PIENIĄDZE-odwieczny problem

24.04.04, 16:25
dziewczyny może to głupie pytanie ale w/g mnie to jest problem a ściśle wiąze
się ze staraniami o dziecko.wypowiedzcie sie jezeli możecie skąd macie
fundusze na prywatne leczenie,oczywiście zakładam ze wszystkie pracujecie tak
jak i wasi męzowie ale nie ikrywajmy -prywatne starania o dziecko pochłaniaja
znaczne oszczedności.czy w waszych miastach te wszystkie badania monitoringi
wizyty sa w ramach kasy chorych?co maja zrobic osoby które czekaja na dziecko
a nie maja funduszy na prywatne leczenie bo czasem napewno zdarza sie tak ze
nie mają na chleb - czyli te osoby nie dostana szansy?
myśle ze to forum odwiedza masa dziewczyn które nie moga mieć dziecka bo nie
mają pieniedzy i co z nimi ;my płaczemy bo jeden cykl mamy "w plecy" bo
pojawiła sie jedna krecha a dziewczyny które mają nieskończenie wiele tych
pojedyńczych krech i żadnych perspektyw z powodu tego co niby nie daje
szczęscia tylko wygode -pieniadze!!!!!!!!!!a pieniądze właśnie prowadza do
szczęścia -bycia rodzicem.
ja od nastepnego cyklu mam przyjmowac leki rzedu 1200-1500 zł.+
wizyty+monitoring i co dalej jak wyczerpia sie fundusze Boże jak to mnie
wkurza i ten bajzel w naszym zakichanym kraju.
    • martini_very_bianco Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 16:38
      a jak ja widzę, jak panienki się domagają aborcji za państwowe pieniądze, to
      mnie k...ica strzela. Sorry za mocne wyrażenie, ale to jest raz, chore, dwa, że
      nielogiczne. ale im dłużej żyję w naszym pięknym kraju, tym mniej nienormalnych
      rzeczy mnie dziwi i jak potem jadę do normalniejszego kraju, to się czuję
      zagubiona. Dzisiaj na przykład byłam w szwajcarskiej aptece i okazało się, że
      na recepcie lekarz wypisał tabletki o pojemności, której nie ma w sprzedaży,
      150 mg, a są tylko 50 i 100. No super, myślę, tablety są mi w sumie mocno
      potrzebne, do lekarza zdołam się umówić na wtorek najwcześniej, więc pytam, czy
      mogą mi dać ten lek mimo wszystko, a poprawną receptę doniosę potem. facet mnie
      nie rozumie, więc ja mu nieudolnie tłumaczę, o co chodzi. Doświadczenie mam
      takie, że w domu źle wypisana recepta= wizyta u lekarza (a leczę się w Łodzi,
      choć mieszkam w stolycy) i ponowny kurs do apteki. No i się okazuje, że tu NIE
      TRZEBA, a facet mi to mówi, żebym się nie pomyliła w dawkowaniu... Cholera.
      Recepty tu bez znaków wodnych, bo pacjent nie złodziej przecież... gabinety
      lekarskie bez gadżetów z logo firm farmaceutycznych... składka niby dość
      wysoka, ale i tak proporcjonalnie niższa niż u nas, ubezpieczalnia za wszystko,
      dosłownie wszystko, płaci...
      Pomarudźcie razem ze mną!!!
      smile

      16%VOL
      22%VAT
      • trops7 Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 16:49
        wiesz ja przeprowadziłam się z W-wy do Łodzi i tak mi to miasto juz obrzydło że
        w najbliższej przyszłości wracam do Warszawy. jedno co mnie tu trzyma to lekarz
        do którego trafiłam jest profesjonalistom ale cholernie drogim i co tu począc
        tak poprostu zrezygnować bez walki .SUMIENIE by mi nie dawało spokoju.przez
        durnowatą kase chorych straciłam 2 lata bo wiecznie kazano mi czekać nie wiem
        na co a jak doszło do pierwszej wizyty gdzie miały zostac podjete próby
        leczenia to powiedziano mi ze kasa nie dysponuje odp, środkami i w ramach kasy
        robiłam tylko bezsensowny pomiar temp. .nienawidze tego kraju a to za sprawą
        ludzi którzy nim rządza nic od tego kraju dobrego nie dostałam o głupią pierdę
        trzeba walczyc i pracowac za marne grosze pozdrawiam
      • Gość: Rafal Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 16:52
        Martini, masz calkowita racje, podzielam wszystkie Twoje uczucia, 3 x TAK.
        Zwlaszcza ta dysproporcja miedzy agresywnym domaganiem sie aborcji, a
        zostawieniem par starajacych sie o dziecko na lodzie. Nie pojmuje, dlaczego
        przerywanie ciazy ma taki lobbing, ma byc kryterium "oswiecenia" narodu, a
        dyskryminowanie par nieplodnych jest pomijane w publicznych i towarzyskich
        dyskusjach.

        Bo to jest kompletna dyskryminacja, raz - ze wzgledu na nieszczescie, jaie
        dotkenlo pare nieplodna, dwa - dykryminacja biedniejszych. Przeciez w Polsce
        leczenie nieplodnosci to albo propozycja dla nieprzecietnie zamoznych (koszt
        lekow do dlugiego protokolu to 3-4 miesieczne pensje w budzetowce), albo
        skazywanie na polsrodki: jak wyjdzie z clostilbegytem albo jak sie uda
        inseminacja bez gonadotropin, to ok, jak nie, to radzcie sobie sami.

        Czy to nie wola o pomste do nieba, ze w panstwach, gdzie ludzie zarabiaja 5-10
        razy lepiej, kasy chorych refunduja im albo cale koszty leczenia, albo
        doplacaja polowe i czlowiek placi w sumie mniej niz w naszym pieknym kraju?
        • maretina Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 17:27
          na razie pod tym wzgledem sie nie wykosztowalam. gin nie bierze ode mnie kasy,
          bo moj maz jest lekarzem i pracuja w jednym szpitalu. mam w zapasie kilka
          opakowan duphastonu, ktore dostalam od kolezanki z firmy farmaceutycznej, ale
          to na ciaze, ewentualnie na wywolanie @, bo na razie w cyklu mam nie brac
          progesteronu.
          poza tym lykam bromergon, ale ten na recepte jest tani jak barszczsmile.
          jedyny koszt jaki ponioslam to zrobienie badan hormonalnych - ok 200 zl.
          • martini_very_bianco Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 18:13
            No widzisz, Maretinko, szczęscie masz... Na szczęście moi rodzice mogą sobie
            pozwolić na wizyty u prywatnych lekarzy i badania za pieniądze. Nie mamy
            żadnych znajomych w służbie zdrowia, chociaż byśmy mogli. I wkurza mnie, że oni
            płacą zdecydowanie wysokie podatki, a jedyna rzecz, którą państwo mi oferuje w
            kwestiach zdrowotnych to to, że na miesiąc daje mi niecałe 200 zł na moje
            leki... Naprawdę należałoby mi się dużo, dużo więcej. Ale jeśli mam do wyboru
            kupić "cegiełkę" (obowiązkową), żeby zrobić sobie eeg w szpitalu na porządnym
            sprzęcie nie czekając na to trzy miesiące, to wolę tak zrobić. Wkurza mnie
            tylko to, że Ci, których na cegłę nie stać, muszą czekać tygodniami, bo
            urządzenie jest dla nich dostępne od poniedziałku do piątku w godzinach od 8 do
            15 i ani minuty dłużej, a badanie trwa pół godziny, więc tak naprawdę bada się
            tylko kilku pacjentów.
            I zawsze, jak kupuję buty albo alkoholsmile, to sobie myślę, ile z tych 22%
            procent podatku idzie na leczenie ludzi i na moje zajęcia na uczelni...
            Dziewczyny, przecież przeciętna para butów to 20 zł dla budżetu, a duża butelka
            martini - 6 złsad(((
      • femalespirit Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 19:59
        martini_very_bianco napisała:

        > a jak ja widzę, jak panienki się domagają aborcji za państwowe pieniądze, to
        > mnie k...ica strzela. Sorry za mocne wyrażenie, ale to jest raz, chore, dwa,
        że
        >
        > nielogiczne.
        Wiesz co, a ja pomimo swej sytuacji uwazam, ze aborcja powinna byc legalna i
        powinna byc finansowana z pieniedzy ze skladek (w koncu te osoby tez placa
        skladki). Podobnie jak leczenie nieplodnosci. Podobnie jak panstwo z naszych
        podatkow powinno dofinansowywac edukacje seksualna i srodki antykoncepcyjne.
        Uwazam, ze nie nalezy tych dwoch spraw laczyc, bo jedno nie jest zamiennikiem
        drugiego. Osobiscie nigdy bym aborcji nie dokonala (i myslalam tak dlugo zanim
        zapragnelam miec dziecko), ale standardy nowoczesnego, demokratycznego panstwa
        to szeroka edukacja seksualna i legalna aborcja. Nie jest to zapewne miejsce na
        dyskusje swiatopogladowa, ale gdyby uzywac takiego sposobu myslenia to
        niektorzy protestowaliby przeciwko leczeniu z ich skladek sprawcow wypadkow
        samochodowych, alkoholikow, narkomanow i chorych po probach samobojczych "bo
        sami sa sobie winni". To jest bardzo niebezpieczne myslenie.
        • martini_very_bianco Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 20:04
          Oświata seksualna, bardzo proszę. A w kwestii aborcji się nie wypowiadam, bo
          niepotrzebnie się emocjonuję.
          Na logikę: państwo, które przykłada się do uśmiercania swoich obywateli, a nie
          ich "powstawania" nie jest ani demokratyczne, ani nowoczesne, ani prawiedliwe.
          Polska nie jest nowoczesnym i demokratycznym państwem i nie ma szansy takowym
          być przez najbliższe 50 lat. Coraz bardziej się o tym przekonuję. I to nie jest
          kwestia poprzedniego pokolenia, tylko też mojego, urodzonego w momencie, gdy
          komunizm już zdychał. Podziękuj komunistom, którzy wyprali więkoszści ludzi w
          tym kraju mózgi.

          16%VOL
          22%VAT
        • maretina Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 20:22
          nie zgadzam sie na finansowanie aborcji ( za wyjatkiem, kiedy jest ona
          konieczna ze wzgledu na zdrowie matki lub gdy ciaza jest wynikiem
          przestepstwa). pomijajac fakt, ze jestem przeciwna aborcji z twz wzgledow
          spolecznych, to chcialabym aby ludzie zauwazyli pewna rzecz: nasze skladki na
          zdrowie sa tragicznie male. nie mam tu na mysli %, a rzeczywista wartosc jaka
          dajemy na ubezpieczenie.
          na calym swiecie skladki podstawowe pokrywaja koszt leczenia u lekarza
          rodzinnego oraz ratowanie rzycia. na inne dolegliwosci ludzie wykupuja
          dodatkowe ubezpieczenia. aborcja ze wzgledow spolecznych nie powinna znajdowac
          sie w podstawowym koszyku swiadczen.
          wiem, ze jestesmy panstwem demokratycznym, wiem, ze oswiata seksualna u nas
          lezy odlogiem, ale przede wszystkim powinnismy ratowac zycie. brakuje kasy na
          ludzi chorujacych na nowotwory, czekaja miesiacami na wizyty, na zabiegi,
          tymczasem kiedy kazdy dzien zwloki przybliza ich do smierci.nie chce byc
          populistka, ale w tym swietle finansowanie aborcji ze skladek jest chorym
          pomyslem. jesli juz aborcja ma byc legalna(ja jej nie popieram, brzydze sie tym
          zjawiskiem) to za kase tych pan,ktore chca jej dokonac. podkreslam, ze nie
          wkladam do jednego worka sytuacji, kiedy ciaza jest z przestwepstwa lub gdy sa
          wskazania medyczne do usuniecia plodu.
          • maretina Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 20:23
            sorrysmile zycia napisalam przez "rz"smile))))))))))
            • martini_very_bianco Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 20:40
              eh, widzisz, Maretino, ja sobie tak jeszcze zmywając gary pomyślałam, że
              rządowi opłaca się trąbić o aborcji jako o dobrodziejstwie ze strony służby
              zdrowia dla obywateli dlatego, że ona jest po prostu tania, w porównaniu do
              leczenia czegokolwiek poważniejszego...

              16%VOL
              22%VAT
    • femalespirit Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 16:47
      Nie wydajemy na inne rzeczy. Mamy nieurzadzone w pelni mieszkanie (sporo
      jeszcze brakuje). Jezdze swoim starym samochodem, choc chcialabym juz nowy. Nie
      poszlismy na Sylwestra na bal. Nie chodzimy do restauracji, choc kiedys to
      robilismy. Itd. itd. To sa takie wybory. I tak jestesmy szczesliwi, ze mamy z
      czego zrezygnowac. Bo niektorzy musieliby przestac jesc, by sie leczyc.
      Paranoja...
    • Gość: evi Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.04, 19:37
      Ja mam to szczęście że mieszkam w trójmieście a tu jest państwowa poradnia
      niepłodności. Oczywiście jak sama nazwa mówi wszystko robione jest na odwal ale
      to co mi się należy to egzekwuję-np. NFZ zobowiązał się do pokrywania kosztów
      za monitoring,badanie hormonów, nasienia,hsg,laparo i jeszcze parę innych.
      Dodatkowo zawsze męczę lekarza żeby wypisywał mi leki ze niżkami (te które
      może).
      Oprócz tego konsultuje od czasu do czasu moje wyniki u prywatnego gina, który
      załatwia mi różne rzeczy w szpitalu (np. szybko laparo)-niestety za to trzeba
      już płacić.
      A najbardziej wkurzyłam się kiedy dowiedziałam się, że idąc do szpitala nie
      dostanę od PZU żadnych pieniędzy za pobyt bo dopiero od 4 dni się liczy. To ja
      płacę składki a oni mi wymyślają takie bzdury.

      Jesteśmy najbardziej zacofanym krajem obok np. krajów afrykańskich. Nasi
      sąsiedzi Węgrzy finasują 3 zabiegi in vitro i tak można by wymieniać. To jest
      paranoja-leczy się alkoholoków, narkomanów za nasze pieniądze-ludzi którzy z
      własnej woli popadli w chorobę a my co? Nie masz kasiory nie masz dziecka-life
      is brutal! Szkoda wogóle gadać!
    • trops7 Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 24.04.04, 21:37
      szczerze mówiąc rozmowa zeszła na całkiem inne tematy ale też dotyczące
      pieniedzy,
      wiecie co nie wiem jak powinno być do końca ale uwazam że są sytuacje gdzie
      aborcja jest jedynym wyjściem dla niejednej kobiety,chodzi mi głownie o dzieci
      ze stwierdzonymi wadami wrodzonymi(np po zachorowaniu matki w czasie ciąży na
      różyczkę), o dzieci poczęte z gwałtu.nie można jednoznacznie powiedziec NIE
      aborcji i w tych syt. powinna być ona refundowana przez kasę i całkowicie
      legalna.nie popieram kaprysów panienek -nie chce to usuwam -to potępiam.
      nie możemy my ludzie decydować o tym co robi konkretna kobieta bo nie wiecie
      przed jakim Wy wyborem kidyś staniecie .
      • martini_very_bianco Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 25.04.04, 01:57
        Trops, zgadzam sie z Tobą w kwestii aborcji. Uważam, że jeśli zagrożone jest
        życie matki, to bez dwóch zdań. Nawet papież o tym pisał: nikogo nie można
        zmuszać do czynów heroicznych... Ale jestem przeciwna aborcji na zyczenie
        panienek, które po pijaku po prostu bzyknęły się w kiblu na imprezie z kolegą
        kolegi...

        16%VOL
        22%VAT
    • Gość: zuza Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem IP: *.org / *.crowley.pl 25.04.04, 09:21
      A pomyślałaś evi,że tym narkomanem czy alkoholikiem może być kiedyś ktoś z
      Twoich bliskich? Nie życzę Ci -ale możesz to wykluczyć?Czy gdyby to był Twój
      brat, mąz czy ojciec też postulujesz do lochu z nim a nie leczyć z moich
      podatków? Rozumiem frustrację związaną z brakiem zainteresowania problemem
      niepłodności u polskich par, ale fakt prowadznia terapii AA czy utrzymywania
      organizacji Monar nijak się ma do tego...Po co więc ta krytyka? każdy może się
      w życiu potknąć-taka już jest ludzka natura, a inni jeśli mogą to powini zrobić
      wszystko żeby pomóc. Takie jest moje zdanie. Nie przewidzisz przed jakimi
      problemami życie Cię postawi.A z tą "chorobą na własne życzenie"gdy mowa o
      uzależnieniach to ogromne uproszczenie-zawsze jest przyczyna(zespół przyczyn)
      jakiegoś skutku.
      Pozdrawiam
      • Gość: evi Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 11:21
        Droga Zuziu!
        Nie kryrykuję narkomanów czy alkoholików tylko szlag mnie trafia że takiej
        choroby społecznej jak niepłodnośc nie leczy się na równych prawach. Rozumiesz
        o co mi chodzi? To jest poprostu przykre, że ludzie chcący mieć potomstwo
        niestey nie mogą go mieć bo wszędzie potrzebna jest fura kasy. A co z tymi,
        którzy jej nie mają?
        • martini_very_bianco Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem 25.04.04, 13:53
          zgodzę się. Narkomanów i alkoholików wypadałoby leczyć, natomiast, podobnie jak
          Evi, uważam, że niesprawiedliwe jest poświęcanie im tylu środków i zapominanie
          o Was.
          Ale budowanie więzien za kilkadziesiąt milionów to, przyznacie, przesada. Ja
          rozumiem, że każdy się może potknąć i coś ukraść, ale dlaczego należy mu się za
          to darmowa siłownia i telewizor? Tym bardziej, że na terapeutów i specjalistów
          od resocjalizacji pieniędzy już zabrakło

          16%VOL
          22%VAT
          • Gość: evi Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 14:03
            No właśnie Martini masz rację z tymi więzieniami. Nasze składki idą na
            kryminalistów etc, a nasza populacja polska staje się coraz uboższa w młode
            pokolenie. Pracuje w szkole i akurat wiem cos o niżu demograficzym, nasze
            państwo wogóle nie kwapi się do wyciągnięcia wniosków co będzie za 20 lat, kto
            będzie pracował ma tych kryminalistów itd jeżeli takie są realia. Już nie mówię
            o mnie samej, że niedługo chyba zacznę napychać kieszeń jakiemuś
            psychoanalitykowi, ale chodzi mi o nasz wszystkie, gdzie się podziało
            człowieczeństwo i współczucie dla naprawde potrzebujących?

            Uważam także, że niemoralnym było skracanie urlopu macieżyńskiego, zabieranie
            funduszy na wyprawkę itd.
    • Gość: isia9 Re: PIENIĄDZE-odwieczny problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 11:46
      ja również mam szczęście że leczę się w Trójmieście ponieważ większość badań
      robiłam na tzw.kasę chorych.poza tym kiedy miałam większą ilość kasy kupiłam
      duphaston i teraz czeka na ciążę.jakość mi się udało w ciągu ok.3lat leczenia
      zapłacić za parę badań(nie liczę wizyt u prywatnych lekarzy).oczywiście
      ucierpiał mój czas(stanie w kolejkach)i straciłam wiele dni urlopu.po ostatniej
      stracie ciąży zawzięłam się i powiedzialam że nie pójdę już do prywaciaża bo i
      tak nic to nie daje tylko wyciąga kasę(wizyta 100złco drugi tydzień i
      ewentualne badania płatne)
Pełna wersja