Dodaj do ulubionych

in vitro na cyklu naturalnym

09.11.12, 13:21
Zanim zdecydowaliśmy się na in vitro, lekarz wspominał coś o próbach na cyklu naturalnym, chodzi o mniejsze koszty leków. Macie może jakieś doświadczenia w tym temacie? Jesli tak to napiszcie, bo tak sie zastanawiam. U mnie endometrioza i niska rezerwa i obawiam się że skoro przy pełnej stymulacji nie wyszło to bez odpowiednich leków może być jeszcze większa klapa. Napiszcie jakie są koszty, jeśli wiecie. Dzięki.
Obserwuj wątek
    • nunia01 Re: in vitro na cyklu naturalnym 09.11.12, 16:51
      Mam niskie AMH i wysokie FSH. Podchodzę na cyklu naturalnym. Mam za sobą swa podejścia z normalną stymulacją (krótki protokół). Przy pierwszym był 1 pęcherzyk i 0 komórek. Przy drugim 2 pęcherzyki i 2 komórki.
      Lekarz obecny tłumaczył mi, że przy słabej odpowiedzi na stymulację i niskim AMH lepiej podchodzić na cyklu naturalnym. Jest mała szansa, żeby przy normalnej stymulacji uzyskać dużo komórek, więc rezultat podchodzenia na naturalnym będzie podobny.
      Koszt leków to kilkanaście złotych. Za pierwszym razem więcej, bo kupujesz komplet. Za następnymi (jeśli muszą być) zazwyczaj coś z leków zostaje i dokupuje się brakujące. Ja miałam 2 razy wspomaganie jeszcze manopurem, który jest droższy. Całość razem z menopurem nie więcej niż 300 PLN.
      Dalsze opłaty w zależności od sukcesu. Jeśli komórka się nie zapłodni, to płaciłam 'tylko' za punkcję (1500 PLN). Jeśli się zapłodni reszta opłaty jest przy transferze.
      Ja podchodziłam na naturalnym cyklu 7 razy. Plusem jest to, że można podchodzić w zasadzie w każdym cyklu (u mnie nie w każdym, bo robią się torbiele - czasem nawet mimo punkcji). Stymulacja też nie obciąża organizmu. No i finansowo korzystniej.
      U mnie to jest takie trochę polowanie na dobrą komórkę. Na 7 podejść zawsze udawało się uzyskać komórkę. Najwięcej komórek na cyklu naturalnym miałam 4 (ale tylko 1 była dojrzała). Na wszystkie te 7 razy tylko 2 razy doszło do transferu. Komórki się nie zapładniały, albo zapładniały nieprawidłowo. Niestety za pierwszym razem się nie powiodło, nie doszło do implantacji. Teraz czekam na rezultaty drugiego transferu - jestem w 4 dobie po transferze.
      Paradoksalnie na cyklu naturalnym może wyjść tak samo, jak na normalnej stymulacji (jeśli źle się na stymulację odpowiada). Tylko taniej i z perspektywą kolejnej próby szybko.
      Oczywiście ważne jest też Twoje nastawienie psychiczne. Mi lekarz zawsze mówi, że jeśli chcę może mnie stymulować 'normalnie', przedstawił argumenty za i przeciw i czasem wracamy do tej dyskusji.
        • nunia01 Re: in vitro na cyklu naturalnym 09.11.12, 23:38
          AMH poniżej 0,4
          FSH w okolicach 24

          Jeśli masz doświadczenia z normalną stymulacją i słabą odpowiedzią to warto rozważać 'naturalny' cykl. (piszę naturalny w cudzysłowie, bo jednak jest trochę hormonami regulowany)
          Odpowiedź może być podobna.

          Przedyskutuj dokładnie za i przeciw z lekarzem.

          Myślę, że dużym przeciw może być nastawienie psychiczne. Jeśli przezywasz niepowodzenie bardzo silnie, jako porażkę; jeśli miałabyś żałować 'dlaczego nie próbowałam normalnej stymulacji, byłoby lepiej', to raczej bym odradzała. Ja to traktuję lżej (jako czekanie na tą właściwą komórkę) i staram się szybko przechodzić nad znów niezapłodnioną komórką i nastawiać się pozytywnie do kolejnej próby. Ale moja konstrukcja psychiczna i to co przeszłam mi na to pozwala. A każda z nas jest inna. Odporność psychiczną tez warto wziąć pod uwagę.

          Może za 10 dni napiszę, że mam upragnione 2 kreski!
    • darka.0 Re: in vitro na cyklu naturalnym 09.11.12, 17:22
      anm-a pamietasz mnie podchodziłysmy do in vitro w sierpniu, ja teraz podchodze do kolejnej próby Powiedz mi z jakiego miasta jestes? Jedno ci powiem na cyklu naturalnym szanse na ciążę są bardzo bardzo malutkie. Jeśli liczą sie dla Ciebie koszty to powinnaś pomyslec o in vitro z kilkoma próbami. Ja jestem w Programie In vitro z Sukcesem, to moja 3 próba. Płace teraz tylko za leki. Uważam ze ten program bardzo się opłaca., szczególnie przy 3 próbie. Rozważ szczególnie takie opcje, może w Twojej klinice taka jest. Wiem, że kiedyś miała ją Invicta w Gdańsku, teraz Invimed w Gdyni i Poznaniu. Jeżeli taka opcja nie wchodzi w gre, to są rózne sposoby stymulacji, odpowiedni dobór leków dla pacjetnki. Grunt to odpowiedni wybor lekarza. Ja podchodze 3 raz. U mnie jest jedna niewiadoma. Wszystko jest w porządku, nawet zarodki są ładne. Podchodzę teraz na protokole krótkim i troche taniej mi wychodzą leki, ale na szczescie płace tylko za leki i za niewielkie badania, ale nie musze ich wykonywac w klinice.
      • anm-a Re: in vitro na cyklu naturalnym 09.11.12, 20:40
        Darka oczywiście że pamiętam. Trzymam kciuki za Twoje podejście, oby ostatnie. Najbliżej mam do Katowic ok. 120km, trochę więcej do Łodzi i tam podchodziłam. Trudno mi się pozbierać po sierpniowym niewypale, szukam różnych rozwiązań.
        Może jest ktoś kto podchodził na naturalnym z sukcesem.
    • darka.0 Re: in vitro na cyklu naturalnym 10.11.12, 16:53
      Zobacz tutaj cudinvitro.pl/projekty, klinika z Katowic, mają dofinansowania do in vitro. Jakbym mieszkała bliżej to bym się zapisała. Jest dużo rozwiązań, tutaj też może być na cyklu naturalnym a 3000 zł dofinansowują.
      • anm-a Re: in vitro na cyklu naturalnym 12.11.12, 16:35
        Dzięki, sprawdziłam to i faktycznie jest klinika z Katowic, najprawdopodobniej złożymy wniosek z tym że w tej chwili jest bardzo dużo oczekujących w kolejce, ale co mi szkodzi. A z jakich Ty jesteś okolic? Jak Twoje kolejne podejście, na jakim jesteś etapie?
    • birgi Re: in vitro na cyklu naturalnym 12.11.12, 13:55
      Witam,

      Podpisuję się pod tym co napisała niunia. U mnie ze względu na wiek, niskie amh i wysokie fsh (przede wszystkim) nie można wykonać normalnej stymulacji. W tym roku podchodziłam już 4 razy, z tym że nie były to do końca całkowicie naturalne cykle. Za każdym razem byłam wspomagana CLo i Menopurem lub Bravelle. Cena leków była uzależniona od dawki. Jeden zastrzyk to chyba ok. 200 zł. W ostatnim podejściu robiłam sobie 4 zastrzyki.

      Pozdrawiam
      Birgi
      • niunia.n123 Re: in vitro na cyklu naturalnym 12.11.12, 15:19
        Dziewczyny chciałam Was podpytać ,ja też powolutku rozważam in vitro dopiero będę rozmawiać o tym na wizycie ze swoim lekarzem można wykonywać in vitro na naturalnym cyklu zupełnie bez z stymulacji hormonalnej bez zwiększania liczby pęcherzyków miałam 3 insem.na cyklach naturalnych owulacja występuje ale nie wychodzi rozważam powolutku in.vitro ,przypuszczam że lekarz będzie chciał mnie po stymulować dodam ze ładnie reaguje po clo na zwiększenie pęcherzyków
        • melania28 Re: in vitro na cyklu naturalnym 12.11.12, 16:47
          Witajcie

          Ja podchodziłam teraz na cyklu naturalnym (nie chcieliśmy mieć dużo zarodków) , byłam stymulowana Clo 5 x 1 tabl. przez 5 dni, Cetrotide i 2x Choragon. Mieliśmy 2 pęcherzyki z tego 2 dojrzałe komórki i 2 podane zarodki. Niestety w ciąży nie jestem. Bedę podchodzić kolejny raz i też chciałabym ograniczyć ilość leków.

          Pozdr Mel
        • birgi Re: in vitro na cyklu naturalnym 12.11.12, 16:59
          1 - 1 komórka - nie zapłodniła się
          2 - 1 komórka - zapłodniła się, niestety ciąży nie było
          3 - 3 komórki - 2 się zapłodniły - niestety ciąży nie było
          4 - 0 komórek sad (były 3 puste pęcherzyki)
            • melania28 Re: in vitro na cyklu naturalnym 12.11.12, 18:42
              Niestety to nie jest nigdy taki 100% cykl naturalny tylko nieco wspierany , żeby mieć pewność że będzie coś do pobrania. Jednak w klinikach to jest uznawane za cykl naturalny i też mniej się płaci za sam zabieg.
            • gosif Re: in vitro na cyklu naturalnym 13.11.12, 09:49
              Dziewczyny!dla pocieszenia i pokrzepienia - bo sama podczytywałam wiele razy te wątki i wiem jak one działają.podchodziłam na naturalnym cyklu (clo i gonal niewiele), przy niskiej rezerwie 0,5, niekorzystnym już wieku.udało się, jestem w 23 tyg.ciązy.trzymam kciuki!
              • amika3 Re: in vitro na cyklu naturalnym 13.11.12, 13:22
                ja z Provity smile u mnie AMH (rok temu) 0,4 - więc podejrzewam, że teraz jest jeszcze gorzej.. wiek .. hm 36 lat. Zbierałam komórki na zwykłej lameccie za 40 zł - 5 punkcji - 5 komórek, ( w tym były 2 puste przebiegi w ogóle bez kom) zapłodniły się 3. w Provicie zbiera się te oocyty i zamraża, a potem wszystkie naraz podaje się procedurze. Dodam jeszcze na stymulację gonadotrop. ( końskie dawki)nie zareagowałam w ogóle...3 pęcherzyki - O kom.
                Reasumując: naturalny cykl dał szansę smile
                • starajacasie82 do amika 3 31.12.12, 10:37
                  Amika, proszę napisz jak w Provicie przebiega in vitro na naturalnym. Będę o tym rozmawiać ze swoim lekarzem, ale chciałabym już coś wiedzieć, a widzę że z tej samej kliniki jesteśmy.

                  Interesują mnie przede wszystkim koszty i jak to technicznie wygląda tzn. ilu wizyt wymaga itd. Pisz wszystko co możesz , każda informacja jest cenna.

                  • amika3 Re: do amika 3 02.01.13, 22:08
                    hej starającasie smile w prov zbierasz sobie do kolekcji zdrowe komórki. Co miesiąc na początku cyklu bierzesz jakieś lekkie wspomagacze następnie usg - sprawdzenie pęcherzyka i jak już jest odpowiedniej wielkości to punkcja (800 zł) i do lodóweczki i tak kilka razy, żeby mieć przynajmniej te 4 -5 kom. Następnie ta ostatnia świeża plus te rozmrożone poddaję się procedurze (4 800) zapłodnienia i w tym samym cyklu transfer smile ot i wszystko smile
                    • starajacasie82 Re: do amika 3 03.01.13, 08:30
                      A u kogo się leczysz, jeśli można spytać ?
                      Poza tym jaki efekty u Ciebie, miałaś już transfer czy na razie zbierasz?

                      Czy za zamrażanie płaci się coś dodatkowo, nic o tym nie pisałaś dlatego pytam.

                      Za tydzień będę na wizycie , więc zobaczę co mój doktor na to.

                      Jaka była u Ciebie przyczyna podchodzenie właśnie na cyklu naturalnym?
                      • starajacasie82 Re: do amika 3 04.01.13, 09:09
                        Z tego co się orientuję to dają lekkie wspomagacze i wówczas są 2-3 pęcherzyki a komórek z reguły mniej. Wiadomo szału nie ma, ale tak jak u mnie, w mocnej stymulacji, mimo dobrego amh były tylko 2 prawidłowe komórki i 1 zarodek z tego, więc jakiejś specjalnej różnicy nie było , dlatego nastawia się teraz na cykl naturalny , no chyba że mój lekarz wybije mi ten pomysł z głowy, a wizyta za parę dni.
                        • amika3 Re: do amika 3 04.01.13, 20:54
                          a no tak zapomniałam, no więc tak: punkcja 800, mrożenie komórek?komórki 600 czyli 1400, procedura 4800, tranfer 1000. No i 2 razy miałam po dwie komórki ,ale były też puste przebiegi sad
            • birgi Re: in vitro na cyklu naturalnym 13.11.12, 15:09
              Może być też naturalny w dosłownym tego słowa znaczeniu. Była tu na forum dziewczyna (nicka nie pamiętam), która z marszu po pierwszej wizycie w klinice (chyba w 8dc) zdecydowała się na punkcję pęcherzyka który w tamtym momencie miała. Ten jeden, jedyny strzał był trafiony - jest w ciąży.
              Myślę, że jeśli chciałabyś dokładnie taką procedurę - kompletnie bez wspomagania farmakologicznego, to lekarz się na to zgodzi.

              My, opisując tu cykl "naturalny" wspomagany, jesteśmy na niego zdane, ponieważ nie kwalifikujemy się do pełnej stymulacji.
              Przyznam, że wolałabym zrobić raz krótki lub długi protokół i mieć np. 5 komórek (tak było przy poczęciu pierwszego dziecka). Niestety teraz mam wysokie FSH, które na to nie pozwala.

              Pozdrawiam
              Birgi
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka