Gość: masza
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
13.07.04, 18:45
Przepraszam, wysłało mi się bez treści...
Dziewczyny, dziś wyszłam ze szpitala po drugiej laparoskopii i po raz drugi
z powodu ciąży pozamacicznej. Jestem załamana. Wtedy to był lewy jajowód,
teraz prawy. Wprawdzie nie wycięto mi jajowodów (tak jak pani prosiła -
powiedział mi lekarz po opreacji)I co teraz? Mam wizyte kontrolną wyznaczoną
na za III tygodnie. Ale co z tego? Po pierwszej laparoskopii słyszałam -
wszystko będzie dobrze, ma pani szanse, tak się zdaża. A teraz co usłyszę?
Podobno jajowody są lekko "poszarpane" jak powiedział lekarz, ale ten lewy
( "poprzedni Bohater") jest dużo lepszzy. Kiedy po piewrwszym razie pytałam,
czy nie powinnam zrobić sobie jakichś badań usłyszałam, że nie nie , niech
pani próbuje, po co się stresować, a zresztą takie badania są dla tych, co
nie mogą zajść w ciąże, a panie zachodzi. nAle co z tego, że zachodzę, jeśli
jajeczko nie dociera do macicy? A może zm ienić lekarza? Choć ten jest
renomowanym ordynateorem jednej z b. dobrych klinik. Poradzźcie pliz...
Czy któraś z was przeszła przez podobny scenariusz i udało się w końcu? Czy
jestem już spisana na straty? Mam doła wielkiego jak stodoła.... Próbować?
Zrobić badania? Jakie? Trzeci raz przez to nie przejde chyba.... Masza