novum a wizyta bez meza?

IP: 217.153.87.* 06.05.04, 19:30
wybieram sie na pierwsza wizyte.chcialam zapytac czy maz jest konieczny i
czy beda krzywo sie patrzyli jesli bede tam sama?
pozdrawiam,
majka
    • Gość: M. Re: novum a wizyta bez meza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 20:15
      Ja wybieram się sama - mąż niestety wtedy pracuje. Akurat wypadł mi dodatkowy
      dzień wolny i był wolny termin w Novum, więc postanowiłam nie czekać. Ale mam
      również jego wyniki badań, więc chyba będzie OK.
      • Gość: majka Re: novum a wizyta bez meza? IP: 217.153.87.* 06.05.04, 20:31
        ja niestety bede sama,jestem po rozwodzie,a teraz z drugim partnerem chcemy
        dzidziusia.wina lezy po mojej stronie chodzi o wysoka prolaktyne i bede tam
        chodzic sama.jego nawet nie mam zamiaru prosic o jakiekolwiek badania.mam
        nadzieje,ze to zrozumieja....
        majkasmile
        • Gość: M. Re: novum a wizyta bez meza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 21:09
          Wiesz, w naszym przypadku problem tez jest po mojej stronie, ale lekarz zalecił
          również badania mężowi. Powiedział, że czasami jest tak, że problem jest po obu
          stronach i leczenie jednej ze stron nic nie da. Generalnie nie mam najlepszej
          opinii o moim dotychczasowym lekarzu, ale tu może mieć rację. Może się więc
          okazać, że w Novum zasugerują Wam jednak badania obu stron.

    • anneau Re: novum a wizyta bez meza? 06.05.04, 22:31
      hehe, nie stresuj się, ja byłam dzisiaj na pierwszej wizycie w Novum. Pani
      wcale nie była rozczarowana, że przyszłam sama i nawet nie mrugnęła okiem gdy
      powiedziałam, że nie mamy ślubu (pytała ile lat jesteśmy po ślubie - ma taką
      rubryczkę w formularzu). A jeśli chodzi o badania męża - to po prostu Ci powie
      jakie trzeba zrobić. Przeciez panowie i tak nie kładą się na nasz rewelacyjny
      fotel - wiec nie powinno być problemu. Powodzenia.A.
      • Gość: cetka Re: novum a wizyta bez meza? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.05.04, 22:39
        no nie zartujsmile w XXI wieku ty zauwazasz radosny fakt, ze pani nie mrugnela
        okiem, ze nie jestescie malzenstwem?smile)))))) no coooos tyyyyysmile
      • Gość: cetka Re: novum a wizyta bez meza? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.05.04, 22:40
        ja chodze od grudnia i dopiero teraz I raz maz w szedl ze mna, bo wczesniej nie
        chcialam zeby wchodzil, a teraz mi sie tego zachcialosmile lekarze wogole tego nie
        komentuja.
        • Gość: majka Re: novum a wizyta bez meza? IP: *.k.mcnet.pl 07.05.04, 11:31
          dzieki za odpowiedzi..troche mi ulzylosmile)
          pozdr
          majka
          • Gość: neti87 Re: novum a wizyta bez meza? IP: *.atm.com.pl 07.05.04, 15:02
            Ja też uważam, że możesz pójść bez męża (choć ja mam wizytę w czerwcu i mąż
            bardzo chce pójść ze mną i inaczej być nie może), ale moim zdaniem mąż i tak
            powinien poddać się badaniom. U nas też tak wygląda, że to głównie moje hormony
            i inne sprawy wskazują na to, że nie mamy jeszcze dzieci, ale przecież nie mamy
            oboje 100% pewności, że pleminiczki mojego męża są świetne. Można to szybko
            sprawdzić i już po bólu. Jak byliśmy podczas Dnia Otwartego w Novum, to dr
            Starosławska, z którą rozmawialiśmy też kładła na badanie męża nacisk. Mówiła,
            że teraz mało który mężczyzna ma badania nasienia bez zarzutu, czyli książkowe.
            Powiedziała, że kiedyś te wyniki wyglądały zupełnie inaczej, a teraz oni sami
            obniżają wymagania co do jakości nasienia, bo widzą jakie sa słabe (oczywiście
            w porównaniu z ubiegłymi latami). Znam małżeństwo, które nie mogło mieć dzieci
            i kobieta była poddawana leczeniu, właściwie czas spędzała głównie w
            szpitalach, miała kilka poronień i postanowiła już dać spokój. I w końcu ktoś
            zasugerował mężowi (po kilki latach dopiero!), żeby się przebadał. Okazało się,
            że jej problemy to było nic w porównianiu z jego problemami z jakościa
            nasienia. Maltretowali i faszerowali lekami kobietę, a to faceta należało
            leczyć. Wybaczcie tę małą dygresję, ale chciałam tylko podkreślić, że jeżeli
            oboje dorośli chcą mieć dziecko, to niech oboje wezmą za to odpowiedzialność.
            Przecież jeżeli po badaniu mężczyzny okaże się, że z nim jest wszystko w
            porzadku, to nikt innymi badaniami nie będzie go już nękał.
            • Gość: M. Re: novum a wizyta bez meza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 11:21
              Byłam sama, bo mąż nie mógł ze mną iść. Nikt nawet o to nie pytał.
Pełna wersja