Dodaj do ulubionych

przeciwnicy in vitro.

20.07.12, 16:51
Jak gdzieś natknę się na takie komentarze, to aż z chęcią bym komuś (takiemu bezmózgowemu yeti) przywaliła....

Oto "najlepsze"

1)te paniusie-ku...sie podstrarzale nie moga zajsc w ciaze, niech sobie zaadoptuja. Tyle dzieci niechcianych jest przez zakaz aborcji, mozna tak pomoc. Jesli chca wlasne - niech placa, jak u nas w US. Jestem zdecydowana przeciwniczka nie in vitro, lecz regundowania go przez panstwo.


2) logicznie rzecz ujmując, in vitro to jest zabijanie kilku dzieci dla jednego. Jednemu pozwala się na rozwój w brzuchu matki, a reszta” ma pecha”. Tylko szkoda, że tak płytko podchodzi się do tak wielkiej sprawy jak życie ludzkie.

3) Dziecko pyta mamy -mamusiu skąd się wziąłem ?? Mama. - z probówki kochanie hahahahaahhahahaahah

i wiele wiele innych....

jak sobie z tą ciemnotą radzicie...?

Mnie tak naprawdę nie raz takie opinie śmieszą, irytują,ale niekiedy zakłują w serce...
Obserwuj wątek
      • aasb Re: przeciwnicy in vitro. 20.07.12, 20:44
        Ja już przestałam tego słuchać, czytać i staram się tym nie przejmować.
        Mam 31 lat, więc chyba nie jestem taka najstarsza, nigdy nie brałam tabletek antykoncepcyjnych i z mężem starałam się o dziecko bardzo długo, a leczyliśmy się ponad półtora roku. Gdyby nie medycyna, nie in vitro i mój rewelacyjny lekarz jak również cały personel kliniki nasz maluch nie byłby teraz 4 miesiąc pod moim sercem.
        Więc takich ignorantów ignoruję wink
    • franulina Re: przeciwnicy in vitro. 21.07.12, 12:15
      Ja sobie średnio radzę. Często na różnych forach odpisuję takim osobom, ale nigdy nie ma to najmniejszego wpływu na ich "poglądy". Bo też, jak sobie tłumaczę, nie są to żadne poglądy, tylko chęć dowalenia na odlew.
      Jest na świecie mnóstwo ludzi, którzy zamiast próbować rozumieć innych, wyłącznie ich oceniają. Szczególnie chętnie, jak widać, włażą na fora internetowe. Bo w życiu codziennym o wiele mniej spotykam takiej agresji i niechęci niż w internecie. Tym się pocieszam. Że każdy, skonfrontowany z prawdziwym człowiekiem, z rzeczywistym problemem, potrafi trochę się zmitygować. Oczywiście, czasem moje nadzieje są płonne (mój własny ojciec cały czas wygaduje różne dziwne rzeczy o in vitro, chociaż i tak jest lepiej niż kiedy nie wiedział o naszych przejściach. Niemniej mózg staje, jak się widzi dziadka opowiadającego dyrdymały, podczas gdy jego wnuk z in vitro bawi się na podłodze).
      Osoby, które wygłaszają takie opinie, same na ogół nie miały nigdy do czynienia z problemem tego rodzaju. Nie chodzi mi nawet o niepłodność, ale o jakiekolwiek działanie, które stawiałoby je na granicy zachowań tolerowanych przez "katopolaków", jak ich nazywam. A więc nie odkryły w sobie orientacji homoseksualnej, nie weszły w związek z osobą rozwiedzioną, nie mają syna, który rzucił sutannę dla kobiety itd. Tego rodzaju doświadczenie, a przede wszystkim doświadczenie ostracyzmu społecznego w ciężkiej sytuacji życiowej, większości ludzi otwiera głowę na problemy innych.
      Potępienie każdego, kto się wychyla, ma natomiast na celu utwierdzenie się w swojej niepewnej samoocenie jako "normalsa". Szybko, skrytykujmy innych, zanim oni zaczną krytykować mnie. Kto pierwszy sformułuje opinię wykluczającą drugiego, ten ustawia siebie w pozycji osoby "mającej prawo" oceniać - a więc, ustanawiającej kanon normalności i przez to "normalnej". Zresztą, łatwo to sprawdzić eksperymentalnie. Powiedzmy sobie w duchu zdanie: "Ty chyba jesteś jakiś nienormalny! Każdy normalny człowiek (...)" /w miejsce (...) wstawmy dowolne nasze zachowanie, najlepiej takie, o które można się kłócić: "jeździ na wakacje wiosną", "żeni się przed trzydziestką"/. Jak od razu urastamy we własnych oczach!

      Jad nienawiści sączą ludzie mali i niepewni siebie, wolący ocenić niż zrozumieć, przedkładający opinię nad wiedzę. O!
    • gazeta_mi_placi Re: przeciwnicy in vitro. 21.07.12, 19:24
      Ja tylko się dziwię czemu temu poddają się kobiety płodne, które miały pecha trafić na bezpłodnego faceta zamiast znaleźć sobie (na stałe bądź jednorazowo) zdrowego byczka, których wiele na świecie i chętnych.
        • aasb Re: przeciwnicy in vitro. 22.07.12, 10:58
          thorgalla napisała:

          > Jeżeli kobieta jest płodna i problem jest z nasieniem to wystarczy AID (wygoogl
          > uj sobie na przyszłość),IVF czy ISCI nie jest konieczne.

          Albo nie masz styczności z tym problemem, albo jesteś na początku drogi. U nas był typowo czynnik męski i niestety bez IVI się nie odbyło, choć próbowaliśmy innych metod między innymi inseminacji (2 razy), a udało się dopiero po 3 IVI.
          • thorgalla Re: przeciwnicy in vitro. 22.07.12, 12:46
            1.to było do Gazety,bez wdawania się w szczegóły bo trolowi to nie potrzebne,
            Tobie napiszę,że chodziło mi o to,że gdy nie można użyć nasienia męża to robi się zazwyczaj AID bo IVF czy ISCI nie jest potrzebne bo nasienie dawcy jest wystarczające do inseminacji
            2.co do reszty to nie trafiłaś,jestem po 3 ISCI i nasienie męża nie było wystarczające,skończyło się na AID,
            3.co to jest IVI? czy to IUI czy IVF?
            • aasb Re: przeciwnicy in vitro. 22.07.12, 16:58
              thorgalla

              ok smile
              jeśli Cię uraziłam to przepraszam, ale chyba muszę przestać czytać takie wątki bo mnie wkurzają i czasem "oberwie się" niewinnej osobie.
              Mam nadzieję, że nie masz mi za złe.
              IVI to oczywiście IVF, jakoś tak się nauczyłam pisać i nikt nie pytał nigdy wink
              Mam nadzieję, że wszystko się udało i żeby było jasne jestem jak najbardziej za AID jeśli jest ono niezbędne.
              Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam smile
      • kotki_trzy Re: przeciwnicy in vitro. 22.07.12, 21:05
        Może dlatego, że ten facet nosi w sobie coś więcej niż tylko nasienie i to chciałyby przekazać swoim dzieciom np w genach..., a plemników choć nie wystarcza do naturalnego poczęcia, jest dostatecznie dużo do IVF...
        Może dlatego że są uczciwe i nie tolerują zdrady....
        Może dlatego, że nie chcą ranić osoby, którą bardzo kochają...
        Może dlatego, że znając historię rodzinną (choć kilka pokoleń wstecz), wiedzą czego się spodziewać, jakich chorób, co ewentualnie może odziedziczyć dziecko, przy przygodnym partnerze jest to praktycznie nie możliwe do sprawdzenia...
        I tak dalej mogłabym pisać....
        Wierzyć mi się nie chce, że nie jesteś sam/a w stanie na to wpaść....
        Może potrzebna Ci jest terapia ..., naprawdę nie piszę tego złośliwe, choć może tak to odbierzesz, ale tak duży brak empatii może bardzo przeszkadzać w życiu przede wszystkim Tobie, bo ja, czy ktoś inny dziś ten tekst przeczytamy, jutro o nim zapomnimy...
    • blondaszysko Re:przeciwnicy in vitro.-kościół grozi ekskomuniką 25.02.13, 14:58
      To sprawa katolików praktykujących i ich sumienia. Pozostałych to nie dotyczy. Podobno ludzie mają wolną wolę i możliwość wyboru.
      Przywódcy kościoła nie takie gafy popełniali. Wspomnę tylko:
      II wiek - Święty Klemens z Aleksandrii pisał, "Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, ze jest kobietą", 391 r.- W Aleksandrii Chrześcijanie spalili największa na świecie bibliotekę, w której przechowywano około 700 000 starożytnych zwojów. Zamknięto starożytne akademie, skończyło się nauczanie kogokolwiek poza murami kościołów, VI wiek. Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynia zbudowaną na bagnie". W VI wieku na soborze w Macon biskupi glosowali nad problemem, czy kobiety mają dusze, a w X wieku Odo z Cluny głosił, że "Obejmować kobietę, to tak jak obejmować wór gnoju...",

      593r. - Papież Grzegorz I wprowadził wiarę w czyściec, dla uzdrowienia finansów kurii rzymskiej poprzez sprzedaż odpustów od kar czyśćcowych
      - Kościół rzymski z Dziesięciu Boskich Przykazań usunął drugie, które brzmi:
      "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w gorze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył"
      - Otwarło to drogę do handlu medalikami, obrazami, szkaplerzami, krzyżykami, posagami itp .Przykazań jednak musiało pozostać dziesięć. Podzielił wiec kościół ostatnie przykazanie, mówiące o niepożądaniu ani żony, ani osła, ani wołu, na dwie części i odtąd katolicy mają też Dziesięć Przykazań, tak jak i i Żydzi.

      1015 r. - Wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych aby rozwiązać problem przejmowania spadków przez ich rodziny .(Przedtem duchowni mieli zony i dzieci)

      1095 r. - Papież Urban II wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na Jerozolimie. Zainicjował w ten sposób pierwszą wyprawę krzyżową.

      1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie. Kronikarz Rajmund pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp. Jedni zginęli od strzał lub zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem spaleni. To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to wypełnione było krwią niewiernych."

      1204 r. - Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy kościoła zamęczyli lub spalili żywcem setki tysięcy ludzi. Piece służące do palenia ludzi, takie jakie były budowane w XX wieku przez nazistowskich Niemców, po raz pierwszy stosowane były przez chrześcijańską inkwizycję

      "Encyklopedia katolicka" twierdzi , ze inkwizycja "dużo zdziałała dla cywilizacji".

      1204 r. - Papież Innocenty III wysłał armię krzyżowców do Konstantynopola: Żołnierze Chrystusa zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i mordując mieszkańców. Następnie plądrują i palą miasto. Według relacji kronikarza Geoffrey'a Villehardeuin'a, nigdy przedtem, od stworzenia świata, nie wywieziono z miasta tylu bogactw.

      1208 r. - Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za broń, oprócz prolongaty spłat i boskiego zbawienia, również ziemie i majątek heretyków i ich sprzymierzeńców, rozpoczęła się Krucjata Albigeńska, której celem było wymordowanie katarów. Szacuje się, że Krucjata Albigeńska pochłonęła milion istnień ludzkich, nie tylko katarów, ale dotknęła większą część populacji południowej Francji.
      - Przeor, dowodzący wojskami krucjaty, gdy mu się skarżono, ze trudno jest odróżnić wiernych od heretyków, odpowiedział: "Zabijać wszystkich. Bóg ich odróżni".
      1229 r. - Papież Grzegorz IX zakazał czytania Biblii pod sankcja kar inkwizycyjnych.

      1231 r. - Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi.

      1244 r. - Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków nie oszczędzano mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na męża, ani tez rodziców ze względu na dzieci. "Wyrok nie powinien być łagodzony ze względu na chorobę czy podeszły wiek . Każdy wyrok powinien obejmować biczowanie."

      1252 r. - Tortury zostają prawnie dozwolone przez Kościół (zostały usankcjonowane przez
      Papieża Innocentego IV)

      - Tortury obejmowały : Łamanie na kole, wieszanie za ręce z ciężarami u nóg, ściskanie najczulszych części ciała, sadzanie na rozgrzanych węglach lub żelazie, wyłamywanie stawów, gotowanie żywcem itp. Była to "ludzka" - jak zapewnia kościół - metoda badań

      CZY KTOŚ NA KIM CIĄŻĄ TAKIE ZBRODNIE I GRZECHY MA PRAWO DECYDOWANIE CO JEST DOBRE I WŁAŚCIWE, A CO NIE ?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka