Gość: Wandzia
IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl
13.06.04, 18:30
Witam dziewczyny!
Znów zaczynam fiksować.
Powiedzcie jak to możliwe. Co miesiąc są pęcherzyki i pękają. Męża nasienie
też jest ok. A od 10 miesięcy nie mogę zajść w ciąże. Mam za wysoką
prolaktynę. W 21 dc. 880 mlU/L a progesteron 16,0 nmol/L.
Nie wiem o co chodzi. Nigdy po pęknięciu pęcherzyka gin nie stwierdził ciałka
żółtego. Ostatnio na moje pytanie co z pęcherzykiem odpowiedział:"nie ma..."
A na moją prolaktynę kazał najpierw brać od następnego cyklu a jak byłam na
ostatnim monitoringu to kazał brać od razu. Wogóle zauważyłam że mnie ciągle
z kimś myli, a poza tym widze że zaczyna się sam motać w diagnozie i chyba
nie wiele może mi już pomóc poza ciągłym namawianiem na HCG.
Nie miałam robionego HCG. Cholernie się go boję i jak na razie robie wszystko
oprócz niego.
Dziewczyny czy to możliwe żeby nic się w środku nie działo jak pęcherzyk pęka
i nasienie jest dobre???
A może to przez tą wysoką prolaktynę i niski progesteron.
Przypomnę że brałam przez 3 m-ce duphaston i 1,5 m-ca bromocorn, ale wtedy
nie badałam hormonów także nie wiem czy branie tych leków miało sens.
Pozdrawiam Was gorąco!!!!
Ale jedno wiem narazie odstawiam gina i wybieram się do endokrynologa. Może
on mi pomoże.