maraguska
16.07.04, 16:05
Kochane, jestem po pierwszej kontroli u gin po moim drugim poronieniu .
Mam rowniez wynik kariotypu zarodka, ktory obumarl. Niestety kariotyp byl
wadliwy, duzo zaburzen chromosomalnych - ale, jak stwierdzila lekarka w Por.
Genetycznej - typowych dla tego typu poronien. (I tak bylam zalamana

(((
). Bylo to klasyczne odrzucenie przez organizm zle rozwijajacego sie zarodka.
Na tym etapie mozna teoretycznie uznac, ze mam szanse na zdrowa ciaze. Prawie
wszystko w tej kwestii ma wyjasnic wynik kariotypu mojego i meza za okolo 3
tyg. Dlatego zostawie te kwestie na razie.
Do tego czasu oczywiscie pozostalo mi sporo godzin do rozmyslania

No i chcialabym Was o cos zapytac.
Moja gin - abstrahujac na razie od wynikow kariotypow - wysnula takie
mianowicie przypuszczenie, jako jedna z mozliwosci niepowodzen moich ciaz:
mam dlugie cykle (34 dni), czasem z torbielkami, owu okolo 20 dc, niski
progesteron. Gin powiedziala, ze jest mozliwe iz moje komorki jajowe zbyt
dlugo dojrzewaja i moze z nimi dziac sie cos niedobrego, jakies zle podzialy
po zaplodnieniu, itp. bo sa po prostu juz za 'stare'...
Czy spotkalyscie sie z taka koncepcja? Gin proponuje na to krotkie leczenie
tabl. anty na skrocenie cyklu, potem stymulacje owu wczesniej niz odbywa sie
to u mnie w naturze, po to by komorka jajowa byla mlodsza w chwili
zaplodnienia.
Co myslicie o tym? Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.
Wiem, ze dlugie, ale jakos nie potrafilam krocej

--
pozdrawiam,
Aga