugą ciążą budzą wielce
      kontrowersyjne opinie....Spójrzcie jak bardzo "donikąd" zaprowadziły nas takie
      licytacje kto ma gorzej-lepiej.Przesyłam link dla przypomnienia-może komuś
      zawarte tam info pomogą-wiele znalazło się kobiet z problemem drugiej ciąży,
      gdy się "ujawniłam"-bo także przez pewien czas czułam się bezpieczniej nie
      wspominając o tym, że już mam jedno dziecko.Pozdrawiam Was wszystkie bez
      wyjątku.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=9946547&a=10232362mafka
    • Gość: mafka Re: problem z zajściem w drugą ciążę - dlaczego ? IP: *.crowley.pl 25.03.04, 20:01
      O kurczę-znowu moja nieporadność sieciowa wzięła górę....O tych niepotrzebnych
      emocjach przy mamach "drugaków" jest na tej stronie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=9708371&a=9708371
      Sorki za gapowatość.Może nauczone naszym doświadczeniem nie będziecie brnąć w
      dalsze analizy. Oby.
      Ściskam
Pełna wersja