smutno mi ;o( jestem po USG :o(-

05.04.04, 20:10
wlasnie wrocilam od lekarza - zrobila mi usg! to przez duphaston @ mialam
12dniowa!!! na baby musze poczekac ,cykle chyba mam jeszcze bezowulacyjne -
zyc
mi sie odechcialo surprised(- oto wynik usg : "endometrium wzrostowe grubosci
9,0mm .
Oba jajniki prawidlowej wielkosci z widocznym aparatem pecherzykowym"-nic nie
rozumiem sad!!! dzis to 13d.c a 16 mam zaczac brac DUPHASTON ale 2razy
dziennie -
dostalam skierowanie na badanie PROLAKTYNY, no i musze zrobic badania
tarczycy, bo wykryto u mnie maly guzek na tarczycy !!! a potem sie zobaczy co
ze mna bedzie !!!przy dalszych problemach skieruje mnie do kliniki w
bialymstoku do pana doktora WASILEWSKIEGO na dalsze badanie sad a ja nie chce
i
chyba sie poddam - mam juz 6letnia coreczke ,szkoda mi tylko mego meza- on
nie
ma dzieci sad!!!
    • ikrol1 Re: smutno mi ;o( jestem po USG :o(- 05.04.04, 22:45
      Witaj w nowym wątku,
      Nie łam sie. Kto to widział, żeby po pół roku starań się poddawać. Z twojego
      USG to wynika tylko tyle, że u ciebie wciąż trwa pierwsza faza cyklu. Grubość
      endometrium jest OK, a to określenie "aparat pęcherzykowy" jest tajemnicze i
      zupełnie niestandardowe. Moim zdaniem wynik USG z 12dc powinien zawierać
      informację czy jest i ile mierzy pęcherzyk dominujący albo informację, że
      takiego nie ma. Może lekarz powiedział ci coś w czasie badania ?
      Wiesz ja na twoim miejscu zamiast rezygnować starałabym ustalić w czym lezy
      problem. Czy ty miaaś wcześniej, nawet dawno temu,jakieś zaburzenia cyklu ?
      Dlaczego brałaś Diane35 ? Czy były jakieś podejrzenia o PCOS czy taki był po
      prostu twój wybór? Czytałm twoje poprzednie posty. Pisałaś, że masz regularne
      cykle po odstawieniu tabletek. Po co w takim razie zażywasz duphaston ? Z tego
      co wiem nie robiłaś badania progesteronu. Ile razy i w jaki sposób sprawdzaaś
      czy masz owulację ? Jesli nie masz nic przeciwko odpowiadaniu na moje pytania
      to odpisz, spróbuje pomóc. A narazie ci napisze jak wyobrazłabym sobie
      działanie w twojej sytuacji. Pół roku starań to nie jest długo. Jeśli masz w
      miare regularne miesiaczki to zaczyna sie od próbowania, a dodatkowo mozna
      sprawdzać owulację robiac wykresy temperaturu, obserwując śluz i ewentualnie
      robiąc testy owulacyjne. Jesli są kłopoty z miesiączka to leczenie zaczyna sie
      wcześniej.Jak pól roku nie wychodzi to warto sprawdzić czy prolaktyna i TSH są
      w normnie. Wysoka prolaktyna i chora tarczyca moga bardzo utrudniać zajscie w
      ciążę i moim zdaniem to są badania pierwszego rzutu przy problemach z
      płodnością. Jak sa jakies odchylenia to trzeba leczyć. Jesli dalej nic nie
      wychodzi to nastepnym krokiem jest monitoring cyklu, badania LH i FSH na
      początku cyklu i progesteronu w środku drugiej fazy. To powinno wskażć
      przyczynę zaburzeń owulacji lub wykazać, że takich nie ma i trzeba szukac gdzie
      indziej. To stąd moje pytania. Myśle, że da sie przez ten etap spokojnie i
      konsekwentnie przejść.Przepraszam za długi post.Jesli cie nie zanudziłam swoimi
      wywodami to odpisz. Trzymaj sie ciepło. Ilona
      • mejdejka Re: smutno mi ;o( jestem po USG :o(- 06.04.04, 14:18
        dzieki ik i ewo !!! ten opis usg jest nie pelny, ale lekarka robi mi te badanie
        za kazdym razem jak do niej przychodze - to moja zanajoma -wczoraj sie
        zdenerwowalam i nic nie rozumialam co do mnie mowi ,ale dzis mi wyjasnila ,ze
        nie ma powodu do obaw , w obu jajnikach mam po kilka pecherzykow wzrostowych
        tylko nie ma jeszcze dominujacego co moze oznaczac,ze moze jeszcze trwac 1faza!
        a DIANE 35 bralam bo bylo podejrzenie o PCOS - mialam brac przez rok ,a potem
        to juz bralam z wyboru po przejsciach na onkologii (guz lewego jajnika)nie
        mialam ochoty ogladac lekarzy!!!a duphaston biore bo mialam ciennka warstwe
        sluzowki macicy ( a poprzednio to bylo przyczyna mego poronienia)!!! a owulacje
        sprawdzalam obserwujac swoje cialo:mierzylam temperaturke,obserwowalam sluz i
        szyjke macicy- wszystkie 5 cyki po odstawieniu pigulek!!!moja lekarka caly czas
        mi mowila ,ze musze cierpliwie czekac,mowila "juz raz zaszlas i urodzilas
        corke ,wiec i teraz zajdziesz cierpliwosci"ale ja nie dawalam spokoju i
        dopiero teraz wyslala mnie na badania PROLAKTYNY i TSH- jutro z rana ide-
        dZIEWCZYNY ALE MADRE JESTESCIE :o) szczerze PODZIWIAM WASZE ROZEZNANIE W tak
        trudnych i skaplikowanych TEMATACH !!!PODZIWIAM WASZA WALKE !!! JESTESCIE SILNE
        I WIELKIE !!! ja nie umiem czekac-coreczka mi wyszla w 3 cyklu staran a teraz
        juz 5 cykl staran i NIC !!! ale to nic z WAMI mi sie uda surprised)POZDROMEJDEJKI
        ALLES HAT SEINE ZEIT...
        • ikrol1 Re: smutno mi ;o( jestem po USG :o(- 06.04.04, 16:39
          Witaj,
          Widzę, że humor ci sie poprawił. Tak trzymaj ! Wiele mi wyjaśniłaś. Teraz moge
          mniej surowo oceniac twoja lekarkę. A dalsze leczenie potraktuj jak wyzwanie a
          nie jak walkę. Oszczędzaj nerwy. Przydadzą sie na inne okazje. Ja jestem
          zwolenniczką uswiadomienia. Jak cos mi nie wychodzi to najpierw chcę sie
          dowiedzieć gdzie tkwi mój problem i czy czasem nie da się go rozwiązać. Podjąć
          decyzję o rezygnacji mozna zawsze. Jesli rzeczywiscie masz PCOS to może trzeba
          na dziecko zarezerwować troche wiecej czasu, co oczywiście nie oznacza, że masz
          beztrosko czekać z założonymi rękoma. Napisz o swoich badaniach. Uświadomimy
          cie i pocieszymy. Pozdrawiam ciepło. Ilona
          • mejdejka Re: smutno mi ;o( jestem po USG :o(- 06.04.04, 17:27
            dzieki za odzyskana nadzieje !!! POZDROMEJDEJKI
            • mejdejka Re: smutno mi ;o( jestem po USG :o(- 06.04.04, 17:29
              NIE WIEM TYLKO JEDNEJ RZECZY - CZY W TYM CYKLU MAM JESZCZE SZANSE NA OWULACJE
              czy juz nie ma na co liczyc ? to juz 13 d.c wiec czemu jeszcze nie ma
              pecherzyka dominujacego?
              • ikrol1 Re: smutno mi ;o( jestem po USG :o(- 06.04.04, 21:54
                Szanse zawsze są, ale nie robiłabym sobie zbyt dużych nadziei. Ten cykl jest od
                początku hormonalnie rozregulowany i można oczekiwać kłopotów z owulacją, a brak
                dominującego pęcherzyka to tylko potwierdza. Jeśli jednak owulacja wystąpi to
                nie wcześniej niż 18dc.
                Ilona
    • ewa.analityk1 Re: smutno mi ;o( jestem po USG :o(- 06.04.04, 07:23
      Ja też mam guzki na tarczycy i prolaktynę, gdybym się poddała dzieci w ogóle
      nie byłoby. Powiedz sobie, jak do października sie nie uda spasuję
    • Gość: Aneta74 don't give up ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 22:26
      Nie załamuj się, bo i ja tracę ducha.
      Z grubsza rzecz biorąc jestem w podobnej sytuacji:
      problem z ponownym "zaciążeniem" - cykle bezowulacyjne - Duphaston i cienkie
      endometrium - wysoka prolaktyna. Prawie standard na tym forum.
      Ale wiesz co ? Ja się tak łatwo nie poddam, nie bez walki. Zjadam te prochy,
      badam się, monitoruję i... ciągle mam nadzieję. A poza tym czytam posty na
      forum i wciąż dowiaduję się o czymś nowym.
      Więc powalcz jeszcze, Mejdejko, choćby dla swego Męża. Zawsze chętnie poczytam
      o Twoich postępach, może któreś z Twoich zaleceń znajdzie zastosowanie i u mnie.
      • Gość: majka Re: don't give up ! IP: *.bumc.bu.edu 07.04.04, 00:46
        Mejdejka, ja lekarzem nie jestem, tylko biologiem zajmujacym sie kiedys
        rozrodem zwierzat. Tak na moj rozum to lekarz powinien przyjrzec sie czy masz
        owulacje, a nie zawracac glowe duphastonem. To jaka jest II faza cyklu wynika z
        I fazy cyklu. Jezeli masz owulacje to cialko zolte wytworzy tyle progesteronu,
        ze wystarczy na podtrzymanie ciazy. Wyglada na to, ze masz problemy z owulacja,
        chociaz masz pierwotne pecherzyki w jajnikach.
        Ja bym odstawila duphaston, i moze przyjrzala sie takim naturalnym cyklom (moze
        przez monitoring), zeby zobaczyc jak wyglada Twoja fizjologia i gdzie lezy
        problem. Jak w owulacji to duphaston tu nie pomoze, a bedzie mieszal jak do tej
        pory.
        Urodzilas juz dziecko, wiec to bardzo dobrze wrozy na przyszlosc. Mowisz, ze
        maz nie ma dzieci, wiec moze warto przyjrzec sie jak wyglada jego nasienie,
        moze tu jest pies pogrzebany.
        Jak jestes tym wszystkim zmeczona, to zrob sbie przerwe,na zregenerowanie
        psychiki i organizmu, nabierzesz do tego dystansu i wrocisz silniejsza przed
        kolejnymi probami.

        Zycze spokojnych swiat.
        • mejdejka Re: don't give up ! 07.04.04, 17:13
          majka i tak zrobie - juz rozmawialam ze swoja ginekolog , powiedziala ,ze
          endometrium jest w normie i czas odstawic duphaston -jeszcze ten miesiac mam
          go pobrac 2 razy dziennie : rano i wieczorem z powodu tak dlugiego @ !!! a
          potem po @ odstawiam DUPHASTON i nie chodze do lekarzy- CZAS ODPOCZAC - nie
          mowilam wam ale ta przychodnia ginekologiczna jest za moim domem od razu ,wiec
          czesto ja odwiedzam -tak co dwa tygodnie - a po slubie jestem dopiero 3
          miesiace i juz szaleje surprised)
          dzisiaj rano moja
          mamusia ( pielegniarka ) pobrala mi krew na badanie hormonow tarczycy : TSH i
          dzwonilam do niej bo jest juz moj wynik : 1,8 ( tylko nie wiem czego ) i miesci
          sie on w normie !!! za tydzien zrobie PROLAKTYNE !!! A jezeli po pol roku
          regularnego przytulanka nic nie wyjdzie to zaczne dalej proces WALKI o
          dzidzie surprised)

          POZDROMEJDEJKI
          DZIEKUJE za slowa otuchy !!!
          P.s
          TO bardzo mile ,ze kogos oprocz mego meza interesuja moje problemy z zajsciem
          w ciaze surprised)
Pełna wersja