Dodaj do ulubionych

potrzebuje wsparcia!!!!! in vitro

16.05.13, 18:42
Dziewczyny,
pisze bo wiem ze na Was zawsze mozna liczyc, a ja zaczynam panikowac i potrzebuje kogos z doswiadczeniem kto podniesie mnie troche na duchu...
Coz - zdecydowalismy sie na in vitro i jestesmy na etapie stymulacji. Ale ,,wyprodukowalam'' tylko 4 jajeczka... Rosna dobrze, jak wszystko bedzie OK (w sobote je skontrolujemy ponownie) w poniedzialek mi je pobiora. Ale ja juz sie zamartwiam ze jest ich tak malo... a wszystko przez to ze na poczatku sobie wymyslilam ze czesc embrionow zamrozimy i jak sie nie uda pierwsze podejscie wykorzystamy reszte. A tu sie okazuje ze nie bedzie co mrozic!!! A jak sie jeszcze okaze ze z tej 4 nic nie wyjdzie?
RATUNKU !!!!!
Obserwuj wątek
    • magnolia234 Re: potrzebuje wsparcia!!!!! in vitro 16.05.13, 19:45
      ja co prawda podchodze do ivf dopiero pierwszy raz i tez mam rozne obawy ale historia mojej kolezanki bedzie tu dobrym przykladem: tez miala 4 komorki, wszystkie sie ladnie zaplodnily, 3 jej podali i ma corkesmile ma jeszcze 1 mrozaczka wiec jak dla mnie super.
    • begonya Re: potrzebuje wsparcia!!!!! in vitro 17.05.13, 23:07
      Fakt, trochę mało ich, ale najważniejsze, by były dobrej jakości. Wciąż masz szanse na przynajmniej jeden dobry zarodek, tak więc nie załamuj się.
      Podchodziłam do IVF kilka razy i dołował mnie zawsze fakt, że nie mam mrozaków, trzeba więc było rozpoczynać całą procedurę od nowa. Nigdy nie miałam oszałamiającej liczby komórek, ale zawsze udawało się uzyskać 2 ładne zarodki. A do szczęścia wystarczy już jeden smile
      • zosia9 Re: potrzebuje wsparcia!!!!! in vitro 21.05.13, 21:53
        Nie martw się rzeczami na które nie masz wpływu. Robisz wszystko co jest możliwe w danej sytuacji. I tak postępuj dalej. Jesteś tu i teraz. Z tego co widzę martwisz się tym co będzie gdy, czymś czego nie ma bo nie wiesz jak to się potoczy.
    • emcia1988 Re: potrzebuje wsparcia!!!!! in vitro 31.05.13, 19:50
      Hej primavera34;
      Najważniejsze jest pozytywne myślenie!! Nie obarczaj się takimi myślami z początku, trzeba wierzyć że się uda smile chociaż rozumiem doskonale jak hormony i humory szaleją na stymujacji.
      Dla pocieszenia powiem Ci że ilość jajeczek nie jest ważna może się trafić jedno ale silne. Ja po stymulacji miałam ich wiele kłopot był z plemnikami więc suma sumarum za wiele zarodków nie było a moje samotne jajeczka poszły do adopcji. Transfer miałam 2 zarodków i po 14 dniach gdy trafiłam do szpitala z hiperstymulacją okazało się że dwa zarodki się przyjęły, dziś jestem w 28 tyg ciąży chłopaki rosną zdrowo, a ja każdej kobiecie będę powtarzać że "jeśli wiara czyni cuda, trzeba wierzyć że się uda!"
      Trzymam kciuki za wszystkie starające się pary !!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka