Dodaj do ulubionych

styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśliwy !

31.12.12, 12:53
Jak w temacie zapraszam na pogaduchy dziewczyny, które podchodziły do ivf pod koniec roku 2012, a którym się nie powiodło i będą miały crio tak jak ja ....jak i te które planują podejść w najbliższych miesiącach do całej procedury.
Obserwuj wątek
    • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 02.01.13, 10:03
      Cześć Dziewczyny, dopisuję się! Oby Nowy 2013 Rok był dla Nas dzieciaty! wink
      Przygotowuję się IVF w II połowie stycznia, do jutra jestem na antykach, potem do 8 stycznia nic, a następnie stymulacja do IVF (jeszcze nie wiem dokładnie, jakie leki dostanę). Trzymam za Nas Wszystkie kciuki!

      PS. Ten ostatni cykl na antykach (w ramach długiego protokołu) to jakiś koszmar: 3 tygodnie plamień - prawie jak @, kiepskie samopoczucie, coś jakby PMS non stop, bolące piersi i dół brzucha... Wiem, że to normalne, jeśli nie brało się przez dłuższy czas pigułek, ale baaardzo cieszę się, że to już koniec!!!
      • endopech Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 03.01.13, 18:34
        Milen83 a na jakim cyklu podchodzisz? niestety jest to loteria na nasze nieszczęście sad ...może tym razem będzie wszytko ok pozostaje nam wierzyć ! Ile razy podchodziłaś do ivf jeśli można wiedzieć ...bo piszesz że 2 mrozaczki to twoja ostatnia nadzieja ...trzymam kciuki za to żeby to były te właściwe wyczekiwane ukochane. Ja żyje w przekonaniu że może będzie to dofinansowanie od lipca ... bierzecie jakieś suplementy bo ja dziś zakupiłam zestaw witamin femibion nalal1 dla kobiet planujących zajść
    • milen83 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 04.01.13, 12:15
      Hej to moje pierwsze ivf ,punkcje miałam w październiku i podano mi jeden zarodek 8 komórkowy ponieważ byłam prze stymulowana, wtedy na wiele nie liczyłam ale też hcg było 2 sad. W grudniu lekarz kazał mi brać estrofen a przed samym transferem jeszcze luteinę. Wielka nadzieja i nic myślałam że mi serce pęknie staramy się o dziecko ok 9 lat ,pierwsza wizyta w niepłodności porażka lekarz powiedział że z takim wynikami mojego męża to nie będziemy mieć dzieci, po czasie dowiedziałam sie że ten lekarz ma małe doświadczenie i znaleźliśmy inną klinikę .Lekarz na pierwszej wizycie nie owijał w bawełnę dla nas jedyna szansa to in vitro. Przez rok mój mąż musiał to w sobie przetrawić i zaczął zbierać pieniądze. Obecnie zostały mi 2 zarodki 8 komórkowe Jak się nie uda to znów będziemy czekać aż uzbieramy ponownie fundusze. Nie liczymy na dofinansowanie bo oni już obiecują od 3 lat i nic w tym kierunku nie robią. Czytałam że na lipiec przygotowują program dofinansowujący leczenie. Zobaczymy.... to by przyśpieszyło kolejną próbę?
      Długi okres już biorę prenatal , mam wszystkie szczepienia.
      Trzymam kciuki za wszystkie staraczki !!!! Pozdrawiam
    • magda171217 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 04.01.13, 12:40
      Cześć Dziewczyny jestem nowa na forum i mam do was kilka pytań . W grudniu miałam transfer 2 zarodków , niestety nic z tego nie wyszło . Zostało mi 10 zarodków ale o dziwo podobno żadnego nie udało się zamrozić czym jestem bardzo zdziwiona bo nigdy nie słyszałam żeby żaden zarodek nie nadawał się do mrożenia . Dodam że do programu przystąpiliśmy z powodu słabego nasienia mojego męża a zarodki podobno były zapłodnione wszystkie i to właśnie z tego powodu jest moje zdziwienie i czy jest to możliwe ?
    • amika3 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 05.01.13, 21:57
      hmm to i ja się wpiszę... w listop miałam transfer 2 świeżych zarodków, ale niestety, nie udało się. W styczniu będzie crio,,, ale jakoś straciłam optymizm sad tyle przeszłam.. 6 lat starań, kilka histero, laparo, kilka iui, nieudane stymulacje i ivf... już normalnie przestałam wierzyć, że mi się kiedykolwiek udasad
    • 5tysia1 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 06.01.13, 12:07
      Witam smile Przyłączam się do Was smile
      Jestem po 2 nieudanych inseminacjach sad W II połowie stycznia przystępuje do ivf. Jak na razie jestem już ponad miesiąc na anty. Do 10 stycznia je biorę, potem czekam na @ i zaczynam Gonapeptyl.
      Trochę jestem zaniepokojona, bo 3 dni temu wylądowałam w szpitalu z powodu omdlenia i utraty przytomności. Badania wyszły dobrze smile Tak się zastanawiam czy na to zdarzenie miały wpływ anty. Zdarzyło mi się to pierwszy raz. Czy na którąś z Was też tak działały anty?
      Pozdrawiam smile
      • ok.sy Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 06.01.13, 14:58
        No i dziś zaczynam stymulacje na krótkim protokole (czyli menopur w dawce 225 przez 10 dni a w połowie dojdzie cetrotide). najlepsze to było to, że ta moja @ jest w tym mies jakaś skąpawa i nie mogłam się połapać czy się już zaczęła a w 2 dniu muszę rozpocząć stymulację a dziś niedziela a ja mam zrobić badania zanim rozpoczne zabawe! masakra gdzie ja nie byłam żeby mi krew pobrali z wynikiem na jutro !!! No ale udało się tylko nie wiem czy te wyniki hormonów bedą miarodajne bo badanie było po 13 sad(
        • endopech Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 06.01.13, 15:05
          Ja brałam tabletki anty różne z różnych powodów i omdlenia nigdy nie miałam ...może to stres ?
          pechowo się dla mnie zaczyna przygotowanie do crio bo jestem na luteinie i estrofemie jutro mam zaplanowany uraz endometrium a tu zaczęło się krwawienie (odstawić leki miałam 9 stycznia i zrobić badania w 3dc)a teraz zupełnie nie wiem co mam robić , bo jeśli to @ to już za późno na zabieg sad sad nie zniosę tego przekładania...czy ktoś miał wcześnie @ podczas brania luteiny
          • ok.sy Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 06.01.13, 23:12
            ja po luteinie zawsze miałam @ po ok 2 dniach po odstawieniu no ale każda z nas jest inna! nie martw się bedzie dobrze. Niestety nie zawsze idzie po naszej myśli no i nie na wszystko mamy wpływ i to chyba najbardziej nas wkurza sad ja też mam wielką nadzieję, że tym razem coś wyhoduje bo jak nie to ....nie chcę nawet o tym myśleć sad
            • endopech Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 07.01.13, 11:42
              dzięki ok.sy za pocieszenie mi się niestety rozkręciła na całego @ odstawiłam luteine i estrofem zrobiłam badanie lh i estradiol ...chce podejśc cykl wcześniej do urazu endo , może w tym cyklu się uda ...na razie jestem na sztucznym cyklu bez owulacji bo byłam na długim wyciszeniu no i przy endometriozie podobno lepiej na sztucznym cyklu podchodzić do crio ? i tu moje pytanie czy ktoś może sie wypowiedzieć jaki cykl lepszy do crio i czy rzeczywiście lepiej przy endo na sztucznym ...???ech mam dość progesteronu jestem napuchnięta po nim i brzuch jak balon sad
      • patysia553 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 19.01.13, 15:21
        Witajcie dziewczyny. Pozwólcie że dołączę do Was. Jak czytam te Wasze wpisy do zaczynam bac się coraz bardziej. Moja droga do rodzicielstwa trwa 4 lata. Już 4 miesiące podchodzimy do in vitro i stale coś. Mam problem przede wszystkim z cystami funkcyjnymi które odwlekają wszystko. Mam teraz przepisane tabletki anty ale jak nie pomogą to mam mieć je nacięte. Zastanawiam się jak długo się to goi i za jaki czas od nacięcia cyst in vitro będzie możliwe .Czy miałyście podobny problem. Bardzo proszę odpiszcie jeżeli coś na ten temat wiecie. Bardzo Was przepraszam że poruszam taki temat ale jestem z tym problemem zupełnie sama bo mój gin. nie miał czasu aby mi to wszystko wyjaśnić .
    • lil.kaa Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 10.01.13, 18:22
      Witam,
      od jakiegoś czasu czytam forum, ale dziś dołączam aktywnie.

      Dziś okazało się, że pierwsze podejście do IVF się nie powiodło - wczoraj punkcja, z 15 pęcherzyków tylko 3 jajeczka i żadne się nie zapłodniło więc z jutrzejszego transferu nici...

      Podłamało mnie to strasznie, do wczoraj wszystko wydawało się iść książkowo, lekarze przekonywali, że tylko niedrożne jajowody (zrosty) a poza tym wszystko w porządku więc przy młodym wieku (29) nie będzie problemu, a jednak okazuje się jajniki nie działają jak powinny...

      Jutro wizyta u lekarza i zobaczymy co dalej. Nie mam pojęcia jak długo czeka się do następnego pojęcia - miałam długi protokół ale bez antyków.

      Oby reszta tego 2013 była lepsza niż początek... sad

      Trzymam kciuki za wszystkie starające.

      pozdrawiam
        • ok.sy Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 10.01.13, 19:43
          dziś jest mój 5 dzień stymulacji na krótkim protokole, byłam w klinice na badaniach i wizycie u gina. Stymulacja idzie średnio sad są 3 pęcherzyki na lewym jajniku z prawego raczej nic nie wychoduje sad estradiol średnio wyszedł ale lekarz mnie uspakajał twierdząc, że w takich trudnych przypadkach jak mój powinno podskoczyć w 8 dniu stymulacji wiec walczymy dalej! jutro wchodzi dodatkowy zastrzyk z cetrotide, podobno moja stymulacja ma trwać dłużej niż 10 dni ! czekam do poniedziałku na werdykt sad
          • endopech Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 10.01.13, 21:22
            ok.sy bądź dobrej myśli u mnie też lekarz na samym początku mówił że widzi 7 pęcherzyków małych (endometrioza 3/4 st, 3 operacje ) a w sumie było 13 i to większość na moim kawałku jajnika, który sugerowano usunąć i wszystkie dojrzałe...więc wszystko przed tobą.Trzymam kciuki
          • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 13.01.13, 15:45
            oksy - jak samopoczucie?
            U mnie 6. dzień stymulacji - wczoraj byłam na wizycie kontrolnej, miałam badanie usg i estradiol z krwi. Podobno jajeczek jest sporo, ale małe... nie wiem, co to oznacza, jutro mam kolejną wizytę, już bardziej szczegółową, z ustalaniem terminów. Ja również dostałam dodatkowo zastrzyki z Cetrotide 0,25 mg, sama przyjemność, eh... wink Dawka gonalu bez zmian, czyli 150 m.j.
            Dzisiaj wyraźnie czuję jajniki, wydaje mi się, że są powiększone (żegnaj płaski brzuchu! no, ale w sumie w tym kierunku działamy, prawda? wink) i bolesne.
            Trzymam za Nas Wszystkie kciuki!

            PS. Ahhh, i wczoraj dowiedziałam się, że jednak jestem na krótkim protokole - nie miałam wygaszanych czynności jajników, te antyki były podane prewencyjnie/przygotowawczo...
            • ok.sy Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 13.01.13, 19:47
              Witam dziewczęta smile ja dziś mam 8 dzień stymulacji, cała nerwowa jestem bo jutro badania i wizyta! wczoraj cały dzień czulam prawy jajnik (to ten co miał niewydarzone pęcherzyki) a lewego z niby wiekszymi pęcherzykami nie czuje, dziwne sad jutro sie okaże czy walczymy dalej no i kiedy punkcja jak w ogóle będzie !!!
              Serena75 jaki miałaś estradiol w 6 dniu? ty też masz słabe amh???
              • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 14.01.13, 14:41
                Kochane, ja już po wizycie, ale jednak nie rozstrzygnęła ona o terminie punkcji i transferu - początkowo planowane na 18 i 21 stycznia, a teraz wygląda na to, że będą wcześniej, prawdopodobnie 17 i 19 stycznia. Jutro mam dodatkową wizytę, wtedy wszystko zostanie potwierdzone... Już się nie mogę doczekać! smile
                U mnie stymulacja zadziałała bardzo dobrze, tzn. na dzisiejszym USG widać było ok. 14 pęcherzyków (3-4 o wielkości 16-18 mm i reszta mniejsze - 11-14 mm). Bardzo czuję od wczoraj jajniki, mam wrażenie, że są duuużo większe niż zazwyczaj... Estradiol miałam badany z krwi w sobotę i wtedy było 537, a dzisiaj 935. Niestety, nie mam wydruków z wynikami badań, więc nie wiem, w jaki jednostkach podano wyniki (zdobędę je jutro).
                ok.sy - u mnie nie stwierdzono żadnych konkretnych przyczyn niemożności zajścia w ciążę - nie mam endometriozy, PCO, a wynik AMH sprzed ok. 7 miesięcy wyniósł 1,1 (mam nadzieję, że nie spadło wink). Osobiście obstawiam mój wiek - 37 lat. uncertain Na szczęście, żyjemy w takich czasach, że możemy sobie pomóc... wink
                Ahhh, a w ramach prezentu dzisiaj dostałam jeszcze jeden - trzeci - zastrzyk na wieczór. Ugh.
        • ok.sy Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 14.01.13, 22:08
          dobra jestem już po wizycie! podobno nie jest źle wolno idzie ale idzie smile czyli walczę dalej !!! na lewym jajniku jest 1 pecherzyk przodujący i na prawym zaczęło coś rosnąć więc przedłużył mi stymulacje! w środę następne badania i wizyta no i ma się już wszystko wyjaśnić kiedy będzie ewentualna punkcja wink) a co tam u was girls ???
        • lil.kaa Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 15.01.13, 09:06
          any-time dziękuję, trochę mnie pocieszyłaś, mój lekarz powiedział że powinno się zrobić przerwę pół roku ale za 2-3 miesiące mam się pokazać to zobaczymy, mam jednak nadzieję, że wszystko wróci do normy w miarę szybko i będzie można działać dalej... u mnie przyczyna powtarzania całej procedury to puste pęcherzyki i brak chociażby jednego zarodka, ale mam nadzieję to nie powoduje różnicy w czasie przerwy...
              • serena75 Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 15.01.13, 19:09
                ooojjjj, mnie kłują bardzo i w ogóle jestem jak balonik! wink
                ok.sy - poczekaj jeszcze troszeczkę, nie jestem guru w tych sprawach, ale czytałam, że czasem wszystko startuje nieco z opóźnieniem. Mam nadzieję, że w związku z tą przedłużoną stymulacją intensywnie "zabąblujesz" lada moment... wink
                Dla mnie to 8. dzień stymulacji i dużo się dzieje: miałam znowu badanie estradiolu + usg i wygląda na to, że wyhodowałam ~6 pęcherzyków na lewym jajniku i ~7 na prawym. Największe pęcherzyki mają już 17-18 mm, moja gin chce, żeby jeszcze podrosły (te mniejsze też). Endometrium też podobno piękne, więc - ho ho - humor mi dopisuje.
                Jedyny zgrzyt to to, że dzisiaj również czekają mnie 3 zastrzyki - biorę z jednej strony hormony pobudzające wzrost pęcherzyków, a z drugiej - zapobiegające ich pękaniu. W środę późnym wieczorem jadę na zastrzyk domięśniowy z choragonu, a punkcję mam potwierdzoną na piątek rano (18.01), potem transfer na poniedziałek rano (21.01). Teraz mam tylko nadzieję, że pęcherzyki popękają we właściwym momencie, i że będą w nich ładne komóreczki jajowe.
                Co do bolesności jajników, to moje dają wyjątkowo czadu - właśnie przez taki zestaw leków - rosną, są bolesne i kłują. Czuję się jak balonik! No, ale skoro tak ma być, to niech będzie. wink
                Odezwę się w piątek, po punkcji - trzymajcie kciuki! Ja za Was też mocno trzymam i pozdrawiam cieplutko!!! smile
                  • serena75 Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 15.01.13, 19:57
                    Ja moje wszystkie trzy zastrzyki biorę wieczorem (ahhh, już niedługo ta chwila! wink) - przez pierwsze 4 dni brałam gonal f w dawce 150 j.m., od 5. dnia doszedł zastrzyk z cetrotide w dawce 0,25 mg, a od 7. dnia - luveris w dawce 75 j.m. O ile wiem, te dwa pierwsze są na przyśpieszenie wzrostu pęcherzyków, a ten ostatni zapobiega ich zbyt wczesnemu pękaniu...
                    Ja też czuję się inaczej - jestem troszkę bardziej drażliwa i w ogóle chciałabym być cały czas sama, żeby mnie nikt nie denerwował! O! wink Głowa bardzo mnie bolała wieczorem przez pierwsze trzy dni przyjmowania gonalu, ale teraz już nie - widocznie się przyzwyczaiłam... eh, wytrwałości!
                  • ok.sy Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 15.01.13, 20:03
                    wypalona_zarowka ty idziesz raczej długim protokołem! ja ostatnio też takie dawki miałam a teraz na krótkim mam menopur 225 i cetrotide 0,25.
                    Serena75 ale ci zazdroszczę takiej stymulacji idziesz jak burza, ja też bym już chciała znać jakieś terminy bo już niespokojna jestem, oby jutro były dobre wyniki to może już dowiem się jakiś konkretów wink chociaż tak wysokiego estradiolu to u siebie nigdy nie ujrzę sad trzymam kciuki za was wszystkie !!!!!!
                          • serena75 Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 16.01.13, 14:41
                            Dla mnie to pierwsze podejście - wcześniej miałam 4 nieudane iui.
                            Uszy do góry, będzie dobrze! smile
                            U mnie dzisiaj tylko 2 zastrzyki, ale jeden domięśniowy. Jutro tylko antybiotyk, a w piątek rano punkcja! Modlę się tylko, żeby pęcherzyki popękały we właściwym momencie... a grypa na razie nas omija. wink
                            • ok.sy Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 16.01.13, 20:39
                              Dziś mój 11 dzień stymulacji ! Idzie ale bardzo wolno sad bedą mnie stymulować do piątku! na lewym mam 5 pęcherzyków a na prawym 1 wszystkie ok 13-15mm wiec małe jeszcze gin liczy na to, że do pon powinny dojść do prawidłowych rozm! w piątek nast badania i wizyta i zobaczymy czy rosną jak należy no i czy estradiol przybywa smile jak wszystko dobrze się potoczy to w pon będzie punkcja !!! Serena75 trzymam kciuki za twoją piątkową punkcję smile))
                                    • endopech Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 17.01.13, 12:21
                                      endometrioza ...ja mam to paskudztwo sad obniża jakość komórek jajowych które są atakowane przez coś tam wytwarzane z ognisk endo i stanów zapalnych ...jak również utrudnia zagnieżdżenie się zarodka...w moim przypadku mimo bdb blastocyst 4AA i laparo z histeroskopią przed ivf nie udało się sad...czekam na crio też blastusi liczę na cud, jeszcze nie panikuje bo widzę że dziewczyny podchodzą kilka razy..i wiem że crio też się udaje smile...za 2 tyg mam endo scratching a pod koniec lutego crio...
                                      • ok.sy Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 17.01.13, 13:09
                                        endopech co to jest endo scratching ? ja też oczywiscie zmagam sie z endometriozą i było jeszcze pco a teraz doszło niskie amh (była laparo i operacja usuwania torbieli bo były już za duże na laparo) podobno endometrioza l stopnia a ivf jest wskazaniem dla nas, kiedyś jedna gin mi powiedziała, że przy endometriozie jest problem z zapłodnieniem ale w macicy jej nie ma wiec jak już tam jest zarodek to ona nie powinna przeszkadzać! nie wiem może gadała głupoty bo to dawno było sad
                                        • endopech Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 17.01.13, 14:06
                                          endo scratching to biopsja endometrium (uraz endometrium) podobno pomaga w zagnieżdżeniu zarodka...mi się strasznie upiekło z tym AMH bo faktycznie przebyte operacja (miałam 2 operacje + laparo ) i ciągłe stany zapalne pogarszają jakość i ilość komórek przynajmniej tak mi dr mówił, prognozy były kiepskie dla mnie przy 3/4 st endo ...ale u mnie AMH 2,5 i stymulacja przebiegła bdb ku zdziwieniu wszystkich z 11 komórek (+2 których nie pobrano) zapłodniło się 8 do 3 doby przetrwały wszystkie! więc nie ma reguły że endometrioza = niskie AMH i zła jakość zarodków, bo mam 5 blastocyst...ale to widać na tyle z mojego szczęścia sad jak narazie ...mam 30 l i liczę że przyjdzie jeszcze czas że zostanę mamuśką smile tego wam też dziewczyny życzę big_grin a z kolei podam taki przykład koleżanki która miała endo 3 st i jej się udało 2 ivf jest w 4 m smile
                                          • wypalona_zarowka Re: jak długa przerwa po nieudanym in vitro? 17.01.13, 14:23
                                            ja jutro mam wizyte i sie okaze czy jutro ostatni dzien stymulacji i punkcja w poniedzialek, czy przeciagniemy stymulacje do poniedzialku i punkcja w srode.
                                            troche obolala jestem, boli brzucj jajniki macica- jakby wszystko...
                                            to nie jest bol bardzo silny ale czuje ze cos tam mam smile
                                            jutro wizyta wiec bede sie odzywac
                                            serena trzymam kciuki za jutrzejsza punkjce i jajeczka smile denerwujesz sie troche?
                                            ok.sy trzymam kciukasy za wizyte jutrzejsza i piekne jajeczka
      • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 17.01.13, 19:31
        żaróweczko - siniaków nie miałam (piszę w czasie przeszłym, bo wczoraj zakończyłam cykl stymulacji pięknym-bolesnym zastrzykiem domięśniowym z choragonu, hurrraaaa!), ale czerwone kropki od wkłuć i zaczerwienione miejsca z uczuciem pieczenia, niestety - tak.
        Emocjonalnie to była huśtawka, pod tym względem ja też źle znosiłam stymulację. Byłam najwredniejszą kobietą pod słońcem...
        Trzymaj się! Będzie lepiej!
          • milen83 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 17.01.13, 20:39
            Hej Dziewczyny !!!
            Ja w czasie stymulacji byłam nadzwyczaj wredna i niespokojna ( bałam się panicznie punkcji ) do tego kuły mnie jajniki. Jak kułam się po prawej stronie brzucha to nie miałam siniaków a po lewej miałam takie sińce które długo schodziły (dziwne ?) Amiejsca po ukuciach szybciutko zeszły i niema śladu.
            Pozdrawiam
            • ok.sy Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 17.01.13, 22:17
              Ja sińców nie mam i aż tak niemiła też nie jestem chociaż dzisiaj popłakałam sobie na filmie wink przy tej pierwszej próbie byłam bardziej płaczliwa i strasznie zniosłam tą przerwaną stymulację a jak odstawiłam leki to widziałam jak z dnia na dzień wraca dobry humor i czarne myśli zniknęły!!!
              • endopech Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 18.01.13, 15:31
                trzymam kciuki za powodzenie ivf ...o tym wszystkim się zapomina...u mnie mój M robił zastrzyki hehe nie miałam wogóle siniaków ...brzuch był jak balon trochę pobolewała ale bez dramatu ...trochę gorzej było po punkcji ale co tam dałam rade. I tak najgorsze było czekanie... chwilowa radość że może coś wyjdzie, na a potem smutek i złość że się jednak nie udało cb sad a potem znów optymizm że mam mrozaczki i że lepiej z dwojga złego że cb na wczesnym etapie i szpital mnie ominął...teraz mam dystans ale nie ukrywam że nadzieja jest smile coś czuje że ciąże na wiosnę się posypią big_grin
                    • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 18.01.13, 18:33
                      Odzywam się po dzisiejszej punkcji - wszystko poszło bardzo dobrze, jestem naprawdę zadowolona z przebiegu zabiegu, czułam się zadbana i otoczona opieką przez lekarzy i pielęgniarki (w ogóle mam bardzo dobre zdanie o InviMedzie w Warszawie). smile
                      Narkoza to najdziwniejszy etap zabiegu, zasnęłam szybciutko i również szybko się wybudziłam, bez żadnych sensacji żołądkowych itp.
                      Kochane, i teraz najlepsze: pobrano ode mnie 15 komóreczek jajowych!!! smile Kurcze, jestem naprawdę zadowolona, że te wkłucia nie poszły na marne. Jutro dowiemy się, ile z nich zapłodniło się. Jeśli sporo, to do poniedziałku musimy podjąć decyzję o tym, czy chcemy poczekać z ich rozwojem do etapu blastocysty, czyli po dłuższym czasie hodowania i późniejszym terminie transferu. Takie "przetrzymane" komórki są silniejsze i wyższy jest współczynnik implantacji (i wiele innych wskaźników też), ale z drugiej strony "po drodze" traci się" więcej zapłodnionych komórek, które nie przetrwają do tego stadium... Czy miałyście podobną sytuację? Na razie nie zamęczam się tymi pytaniami, dopiero po jutrzejszym telefonie z kliniki będziemy się zastanawiać... Trzymam kciuki za Was! Pozdrawiam cieplutko!
                      • kamila500 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 18.01.13, 21:14
                        witam ponownie
                        Serenko trzymam mocno kciuki,zeby sie duzo dojrzalych jajek zaplodnilo.
                        czesc endopech
                        bylam w mojej klinice i lekarz zaproponowal mi dlugi cykl.rownierz endo.scratching.
                        u mnie rozwija sie wszysko na dobrej drodze tylko nie dochodzi do zagniezdzenia mialas juz z tym jakies doswiadczenie lub ktos inny .troche sie boje miomo tego chce dalej walczyc o moje szczescie .podchodze czwarty raz i jakos w to wierze ,ze musi sie udac .jeszcz nie wytyczylam sobie terminu ale tak mysle marzec /kwiecien .Pozdrawiam i bardzo mocno trzyma kciuki i mysle o wszystkich dziewczynach kamila

                        --
                        hej dziewczyny
                        • ok.sy Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 18.01.13, 21:54
                          Serwna gratuluje ale wynik ja mam tylko 6 pęcherzyków a ile tam komórek się okaże w pon! czytam z uwagą to co piszesz o blasrocystach itp bo jestem zielona sad czytałam tylko na innym forum, że dziewczyna miała 1 zarodek i namówili ja do transferu w 5 dobie czyli blastocysty i to był błąd sad pewnie dlatego że nie dotrwała do tego dnia! mi gin mówił o 3 dobie pewnie dlatego, że może być tylko 1 zarodek jak w ogóle coś bedzie! Myśle, że czas pokaże ile zarodków wam wychodują i czy warto coś stracić po drodze sad bedzie dobrze dalej trzymam kciuki !!! Powiedz mi tylko jak długo leżałaś w klinice po ???
                          • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 18.01.13, 22:34
                            Hej ok.sy - jeśli chodzi o blastocysty, to musimy poczekać aż do poniedziałku; jeśli rano dowiemy się, że mamy nadal 8+ zarodków (zakładając, że jutro dowiemy się, że jest ich np. 10-12), wtedy staniemy przed wyborem... A jeżeli będzie poniżej 8 zarodków, to transfer będzie już w poniedziałek. Myślę o tym i myślę, i chyba chciałabym jednak, abyśmy mieli przynajmniej 4 blastki. Wtedy te niewykorzystane zamrozimy. Ahhh, dopiszę jeszcze, że 6 komórek z tych 15 pobranych jest zapładnianych standardowym IVF, a pozostałe 7 - metodą ICSI. Nasza gin powiedziała, że nie chce ryzykować i dlatego ta druga grupa będzie wspomagana "ręcznie". Ja się z tym totalnie zgadzam.
                            Dziwi mnie przypadek tej dziewczyny, o którym piszesz; jeśli jest tylko jeden zarodek, to - o ile wiem - transfer jest już w 3. dobie, ponieważ generalnie w inkubatorze są gorsze warunki do przetrwania, niż te naturalne, w naszym ciele. Dlatego przy tylko jednym zarodku rokowania na doczekanie do stadium blastocysty są znikome...
                            Życzę powodzenia w poniedziałek, żeby tych komóreczek było u Ciebie jak najwięcej! smile Ściskam mocno!
                                • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 18.01.13, 22:59
                                  W standardowej metodzie in vitro w inkubatorku umieszczane są osobno komórka jajowa i plemnik, które mają samodzielnie się znaleźć. Metoda ICSI to ręczne umieszczenie plemnika w komórce, więc niejako "wymuszone" zapłodnienie... ja to tak rozumiem. Ale otrzymałam informację, że zarodki uzyskane tą pierwszą metodą lepiej się rozwijają. Więc sama widzisz... nie wiadomo, co lepsze. Hm.
                                    • endopech Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 19.01.13, 11:31
                                      Ja miałam IMSI (czyli selekcje plemników i ich sztuczne wstrzyknięcie ) 11 pobranych 9 się zapłodniło ....8 przetrwało do 3 doby ...6 blastocyst wyszło z tego 3 x 4AA i 2x 4BB i jedna C ,
                                      Nie wiem jak jest w innych klinikach ale w mojej to nie ja podejmowałam decyzje o dłuższej hodowli tylko embriolog 3 dobie... przy pierwszym podejsciu podano 4AA i 4BB nie udało się sad ciązą biochemiczna ....ale szanse są większe podobno ! będzie dobrze ...ja gdybym musiała zdecydować to tak jeśli byłoby 10 zarodków to zaryzykowałabym hodowle do blastocysty jeśli mniej to nie...ale to jest tylko moje zdanie
                                      • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 19.01.13, 11:44
                                        endo - ja mam podobne zdanie, tzn. będziemy czekać do stadium blastki tylko jeśli będzie spora liczba komóreczek... na razie wiemy, że z tych 15 pobranych zapłodniło się 13! smile Suuuuper wiadomość na początek dnia! smile
                                        ok.sy - tak, w przypadku ICSI jest dodatkowa opłata, wyszczególniona w cenniku. Nie mam go teraz pod ręką, ale postaram się znaleźć tę informację.
                                        Miłej śnieżnej soboty! smile
                                        • mokasynka86 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 19.01.13, 20:54
                                          serena75 - tak podczytywałam sobie waszą rozmowę i stwierdziłam ,że mamy chyba tą samą Panią dr wink) Ja również leczę się w invimedzie w Warszawie , przyjmuję Gonal f , cetrotide i jutro mi luversis dochodzi - również w ramach prezentu wink Jadę w poniedziałek i dowiem się co dalej ze mną smile Trzymam kciuki za wszystkie starające się , mam nadzieję ,że nam się udawink
                                          • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 09:31
                                            mokasynka - ale fajnie! smile Powodzenia, mam nadzieje, ze stymulacja zadziala (ach, te zastrzykiiii). Daj znac, jak poszla punkcja. Byc moze miniemy sie w poniedzialek w klinice - o ile nasze komoreczki okaza sie slabsze, niz dotychczas. Licze jednak, ze wiele z nich bedzie sie nadal ladnie dzielic i doczekaja do stadium blastocyst, i na transfer poczekamy jeszcze kilka dni... pozdrawiam cieplutko!

                                            • mokasynka86 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 10:33
                                              serena - w piątek jak byłam na wizycie to Pani dr powiedziała,że ładnie rosną i dziś mam już brać 3 zastrzyki więc mam nadzieję ,że wszytko pójdzie zgodnie z planemsmileDam znać jak to się wszytko dalej potoczy ...Tobie życzę żeby komóreczki pięknie się podzieliły i wszystko zakończyło się ślicznym zdrowym bobasemsmile Trzymaj się cieplutkokiss
                                          • la_garconne Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 08.03.13, 12:26
                                            Dziewczyny, czytam od bardzo dawna (bo i staram się od dość dawna - od 2006 roku), ale postanowiłam coś napisaćsmile

                                            Jestem 6 dpt (transfer miałam w sobotę rano). Biorę dużo leków: encorton, folik, lutinus, luteinę, fraixiparine i acard (2 lata temu poroniłam po ciąży samoistnej - po stymulacji). W sobotę za tydzień idę sprawdzać HCH ( u mnie w klinice robię HCG, a nie betę).

                                            Denerwuję się, bo objawow nie mam praktycznie żadnych - lekko bolą mnie piersi (ale to pewnie po lekach - progesteron) i cały czas czuję takie lekkie rozciąganie po prawej stronie brzucha (przy pachwinie) - podobne uczucie miałam kiedy byłam w ciąży. Ale nie wiem czy wyciągać z tego jakieś wnioski. Tym bardziej, że kiedy zaszłam w ciąże w 2011 roku, to na tym etapie nic nie czułam. Dopiero 2-3 dni przed testem miałam bóle w podbrzuszu jak na @. Wtedy po zwiększeniu luteiny ustąpiły.

                                            To moje pierwsze invitro. Było icsi, bo bardzo słabo się stymuluję. Mam PCOS i nie dostałam dużej dawki leków, żeby nie doszło do przestymulowania. Na drugi raz zwiększą, bo jak się okazuje mimo dużej liczby pęcherzyków nie stymulują się mocno. 2 komórki dojrzały, 2 pobrano, 2 się zapłodniły (maż ma w miarę ok nasienie). Podano mi dwa, 2 dniowe embriony - jeden 4 komórkowy, drugi 6 komórkowy. Ten pierwszy trochę mały jak na 2 dni... W związku z tym jeśli się nie uda, trzeba zacząć wszystko od początku sad

                                            Denerwuję się bardzo. Trzymajcie za mnie kciuki i ja za Was trzymam.
                                            • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 08.03.13, 12:39
                                              la_garconne - no pewnie, że mocno trzymamy za Ciebie kciuki! Brakiem objawów nie przejmuj się - każda ciąża jest inna... ja pierwsze nieśmiałe skurcze/pobolewania w dole brzucha poczułam dopiero wieczorem 6 dpt, ale ja miałam podane 6-dniowe blastki, czyli Ty musiałabyś poczekać jeszcze 4-5 dni (jeśli zastosować analogię).
                                              Teraz wypoczywaj (polecam leżenie w łóżku, ja wyraźnie czuję, że wszystko mi się rozluźnia, kiedy leżę)... wiem, czekanie to mordęga, ale nie ma od tego ucieczki! wink
          • mokasynka86 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 30.01.13, 12:36
            Żaróweczko - są nerwy i to jakie,ciągle taki strach czuję w brzuchu jak pomyślę o dniu testowaniasad w nocy też niespokojnie śpię - nerwowo przewalam się przez sen co na pewno mi nie pomaga.Dziś się dowiemy czy nasze dwa pędziwiatry przetrwały i będą zamrożone ...jeśli nie to już nie wiemsad
                • mokasynka86 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 30.01.13, 15:32
                  wypalona_zarowka napisała:

                  > mokasynka trezba byc dobrej mysli !! ja tez mrozaków wczesniej nie mialam.
                  > tym razem zamrozili 1 szt.
                  > jak sie czujesz?? bli brzuch??
                  > ja mam stan podgoraczkowy?? przeziebienie mnie wzielo i bardzo sie boje...

                  dziękuję żaróweczko ,staram się ale myślałam ,że będzie troszkę lepiej . Mieliśmy MISi a to podobna jedna z lepszych metod...a i to nie pomogłosad....czuję się dobrze , troszkę ospała chodziłam ale to z braku zajęcia.Teraz za lekkie sprzątanie się wzięłam bo moja Pani dr powiedziała ,żebym się ruszała więc się staram ruszaćsmile brzuch nie boli tylko czasem mam momentami takie uczucie w podbrzuszu jak przed miesiączką , takie przytłumione coś ale nie ból. Poza ty6m nic....temp normalna (ale moja Pani dr powiedziała żebym na temp nie zwracała uwagi) brak plamień implantacyjnych ...nic ,zero objawówsad
                  A może u Ciebie żaróweczko ten stan podgorączkowy to właśnie przez zagnieżdżanie? ale w razie czego uważaj na siebie ...teraz marna pogada ,roztopy jakby trochę mrozu było to by powybijał zarazki .
    • wypalona_zarowka Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 08:46
      serena wow piękny wynik !!
      a my w pt byliśmy na wizycie, lekarz zaproponowal wizyte również w sobotę
      własnie wziety osttani gonapaptyl a wieczorem ovitrell
      i we wtorek pick- up
      w sb bedzie transfer jesli beda zarodki i dotrwaja do sbsmile
      brzuch boli okropnie duzo siniakow kazdy zatsrzyk konczy sie placzem sad ale to chyba juz hormony i emocje ( oczywiscie boli wbijanie igly i piecze)
      ale co najgorsze nie wiem czy nie mam zapalenia pecherza- brzuch boli non stop i jak oddaje mocz piecze( w sensie takim ze nie obie tego na raz) i troche sie boje tego
      • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 09:37
        czesc zaroweczko, ciesze sie, ze u was rowniez wszystko idzie zgodnie z planem - juz niedlugo punkcja! smile Powiem ci, ze mimo tej mojej euforii, fizycznie nie czuje sie najlepiej. Brzuch mam ciagle spuchniety i obolaly, chodze czesto do lazienki, bo wypelniony pecherz powoduje, ze bardziej czuje te powiekszone/obolale jajniki... Odstawilam tez prewencyjnie na bok wyjscia do retauracji i kina, bo sezon grypy w pelni. troszke nudno wiec, ale nie narzekam. Biore lutinus 3x dziennie i czekam na wiadomosci w poniedzialek. Oby jak najlepsze! Tobie rowniez tego zycze! smile
        • ok.sy Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 10:51
          To jesteśmy już 3 smile Serena czeka na transfer, ja w pon pick up a Zaroweczka we wtorek smile) super jakoś mi raźniej z Wami girls !!! TRZYMAM KCIUKI smile))) Serena a bierzesz coś na polepszenie endometrium ??? bo mój gin jakoś nie zwraca uwagi na to moje endo i stwierdził, że dostane coś przed transferem na polepszenie więc mam sie nie martwić !!!
          • mokasynka86 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 11:03
            Dziewczyny mam do was takie pytanko .... otóż dziś biorę zastrzyk luveris- chyba to na pęknięcie( dodatkowo do gonalu i cetrotide) punkcję pewnie będę miała wtorek -środa albo czwartek i właśnie się zastanawiam jak to jest z tą wstrzemięźliwością męża ...czy dziś jeszcze powinien czy już lepiej nie ?
            • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 11:28
              mokasynka - moge powiedziec, jak bylo u nas: na piatek zaplanowana punkcja, a juz od wtorku abstynencja... potwierdzilam to z nasza gin. tak wiec minimum 3 dni - jesli nie wiesz, kiedy dokladnie bedzie punkcja, to moze poczekajcie do jutrzejszej wizyty w klinice? bo jesli zabieg bedzie we wtorek, to dzisiaj juz niestety zero aktywnosci...
              • wypalona_zarowka Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 11:57
                ok.sy poniedzialek juz jutro!! zaciskam mocno kciukasy !!
                co do endometrium to mi lekarz powiedzial ze jest ok, ale ty sie teraz nie martw!! najwazniejszy jest spokoj, a lekarze wiedza co robic !!
                sciskam mocno i daje kopniaka na szczescie !!
                dziewczyny jak sie odzywiacie?? jakies witaminy szczegolne bierzecie??
                ja staram sie siedziec w domu i nie wychodzic !! aby byc zdrowa !!
                i czekam
                mokasynka a pytanie brzmi kiedy byl ostatni stosunek, bo to musi byc miedzy 2,3 a 7 dni
                ps. nas dzisiaj ochota naszla ale mowi sie trudno smile i odklada na inny czas smile
                • mokasynka86 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 12:20
                  wypalona_zarowka napisała:

                  > ok.sy poniedzialek juz jutro!! zaciskam mocno kciukasy !!
                  > co do endometrium to mi lekarz powiedzial ze jest ok, ale ty sie teraz nie mart
                  > w!! najwazniejszy jest spokoj, a lekarze wiedza co robic !!
                  > sciskam mocno i daje kopniaka na szczescie !!
                  > dziewczyny jak sie odzywiacie?? jakies witaminy szczegolne bierzecie??
                  > ja staram sie siedziec w domu i nie wychodzic !! aby byc zdrowa !!
                  > i czekam
                  > mokasynka a pytanie brzmi kiedy byl ostatni stosunek, bo to musi byc mi
                  > edzy 2,3 a 7 dni
                  > ps. nas dzisiaj ochota naszla ale mowi sie trudno smile i odklada na inny czas smile


                  żaróweczko - ostatnio to wczoraj w południe więc może dziś lepiej już nie
                  hehe będziecie musieli jeszcze trochę poczekać ale ważne ,że ochotka jest Ja po ostatnich staraniach całkiem ochotę na wszytko straciłam
              • mokasynka86 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 12:09
                serena75 napisała:

                > mokasynka - moge powiedziec, jak bylo u nas: na piatek zaplanowana punkcja, a j
                > uz od wtorku abstynencja... potwierdzilam to z nasza gin. tak wiec minimum 3 dn
                > i - jesli nie wiesz, kiedy dokladnie bedzie punkcja, to moze poczekajcie do jut
                > rzejszej wizyty w klinice? bo jesli zabieg bedzie we wtorek, to dzisiaj juz nie
                > stety zero aktywnosci...

                Tak sobie myślę serenko ,że mamy podobny schemat leczenia. No i skoro Ty miałaś we wtorek te 3 zastrzyki a w piątek punkcję to ja mając dziś te 3 zastrzyki pewnie będę miała punkcję w środę . Czyli skoro u Was od wtorku abstynencja to u nas od dziśsmile Coś jeszcze pisałaś o tych dwóch ostatnich zastrzykach w środę . Pamiętasz może mniej więcej ile one kosztowały? Bo pewnie i ja będę musiała je w poniedziałek wykupić to bym się przygotowała finansowowink...Ja myślałam ,że te trzy zastrzyki dziś to już koniec ,a jednak jeszcze jakieś będąsad
                • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 13:22
                  mokasynko - te dwa zastrzyki to byly: cetrotide o 20:00, a potem domiesniowo choragon o 22:30. Gdybym ten pierwszy przyjmowala pozniej, tak o 23:00, to w srode nie bylby juz konieczny. Ale skoro zawsze przyjmowalam go wczesniej, to niestety musialam sie jeszcze wkluc, zeby zachowac ciaglosc... choragon kosztuje ok. 98 zl, a cetrotide ok. 124 zl. U ciebie pewnie bedzie tylko choragon. smile
                  Przygotuj sie natomiast na zakup leku lutinus, ktory zaczyna sie brac od dnia punkcji - niestety, do tanich nie nalezy, opakowanie kosztuje ok. 214 zl, a recepte otrzymasz pewnie od razy na dwa.
                    • boskajola Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 16:31
                      kamila ja miałam robione ostatnio (po poronieniu) antykoagulant tocznia i jeszcze jakies jedno, nazwy nie pamietam. W Novum czekałam na wyniki ok 2 tyg.. wyniki są ok. No i w koncu dostałam @, wiec ide na wizyte za 10 dni i mam nadzieję, ze w tym miesiącu będzie crio. Mamy jeszcze 5 mrozaków.
                      • boskajola Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 16:37
                        a lutinus ma takie same działanie, jak luteina (progesteron) na podtrzymanie ciąży. Luteina jest refundowana, Lutinus nie. W novum niestety nie dają recept refundowanych na luteinę. Ja po transferze miałam 1 tab lutinusa na noc,1x na dzień i 2 luteiny podjęzykowo. Pozniej luteinę ok 6 tab/dobe 2 podjęz smile
                        • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 19:19
                          ... no, właśnie - sprawa z luteiną i lutinusem zainteresowała mnie, więc poszperałam w internecie. Lutinus to lek nowszej generacji, bardziej oczyszczony progesteron, przez co nie uczula, nie podrażnia i nie wysusza (ma też fajny aplikator). Cena rzeczywiście jest wysoka, ale jak mus, to mus. sad

                          Wiadomości z kliniki spodziewam się w poniedziałek rano, między 8:00 a 9:00. Noc będzie ciężka... wink
                  • mokasynka86 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 20:14
                    serena75 napisała:

                    > mokasynko - te dwa zastrzyki to byly: cetrotide o 20:00, a potem domiesniowo ch
                    > oragon o 22:30. Gdybym ten pierwszy przyjmowala pozniej, tak o 23:00, to w srod
                    > e nie bylby juz konieczny. Ale skoro zawsze przyjmowalam go wczesniej, to niest
                    > ety musialam sie jeszcze wkluc, zeby zachowac ciaglosc... choragon kosztuje ok.
                    > 98 zl, a cetrotide ok. 124 zl. U ciebie pewnie bedzie tylko choragon. smile
                    > Przygotuj sie natomiast na zakup leku lutinus, ktory zaczyna sie brac od dnia p
                    > unkcji - niestety, do tanich nie nalezy, opakowanie kosztuje ok. 214 zl, a rece
                    > pte otrzymasz pewnie od razy na dwa.

                    Dziękuję Ci serenko smile Już wiem na co mam się przygotowaćwinkTrzymam mocno kciuki za Twój jutrzejszy dzień smile)
          • serena75 Re: styczniowo lutowe ivf , oby 2013 był szczęśli 20.01.13, 11:23
            Girl Power! smile
            ok.sy - nigdy nie mialam problemow z endometrium, na ostatnim usg przed punkcja moja gin powiedziala, ze wyglada bardzo dobrze. zazwyczaj w okolicach owulacji mam endo o grubosci 11-12 mm, wiec jakby ten problem u mnie odchodzi... na pewno sa lekarstwa na polepszenie endo, wiec zaufaj lekarzowi. wink Trzymam kciuki!