Dodaj do ulubionych

czas na laparoskopie....strach:::((((

04.09.11, 00:52
witam wszystkie dziewczyny.
Jestem już po monitoringu(powtarzany 3mc).cykle 28dni.pęcherzyki 20-22mm.jajniki pracują na zmianę.wszystko świetnie,a efektu brak.wiec mój lekarz stwierdził że pora na laparoskopie.teraz ustalić termin i jazda.tylko mam takie małe obawy jak to będzie po? u nie których dziewczyn zanika okres,i inne dziwne rzeczy.najbardziej motywujące jest to ze jest szansa ze faktycznie operacja da skutek pozytywny i już nie długo zostanę mama.A JAK TO BYŁO U WAS?pytam dziewczyn które miały ten zabieg.bo trochę się boje,i chciałabym wiedzieć jak to jest.z góry dziękuje.pozdrawiam.Aga
Obserwuj wątek
        • teligo Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 04.09.11, 20:40
          Ja akurat przeszłam laparo przed zdiagnozowaniem i operacją męża (też żylaki) i gdybym przed laparo wiedziała o żylakach, zaczekałabym przynajmniej pół roku na to, co się stanie. Dodatkowo zastanowiłabym się dwa razy czy jest sens. Choć jak przekonuje mnie lekarz, przed ivf warto sprawdzić wszystko, co możliwe.
          Teraz przynajmniej wiem, że ze mną wszystko w porządku, ale nic poza tym moja operacja nie wniosła. Na Twoim miejscu zaczekałabym jeszcze. Poprawa po operacji żpn może trwać nawet rok, choć bardzo ważne dla rokowania jest badanie po 3 miesiącach, sprawdźcie czy jest poprawa i wtedy podejmij decyzję. Moim zdaniem nie ma się co śpieszyć.
          • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 05.09.11, 08:58
            wiesz,tez tak myślałam,ale z mojej strony już tylko ten zabieg może coś dać,długo nad tym myślałam,bo bardzo się boje tej operacji,ale jesteśmy razem 8 lat,i zero zabezpieczeń?mimo stosunków przerywanych jakoś tak jak by było wszystko ok. to byśmy wpadli.a męża nasienie zaczęło się pogarszać dopiero z pol roku temu,już sama mam mętlik,pozdrawiam cieplutko
            • teligo Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 05.09.11, 09:55
              Jeśli chęć sprawdzenia czy wszystko jest ok jest silniejsza niż strach przed operacją, to zrób, jeśli jest odwrotnie, to poczekaj trochę smile
              Czy Twój mąż miał badanie na przeciwciała przeciwplemnikowe? Bo mój miał początkowo tylko lekko obniżony ruch A, z czasem większość parametrów zaczęła spadać. Potem okazało się, że główną przyczyną są przeciwciała (lekarz mówi, że mogą być skutkiem żylaków), dlatego nie udało nam się zajść w ciąże nawet przy 220 mln ruchliwych, żywotnych plemników, pomimo tego, że ja byłam zdrowa.
              Ale masz rację, ja też dopóki nie przeszłam laparoskopii głowiłam się czy to przypadkiem nie problem w moim organizmie.
      • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 06.09.11, 22:59
        staramy się z mężem 15cykl,miałam robiony progesteron,i tarczyce,lekarz stwierdził ze narazie nie ma powodów innych badan,teraz mamy w czwartek robić ponownie cytologie,wiec dowiem się reszty,maż miał robione tylko nasienie pod względem ilości plemników a ze te zaczęły znikać w zastraszającym tempie kolejne badania wykazały żylaki,operacje miał w połowie lipca,teraz czekamy na rezultaty,ja w międzyczasie miałam monitoring cyklu.i to wszystko,teraz zaproponował cytologie i szczepienie,posiew.resztę uzgodnię na wizycie,a mogłybyście mi powiedzieć w którym dniu cyklu mogę zbadać prolaktynę,na wizycie będę miala11dc.
    • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 05.09.11, 10:27
      miał tylko ogóle badanie nasienia,ilość w ml,pH,itp.wiec nie wiem jak tam ma się reszta,ale na ostatnich wynikach nawet ilość zaczęła spadać w zastraszającym tempie wiec nie było sensu czekać dłużej.jeżeli nasienie się poprawi a moja laparoskopia nic nie da to mój lekarz już nic więcej nie zdziała,zostaje isymilacja.zastanawia mnie jeszcze badanie prolaktyny i mojego śluzu,ale lekarz nic nie muwi
        • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 05.09.11, 12:22
          miałam robiony monitoring przez 3mc,pęcherzyki pięknie rosły,i pękały,hormony w porządku,progesteron,tarczyca,i ogólne badania.wiec tu już nic więcej nie da się zrobić.o ile wyniki męża się poprawia to już tylko laparoskopia może cokolwiek dać.
          • teligo Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 05.09.11, 12:32
            Tak jak pisze goka_s. Standardem jest jednak przejście po kolei "łagodniejszych" badań HSG, histeroskopii. Można wszystko naraz oczywiście w czasie laparoskopii.
            Poza tym miałam laparoskopię dopiero po HSG, histeroskopii, trzech nieudanych IUI, przy parametrach nasienia, które teoretycznie miało szansę zapładniać, zwłaszcza w IUI.
            Moim zdaniem bardzo wyraźnych wskazań do laparoskopii diagnostycznej gusia w Twoim przypadku nie ma.
            Na Twoim miejscu spokojnie poczekałabym na poprawę, zrobiła najpierw HSG, potem iui, a potem dała się pokroić smile
            Ale tak pisałam wcześniej, spokój ducha też jest ważny, więc jeśli czujesz, że ta laparoskopia może coś w Wasze leczenie wnieść, to śmiało.
      • goka_s Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 05.09.11, 14:17
        W 100% zgadzam się z teligo, z tego co piszesz wynika, że nie miałaś HSG tylko monitoring cyklu, a to dwie różne sprawy. Faktem jest, że podczas laparoskopii robione jest HSG, ale większość lekarzy zaleca najpierw HSG, ze względu na mniejszą inwazyjność. Może warto zacząć od łagodniejszej diagnostyki, a w między czasie poczekać na wyniki u męża.
        • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 06.09.11, 00:03
          prolaktyny nie miałam badanej,wiec nie wiem jak to u mnie z nia jest,a na temat HSG nie rozmawiałam z lekarzem,na najbliższej wizycie spróbuje,chociaż może to dla niego strata czasu takie pół środki,może chce od razu na całość iść,nie wiem co lepsze,ciągnie mnie do tego.moze macie racje,sama potrzebuje chyba upewnienia ze nic mi nie jest i jest o.k.a laparoskopia tylko to potwierdzi.pozdrawiam.
          • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 06.09.11, 11:05
            jestem po wstępnej rozmowie z ginekologiem,wiec muszę zrobić cytologie (miałam robiona w zeszłym roku),do tego posiew,i jeszcze inne badania,czeka mnie szczepienie przeciwko żółtaczce,wiec do samej laparoskopii mam miesiąc czasu,i mam nadzieje jak najwięcej badan,a może się okazać ze laparoskopia jest niepotrzebna.i tu moje pytanie,jakie jeszcze badania mogę zrobić,żeby mieć obraz tego jaka może być przyczyna braku ciąży ,z góry dziekuje.Aga
            • rokitka00 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 06.09.11, 19:33
              Moim zdaniem strasznie szybko twój gin podjął decyzję o laparoskopii zwłaszcza że nie piszesz nic o badaniach hormonów/ Sprawdź prolaktynę z obciążeniem, tarczycowe hormony, FSH, LH, Estradiol, progesteron. Jeśli tu będzie wszystko ok, to możesz zacząć od HSG bo jest mniej inwazyjne i jeśli wyjdzie że jest ok, to laparo nie będzie konieczna.

              Napisz ile macie lat i jak długo się staracie, bo to też ma znaczenie w kierowaniu na poszczególne badania.

            • ewelinka834 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 06.09.11, 21:39
              nie boj siesmile miesiac po laparo bylam w ciazy, i tego samego zycze Tobie, co do hsg, jak dla mnie to ''pic na wode fotomontarz..'' kiedys sama uparcie twierdzilam ze hsg jest super i ma same zalety...dr Mrugacz z kliniki Bocian na pierwszej wizycie stwierdzil ze bez laparoskopii to on nawet IUI mi nie zrobi..powodzeniasmile
              • niunia.n123 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 06.09.11, 21:52
                Rozumiem twoje obawy mnie moj lekarz zaraz po badaniach hormonów chcial skierowac na lap. i ja sie zgodzilam poczym 2 razy probowalam zeby doszlo do zabiegu leżałam juz na lozku szpitalnym i pierwsze krew nie krzepnie nie zrobia zabiegu kontr.w poradni hem. wszystko pieknie ladnie krzepnie druga proba nastepne klody pod nogi i tak zostalo mi do dzis strach ze cos mnie od tego odwodzi od tej operacji zaszczepilam sie przed zabiegiem ale nie wiem czy pojdę na to nie spiesz sie ja nawet sprobowalam insem. przed lap. ale sie nie udalo natomiast sama zasugerowlwm hsg.tego nie zaluje więc sprobj najpierw tego choc czytalam ze duzo dziewczyn zachodzi po laparoskopi przedyskutuj to z mezem i podejmij decyzje badz pewna swojej decyzji
                • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 07.09.11, 07:54
                  staramy się z mężem 15cykl,miałam robiony progesteron,i tarczyce,lekarz stwierdził ze narazie nie ma powodów innych badan,teraz mamy w czwartek robić ponownie cytologie,wiec dowiem się reszty,maż miał robione tylko nasienie pod względem ilości plemników a ze te zaczęły znikać w zastraszającym tempie kolejne badania wykazały żylaki,operacje miał w połowie lipca,teraz czekamy na rezultaty,ja w międzyczasie miałam monitoring cyklu.i to wszystko,teraz zaproponował cytologie i szczepienie,posiew.resztę uzgodnię na wizycie,a mogłybyście mi powiedzieć w którym dniu cyklu mogę zbadać prolaktynę,na wizycie będę miała 11dc
            • goka_s Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 07.09.11, 14:00
              Tak jak pisała teligo, dziwne że nie miałaś zleconych hormonów sama tarczyca to nie wszystko.
              Co do prolaktyny - leczę się w klinice niepłodności i mój lekarz prowadzący stwierdził, że prolaktyna po obciążeniu nic nie wnosi najważniejsze jest badanie podstawowe bez obciążenia. Ja badanie prolaktyny miałam zlecone między 2 a 4dc.
              Co do laparoskopii ja jestem przypadkiem któremu nie pomogła. sad
                • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 09.09.11, 08:22
                  Jestem po wizycie.zrobił mi cytologie,i porozmawiałam z nim.wytłumaczył mi wszystko.wypytałam go o inne badania które możemy zrobić,i wyszło na to ze faktycznie te badania które mam(progesteron,monitoring,i obserwacje,)dają wyraźny obraz tego co i jak się dzieje w moim organizmie.zapytałam o badanie śluzu,powiedział ze takie przyczyny dzieja się raz na 0.003% przypadków niepłodności.wytłumaczył mi ze ze to co mamy daje nam 80-85% szans na to ze jedyny realny powód mojego braku ciąży to to ze mam problem z jajowodami.skoro mam ładne hormony,owulacje,i regularne cykle,mierzenie temperatury,które prowadzę od pól roku,i nie było żadnej anomalii,typu brak pęcherzyka,skok temperatury nie w porę czy cokolwiek,żeby miął by powód szukać przyczyny gdzie indziej.zostaje mi szczepienie,kontrolna morfologia.około 15.10 powinnam mieć odbiór wyników cytologii.,i wtedy ustalimy termin operacji.
                  • teligo Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 09.09.11, 10:56
                    Ale o SZCZEGÓŁOWYCH badaniach nasienia męża nie wspomniał.
                    Badaliście tylko liczebność i nawet jeśli na początku nasienie było dobre pod tym kątem, to skąd pewność, że nie macie np. niskiej morfologii (bardzo często przy żpn), słabej ruchliwości, przeciwciał przeciwplemikowych, wysokiej fragmentacji DNA?
                    Zrób laparo, nie zaszkodzi, wiele kobiet przechodzi ją bez problemu, też mam za sobą, choć przyczyna ewidentnie po stornie męża, ale coś mi się wydaje, że Twój lekarz to zwykły gin, ze zwykłej poradni, prywatnego gabinetu, który pojęcie o leczeniu mężczyzn ma mniejsze niż ja smile
                    • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 09.09.11, 15:00
                      ruchliwość miał w dobrym okresie na poziomie 70%,tyle ze były krótko żywotne i lekarz podsunął mi pomysł,ale M ma iść do swojego urologa,po takie skierowanie,i już go zarejestrowałam na wizytę,teraz ja muszę zrobić te laparoskopie i obadamy co dalej,a M swoje badania zrobi u swojego lekarza.dostałam wytyczne,i trochę mam problem ,bo muszę przytyć w mc.a to nie jest u mnie najłatwiejsze.wieczna anemia tez nie ułatwia mi sprawy,rzucanie palenia,poprawa wyników krwi to troszkę trudne zadanie,wiem ze samo rzucenie juz pozwoli mi troszkę przybrać,ale jak to zrobić?może ma ktoś sprawdzone metody na rzucenie palenia
                        • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 09.09.11, 23:37
                          W zeszłym roku udało mi się rzucić palenie dzięki plastrom niquitin.przez pierwsze 2 dni mialam je naklejone,potem przeszłam na tabletki tej samej firmy,i udało się na 8mc,ale miałam ostre spięcie w robocie i atmosfera była taka ze siekierę szło powiesić,i nerwy puściły.teraz już się zwolniłam z tamtad,i odpoczywam,wiec dziś znów plastry poszły w ruch.plusy tegoostatniego rzucenia to 7 kg więcej,ładniejsza cera,wyregulowanie @(z 12dni do 7)i nieopisane szczęście mojego mężusia.dlatego już znam plusy rzucenia,wiec mam motywacje.ale nie zaszkodzi jak potrzymacie kciuki.buziaki.....
                          • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 22.09.11, 07:47
                            Witam ponownie,u mnie rzucenie palenia przebiega pomyślnie ,przybrałam 4kg,ale nie martwię się tym.badania krwi wyszły ok.nie mam anemii.pierwsza dawka szczepionki przyjęta 12.09.następna 10.10.i tak myślę ze około 21.10 pójdę na laparoskopie.w miedzy czasie przyplątała mi się nadżerka i oczywiście antybiotyk w globulkach przez 6 dni(puniafucin).po tych tabletkach chyba powinnam brać jakieś tabletki na odbudowę pH w pochwie bo od paru dni jest tak sucho,ze nawet próba przytulania z użyciem żelu to koszmar.macie jakieś sprawdzone preparaty?.
    • elasliz Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 30.09.11, 09:28
      Witaj.
      Zabieg laparoskopii miałam wykonywany w marcu 2006 roku... dlatego ze długo sie staraliśmy z mężem o dziecko. Sam zabieg jest ok. Ja tylko zawsze po narkozie wymiotuje i potem przez to strasznie mnie brzuch bolał. a dwa dni i wracasz do formy. mam malutka blizne 2 cm pod pępkiem. ale co najważniejsze już w czerwcu bylam w ciąży. Dzis moj syn ma 4 i pol roku a córka 2. Wszystko dzięki laparoskopii bo sie okazało ze miałam zatkany jajowody po operacji wyrostka robaczkowego ktory miałam operowany 10 lat wcześniej... Głowa do gory wszystko będzie dobrze.. .. i powodzenia. trzymam kciuki
      • gusia310583 Re: czas na laparoskopie....strach:::(((( 10.10.11, 22:57
        Ja tez z taka myślą tam idę,że to coś da.dziś przyjęłam 2 dawkę szczepienia,jutro odbieram wynik z cytologii.19.10 mam planowane przyjecie do szpitala.coraz bardziej się boje,zaczęły strasznie wypadać mi włosy nie-wiem czy to przez nerwy,czy co.badania krwi miałam dobre,aż sama się zdziwiłam ze nie mam anemii.im bliżej terminu,tym większy lęk czuję.mam nadzieję ze to minie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka