moniaxyz
08.05.04, 10:10
nie wierzę, ale to fakt....
starałam się ponad trzy lata po dwóch poronieniach i stał się cud, ale od
początku:
1 ciąża- 13 tc puste jajo płodowe, 2 ciąża - 6tc poronienie samoistne, potem
masa badan, moich i meza, jedna inseminacja, klotnie, nerwy, placz, kiedz maz
nie chcial sie kochac wlasnie w te dni, non stop ocenz owulacji, hormony,
wizyty u coraz to nowszych lekarzy az w koncu po trzech latach w lutym
powiedzialam dosc !!! nie mam sily, najzwyczajniej w swiecie sie zalamalam i
dalam spokoj, w marcu wszystkie oszczednosci wzdalismy na otwarcie malenkiej
dzialalnosci gosp., bo musialam cos robic, nie spodziewalam sie, ze znajde
prace. okres mialam 21.marca, potem kochalismy sie raz, tylko raz i to nawet
gdzies na samym poczatku (owulacje zawsze mialam pod koniec 18-19 dzien),
caly kwiecien nie dostalam okresu, ale nawet nie zauwazylam, gdyby
niepokojace mnie mdlosci i wtedy zerknelam do kalendarza, pobieglam po test i
wyskoczyla piekna, dorodna czerwona kreska, pobieglam do lekarza i polozyli
mnie na obserwacje, wlasnie dzisiaj wyszlam, wszysko ok na razie, pisze tego
posta, bo chce, byscie sie nie zalamywaly tak jak ja, albo moze trzeba sie
zalamac, zeby stal sie cud, zajac czyms, nie myslec, ale tak na prawde nie
myslec... dziewczyny trzymam za Was kciuki i zycze z calego serduszka a teraz
juz dwoch, tej czerwonej kreski, pamietajcie na kazda z nas przyjdzie czas,
musi !!!! trzymajcie kciuki za moja fasolke..
POWODZENIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

MONIKA , jak chcecie to piszcie na mojego maila, gdzie jestem częsciej :
monika2512@tenbit.pl