golo25
22.06.04, 14:32
Dziewczynki!
Jestem na razie tylko czytelnikiem tego forum. W pierwsza ciążę zaszłam bez
problemu, ale poroniłam w 5 tygodniu. Lekarz radził mi odczekać 6 m-cy.
Zaczęłam robić wszystkie badania po kolei, okazało się, że mamy z mężem
chlamydia 2 plus.To one mogły być przyczyna poronienia. Dostaliśmy
antybiotyki - sumamed i ja dopochwowo macmiror. Sprawdziliśmy, czy pozbyliśmy
się tych wtręciuchów i szok...Są dalej - w pochwie 4 plus, w cewce 3 plus i
jeszcze dodatkowo ureaplasma. Teraz znowu bierzemy antybiotyki - biseptol.
Czy któraś z Was miała taki przypadek, teraz go przechodzi? Strasznie mnie
to trapi, bo minęło juz pół roku, moglibyśmy znowu próbować, a tu takie
coś... Nie wiem jaka jest szansa na wyleczenie tego wszystkiego. Gin mówi, ze
jak tym razem antybiotyk nie zadziała, to juz nie będziemy zwracać na nie
uwagi. Ale jak tu nie zwracać, jak czytam w internecie, że chlamydia prowadzą
do poronień i porodów przedwczesnych. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź. A
najbardziej sie ucieszę jeśli ktoś mi opowie, że to miał i udało się wyleczyć.
Pozdrawiam. Gosia