Dodaj do ulubionych

IVF bez laparoskopii (za to z endometriozą)

13.12.11, 18:12
Dziewczyny nie bylo mnie tu 100 lat,ale już nie mogę.Podjeliśmy próbę in vitro,jestem w stanie zaplacić za wszelkie dodatkowe badania (procedury) u M. separację plemników czy inne wspomagacze typu IMSI-MSOMEczy FAMSI-w te procedury dopiero się wgryzam,ale jeżeli mogły by pomóc w zaplodnieniu to ja je chcę.U mnie problemem jest endometrioza.Miałam kiedys i laparotomie i laparoskopię,przed IUI,ale bez efektu.Teraz przy @ czułam się od dawna ok.Przed rozpoczęciem programu IFV mialam zalecenie histeroskopii,by spr stan macicy.Wszystko było ok,jednak przy tej aktualnej @ znowu miałam ,no cóż napiszę to krwawienie z odbytu i bule w miednicy.Znam swo organizm wiemm,ze endo powróciła,a ja właśnie za 2 tyg zaczynam brać leki do IVF.Moje pytanie jest takie czy warto podchodzić do ICSI z endometriozą bez przeprowadzenia wczesniej laparo?Pytam się Was,bo Wy,mam nadzieję podacie kilka swoich opinii opartych na własnych doświadczeniach.Lekarz na wizycie powiedział,ze zalecałby laparo ,a ewentualnie samą histeroskopie,to było kilka miesięcy temu,nie chciałam znowu przechodzić przez znieczulenie totchawicze i przez to wszystko i z dwojga złego wybrałam tylko histeroskopię.Proszę napiszcie,czy ogniska endometriozy nie usunięte przed in vitro mają duze znaczenie na powodzenie tej procedury.Wczesniej u mnie stwierdzono endo II stopnia.Czy jeżeli omijamy naturalne zaplodnienie i zarodek będzie podany do macicy po histeroskopii,która jest ok ,to ta endometrioza nie ma większego znaczenia.Oczywiście wiem,jakosć i ilość zarodków mniejsza.
Obserwuj wątek
    • zosia9 Re: IVF bez laparoskopii (za to z endometriozą) 14.12.11, 09:48
      Zgłoś to lekarzowi on zapewne podejmie decyzje. Ja przed samym in vitro podchodziłam drugi raz do laparo diagnostycznie ( pierwsza 2 lata wcześniej). Wydaje mi się że powinno się przebadać jeszcze raz. Zasugeruj to lekarzowi i ewentualnie wyjaśnij wątpliwości. Lekarz zwykle wie co robi, zapytaj się dlaczego taka a nie inna decyzja. Drąż temat masz pełne prawo do informacji. Jezeli tego nie uzyskasz, po prostu zmień lekarza.
      • belvil77 Re: IVF bez laparoskopii (za to z endometriozą) 15.12.11, 13:44
        dzięki,gdybym kilka cykli wcześniej zobaczyła taki obiaw,to pewnie zdecydowałabym się na laparo,a teraz to trudna decyzja,bo właśnie w tym cyklu zaczynam stymulację.
        Jestem tylko ciekawa,czy ta moja endometrioza,będzie miała duzy wpływ na implantację zarodka ,ponieważ to wydaje mi sie najgorsze.Jajeczek będzie mało,to już wiem po badaniu AMH = 0.7
        Dlatego chcę wspomoc przyszłe zarodki wyselekcjonowanym nasieniem,by chociaz od tej strony było wszystko ok.Apropos czy któraś z dziewczyn zna sie na tych badaniach nasienia,które mozna dodakowo przy in vitro zastosować (IMSI-SOME LUB FAMSI)
        Bardzo Was proszę o jakiekolwiek info ,macie za sobą doświadczenie.Wiadomo lekarz zrobi wszystko co w jego mocy,by było ok.Jednak gwarancji nie da.Dziewczyne z endometriozą please,odezwijcie się,jak to jest przy IFV z tą endometriozą.
        • lili2010 Re: IVF bez laparoskopii (za to z endometriozą) 15.12.11, 14:09
          witam, jestem świerzo po wizycie u lekarza i sprawa wygląda u mnie tak: w 2009 roku miałam robioną laparoskopię, do dziś nie doprosiłam się od byłego lekarza opisu tej laparo ale powiedział mi, że usunieto zrosty powstałe po cesarce, lekarza zmieniłam, na chwilę obecną jestem po 5 iui i lekarz stwierdził, że mam teraz dwie opcje albo powtórzyc laparoskopię i wtedy będzie już czarno na białym czy coś jest czy nie ma, albo podchodzic do in vitro, zapytałam czy jeśli mam jakieś zrosty czy coś to ta laparoskopia nie jest potrzebna do in vitro- odpowiedź NIE. Stoję teraz przed dylematem bo przechodzenie przez laparo kompletnie mi się nie podoba a z drugiej strony koszt in vitro...eh, no ale na Twoje pytanie mój lekarz odpowiedziałby Ci, że podchodzic bez laparo wink
          • zosia9 Re: IVF bez laparoskopii (za to z endometriozą) 15.12.11, 15:21
            O to mój lekarz na pewno by wysłał na laparo. A co do endometriozy zapytaj o nacieńcie zarodka tzw "hatching". Ostatni o tym pisałam i któraś z koleżanek formułowiczek mnie poparła. Jeżeli nie planuje zrobić i tego nie podchodź w tym cyklu a skonsultuj się z innym lekarzem. Spokojnie nie ma co się spieszyć procedura jest na tyle wykańczająca pod każdym względem że lepiej poczekać na właściwy moment
            • belvil77 zosia9 15.12.11, 19:12
              tak nacięcie otoczki zarodka jak najbardziej będę chciała.Ja najchętniej wezmę wszystko co sie da ,by zwiekszyć szansę.Tylko ta "wznowiona"endometrioza nie daje mi spokoju sad
              • lewana77 Re: zosia9 19.02.12, 17:27
                Hej!
                Przed ISCI mialam 2 laparo, do transferu podchodzilam z 2 cm torbiela na jajniku, bo cholerstwo sie szybko odnowilo. Udalo sie zajsc za pierwszym podejsciem. Synek chodzi juz do przedszkola.

                • lewana77 Re: zosia9 19.02.12, 17:31
                  aha macice mialam/mam w zrostach. Nie mialam naciecia zarodka.
                  W przypadku endo. zawsze jest troszke trudniej przy IVF, bo endo. wytwarza toksyczne srodowisko w macicy i jajowodachsad(
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka