Gość: zrozpaczona magdal
IP: *.kopernik.lodz.pl
22.06.04, 10:33
Może ktoś słyszał o podobnym problemie i wie jak mi pomóc?
Otóż palnujem dziecko, przyznaję, ja bardziej, ale On sie zgadza. I mysli, że
na tej zgodzie chyba jego rola sie kończy.
Bardzo rzadko współżyjemy, w dodatu nie ma zamiaru zrobić badań nasienia,
które zlecił lekarz. Ja tez mama zrobić badania ( w tym HSG)ale czy warto w
tej sytuacji cierpieć skoro nie mam pewności czy on w ogóle zechce podjąć
próbę... Myslałam żeby w tajemnicy udać się do seksuologa, ale co, mam mu
dosypywać jakieś tabletki, przecież to bez sensu i na krótką metę. Nie
przychodzi mi nic do głowy poza rozstaniem, ale nie jestem juz młodziutka i
boję się samotności... Wiele razy chciałam z nim o tym problemie porozmawiać
ale zaraz się denerwuje. Oczywiście obwiniam siebie, choć nie jestem brzydka
czy gruba - wiem że to właściwie nie ma znaczenia, ale szukam wszystkiego.
Może to wina chemii? On twierdzi, że po prostu nie ma ochoty, ale przeciez
wiem że zwyczajnie nie chce mi się przyznać do prawidziwych powodów.
Może nie jest to do końca temat na to forum, ale kto wie, może ktoś miał
podobny problem (w co wątpię), lub chociaż o nim słyszał? Co robić...?!