trops7
24.04.04, 16:25
dziewczyny może to głupie pytanie ale w/g mnie to jest problem a ściśle wiąze
się ze staraniami o dziecko.wypowiedzcie sie jezeli możecie skąd macie
fundusze na prywatne leczenie,oczywiście zakładam ze wszystkie pracujecie tak
jak i wasi męzowie ale nie ikrywajmy -prywatne starania o dziecko pochłaniaja
znaczne oszczedności.czy w waszych miastach te wszystkie badania monitoringi
wizyty sa w ramach kasy chorych?co maja zrobic osoby które czekaja na dziecko
a nie maja funduszy na prywatne leczenie bo czasem napewno zdarza sie tak ze
nie mają na chleb - czyli te osoby nie dostana szansy?
myśle ze to forum odwiedza masa dziewczyn które nie moga mieć dziecka bo nie
mają pieniedzy i co z nimi ;my płaczemy bo jeden cykl mamy "w plecy" bo
pojawiła sie jedna krecha a dziewczyny które mają nieskończenie wiele tych
pojedyńczych krech i żadnych perspektyw z powodu tego co niby nie daje
szczęscia tylko wygode -pieniadze!!!!!!!!!!a pieniądze właśnie prowadza do
szczęścia -bycia rodzicem.
ja od nastepnego cyklu mam przyjmowac leki rzedu 1200-1500 zł.+
wizyty+monitoring i co dalej jak wyczerpia sie fundusze Boże jak to mnie
wkurza i ten bajzel w naszym zakichanym kraju.