BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie?

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.04, 21:43
Witam wszystkich
Jestem troszkę załamaną osobą, po roku starań NIC! Ostatnio polecono mi
energoterapeute specjalizującego się w leczeniu bezpłodności. Sprawa jest
taka ,że ze mną jest ok tylko zu męża są problemy z plemnikami. Jaka jest na
ten temat wasza opinia , czy warto sie wybrac, może ktoś z was już ma to za
sobą? Bardzo proszę o szczere wypowiedzi, pozdrawiam
beata
    • oliweczka1 Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? 12.06.04, 21:59
      Szkoda kasy!! Bylam u bioenergoterapeuty w Warszawie,ktory kasowal za wizyte
      100zl, spedzilam 5 godz.w poczekalni a on ze mna potem cuda wyprawial i wciskal
      kit. Kolejka wynikala z tego,ze nieco wczesniej rozglos nadalo mu pewne kobiece
      czasopismo i to sklonilo wiele kobiet w wielkiej nadziei do odwiedzenia jego
      gabinetu. Bylam 2 razy. Przy drugiej wizycie twierdzil,ze jestem w ciazy,pomimo
      @.Pokazywal zdjecia dzieciaczkow - podobno urodzonych dzieki niemu.Po dwoch
      wizytach zrozumialam swoj blad i wiecej sie tam nie pokazalam.On, po prostu
      zerowal na zdesperowanych kobietach, ktore potrafia zrobic wszystko by zajsc w
      upragniona ciaze....
      • maretina Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? 12.06.04, 22:41
        chyba lepiej leczyc meza ( jesli sa szanse na poprawe) lub zdecydowac sie na
        inseminacje. ja w czarownikow nie wierze.
        poszukaj na forum dla starajacych sie watku o bioenergoterapeutach, jakis czas
        temu dziewczyny opisywaly swoje przezycia. zadna po tych wizytach nie
        zaciazyla, nie wyzdrowiala itd.
        jesli masz kase i uspokoisz tym swoje i meza nerwy to moze idzcie.
      • tekla12 Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? 12.06.04, 22:41
        Co do skuteczności bioenergoterapii zgadzam się z Oliweczką1. Ale jeśli masz
        mieć poczucie, że zmarnowałaś szansę, to lepiej przekonaj się na własnej
        skórze - to nie boli i nie zaszkodzi.
    • ewa.analityk1 Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? 12.06.04, 23:18
      ja podchodzę naukowo do sprawy i bardziej wierzę w naturalne metody leczenia,
      żeń-szeń itd niż w bioenergoterapeutów, aczkolwiek znam kilka pozytywnych
      przypadków
    • Gość: Aga Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.04, 09:30
      oliweczko a gdzie byłaś u tego bio?? sorki , ze tak pytam, ale ja niedawno
      byłam też w wawie w Biotonie, dlatego pytam , może byłyśmy u tego samego bio??
      • oliweczka1 Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? 13.06.04, 11:58
        Aga bylam w "Centrum Natura Vera" to jest Warszawa-Bemowo.Jest to bardzo
        mily,kulturalny starszy pan,ktory bardzo podkresla swoje osiagniecia,gdyz wiele
        o tym mowi,jednak to co do mnie mowil,brzmialo na tyle nierealnie, ze odrzucilo
        mnie od niego juz przy drugiej wizycie.Tlumy w poczekalni a wsrod nich
        kobiety,ktore nie byly tam po raz pierwszy i zadna zapytana przeze mnie,nie
        osiagnela tego,czego pragnie-ciazy.Jednak w ustach tego pana brzmi wszystko jak
        bajka.Bylam tam dwa lata temu i jak dotad zaliczylam jedno poronienie w
        listopadzie ub.roku i moje zajscie w ciaze nie mialo absolutnie nic wspolnego z
        bioenergioterapia. Do dzis pamietam zdanie,ktore wypowiadal on kazdej kobiecie
        wychodzacej z jego gabinetu: " Jak tylko dziecko sie urodzi,prosze przyslac mi
        jego zdjecie" smile
        Wcale nie uwazam,ze nie warto sprobowac,bo wiadomo,ze kazda z nas pragnie
        dziecka i "czepia" sie wszystkiego, co moze dawac taka mozliwosc,by sobie w tym
        pomoc, jednak 100 zl wizyta i do tego tylko zgrabna gadka+masaz to stanowczo za
        malo by bylo skuteczne. Dodam,ze w/w pan twierdzi,ze jest dyplomowanym
        bioenergoterapeuta. Zapytany przeze mnie co sadzi na temat p.Zbigniewa Nowaka -
        stwierdzil iz jest to hochsztapler.Dalszy moj komentarz jest zbyteczny, same
        wyciagnijcie wnioski czy warto w ten sposob sie łudzic?
        Pozdrawiam ...
        • Gość: ever12 Re: Oliweczko, podaj nazwisko tego dziwoląga! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.04, 23:38
          Chciałabym go wziągnąć na czarną listę oszustów, żeby się przypadkiem nie
          naciąć.
    • martini_very_bianco Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? 13.06.04, 11:16
      Mnie to nie kręci jakoś, ale są duże szanse, że zadziała, problem w tym, że
      trzeba znaleźć uczciwego bioenergoterapeutów. Jest to zwykły zawdód, z którego
      ma się dyplon i insze papiery - trzeba bioenergoterapeuty szukać w
      Stowarzyszeniu Bioenergoterapeutów Dyplomowanych czy jakoś tak. Naciągactwo
      kwitnie. Zajrzyj na forum medycyna naturalna (prywatne, zdrowie), tam kręci się
      pan o nicku radiesteta1, on jest właśnie dyplomowany i kształcony, może
      podpowie, gdzie szukać

      16%VOL
      22%VAT




      --
      takie tam... forum homeopatyczne
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
    • Gość: beata Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.04, 18:49
      Bardzo wam dziękuję za te wszystkie wypowiedzi. Ja miałam już 2 inseminacje i
      dlatego szukam czegoś innego. Pojade , przekonam się .I napisze wam co wymyslił
      Całuje was mocno
      beti
      • Gość: ever12 Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.04, 23:35
        Cześć Beata,
        jestem właściwie w bardzo podobnej sytuacji - mąż ma problemy z nasieniem,
        myślę o bioenergoterapeucie, poza tym też miałam nieudane inseminacje. No i
        jakiś czas temu zadałam na tym forum identyczne pytanie. Pytałam również o
        bioenergoterapeutę, o Pawła Poloneckiego - jeśli chcesz opinie, podaję link do
        posta i odpowiedzi.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=12059169&a=12059169
        Nie zdecydowałam się jeszcze, czy z tej opcji skorzystam, łamię się, czy targać
        mojego sceptycznego męża do bioenergoteerapeuty. Ale bardzo jestem ciekawa
        Twoich opinii. Proszę, podziel się wrażeniami, jak wrócisz! I powodzenia!
        • Gość: beata do ever 12 Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 22:13
          Ok dzięki będę w kontakcie , rozpocznę jednak też od rady ewy analityk czyli
          od "natury" Dam znać jak wrócę. Trzeba wierzyć! Pozdrawiam
    • rafal_md Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? 14.06.04, 00:28
      Bioenergoterapeuta najbardziej moze pomoc na "zespol nadprzyrodzonych
      jajnikow", o ktorym donosil ktos pare postow wczesniej smile
      • tekla12 Rafal 14.06.04, 09:45
        Zupełnie niepotrzebna ta uszczypliwość. To może działać na zasadzie efektu
        placebo, a bioenergoterapia może być wyzwalaczem. A alternatywne metody tego
        rodzaju takiego wzięcia na pewno by nie miały, gdyby lekarze tak często nie
        używali pojęcia blokady psychicznej dla usprawiedliwienia niepomyślnego
        przebiegu terapii niepłodności. I gdyby ginekolodzy tak niefrasobliwie nie
        próbowali poprawiać parametrów nasienia, zamiast kierować do androloga.
        • Gość: beata Re: Rafal IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.04, 22:11
          Tekla jestem z tobą!
          • very_martini Re: Rafal 17.06.04, 00:20
            Beato, odezwij się do mnie, skontaktuję Cię z panem, który Ci powie wprost, czy
            to dobry, czy zły pomysł, sam jest radiestetą, ale w cuda nie wierzy, jak
            mówismile nie mam pod ręką adresu jego strony www. Aha, w sumie, to znajdziesz go
            na forum medycyna naturalna, ja jestem wybitnie sceptycznie nastawiona do
            bioenergocudeniek, może poza radiestezją, ale on mówi bardzo do rzeczy i nawet
            takiego sceptyka, jak ja, trochę to bioenergo przekonuje. wiem, ze kitu nie
            wciska

            16%VOL
            22%VAT


            --
            takie tam... forum homeopatyczne
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
            • Gość: beata do very-mart Re: Rafal IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.04, 21:03
              Witam , prosiłaś abym się odezwała w sprawie tego pana. Proszę o jakiś kontakt.
              Pozdrawiam
        • rafal_md Re: Rafal 18.06.04, 21:03
          To bledne rozumowanie. Zgadzam sie, ze lekarz zamieniajacy swoj brak starnnosci
          lub odwagi na stwierdzenie "blokady" postepuje zle. Chocby dlatego, ze
          przerzuca podswiadoma wine za nieplodnosc na "nieumiejaca sie odblokowac"
          pacjentke. Poza tym, takie zjawisko jak "blokada psychiczna" nie funkcjonuje w
          slowniku medycyny rozrodu i jest niewiarygodne.

          Trzeba sobie jasno powiedziec, ze w wielu przypadkach to postawa lekarza wpedza
          pacjentow w rece znachorow - i tu scyzoryk otwiera sie dziesiatki razy, mnie
          sie otwiera, gdy slysze o lyzeczkowaniu po poronieniach, po porodach,
          stosowaniu nieskutecznych lub szkodliwych lekow (gdy dostepne sa bezpieczne,
          wzglednie nie ma potrzeby leczenia), fatalnych stymulacji, naciaganiu
          dostatecznie juz doswiadczonych przez los pacjentek na koszmarne honoraria itp.

          To skandal, ale to nie jest jeszcze zadne uzasadnienie dla oddawania sie w rece
          znachorow (za takich nalezy uznac wszystkich "leczacych" bez kwalifikacji, pal
          licho, czy robia to biopradami, woskiem kapanym do ucha, czy wahadelkiem
          krazacym wokol duzego palca nogi)
    • zojda Re: BIOENERGOTERAPEUTA?-Co sądzicie? 22.06.04, 20:15
      chyba i ja wtrącę trzy grosze
      miesiąc temu byłam u bioenergoterapeuty
      byłam u niego około miesiąc po poronieniu
      nagadał głupot, że mam niskie ciśnienie, arytmię serca, problemy z krążeniem
      (biedny nie trafił w żadne moje schorzenie)
      o tym, że cos się działo w okolicy narządów rodnych- nic
      pomasował, powytrząsał się nade mną i podobno odblokował moje czakramy (chyba
      nie przekęciłam nazwy)
      na drugi dzień miałam czuć się niebiańsko, pełna energii
      niestety, żadnej zmiany nie zauważyłam
      nic zupełnie
      chyba tylko to, że cały następny dzień chodziłam wściekła na siebie, że dałam
      się nabrać i wywaliłam kupę kasy w błoto
      a facet tak zachwałam swoję umiejętności, opowiadał, gdzie to on nie był
      dlatego tez odradzam tego rodzaju praktyki
      chyba, że znajdzie się profesjonalistę
      a ja myślę, że 90% "bio" to osoby, które pojęcia nie mają, co robią
Inne wątki na temat:
Pełna wersja