Dodaj do ulubionych

In vitro wrzesień - październik!

07.09.11, 08:44
witam postanowiłam założyć taki wątek bo w grupie raźniej ja własnie dziś biorę 10 antka mam mieć krótki protokół to moje 1 podejście i mega stres pozdrawiam Jaga
Obserwuj wątek
    • carolina01 Re: In vitro wrzesień - październik! 07.09.11, 14:13
      No to ja się wpiszę nieśmiało. Ja dopiero koło 24 września mam dostać okres i tym samym zacząć antyki. Będę szła długim protokołem, więc punkcja mi już w listopadzie wypadnie. To moje pierwsze podejście ale zarazem jedyne, bo nie stać mnie na więcej prób.
    • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 07.09.11, 20:33
      Hej, ja dziś 12 antyk zażyłam.
      15 idę sprawdzić czy podchodzimy w tym cyklu.
      Co do długości protokołu to już się pogubiłam i za cholerę nie mam pojęcia jaka jest różnica i jak to wygląda, wiem, że mój lekarz powiedział że jeszcze 20-21 września będę dostępna społecznie smile
      no więc jakby co to za tydzień zaczynam zastrzyki.
      aha no i też pierwsze podejście...
      trzymajmy się big_grin
    • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 15.09.11, 20:14
      No i stało się smile
      dziś dostałam pierwszy zastrzyk (domięśniowo sad ), 28 września wizyta i zastrzyki. 10 strzałów w brzuszek i pick up, a 2-3 dni później transfer. Czyli połowa października...a na razie boli mnie p...a tongue_out
        • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 16.09.11, 20:47
          carolina01 napisał:
          dokładnie taksmile tj teraz po zastrzyku czekam na okres i mam zapowiedziane 10 zastrzyków. Nie wiem jaki to będzie lek i jaka dawka. Dowiem się 28 na wizycie i Wam napiszę smile
          Na razie nadal boli mnie pośladek uncertain ale daję radę big_grin
          okres powinnam dostać na dniach i już tak coś czuję, że nadchodzi smile
          Trzymajcie się dziewczynki...będziemy na bieżąco smile
          • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 18.09.11, 10:44
            Pozwólcie, że też się dołączę, bo ja też jestem wrześniowa. smile Idę krótkim protokołem - stymulację zaczęłam 1 września. To moje drugie podejście, tylko wtedy miałam długi protokół.Teraz dostawałam Gonal 150 (w sumie 10 zastrzyków) i kilka zastrzyków z Orgalutranu, ale wszystkie podskórnie - mogłam sobie robić sama.
            Aasb, czemu Cię męczą domięśniowymi?
            Dzięki temu, że to był krótki protokół jestem już po pick-upie i transferze... big_grin Pick-up miałam 13.09, a transfer 2 dni później. Podali mi dwa zarodki. smile Teraz pozostaje tylko czekać na wyniki i się nie stresować (tylko jak to zrobić?!) wink
            • carolina01 Re: In vitro wrzesień - październik! 18.09.11, 12:50
              aasb no to będziesz dla mnie przewodniczkąwink, bo ja będę szła dokładnie tak jak ty.

              zuzka82, no to ty jesteś na najbardziej zaawansowanym etapie. Powiedz mi ile wyhodowałaś pęcherzyków na tym gonalu 150 i ile się zapłodniło i jak się rozwinęły, bo coś czuję, że też dostanę gonal w takiej dawce.
              aasb teraz dostała domięśniowo zastrzyk na wyciszenie czyli rozumiem, że on może być też podskórny?
              • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 18.09.11, 18:21
                carolina01, tym razem wyhodowałam aż 16 komórek, z czego 13 było pełnych (poprzednio było 10 i tylko 5 pełnych, ale stymulacja Menopurem). Teraz 10 się zapłodniło. Uzyskaliśmy 8 ładnych zarodków i 2 trochę słabsze, które miały się jeszcze rozwijać. Jutro będę dzwonić pytać o ich losy. smile Ale mam objawy lekkiej hiperstymulacji - cóż, coś za coś. Przynajmniej się tak nie stresuję, bo wiem, że jeśli się nie uda, to nie muszę zaczynać wszystkiego od nowa, tylko będę mieć transfer z mrożonych.
              • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 20.09.11, 19:14
                Dziewczynki,
                1 domięśniowo tylko dwa razy - pierwszy i ostatni ( nie wiem czy może być podskórny – stosuję się do zaleceń i jak trzeba to biorę wink )
                2 wczoraj dostałam okres więc jak pójdę 28 na wizytę to pewnie zaczniemy zastrzyczki w brzuch smile (nie potrafię sobie wyobrazić, że sama je robię, więc 10 dni jazdy do przychodni mnie czeka – na szczęście blisko)
                2 carolina01 mam nadzieję, że będziemy się „karmić” tylko dobrymi nowinami smile
                3 ja chyba jestem totalnym laikiem uncertain piszecie o TSH i innych rzeczach o których nie mam pojęcia
                4 nie myślę jeszcze o mrozaczkach i w ogóle gubię się w tym, co gdzie kiedy… mój lekarz nie jest wylewny, ale ufamy mu i dowiadujemy się wszystkiego na bieżąco
                5 ja brałam miesiąc ortomol ale lekarz powiedział, że na razie nie muszę niczego brać jak zajdziemy w ciążę to wtedy będziemy brać wszystko co potrzebne smile teraz mąż bierze ortomol dla facetów żeby wojownicy byli mocni wink
                6 dostaję troszkę szału z niecierpliwości, to czekanie na wszystko heh uncertain
                No to ode mnie tyle.
                Dziewczyny po transferach piszcie co i jak prowadźcie nas te przed tym wszystkim smile
                Trzymam kciuki za wszystkie big_grin
                • z_oe Re: In vitro wrzesień - październik! 20.09.11, 20:30
                  aasb u Nas klinika dawala Nam instrukcje robienia zastrzykow, kazda miala sobie przy pielegniarce zrobic, Ja podziekowalam za "zyczliwosc" i powiedzialam,ze moj maz bedzie mi robil.
                  No i robil-z czego jestem zadowolona, bo jakos bezbolesnie sie one odbywaly smile

                  Trzymam kciukismile
                  • carolina01 Re: In vitro wrzesień - październik! 20.09.11, 20:53
                    Hm ja sama zastrzyku sobie w życiu nie dam, mój mąż mi będzie dawał, bo ma już doświadczenie po tym jak mi Gonal wstrzykiwał do symulacji do IUI, zresztą zapewne tym lekiem będę symulowana.

                    Dziewczyny napiszcie jeszcze mi jak o technicznie wygląda z ilością wizyt. Ile razy mniej więcej jest usg i badanie hormonów pod czas już właściwej stymulacji.
                    • looleyka Re: In vitro wrzesień - październik! 20.09.11, 22:36
                      ja robilam sobie sama zastrzyki - nie mam z tym najmniejszego problemu smile
                      u mnie - szlam krotkim protokolem - to wygladalo tak: 2 dnia okresu mialam usg zeby stwierdzic czy wszystko jest ok (tzn. czy nie ma jakiejs cysty na jajnikach). 3-go dnia pierwszy zastrzyk z puregonu i tak codziennie. druga wizyta po 5-ciu dniach: usg i badanie krwi. potem wizyty usg + badanie krwi co 2 dni. 13 dnia stymulacji zastrzyk z pregnylu. 35 godzin pozniej pick up. 2 dni pozniej transfer. 1 dnia po transferze pobolewal mnie brzuch tak miesiaczkowo. dzis juz nie. troszke jestem wzdeta. acha, od dnia pick-upu biore luteine dopochwowo 3xdziennie. testowac mam 3 pazdziernika.
    • zalamanalala81 Re: In vitro wrzesień - październik! 20.09.11, 21:20
      Witajcie, więc i ja się dopisuję z przerażeniem. Taka jakaś jestem bojąca kura, bo cały czas się łudziłam, że mnie IMSI ominie i skończy się na trzeciej IUI, no ale nic, jak mus, to mus. Dzisiaj byłam u lekarza, dostałam od dzisiaj na 3 dni rozpiskę i mam brać: na wieczór Menopur 75, Gonal 150, a od jutra jeszcze dodatkowo przez 3 dni encorton 10. W piątek wizyta kontrolna, idę krótkim protokołem, to jest moje pierwsze podejście, więc jestem totalnie zielona, mimo tego, że czytam już to forum od stycznia tego roku i oswajam się z tematem, to i tak stwierdziłam, że choćbym przeczytała całą encyklopedię, to się i tak się czuję głupia i zagubiona w tym temacie. W piątek dowiem sie jak się stymuluję i od tego zależeć będzie dalsze postępowanie. Ogólnie pick up ma być na przełomie września i października, no i 2 dni później transfer, także na urodziny (21 października, gdy stuknie mi 30-stka) już na bank powinnam wiedzieć czy będę mamą, oczywiście jeśli wszystko wcześniej pomyślnie się powiedzie. Bardzo się o to boję.
        • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 22.09.11, 08:13
          Dziewczyny, ja zastrzyki robiłam sobie sama, bo stwierdziłam, że wtedy łatwiej zareaguję, jeśli się źle wkłuję i nie będę się złościć na męża. Jak dobrze traficie z zastrzykiem, to nie powinien w ogóle boleć! smile
          W kwestii witamin, ja brałam Femibion i Magne B6.
          Jeśli chodzi o wizyty, USG itd. (przy krótkim protokole): pierwsza wizyta na początku cyklu, dostałam rozpiskę z lekami i od 2. dc brałam Gonal 150, potem wizyta w 7. dc USG + badania krwi, to samo w 10. dc, a 14. dc pick-up i 16. dc transfer. Oczywiście zastrzyk z Pregnylu na 36 godz. przed pick-upem. Teraz biorę Duphaston 3x1, Estrofem 2x1, Luteinę "dowcipnie" 2x2, no i magnez, Femibion i aspirynę.

          [b]Looleyka[b], będę trzymać kciuki! smile Ja testuję pod koniec września.

          Magaprzy78, Żarówko, niestety pracuję i ostatnio mam w pracy dosyć nerwowo, a miałam się nie stresować... uncertain Ale z drugiej strony nie chcę siedzieć w domu i nic nie robić. Poza tym wczoraj miałam urodziny i mąż zrobił mi super przyjęcie! smile Były wszystkie niezbędne składniki prawdziwego przyjęcia tzn. świeczki, baloniki, trójkątne czapeczki i trąbki. Ubawiłam się jak dziecko! Było super! big_grin
          • looleyka Re: In vitro wrzesień - październik! 22.09.11, 13:12
            to Zuzka wszystkiego najlepszego smile smile

            ja tez pracuje, tez mam straszna nerwowke, ale w domu to znow bym schizowala. a tak, to przynajmniej czas szybciej leci smile

            jak sie czujesz po transferze? u mnie 4 dzien po i niestety od wczoraj pojawily sie bole jak na @... one na tym etapie w moim przypadku nie wrozyly w przeszlosci niczego dobrego - humor mi wiec siadl od wczoraj sad
              • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 22.09.11, 18:53
                Dziewczyny, dzięki za życzenia! smile Bardzo mi miło. Wystarczy, żeby to jedno najważniejsze życzenie się spełniło. smile
                Looleyka, ja mam 7. dpt i czuję się normalnie poza tym, że pochłaniam ogórki kiszone w zastraszających ilościach. Zrzucam to wszystko na karb hormonów, bo na ciążę jeszcze za wcześnie. smile
                Żarówko, Femibion jest dla kobiet starających się o ciążę i w I trymestrze (to jest kwas foliowy + jeszcze parę witaminek), magnez chyba jest mi potrzebny, a aspiryna chyba na rozrzedzenie krwi, ale o to już dokładnie nie dopytywałam. To nie jest na receptę, więc możesz sobie kupić, ale bez konsultacji z lekarzem nic bym nie brała.
                  • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 24.09.11, 11:22
                    Ja już po @ (dostałam 19) ale to już po antykach i po zastrzyku. 28 idę na wizytę i pewnie zacznę się stymulować. Cały czas myślę o tych zastrzykach, mąż mówi, że może się ich nauczyć smile żebym nie musiała codziennie jeździć przez 10 dni do kliniki. Zobaczymy jak to będzie.
                    Dobrze, że mam dużo pracy bo bym zwariowała w tym oczekiwaniu, a tak to nie mam za bardzo czasu o tym myśleć. Staram się wszystko ułożyć w pracy tak, żeby po transferze ewentualnie iść na zwolnienie i poczekać na wynik. Wiem, że z jednej strony to bez sensu bo będę się w domu obijać z konta w kont i myśleć i będzie się dłużyło, ale z drugiej strony niestety mam dwurożną macicę i wiem, że muszę być ostrożniejsza zwłaszcza na początku, poza tym miewam wiele stresujących chwil w pracy, a nie chciałabym się na to narażać właśnie wtedy. A Wy jak robicie po transferach? Czytałam, że kilka z Was normalnie pracuje, a reszta jakie ma plany?
                    Miłego dnia smile
                    • jagusia81 Re: In vitro wrzesień - październik! 24.09.11, 20:18
                      witajcie u mnie wreszcie przyszła @ po antkach powiedzcie ma jak policzyć ten cykl ja zawsze dostawałam od razu krwawienie a teraz od rana takie brunatne plamienie mam wziąść gonal od 2 dc wieczora to w sumie chyba w poniedziałek nie wiem jak tą sobotę policzyć
                        • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 24.09.11, 20:28
                          hmmm to ciekawe co piszecie bo nie lekarz nie dał żadnych tabsów na czas po @
                          przed brałam antyki i później zastrzyk na wywołanie@ w 21 dniu cyklu.
                          Teraz idę do niego 9 dnia cyklu i chyba dopiero dostanę stymulację. Kurcze to wszystko jest takie różne, u mnie jest inaczej niż Wy piszecie...
                                • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 24.09.11, 20:58
                                  Zuziu, a Ty kiedy zaczęłaś się stymulować?
                                  Mnie lekarz powiedział tylko, że mam zapisać sobie kiedy dostanę @ i bez względu na dzień kiedy dostanę kazał mi się zapisać na 28 września, więc miał świadomość, że to może być już ładnych kilka dni po @.
                                  Jak coś schrzani to go zmienię wink
                                      • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 25.09.11, 18:55
                                        a jakim protokołem idziecie?
                                        znalazłam w necie opis długiego (czyli takiego jak mój) gdzie stymulację zaczyna się 10-14 dc.
                                        tak nad tym wszystkim myślałam i nie sądzę, żeby mój lekarz pozwolił sobie na takie pomyłki. Facet ma dobrą opinię i doświadczenie, a ja chyba mu ufam uncertain
                                        na razie nie zalecił mi też żadnych witamin, ale może dlatego, że po wynikach badań stwierdził, że wszystkiego mam odpowiednio dużo (magnez, żelazo itp).
                                        natomiast wkurza mnie po zastrzyku fakt, że niby mi się @ skończyła, a dziś znów jakieś plamienia. Wcześniej tego nie miałam. Zawsze jak się kończyła, to się kończyła heh.
                                          • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 25.09.11, 20:07
                                            To ja już troszkę głupieję uncertain
                                            ale kurcze przecież lekarz wie co robi...
                                            ja brałam antyki od początku poprzedniego cyklu, potem po 20 antykach był zastrzyk na wywołanie i umówiona wizyta na 9 dzień cyklu.
                                            nie chcę się nakręcać i zobaczę co powie w środę lekarz, myślę, że ze swoim doświadczeniem nie pozwoliłby sobie na takie głupie pomyłki, narażając swoją i kliniki opinię na szwank...
                                            • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 25.09.11, 21:39
                                              Aasb, myślę, że teraz już jest jak jest i nie ma co rozkminiać. Przecież teraz już nic nie zmienisz, więc bez sensu jest się denerwować. Weź na wstrzymanie do środy. Lekarz ma jakąś wizję - zobaczymy, co Ci zaproponuje. Wypytaj go dokładnie, jak to dalej będzie wyglądało i wszystko nam opowiedz! wink
                                            • looleyka Re: In vitro wrzesień - październik! 25.09.11, 21:42
                                              mysle, ze to wszystko jest dosc dziwne. ale faktycznie, malo prawdopodobne, zeby lekarz pozwolil sobie na taka pomylke. ja teraz ide krotkim protokolem. w przeszlosci 2 razy szlam dlugim protokolem - z antykami, potem wyciszanie, potem stymulacja - tak jak pisala wypalona zarowka. moze jest jakis inny rodzaj dlugiego protokolu...?
                              • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 24.09.11, 20:55
                                tak się zastanawiam, bo jak miałam IUI to też miałam stymulację dopiero w 14 dniu cyklu - raz tabletkami, raz zastrzyki - za każdym razem jakieś maluszki się wyhodowały, więc może mój lekarz ma taką zasadę, a dzięki zastrzykom będzie ich trochę smile
                      • 1111jagoda do Jagusia 25.09.11, 14:33
                        Jagusia takie jakiegos brunatnego plamienia nie licz jako pierwszego dnia miesiaczki ,dopiero jak Ci sie zacznie tak konkretniej . Tak robilam ja po konsultacji z doktorem ,bo tez mialam watpliwosci jak to ugryzc
                    • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 24.09.11, 20:19
                      Aasb, ja po pierwszym transferze poszłam na 2 tygodnie zwolnienia i to był bardzo miły czas - dbałam o siebie na maksa, wypoczywałam i robiłam różne miłe rzeczy. Teraz po drugim transferze wzięłam tylko dzień zwolnienia, ale transfer miałam w czwartek, więc w sumie wyszło mi wolne do niedzieli. Potem wróciłam normalnie do pracy i powiem Ci, że ostatnio bardzo tego żałuję. O ile dobrze pamiętam, mamy ten sam zawód, więc chyba jednak polecałabym zwolnienie.
                      Poza tym ja od dwóch dni czuję się całkowicie do kitu - bardzo spuchł mi brzuch, okropnie mnie ciągnie, czuję się jak co najmniej w IV miesiącu... uncertain Łudzę się, że to może nasilenie hiperstymulacji, bo zarodek się zagnieździł, ale obawiam się, że właśnie się łudzę... uncertain
                      • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 24.09.11, 20:25
                        zuzka.82
                        ja nie pracuję w swoim zawodzie, ale bywa u mnie stresująco (siedziba główna korporacji smile)
                        i tak właśnie myślę, że po transferze wezmę zwolnienie i poświęcę ten czas sobie smile
                        mam nadzieję, że z dobrym skutkiem...
                        który dzień jesteś po transferze? testowałaś już? trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze smile
                        mam jeszcze pytanko (jestem zupełnym laikiem) jak wygląda pickup - czy możesz mi napisać tak krok po kroku?, jak wygląda transfer to wiem (przeszłam 2 IUI, a to tak samo)
                        • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 24.09.11, 20:34
                          Dzisiaj mam 9 dpt, więc jeszcze nie testowałam. Zastanawiałam się, kiedy to zrobić - nawet założyłam wątek. smile Nie chcę za wcześnie, ale z drugiej strony trudno wyczekać te 14 dni.

                          Jeżeli pick-up masz w pełnej narkozie, to musisz zgłosić się do kliniki na czczo (nie wolno nawet żuć gumy), najlepiej bez makijażu i bez pomalowanych paznokci. W kwestii leków to tak jak zarządzi lekarz - można wziąć je ze sobą, żeby zażyć od razu po. Wbijają Ci wenflon. Dobrze mieć ze sobą klapki, skarpetki i jakąś koszulkę. Zapraszają Cię na salę i po chwili zasypiasz. Budzisz się jak już jest po wszystkim. Leży się jeszcze ok. 1-2 godziny (głównie przysypiasz i dochodzisz do siebie). Potem idziesz na rozmowę do lekarza i dowiadujesz się, ile pobrali komórek. Po paru dniach jedziesz już po bąbelki. smile
                          • wypalona_zarowka Re: In vitro wrzesień - październik! 25.09.11, 08:19
                            Zuzka smile Ty testujesz ja mam nadzieje transferuje smile
                            ale się porobiło
                            Wytrzymasz tyle dni? ja chyba wcześniej polece na betę, ale u mnie będą 5 dniowe
                            Nadal mam nadzieje że przetrwają rozmrażanie!!

                            A ja sie nie goliłam smile i poszłam nie ogolona ale przystrzyzona smile
                            na transfer też trzeba się obgolić??
                            Chciałam dodać że w mojej klinice też sa fartuszki i stopki ale zalecają aby przynieśc swoja koszulkę, i w niej o wiele przyjemniej lężeć po
                            • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 25.09.11, 11:20
                              Mnie kazali robić betę w czwartek, ale teraz pomyślałam sobie, że to bez sensu, bo jeśli ta beta nie będzie zerowa, to i tak ważny będzie przyrost, czyli powinnam powtórzyć za 2 dni. Tylko że to będzie sobota - gdzie ja znajdę miejsce, gdzie mi zrobią badania w sobotę?! Chciałam zrobić sikańca we wtorek, a betę w czwartek. Ale myślę, że zrobię betę we wtorek i jeśli będzie fajna smile to powtórzę w czwartek.
                                • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 27.09.11, 08:14
                                  Dziewczyny, od weekendu czuję się fatalnie - obwód brzucha wzrósł mi o 5 cm i przytyłam o 3 kg! W ciągu 2 dni! Wyglądam jakbym była co najmniej w czwartym miesiącu! uncertain Brzuch mnie boli, łażę jak potłuczona. Ewidentnie nasiliły mi się objawy hiperstymulacji. Przestraszyłam się i w niedzielę wieczorem napisałam maila do lekarza. Odpisał mi w poniedziałek rano, że wymagana jest natychmiastowa konsultacja lekarska - mam się zgłosić do nich do kliniki albo do swojego ginekologa. Zaraz po pracy umówiłam się do swojej gin. Okazało się, że moje jajniki mają po 8 i 10 cm i mam płyn w zatoce Douglasa, ale na szczęście nigdzie indziej nie. Bałam się, że będzie gorzej, bo brzuch miałam tak napięty, że nie mogłam wyprostować się do końca! ani kichnąć! Naprawdę! Lekarka stwierdziła, że to pewnie dlatego, że jestem w ciąży. Dostałam zwolnienie do poniedziałku.

                                  Dzisiaj zrobiłam sikańca... Druga kreseczka się pojawiła!!! Blada, ale jest! smile Widziałam ją po raz pierwszy w życiu! Oczywiście się poryczałam. Zaraz jadę na betę. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK.
                                  • wypalona_zarowka Re: In vitro wrzesień - październik! 27.09.11, 09:27
                                    jakbym przeżywała własną drugą bladą kreskę !!
                                    Niech beta będzie piękna!!
                                    a kreska ciemniejsza!!
                                    Wypoczywaj i odzywaj się do nas !!
                                    A teraz proszę o relacje co jadłaś?? jaka ta dieta? bogata w białko? smile
                                    bo i może ja już na ostatniej prostej bym ją stosowała?hehe
                                  • looleyka :-) 27.09.11, 09:31
                                    zuzka, bardzo serdecznie Ci gratuluje!!! kreseczka jest blada bo to bardzo wczesna ciaza. rozumiem Twoje lzy - to faktycznie jest magiczny moment, kiedy spelniaja sie tak warzne i wielkie marzenia smile siedz w domku i sie oszczedzaj tak, jak kazal lekarz!
        • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 27.09.11, 17:31
          Mam wyniki bety: 309,7. smile więc chyba ta ciąża jest... smile ale dzisiaj jest 12. dpt. Czy to nie za mało? Jak się liczy wiek ciąży po in vitro - od zapłodnienia czy od początku cyklu? Pick-up miałam 14. dc, więc w miarę normalnie.
          Na wynikach mam wpisane normy:
          2-3 tydz. 100-5000
          3-4 tydz. 500-10000
          Gdyby liczyć od zapłodnienia, to mam 2 tydz., więc jest OK. Ale jeśli liczyć od początku cyklu, to mam 4 tydz. i to za mało. uncertain
            • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 27.09.11, 19:56
              Zuzia cudnie big_grin GRATULUJĘ !!!

              Ja idę jutro i wszystkiego się dowiem.
              Heh trochę jestem zaniepokojona bo to będzie 9dc, a jeszcze zastrzyki, więc kurcze pickup i transfer wypadnie około dwudziestoktóregoś dnia ghrrrrrrrrr....zaczynam się bać czytając to co piszecie, że coś jest nie tak.
              Chociaż nadal mam w głowie to, że mój lekarz wie co robi...
                  • carolina01 Re: In vitro wrzesień - październik! 27.09.11, 22:43
                    aasb z tego co pamiętam to ty idziesz długim protokołem czyli w 21 tniu cyklu pewnie dostałaś zastrzyk na wyciszenie, a od tego momenty stymulację zaczyna się po 7-20 dniach więc można zaczynać tak późno jak ty to masz. Nie martw się.
                      • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 28.09.11, 20:05
                        Dziewczynki, jestem po wizycie...
                        więc wypytałam mojego doktorka co i jak to ze mną będzie, bo ja zielona jak szczypiorek i że tak jak mu obiecałam staram się nie czytać netu wink
                        i oto co mi odpowiedział:
                        24 dc dostałam zastrzyk na wyciszenie, później była @, dziś pierwsze usg sprawdzające (wszystko jest ok smile) i w piątek zaczynamy zastrzyki 12dc.
                        W środę 5 października kolejne usg i krew i jak będzie ok to kolejne 5 zastrzylaczków.
                        Ok 12 października jak się rozjajeczkuję robimy pickup i jeśli powstaną zadrodki to ok 15 transfer ziuuuuuu.
                        Od piątku poza zastrzykami zaczynam brać fiolik i pharmaton matruelle.
                        No i do przodu smile
                        kurczaczki stresik rośnie ale taki jakiś pozytywny smile
                              • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 01.10.11, 19:10
                                No to piękne gratulacje smile
                                cudowna wiadomość smile

                                Ja jestem po 2 zastrzyku - mąż robi to super smile
                                Widzę, że dla nas obu środa to ważny dzień, Ty potwierdzisz obecność dzidziusia, a ja dowiem się czy w tym cyklu będę miała transfer smile
                                Zuziu a który to był raz?
                                Czy to było ICSI czy IMSI 6600?
                                My mamy planowane IMSI 6600
                                • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 02.10.11, 23:32
                                  aasb, u mnie to jest drugie podejście z pełną stymulacją, ale w pierwszym był tylko jeden transfer (nie mieliśmy więcej zarodków). Robiliśmy ICSI, u nas nie było innej możliwości.
                                  Czemu miałabyś nie mieć transferu w tym cyklu?
                                  • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 03.10.11, 17:43
                                    zuzia
                                    no to trzymam kciuki, żeby już tylko było dobrze.
                                    Ja jeszcze żyję nadzieją, że może uda nam się za 1 razem (ale też z tyłu głowy mam świadomość, że może być inaczej uncertain ). Więc mam nadzieję, że chociaż trochę mrozaczków będzie smile
                                    Pytasz czemu miałoby nie być transferu w tym cyklu? Właściwie nie wiem, chyba jakby się jajeczka nie wykluły uncertain
                                    Dziś 4 zastrzyk przede mną. Trochę mnie ciągnie brzuch, ale ogólnie jest ok.
                                    U nas lekarz zaleca IMSI i mówi, że to bardziej skuteczne, bo nie puszcza się żołnierzy na jajeczko i do ataku, tylko dokładnie zapładnia się każde jajeczko najlepszymi plemnikami z najlepszych- jeden do jednego big_grin
                                    ja jak mam być szczera totalnie się w tym gubię, ale ufam lekarzowi, jeśli mówi, że tak będzie lepiej to pewnie ma rację smile
                                    Pozdr smile
                                    • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik! 04.10.11, 16:12
                                      Przecież ICSI polega dokładnie na tym, że wybierają jednego (!) plemnika i za pomocą mikroiniekcji wprowadzają do komórki jajowej! Wiadomo, że nie biorą na chybił trafił tylko wybierają najlepsze możliwe. Przy IMSI chodzi chyba o to, że posługują się tym mikroskopem, który powiększa plemniki i pozwala wybrać najlepsze. Ale przecież do ICSI też je jakoś wybierają, więc w sumie myślę, że różnica jest niewielka i cena chyba też podobna.
                                      Przy zwykłym IVF biorą pewną ilość plemników (chyba 200-300 tys.) i umieszczają w jednym naczyńku z komórką.
                                      • wypalona_zarowka Re: In vitro wrzesień - październik! 04.10.11, 16:51
                                        Zuzka będzie dobrze !! W takim razie i ja czekam środy razem z Tobą!!
                                        A ja wymiotowałam całą noc, teraz nic przełknąc nie mogę!!
                                        Co za cholerstwo sad najpierw choroba potem te bole podbrzusza a teraz ta okropna noc, ledwo żyje do tej pory!!jakiś wirus!!
                                        Oczywiscie nadzieje mam że się uda!! ale tak naprawdę....
                                        przy takich zawirowaniach , jak one takie malutkie.. wszystko się może zdarzyć!!
                                        Teraz trzymajciu kciuki aby ta noc była spokojna!!
                                        Współczuje kobietom, które wymiotują w ciąży!! to jakiś koszmar

                                            • gatta74 Re: In vitro wrzesień - październik! 05.10.11, 13:27
                                              Zarówko, jak tam samopoczucie dzisiaj? Mam nadzieje, że to tylko ciążowe mdłości a nie jakaś infekcja? Ja dziś jestem jak chmura gradowa, znów wszystkim się obrywa. Czekam na okres więc hormony szaleją..... wstyd mi samej za siebie....
                                              • wypalona_zarowka Re: In vitro wrzesień - październik! 05.10.11, 14:10
                                                Zuza dzisiaj środa!!
                                                Gatta przeżywamy tyle rzeczy że innym się należy smile i niech obrywają za niesprawiedliwość od losu wink
                                                Chociaż cały czas pamiętam jak na pick-upie nakrzyczałam na pielęgniarkę zakładającą wenflon ( żyły pękają) i do tej pory mi głupio smile

                                                Niestety to był jakiś wirus i czuje się o wiele lepiej!! właściwie już dobrze !!
                                                a może to dobrze? !

                                                Skurcze mineły -brzuch nie boli- i teraz pytanie bolał brzuch bo się zagnieżdzały maleństwa czy skurcze były spowodowane wydalaniem ich?
                                                to był akurat mniej więcej zagnieżdzania ( mniej wiecej w ok 2 dni tak się działo)
                                                pozostaje tylko czekać!!
                                                Ale to głupie ale myślę o winie - bo wiem że ono pomoże jakby coś, wino - i pizza!!
                                              • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 07.10.11, 19:05
                                                Ja jestem po 8 zastrzykach Meritolu - dawka 250.
                                                Jutro Estradiol i usg.
                                                No i decyzja czy dalej się stymulujemy czy przygotowujemy do pickupu i transferu.
                                                Mam nadzieję, że jest we mnie dużo dobrych jajeczek bo jestem opuchnięta jak beczka i ciągnie mnie we wszystkie strony smile

                                                Żaróweczko, tak mi przykro że się nie udało, ale mam nadzieję, że się nie poddasz.

                                                Trzymam kciuki za nas wszystkie smile
                                      • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 04.10.11, 18:06
                                        Zuziu masz rację, że to podobna technika i pewnie rzeczywiście różnica polega na wyborze te najlepsze z najlepszych przez ten mikroskop smile i podają jeden do jednego.
                                        Nie pamiętam już przy jakim sposobie jest nacięcie jajeczka, żeby na pewno zostało zapłodnione....
                                        Ja cie ale to wszystko medycznie brzmi big_grin
                                        w sumie to wszystko jedno, ważne żeby nam się wszystkim udało.
                                        Ja dziś biorę ostatni zastrzyk przed wizytą - jutro rano usg, krew i decyzja czy kujemy się dalej smile
                                        Nie wiem czy to moje subiektywne uczucie czy tak się dzieje jak rośnie więcej jajeczek, że czuję się taka wypełniona wink
                                        i trochę dziwnie mam z apetytem, czytałam, że u niektórych dziewczyn wzrastał, a u mnie jest odwrotnie, w sumie to nie czuję głodu.
                                        • carolina01 Re: In vitro wrzesień - październik! 04.10.11, 21:58
                                          Too nacięcie otoczki AH to nie żeby się jajeczko zapłodniło tylko żeby się lepiej zagnieździło.

                                          Jagusia oby do kontroli i może lekarz zwiększy ci dawkę leków.

                                          Dziewczyny tyle piszecie, że nie nadążam normalnie z czytaniem. Ja się źle czuję po tych antykach, mdli mnie, boli mnie głowa,a do tego boli mnie gardło i nie mogę tego zwalczyć buu.
                                        • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 05.10.11, 19:05
                                          Dziś byłam na wizycie i w sumie nie wiem uncertain
                                          generalnie lekarz powiedział, że jest ok po usg i po krwi - jednak nie powiedział ile jest jajeczek po 5 dniach stymulacji(to jest właśnie wada mojego lekarza, że mało mówi przy całej swojej fachowości uncertain ), ale jeszcze mam się postymulować 3 dni tym samym.
                                          W sobotę znów krew i usg.
                                          Jakoś się wszystkiego boję, że będzie za mało jajeczek, że się nie zapłodnią...heh
                                          Jakieś czarne myśli mnie nachodzą.

                                          Dziewczynki tak czytam po ile razy podchodzicie do in vitro i zastanawiam się jak to godzicie finansowo. Ja mam kaskę tylko na 1 pełny program i jedne crio, jeśli się nie uda to klapa...
                                          buuuu
                                          • antropofago Re: In vitro wrzesień - październik! 05.10.11, 19:13
                                            Hej, odnośnie finansów. Sądzę, że większość z nas jest gotowa zapożyczyć się, żeby wykorzystać szansę na zostanie rodzicami. My akurat planujemy oszczędności się wyzbywać, coroczny zimowy urlop w domu tym razem, ale jeśli trzeba będzie, kredyt bierzemy. Potem będziemy spłacać, chociaż moja gin proponuje, żeby potem maluchowi od kieszonkowego odliczać wink...
                                            • aasb Re: In vitro wrzesień - październik! 05.10.11, 19:48
                                              antropofago
                                              oczywiście rozumiem to i też robimy wiele żeby zrealizować nasz plan z dzidziusiem smile ale wiesz pewnych rzeczy się nie przeskoczy uncertain
                                              my też założyliśmy teczkę z rachunkami już na same badania i diagnozę poszło 7 tysięcy....też się śmiejemy z mężem, że junior będzie oddawał jak podrośnie big_grin
      • antropofago Re: In vitro wrzesień - październik!- Katowice 27.09.11, 20:24
        Hej,
        melduję się jako kolejna "wyczekująca-drżąca". Dzisiaj dopiero zapadła decyzja o in vitro. Podobno będę szła krótkim protokołem, cokolwiek to znaczy. Po stymulacji i pick upie okaże się, czy w ogóle mam wyhodowane jajeczka i czy jest co zapładniać.
        A jak się czujecie po stymulacji? Gorsze samopoczucie? Ile L4 zaleca Wam lekarz po zabiegu?
        • wypalona_zarowka Re: In vitro wrzesień - październik!- Katowice 27.09.11, 20:45
          L4 wogole nie trezba brać według lekarzy !!
          można a nie trzeba !!
          i koniecznie trzeba być dobrej myśli !!
          ja przyznam że roztyłam się troche po stymulacji, czy to wina hormonów czy braku folgowania w jedzeniu , stres zazwyczaj zajadam !!
          przez ten rok nie myślałam o swojej wadze!!
          dopiero mam zamiar myśleć!!
          wszystko bardzo szybko mija, zastrzyki nie są straszne!!
          a co do jajeczek- trzeba być dobrej myśli, bo to już połow sukcesu !!
          ach i jeszcze jedno co do samopoczucia!! płakałam sporo!!
          ale ja szłam długim protokołem więc było wyciszanie co też miało na to wpływ .
          Zaciskam kciuki za powodzenie!!
        • zuzka.82 Re: In vitro wrzesień - październik!- Katowice 28.09.11, 12:17
          antropofago, ciesz się z krótkiego protokołu. Uważam, że to o wiele lepsze rozwiązanie i nie rujnuje się tak organizmu fundując mu skróconą menopauzę w ciągu miesiąca, a potem bombę hormonalną. Nawet się nie obejrzysz, a będziesz miała wszystko za sobą. smile
          Samopoczucie po stymulacji może być naprawdę różne. Dużo zależy od tego, czy będzie dużo komórek i będziesz miała zesp. hiperstymulacji czy nie. W kwestii zwolnienia - jeśli masz nerwową pracę i chcesz trochę od niej odpocząć, to poproś lekarza, ale jeśli nie, to chyba nie ma sensu, bo bardziej będziesz się stresować, będąc w domu, nie mając nic do roboty i ciągle myśląc, czy jesteś w ciąży czy nie.
          • antropofago Re: In vitro wrzesień - październik!- Katowice 28.09.11, 12:38
            Hej, no to mnie pocieszyłaś tym krótkim protokołemsmile.
            Mam nadzieję, że z samopoczuciem nie będzie tak źle, hiperstymulacji się nie obawiam, bo raczej trudno będzie o nią w moim przypadku (mam dostać maksymalne dawki z powodu przedwczesnej menopauzy i wygasania czynności jajników).
            Cieszę się, że jest nas tu więcej i trzymam za Was wszystkie kciuki!
                • zalamanalala81 Re: In vitro wrzesień - październik!- Katowice 28.09.11, 22:38
                  Witajcie dziewczyny. Ja już jestem po zastrzykach, brałam gonal 150, menopur najpierw 75, a ostatnie 3 dni po 150, do tego cetricide i encorton, badałam dzś estradiol, wyniósł ponad 1800 no i dziś zapadła decyzja, że mam mieć punkcję w piątek o 10:20, wzięłam już dzisiaj ovitrelle, jeszcze jutro rano encorton, no i w piątek okaże się jak poszła moim jajnikom produkcja. Nie powiem, ciasno mi w brzuchu i mam parcie na pęcherz, prawdopodobnie na lewym jajniku mam około 9 pęcherzyków, a na prawym około 6, ale wszystko wyjaśni sie w piątek. A w niedzielę prawdopodobnie transfer. Czuję że szykuje mi się weekend pełen emocji ! Martwię się tez o żołnierzyki mojego m, żeby były w formie, bo to u kierowcy zawodowego ciężka sprawa. Zresztą ja już zrobiłam co mogłam, teraz będa się dziać rzeczy ode mnie już niezależne. Trzymajcie dziewczyny kciuki!!!
      • looleyka niestety zanizam statystyke... 29.09.11, 10:47
        powinnam testowac w weekend ale w weekend u mnie nie wykonuja testow z krwi w labie i kazali przyjsc w poniedzialek. ja dzis zrobilam test sikany podobno superczuly wykrywajacy ciaze do 4 dni przed @ - 12 dnia i zupelnie negatywny, nawet bladej kreski nie ma. przez kolejne 2 dni jeszcze bede brala leki i pojade na bete, chyba ze wczesniej pojawil sie @... trudno, widac tak mialo byc.
          • looleyka Re: niestety zanizam statystyke... 29.09.11, 14:40
            wiem, staram sie myslec pozytywnie, ale widok negatywnego testu robi swoje...ale jak mowisz, zrobie test z krwi jesli @ nie przyjedzie do poniedzialku. a mrozaczkow nie mam - ja sie bardzo kiepsko stymuluje - przewaznie produkuje od 1 do 3 komorek gora. tym razem mialam 2, z czego 1 byla niedojrzala. taka juz moja uroda
            • carolina01 Re: niestety zanizam statystyke... 29.09.11, 15:06
              looleyka test testem, a beta betą, poczekaj do tego poniedziałku i zobaczysz jaka wyjdzie.
              aasb, no widzisz czyli wszystko tak jak ma być więc niepotrzebnie się denerwowałaś, że coś jest nie tak.
              dziewczyny jak ja wam zazdroszczę, że wy już tak daleko, już też bym chciała być przynajmniej już w czasie stymulacji, a tak muszę jeszcze 2 tygodnie łykać te tabletki anty po których się zresztą tak średnio czuję, mam mdłości po południu, nie mam ochoty na jedzenie i bolę mnie piersi, które urosły ale akurat z tego się cieszęwink
        • wypalona_zarowka Re: Żarówko! Co u Ciebie? 29.09.11, 18:36
          Króciutko, przetrwały wszystkie !!
          a na dodatek jakby się stały lepszej jakości
          nie wiem jak to możliwe- cud!!
          są piękne !! smile
          czuje się umęczona!!
          i przeziębiona nadal ! dlatego teraz będę wypoczywać
          Ale głupie myśli- one tal szybko nie wylatują z człowieka?
          aż trudno było siku zrobić smile
          naprawdę wzruszające uczucie gdy na monitorze widziałam je, a potem jak je wprowadził widzialam na monitorze piękne kropeczki !! smile
          Zuzka dużo warzyw jadasz? i owoców? ;>
        • zuzka.82 JESTEM W CIĄŻY!!! 29.09.11, 20:46
          Odebrałam wyniki drugiej bety: 541! Bardzo dużo przyrosła (z 309). Myślę, że już mogę się cieszyć! Gdyby nie bolący brzuch, skakałabym do góry!
          Dostałam już pięknego storczyka od męża, a dla bąbelków był torcik sernikowy. smile
                • looleyka Re: Jestem w ciąży!!! 30.09.11, 08:57
                  zuzka, piekny wynik smile gratulacje!!!

                  ja juz doszlam do siebie po porazce, dla spokoju dzis zrobilam kolejny test - negatywny i czekam na @. podjelam juz decyzje - robie odpoczynek w pazdzierniku i w listopadzie lub grudniu bede jeszcze raz probowala smile
                  moj kolega z pracy sobie zartuje - kobiety sa takie nielogiczne - tak sie staraja o zajscie w ciaze, a potem narzekaja na nudnosci, wymioty, zgage, bole kregoslupa itp. a ja za tym tesknie i chce to przezyc raz jeszcze! i tulic w ramionach ukochanego malucha. a potem patrzec jak rosnie. i go uczyc swiata, zycia, milosci. trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny z wrzesniowo-pazdziernikowego watku!!!
                    • looleyka Re: Jestem w ciąży!!! 30.09.11, 22:46
                      oczywiscie, ze nie odejde - musze Wam kibicowac! tak, mam nawet 2 sztuki wink pierwszy synek poczety naturalnie, drugi - in vitro. moim marzeniem jest jeszcze jedno dziecko. zawsze chcialam miec duza rodzine - moze dlatego, ze sama jestem jedynaczka. niestety los tak zadecydowal, ze bardzo trudno jest mi zajsc w ciaze (to moje 5 invitro) i moje marzenia pewno w pelni sie nie spelnia. ale i tak jestem wdzieczna za to, co mam. bo to jest bardzo duzo.
                      a Ty jak sie czujesz? masz jakies "objawy" ciazowe?
                      • zuzka.82 Re: Jestem w ciąży!!! 01.10.11, 09:47
                        Looleyka, super, że masz już dwójkę dzieci. Z tego co piszesz wynika, że jesteś wytrwała i łatwo się nie poddajesz. Zobaczysz, że z trzecim też się uda. smile Ja też zawsze chciałam trójkę - mam nadzieję, że i mnie się uda... i że nie zmienię zdania po pierwszym porodzie... uncertain