Dodaj do ulubionych

czerwiec lipiec ivf :)

19.05.13, 11:59
hej zgodnie z sugestia amiki 3 pomyslalam ze zaloze nowy watek ,aby troszke odswieżyc bo podobnie jak ona tez nie wiem gdzie sie wpisac ....
a wec po ostrej hiperstymulce po odczekaniu 2 cykli jestem w 15 dc i jutro mam wizyte w celu ustalenia terminu krio .... bardzo sie boje ze znowu bedzie cos nie tak
to moje 2 ivf
mialam az 27 komorek pobranych
z tego 12 dojrzalych
z tego 12 zardkow
niestety do zamrozenia nadaly sie tylko (lua aż>>wink 4 szt
mam 27 lat
i dylemat : ile wziasc zarodkow 1 czy 2 ? jak Wy byscie zrobily?
jestem w programie invitro z sukcesem i przez nast 2 lata mam krio i ivf powiedzmy oplacone (nie liczac dojazdow lekow badan i tp)
co mnie troche uspokaja ....
staram sie dokladnie 7 lat - wiem ze to brzmi nieprawdopodonie ale tak jest sad
zycze wszystkim powodzenia i zapraszam do przeniesienia sie na ten wateczek smile
oby było owocnie smile)))))

Obserwuj wątek
      • sunrisss Re: czerwiec lipiec ivf :) 19.05.13, 16:25
        hej , nie mialam w tym programie jeszcze zadnych podejsc.... to bedzie 1 raz
        invimed Poznan
        na razie jestem zadowolona pomimo przezyc jakie mialam ....
        z tego co wiem to teraz bedzie kolejna edycja lub juz jest ...
        ja zglosilam sie w listopadzie tyle po drodze sie wydarzylo ze juz mamy czerwiec a to dopiero 1 tannsfer ,,,, niesety na to nie mialam wplywu , zyjemy od cyklu do cylku to ito wszystko przedluza , badania leczenie itp tez ....
        • sunrisss Re: czerwiec lipiec ivf :) 05.06.13, 18:43
          od samego poczatku czułam ze to sie nie uda i taka jest prawda ,wszystko bylo nie tak . jutro zadzwonie do lekarza i dowiem sie czy w tym cyklu bede miala kolejne invitro czy w nastepnym
          jestem juz tak tym wszystkim zrezygnowana ze zastanawiam sie nad sensem tego wszystkiego ....
          niestety nie kazdemu jest pisane macierzynstwo ,najwidoczniej ja naleze do tego grona .....zaczyna to do mnie docierac
    • magnolia234 Re: czerwiec lipiec ivf :) 19.05.13, 19:02
      mialam wlasnie zalozyc taki watek...to moje pierwsze podejscie do ivf, ja jestem dopiero na poczatku drogi, mniej wiecej za tydzien zaczynam brac tabletki anty przez 21 dni a potem mam zaczac od zastrzykow wyciszajacych...transfer przewiduje na drugi tydzien lipca choc to wszystko zalezy od tego jak dlugo potrwa stymulacja.
      co do moich staran: juz ponad 1.5 roku sie staramy,niedlugo bedzie 2 lata i brak stwierdzonej przyczyny niepowodzen. ja bym wolala wiedziec ze cos jest nie tak, przynajmniej moglabym sie leczyc i miec nadzieje a tak mija miesiac za miesiacem i nic sie nie zmieniasad

      powodzenia dziewczyny!

      ps. sunrisss, ja bym wziela 2 zarodki, podanie tylko 1 na logike zmniejsza szanse o 50%. wiem ze czasem podaje sie tylko 1 i sie pieknie zagniezdza ale wiekszosc transferow jest z 2 zarodkami i z tego jest wiekszosc ciaz pojedynczych stad moj wniosek.
      • poolllin Re: czerwiec lipiec ivf :) 20.05.13, 11:46
        Hej, też przygotowuję się teraz do pierwszego ivf. Dzisiaj rozpoczęłam brać zastrzyki gonapeptylu i menopuru. Zastanawiam się ile komórek uda się pobrać - moje AMH=0,2.
        Tak samo jak sunrisss miałam dylemat czy 1 czy 2 zarodki, zdecydowaliśmy się na 1, ponieważ, mamy już 1 dziecko i liczymy na crio, jeżeli się nie uda. Chociaż przy takim amh marne szanse na crio.
        pozdrawiam i powodzenia dla wszystkich
        • an-dzia2 Re: czerwiec lipiec ivf :) 20.05.13, 15:20
          Cześć dziewczyny. Ja również podchodze do pierwszego ivf. Jestem po dwóch nieudanych inseminacjach. Staramy sie od ponad 5 lat. Od piątku biorę zastrzyki Gonal-f. W środę mam wizytę kontrolną i zobaczymy jak to się wszystko rozwija.
          Co do ilości podanych zarodków, ja też jestem zdania, że 2 zwiękaszaja szanse.
          • magnolia234 Re: czerwiec lipiec ivf :) 20.05.13, 19:11
            dziewczyny, fajnie wam ze juz jestescie na etapie stymulacji, ja mam przed soba jeszcze caly miesiac na antykach. po ciuchu liczylam ze tez juz za kilka dni zaczne stymulacje ale lekarz chcial zebym szla dlugim protokolem...ehh cierpliwosc a tu by sie chcialo juz
      • sunrisss Re: czerwiec lipiec ivf :) 21.05.13, 09:57
        hej , lekarz rozwiał nasz watpilwosci czyli sa mrozone po 2 wiec bierzemy 2 oczywiscie jak sie rozmroza , ja chcialam 2 maz sie wyklocal ze on nie che blizniakow jakby co ...tak ze juz postanowione i transfer na ten czw .
    • kaczucha31 Re: czerwiec lipiec ivf :) 21.05.13, 07:41
      Czesc dziewczyny, ja na razie sie nie dolaczam, bo prawdopodobnie krio bede miala dopiero w sierpniu, ale chcialam poradzic sunrisss - ja na twoim miejscu bralabym 2 zarodki. Masz na koncie juz wiele podejsc i wiesz, ze w twoim przypadku nie jest tak, ze kazdy zarodek sie przyjmuje, do tego ta olbrzymia redukcja z 27 do 4... Ja bym wziela 2. Zawsze to zwieksza szanse nieco. Moje pierwsze ivf to byly wlasnie 2 zarodeczki - i klapa, powiodlo sie nastepne, lekarz podal mi 3 zarodki. Zatem powodzenia smile
      • martyna1985 Re: czerwiec lipiec ivf :) 21.05.13, 08:30
        Cześć Dziewczyny,

        ja nie wiem, czy załapię się na lipiec, pewnie nie, ale podczytuję i uczę się od Was.
        Czekam teraz na @ i zaczynam brać antyki, jeśli zdążę do 5 dc iść z wynikami hormonów do dr. Liczę na to ogromnie.

        Jeśli chodzi o podane zarodki, pytałam dr jak to jest. Stwierdził, że wpływa na to wiele czynników, m.in. dlaczego kobieta nie może zajść w ciążę, wiek, jakość zarodków etc.
        My, jeśli będzie taka możliwość chcemy jeden. Dlaczego? Ano dlatego, że I ciąża mimo iż pojedyncza ledwie donoszona. Druga bliźniacza - poroniona.
        Ale chcieć to my sobie możemy, zaufam tu swojemu lekarzowi.
        • kaczucha31 Re: czerwiec lipiec ivf :) 21.05.13, 11:04
          Martyna, wspolczuje bardzo takiego doswiadczenia. Mam nadzieje, ze to sie nigdy nie powtorzy i doczekasz sie zdrowej,silnej ciazy. Swoja droga, tak sobie pomyslalam, ze gdybym miala problematyczna piewrsza ciaze to jak ognia balabym sie mnogiego transferu. Wiec rozumiem cie w zupelnosci.
        • sunrisss Re: czerwiec lipiec ivf :) 21.05.13, 10:09
          magnolio
          chcialam na pociesznie tylko powiedziec ze ja 1 swoja wizyte w celu invitro mialam w pazdzierniku myslalam ze ivf bedzie moze w grudniu, coz dzis jest czerwiec
          wiec tyle to trwalo ,
          najpierw badania czekanie , lecznie bakterii bardzo mozolne zarazono mnie w szpitalu i bylam niemalze calkowiecie odporna na nia .....kilka mies ja leczylam myslalam ze sie wykoncze ,potem czekanie od cylku do cylku tez przeluzalo to wszystko , w miedzyczasie zmiana kliniki (a wlasciwie na poczatku) potem stymulka - zakonczona ostra hiperstymulka (teraz to tak ladnie nazywam ale myslalam ze umre z bolu) brak transferu co odchorowalam strasznie gdyz nawkrecalam sobie ze obnizylo to szanse (teraz innaczej rozumuje....)odczekanie 2 cykli w w koncu sie doczekalam ze ten transfer nastapil
          mimo ze fest mnie to zjechalo psychicznie i fizycznie powiem Ci ze czas szybko leci i az mi sie nie chce wierzyc ze tyle miesiecy zlecialo na "przygotowaniach"tak ze u Ciebie tez szybko minie smilena pewno powodzenia
          • magnolia234 Re: czerwiec lipiec ivf :) 21.05.13, 19:46
            sunrisss, widze ze moje 2 miesieczne czekanie to naprawde malo...oczywisice zakladam ze wszystko pojdzie dobrze ale szczerze mowiac tez bardzo boje sie hiperstymulacjii, czy wiadomo co u ciebie ja spowodowalo? nie znam sie na tym za dobrze, troche czytalam na ten temat...
            trzymam kciuki za udany transfer!
            • martyna1985 Re: czerwiec lipiec ivf :) 22.05.13, 08:25
              U mnie dziś 28dc i @ dalej nie ma. Ostatnie cykle były 23-24 dniowe.
              Już mnie zaczyna to irytować, bo badania mam zrobić 3 dc i zapewne wypadnie w niedzielę ;/
              No nic, trzeba czekać i modlić się, żeby później poszło wszystko z planem.
              • magnolia234 Re: czerwiec lipiec ivf :) 22.05.13, 20:44
                martyna, jestesmy na tym samym etapie, u mnie tez dzisiaj 28 dc, brazowe plamienie pojawilo sie po poludniu, teraz @ to juz kwestia 1-2 dni i zaczynam brac antyki.
                nawet jesli u ciebie @ przyjdzie dzisiaj po poludniu to badania i tak spokojnie mozesz robic w poniedzialek, trzymam kciukiwink
        • kaczucha31 Re: czerwiec lipiec ivf :) 21.05.13, 11:00
          ostal sie jeden zarodeczek, ktorey wlasnie niedawno skonczyl 2 lata wink Ale prawda jest i to, co pisala jedna z dziewczyn, ze lepiej jest unikac ciazy blizniaczej, trzeba brac tu pod uwage wiek kobiety i jakosc zarodkow. I zdac sie na decyzje lekarza, bo on zna dokladnie parametry zarodkow i moze ocenic ich szanse. Ja mam grubo po 30stce, a z doswiadczenia wiem, ze komorki moje tez nie sa jakies super wiec cudow sie nie spodziewam. Dlatego tez nie mam strachu przed mnogim transferem, a mam za to przekonanie, ze zwieksza on szanse na pojedyncza ciaze.
          • aniaa2123 Re: czerwiec lipiec ivf :) 21.05.13, 11:31
            Cze dziewczyny tez się dopiszesmile to tez moje 1IVF ,ja szlam długim protokolem i jutro mam pick up, mam nadzieje ze będzie ok. Jak dobrze pojdzie w pon będzie transfersmile Licze na to ze się komóreczki zapłodnią, stres jest wielki ale mój M mowi ze jak się nie uda to będziemy nadal probowac wiec jakos mi lzejsmile Mam niskie amh 0,7 ale lekarz widział 6 dobrych komorek i 2 mniejsze wiec licze na szczęściesmile ze się zapłodnią jakiessmile
            • zula_5 Re: czerwiec lipiec ivf :) 21.05.13, 11:53
              Hej, ja też chciałabym się dopisać. 2 dni temu zaczęłam stymulację Pergoverisem. Za mną długie lata starań i wiatruwiejącego w twarz. Teraz mam nadzieję, że będzie już z górki. Pozdrowienia dla wszystkich przyszłych i obecnych mamsmile
    • ana_pe Re: czerwiec lipiec ivf :) 23.05.13, 15:09
      Widze ze sporo Nowalijek w tym rzucie wink
      musze się dopisać, chociaż ja startuję dopiero od następnego cyklu, tj. ok. 15 czerwca.
      Poczekam cykl, żeby się wstrzelić w urlop wakacyjny z transferem. Mam nadzieje, ze wszystko pojdzie zgodnie z planem.
      Powodzenia dla Was
      • sunrisss Re: czerwiec lipiec ivf :) 24.05.13, 09:38
        hej mialam ten transfer wczoraj 2 szt , za 2 tyg wynik bardzo sie boje . przeplakalam caly wieczor wczoraj z zalu ze 2 zarodki sie nie rozmrozily choc 2 mi podano nie potrafie sie do konca cieszyc czuje sie sponiewierana psychicznie tym wszystkim tak bardzo ze zastanawiam sie naa psychologiem , bo ja zamiast sie cieszyc z tych 2 zarodkow rozpaczam nad cala reszta i otoczka tego wszystkiego (czyli ze wiecznie bylo cos nie tak)nie mam juz zarodkow jakby co ale mam przeciez jescze przez 2 lata proby ale to mnie wogole nie pociesza .....
        tak mnie glowa z tego wszystkiego rozbolala ze zasypialam z morka scierą na glowie , nie chialam brac jakichkolwiek tabletek bo nie wiem czy moge
        jak na razie moj problem polega na tym ze bardziej wierze ze sie nie uda i juz to zakladam (nie ppotrafie opanowac tych destrukcyjnych dla sukcesu mysli)i juz w glowie planuje kolejne wizyty i stymulacje i ukladam sobie co powiem lekarzowi, moj maz juz nie ma sily do mnie zreszta nie dziwie sie
        czy ja juz jestem nienormalna ?????
        • miau0 Re: czerwiec lipiec ivf :) 24.05.13, 11:02
          Sunrisss, wyplacz sie i pozalamuj troche jesli Ci to pomoze. Wierze, ze takie wyplakanie sie oczyszcza mysli. Ale potem postaraj sie skupic na tym, ze masz dwa male zarodki w sobie. One tam sobie wedruja i wyszukuja miejsca do zaczepienia sie na dobre. Trzymam mocno za Ciebie kciuki.
          Sama dzis zaczynam gonal. A transfer, jesli zarodki beda, wypadnie jakos na pierwszy tydzien czerwca. To moje pierwsze ivf. I bardzo bym chciala doczekac do momentu kiedy we mnie beda juz dwa zarodki jak u Ciebie.
        • magnolia234 Re: czerwiec lipiec ivf :) 24.05.13, 23:28
          Jejku, ja juz myslalam ze wogole nie doszlo do transferu, uff, jednak nie jest tak zlesmile najwazniejsze ze 2 dzieciatka sa juz w srodkusmile podobno wiara czyni cuda, mysl pozytywnie a bedzie dobrze! I nie, nie jestes nienormalna, kazda z nas ma takie 'schizy' czasem, jak czlowiekowi tylko klody pod nogi los rzuca to kazdy nawet najtwardszy sie zalamie: ( ale najwazniesze ze masz teraz nastepna szanse, bardzo zazdroszcze ze ty juz po transferze. Trzymam mocno kciuki!
    • aniaa2123 Re: czerwiec lipiec ivf :) 25.05.13, 07:57
      Cze dziewczyny za kazda trzymam kciuksmile ja mam transfer na 27.05smile Mialam pob 6 kumulusow z tego 4 prawidłowe komórki , wszystkie 4 się zaplodnily, 3 szt klasy a, 1 szt klasy ab. Mam nadzieje ze będzie oki. trzymajcie kciukismile
    • poolllin Re: czerwiec lipiec ivf :) 25.05.13, 14:14
      Hej dziewczyny, cieszę się, że mogę śledzić Wasze zmagania, mam nadzieję, że prędzej czy później zakończą się sukcesem. Mimo, że ma już dziecko muszę przyznać, że bardzo boli i przygnębia mnie ta walka, zwłaszcza, że wiele osób mnie nie rozumie (skoro już jestem mama). Wczoraj na kontrolnym badaniu dowiedziałam się, że ma 4 duże komórki i 2 małe - słabo, bo pewnie z tych małych już nic nie będzie. Cóż, ale żyję nadzieją, że wystarczy 1 dobrasmile.
      zastanawiam się jak czujecie się w trakcie stymulacji, ponieważ ja siebie nie poznaję: rozchwianie emocjonalne w pełni.
      Pozdrawiam ciepło
      • martyna1985 Po wizycie 25.05.13, 16:53
        Jestem po wizycie. Wyniki wg doktora piękne (na AMH muszę jeszcze poczekać) i od jutra zaczynam Cilest i jak to dr powiedział, jeśli nie będzie torbieli za 4 tygodnie będę już po 2 dawkach zastrzyków na właściwą stymulacje. Chyba to jeszcze do mnie nie dociera. Nie wypytałam o nic, po prostu robię to co mówi. Po drodze jeszcze masa badań do wykonania dla mnie i męża.

        POOOLLIN, ja też mam dziecko i też nie każdy rozumie, ból i nerw z powodu braku II ciąży. Fakt, może mi łatwiej, że już mam córkę i to nie o pierwsze jest taka walka, ale cóż...syty głodnego nie rozumie.
        • amika3 Re: Po wizycie 26.05.13, 11:15
          tak, wiem o czym mówicie, mnie po tych 6 latach bezowocnych starań tak weszło do głowy to pragnienie, że przyłapywałam się na tym iż nie jestem szczęśliwa.. okropne uczucie.

          no i wczoraj widziałam 2 serduszka smile podkrwawiam trochę, więc jestem na L-4
          • martyna1985 Magnolia 26.05.13, 21:48
            To idziemy łeb w łebsmile ja dzisiaj wzięłam 1 tabletkęsmile
            Mam nadzieję, wieeelką nadzieję, że za rok będziemy, może 11 m-cy będziemy świętować na porodówcesmile

            Skąd jesteś??
            • zula_5 Re: Magnolia 27.05.13, 10:35
              ja dzisiaj idę na trzecie podglądanie pęcherzyków. Na razie wiem, że jest ich "dużo" - cokolwiek to znaczy... Wczoraj się tak czułam jakbym miała owu i śluz płodny się pojawił a punkcję mam przewidzianą na czwartek. Oby nie za późno.
              • yuki-ko85 Re: Magnolia 27.05.13, 13:08
                Cześć dziewczyny ja także czekam na swój 1 transfer mam nadzieję że będzie w czerwcu. Jestem spokojna bo mam aż 16 zarodków. Piszę aby powiedzieć wam abyście nie bały się hiperstymulacji. Ja musiałam co prawda przeleżeć tydzień w szpitalu ale uwieżcie mi da się to przeżyć a świadomość że mam aż 8 podejść działa na mnie uspakajająco. Trzymam za was kciuki
                • sunrisss Re: Magnolia 27.05.13, 13:20
                  hej w jakiej klinice wyhodowalas az tyle zarodkow ? super bardzo zadzroszcze ja nie dosc ze tez mialam hiperstymulacje to tylko 2 zarodki ktore mam podane test 6 .06
                  jakie mialas amh |?
                  • zula_5 Re: Magnolia 27.05.13, 14:05
                    Dziewczyny napiszcie mi czym się ta hiperstymulacja objawia. Lekarz mi powiedział, że może mnie ona dotyczyć. Napiszcie wszystko pliiiis. Jakie objawy miałyście i na jakiej postawie była u Was stwierdzona, usg? za wysoki estradiol? Ja się okropnie jej boję
                    • sunrisss Re: Magnolia 27.05.13, 18:14
                      u mnie sie to objawilo strasznymi mdlosciami i bolem brzucha a estradiol mialam 7000 potem plyn w jamie brzusznej i okropny bol nie do zniesienia po kilku dniach minelo ....ale bylo ciezko ja mialam prawie 30 pecherzykow to dlatego . niestety u mnie stymulka byla beznadziejna i coraz mocniej sie w tym utwierdzam otrzymalam tylko 2 dobrej jakosci zarodki reszta albo nie przezyly rozmrozenia albo nie dotrwaly do niego a bylo ich sporo ...... strasznie mnie to wykonczylo psychicznie bo musialam po nocy jechac 150 km z ta hiperka do obcego szpitala bo u mnie nie umieli mi pomoc a stan byl podobno bardzo powazny .....
                      mam nadzieje ze po tym wszystkim te 2 zarodki przyjma sie i beda nagroda za te cierpienia choc po tym wszystkim trudno mi uwierzyc w sukces niestety
                      a tak wogole to sie nie nakrecaj bo to ja jestem tak beznadziejnym przypadkiem i niech tak zostanie , to jest zalezne od amh i procesu stymulki oraz wydolnosci org wieku i tp
                      • yuki-ko85 Re: Magnolia 28.05.13, 09:54
                        u mnie też bolało ale tylko trochę. Pobrano mi 28 komórek z czego 18 dojrzałych. Trafiłam do szpitala przez bardzo silne wymioty, tam podali mi leki i po prostu mnie obserwowali, mówili mi że wszystkie dziewczyny z hiperstymulacją wcześniej czy później trafiają do szpitala. Ja leczę się w Gyncentrum w Katowicach dla mnie najlepsza klinika. Ale u mnie problemem był czynnik męski.
            • magnolia234 Re: Magnolia 28.05.13, 10:25
              martyna, to prawda, idziemy rowno, mam nadzieje ze obie bedziemy sie cieszyc 2 kreskami za 2 miesiace i zdrowym bobasem za 11smile

              mieszkam w Londynie ale lecze sie we Wroclawiu...a jak ty?
                • zula_5 Re: Magnolia 28.05.13, 11:17
                  Dzięki za odpowiedź, mnie też zazwyczaj pech nie omija... Mam AMH 7,1, 33 lata a wynik estradiolu dopiero jutro będę miała. Punkcja planowana na czwartek. A kiedy Wam się te wszystkie bóle, wymioty pojawiły? Po punkcji, po transferze? Wogóle miałyście transfer?

                  yuki-ko ja też podchodzę w Gyncentrum ale na razie jestem przekazywana od lekarza do lekarza i z tego powodu moje zadowolenie trochę zmalało...
                  • yuki-ko85 Re: Magnolia 28.05.13, 11:42
                    ja leczę się zarówno u dr Serafina jak i u doktora Mercika (zależy który akurat jest) ale obydwoje są super. Jeśli chodzi o wymioty to pojawiły się 3 dnia od punkcji (brałam lek na hiperstymulacje dostinex i podobno to przez ten lek to wszystko).
                    • boskajola Re: Magnolia 28.05.13, 22:09
                      dziewczyny i ja się dopisuję do wątku... chociaz po ostatniej nieudanej probie obiecałam sobie, ze nie będę tu zaglądać, zeby się nie nakrecać..no ale jak widac, nie mogłam się powstrzymać.
                      To będzie moj trzeci transfer - pierwszy w XI'12 i po koniec 5 tyg poronienie sad, drugi w lutym - niedudany sad.. Za kazdym razem podawano mi 2 zarodki, przy ostatniej probie jeden nie przetrwal mrozenia..zostały mi jeszcze dwa. No i oczywiscie mam obawy, czy będą się nadawały, czy się uda... tez poprzednie częsciowo były obumarłe, ale podobno mogą się odbudowywać. Teraz czekam na @ i crio mam nadzieje w drugiej połowie czerwca. Trzymam kciuki i czekam na pierwsze pozytywne bety na tym wątku smile
    • poolllin Re: czerwiec lipiec ivf :) 29.05.13, 08:52
      Hej Dziewczyny, wczoraj dowiedziałam się, że w piątek punkcja a w poniedziałek transfer. Ogólnie mam stresa, spać nie mogę. Po rozmowie z dr zmieniłam zdanie co do ilości zarodków, będą 2, chyba, że wszystkie będą dobrej jakości.
      Martyna 1985 mamy podobną historię, też ma córkę (5lat) i utrata ciąży w 2011.
      Pozdrawiam i Miłego dnia
        • milen83 Re: czerwiec lipiec ivf :) 29.05.13, 15:16
          Zula
          Ja miałam pobrane wczoraj 24 komórki i po punkcji dostałam kroplówkę żeby nie wystąpiła hiper-stymulacja. Poprzednio miałam pobrane 14 i ją miałam ale lekką i dało się wytrzymać.
          Transfer mam w piątek
              • primavera34 Re: czerwiec lipiec ivf :) 31.05.13, 18:06
                wg mojego lekarza powinnam testowac w piatek 7.06, ale akurat musze wyjechac wiec albo przetrzymam i zrobie bete w poniedzialek, albo mnie poniesie i pojde w czwartek, albo przyjdzie @ i nic nie trzeba bedzie robic...
                A Ty?
                • sunrisss Re: czerwiec lipiec ivf :) 31.05.13, 20:37
                  primawero czy ja dobrze przeczytalam na innym watku ze masz podane 4 zarodki ?wooow na pewno sie uda trzymam kciuki
                  ja mam podane 2
                  jakiej klasy mas zte zarodki pytam z ciekawosci choc nie znam sie na tym zbytnio
                  ja mam 4 i 5 blastomerowy klasy 1 cos takiego
                  czy ktos tu sie orientuje jakie sa szanse z takich zarodkow /? sory
                  wariuje
              • primavera34 Re: czerwiec lipiec ivf :) 01.06.13, 11:42
                Sunriss,
                dobrze wyczytalas mialam podane 4 zarodki - ale szczerze piszac z tego wszystkiego nawet nie spytalam jakiej sa klasy. Z tego co mi pokazali 3 ladne, pieknie podzielone i jeden troche slabszy. Ale ja mam prawie 40 lat wiec nie mam juz zbyt duzo czasu na decyzje w stylu jeden zarodek czy dwa. Niestety nie mam zadnych sniezynek wiec jak trzeba bedzie powtarzac to zaczynamy od poczatku, a szczerze piszac nie wiem czy wystarczy mi na to sil...
                Dzis o 5 rano zbudzilam meza zeby wyplakac mu sie na ramieniu, bo czuje ze @nadchodzi wielkimi krokami i jestem taka zrezygnowana... Ale coz to moje zycie i nikt nie moze go przezyc za mnie... Moze tak po prostu ma byc...
                A co do testowania to ja proponuje uzbroic sie w cierpliwosc. Zrob w czwartek, bo jak w poniedzialek wyjdzie negatywny to i tak nie bedziesz wierzyc. Zapewne zrodza sie mysli ze to pewnie za wczesnie i tylko dodasz sobie niepotrzebnego stresu...
                Pisz jak tam Twoje samopoczucie...
                Trzymam kciuki...
                • sunrisss Re: czerwiec lipiec ivf :) 01.06.13, 18:32
                  ja mam całkiem podobnie , na szczescie pracuje (mam lekka prace strasznie)i to mnie trzyma jakos w ryzach , boje sie porazki strasznie stoczylam cala batalie o te zarodki , hipertymulacje itp i nie mam juz mrozakow jedna co mnie pociesza ze mam kolejne proby oplacone ...choc to srednie juz teraz dla mnie pocieszenie bo nie wyobrazam sobie tolejnego ivf gdyz przy tym wszystko szlo nie tak i kosztowalo mnie to mase nerwow...
                  ogolnie jestem tak wykonczona psyhicznie teraz tez tym czekaniem na ten test ze szkoda slow .....
                  do tego mam zle przecucia i wogole nie potrafie myslec pozytywnie .staram sie tyle lat i mam wrazenie ze to sie nigdy nie skonczy po prostu ze to juz za dlugo jest.
                  test zrobie chyba w czw , masz racje
                  obym wytrzymala
                  • martyna1985 Moje AMH:( 01.06.13, 19:30
                    Dziewczyny, odebrałam dziś wyniki AMH...nie wiem po co, miałam je zobaczyć dopiero na wizycie 15.06., ale przejeżdżałam obok kliniki i tak mnie tchnęło...wynik 0,32. Jestem załamana, mój entuzjazm odszedł w siną dal...do tego stopnia, że nie chce mi się nawet podchodzić do ivf.
                    Mój dr jeszcze ich nie widział, muszę się do niego dostać w tym tygodniu, bo oszaleję przez 2 tygodnie. Może on mnie choć trochę pocieszy, a jak nie to nie wiem...chce mi się wyć.
                    • alicja.77 Re: Moje AMH:( 01.06.13, 20:29
                      Martyna,
                      Ja z takim amh (0,3 badane w sierpniu '12) zaszlam 2 razy w ciaze. Pierwsza, jak widac ponizej, niestety poronilam ale w drugiej jak na razie jestem...(10tc)
                      W pierwszym podejsciu wyprodukowalam 8 kom z czego mielismy 5 zarodkow a w drugim 5 kom i 3 zarodki.
                      Nie zalamuj siesmile
                      Alicja
                    • anulaa555 Re: Moje AMH:( 03.06.13, 14:39
                      Martyna,
                      Wiem, co czujesz....ja przechodzilam to samo. moje amh to 0,17. przeżyłam szok, bo wszystkie pozostałe wyniki idealne. Co powiedzial moj lekarz w invimedzie? Ten pani wynik to jakaś tragedia, rozryczalam sie jeszcze u niego w gabinecie, bo od razu sugerował adopcję.pierwsze in vitro nieudane.Wybrałam sie do innego lekarza, ktory tez tylko pokrecil głowa i niedawal żadnych szans. Po tym jak sie już całkiem zalamalam, przyszedł dzien, w ktorym powiedziałam sobie, ze sie nie poddam!!! Znalazłam klinike z prawdziwego zdarzenia, gdzie w końcu czułam, ze jestem w dobrych rękach, nikt nie przekreślil tam moim szans, skorzystałam ze wszystkich możliwych "usług" zwiekszajacych sukces In vitro... Jaki efekt? jestem w 4 tyg książkowo rozwijającej sie ciazy. smile))) także wypłacz sie jeśli masz taka potrzebę, ale potem stan mocno na nogi i nie poddawaj sie i koniecznie znajdz porządna klinike -to kluczowy element sukcesu!
                      • martyna1985 Re: Moje AMH:( anula, alicja 03.06.13, 15:11
                        Napiszcie mi proszę jak Was stymulowano i jaki był efekt (Ala już napisała ile miała pęcherzyków).
                        Jutro umówiłam się na konsultacje do mojego dr. Powiedział przez tel., że wynik kiepski i może być ciężki, ale zanim cokolwiek mi powie, chce spojrzeć na pozostałe wyniki.
                        Beczę od 2 dni, w pracy nie mogę się na niczym skupić. Wiem, że po załamaniu przyjdzie pogodzenie się z tematem, ale nie poddam się tak łatwo. Jak trzeba będzie, pojadę na drugi koniec polski do innej kliniki.
                        • 80agatka Re: Moje AMH:( anula, alicja 03.06.13, 15:29
                          hej dziewczyny moje amh 0,2 wiec też tragiczne przy pierwszej próbie ivf pobrali mi 10 komórek z tego 8 sie zapłodniło potem zostało tylko 3 blastusie pierwszy transfer podano mi 2 blastusie niestety poroniłam w 7 tg ,13 maja mialam transfer z 1 mrozaczka niestety nie został zemną ;-( w piatek byłam u lekarza i chcę podejść do 2 ivf czekam teraz na @ i potem krótki protokół ...lekarz mówił o adopcji komórek ale ja chcę jeszcze spróbowac na swojch komórkach i licze na cud ze będę wkońcu mamą z mojch obliczeń od połowy czerwca stymulacja na początku lipca transfer mam nadzieje ze wystumuluję komórki i się zapłodnią potem urlop trzymam kciuki za was i siebie.....
                        • anulaa555 Re: Moje AMH:( martyna,Alicja 03.06.13, 16:52
                          Dziewczyny, ja najpierw brałam gonapeptyl a potem doszedł menopur (max dawki) stymulacja przebiegała bez rewelacji tzn.pobrali mi 3 komorki, jedna sie w ogóle nie zaplodnila, druga nie przeszła badania pgd i podali mi jedna zdrowa blastocyste ( zarodek po 5 dniach hodowli i badaniach pgd). Po transferze co 3 dni wyniki estriadolu, progesteronu i bety. Już przed transferem brałam luteine i jej dawki były zmieniane po każdych wynikach. To tez było b ważne, bo jak pierwszy wynik wyszedł niezbyt dobry od razu zwiększyły mi dawki lekow i 10 dpt moja beta miała już 170smile. ja jeździłam właśnie do kliniki na drugi koniec polski do invicty w Warszawie. Dla takiego szczęścia warto pojechać nawet na koniec swiata! Martyna i Alicja przesylam Wam sile i energie do walki o swoje szczęście smile
                        • alicja.77 Re: Moje AMH:( anula, alicja 03.06.13, 20:59
                          Hey Martynko,
                          Ja szlam dlugim protokolem przy obu podejsciach. Napierw antyki, nastepnie gonapeptyl co dwa dni a od @ menopur + gonapeptyl az do punkcji. Dawki, zdaje sie kolo 300 jednosek menopuru...druga stymulacja byla slabsza chyba 225 jed i krotsza jesli chodzi o liczbe dni.
                          Przed pukcja estrofem (3x1)i luteina( 3x4) az do pierwszego pomiaru bety w 4dpt...nastepnie dawkowanie hormonow w zaleznosci od wynikow.
                          W invikcie prof Lukaszuk na pewno nie powie, ze nie ma szans...
                          Zycze powodzeniasmile
                          Anulko - ja jak na razie jestem w ciazysmile)) Tobie rowniez zycze szczesciasmile
                          Alicja
                          xx
                          • anulaa555 Re: Moje AMH:( Martyna, Alicja 04.06.13, 16:10
                            Widze Alicjo, ze leczymy sie obie w invikcie smile Martyna z całego serca polecam Ci ta klinike, naprawdę maja świetnych specjalistów i są specjalistami od trudnych przypadków. Dziewczyny przyjeżdżają tam z całego kraju, po rożnych przejściach.
                            Alicja, dzięki za trzymanie kciukow, ja rownież mocno Ci kibicujesmile napisz kto prowadzi Twoja ciaze?
                            Martynka, niskie amh to nie wyrok, my jestemy tego najlepszym przykladem. Ty tez dasz radę!!! Daj znać jak bedziesz po wizycie
                            Anula
                      • 0triste Re: Moje AMH:( 03.06.13, 22:22
                        anulaa555 w jakiej klinice się leczysz? U mnie też AMH kiepskie, pierwsze ivf nie udane, teraz czekam na pierwsze crio... Przy okazji czy komuś udało się za drugim razem? Macie jakąś metodę, żeby po nieudanym razie pozbierać się i mieć wiarę i siłę na kolejny raz? Bo ja na razie nie mam na to pomysłusad
                        • anulaa555 Re: Moje AMH:( 04.06.13, 16:20
                          Otriste,
                          Ja teraz lecze sie w invikcie w Warszawie. Dojeżdżam 400 km ale naprawdę warto. smile
                          Nie jest łatwo sie pozbierać, to prawda. Moj sposób to jak najszybsze podjęcie kolejnej próby właśnie zeby dlugo nie rozmyslac tylko działać. Zrób ten pierwszy krok a potem już koncentruj sie na kolejnych etapach leczenia. Trzeba starać sie myśleć o przyszłości w pozytywnych barwach wtedy tez nasz mózg i kondycja psychiczna lepiej funkcjonuje. wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą- ściskam mocno kciukismile
                    • teresamaterka Re: Moje AMH:( 31.07.13, 12:12
                      hej nie zalamuj sie ja mialam tylko 0.22. 25.07.2013 mialam transfer 2 zarodkow i dalsze testy pokazuja ze byc moze bede w ciazy. wychodowalo mi sie 6 pecherzykow, udalo sie pobrac 5, potem zaplodnilo sie 4 ale tylko 3 byly okey. juz czuje ze chybz jestem w ciazy. a jak nie to druga szansa za 3 mce
                      • 80agatka smutno 31.07.13, 16:53
                        hej dziewczyny mi dziś beta spada wiec powoli wszystko staje się jasne ze nic z tego nie bedzię ;-(w szpitalu dostaje szału widok matek z maluchami mnie dobija mam nadzieje ze jutro wszystko sie wyjaśni i wyjdę do domu ....na usg uwidocznił mi się mięśniak i mam cystę w jajniku i płyn po pobranych komórkach ,nie wiem może kiedyś podejdziemy jeszcze raz jak zbierzemy finanse i chce odpocząć po ciężkich miesiącach jestem zmęczona psychicznie przytyłam dużo po tych hormonach dojść do siebie .jest mi smutno tak bardzo ;-(trzymam za was dziewczyny kciuki....
                        • miedzynami-kobietami Re: smutno 05.08.13, 20:24
                          80agatka jeżeli chodzi o mięśniaki warto pamiętać o możliwości zastosowania terapii doustnej, gdyż jest to łagodna forma leczenia mięśniaków, unikająca operacji. Pamiętaj również o stronie www.miesniakimacicy.pl W razie wątpliwości wszelkim radom służy specjalista w tej dziedzinie prof. Paszkowski.
                  • primavera34 Re: czerwiec lipiec ivf :) 03.06.13, 18:22
                    Sunriss,
                    trzymaj sie. Codziennie o Tobie mysle i czekam na dobre wiesci...
                    Jak juz wszesniej pisalam my tez nie mamy mrozaczkow wiec jakby co trzeba bedzie zaczynac od poczatku. Maz mnie pociesza ze jak sie nie udalo to sporobujemy jeszcze raz... Zobaczymy...
                    Niestety nie mozemy nic zrobic oprocz czekania... Ja przygotowuje sie na porazke, choc oczywiscie dopoki sprawa sie nie wyjasni zawsze bedzie ten promyk nadziei...
                    Ale wierze gleboko ze Tobie sie udalo - jestes mloda i mysle ze to dziala na Twoja korzysc... Bedzie dobrze...
                    Cierpliwosci...
                    Trzymam kciuki



    • birgi Witajcie :) 31.05.13, 19:08
      Witajcie Kobiety smile

      Dołączam i ja smile.
      Staramy się o drugie dziecko. W ubiegłym roku mieliśmy 5 podejść, wszystkie na cyklu na własnym. Tylko ostatnia próba zakończona ciążą, niestety biochemiczną. Przeżyłam to strasznie, bo byłam przekonana że ja tylko nie mogę zajść, a jak będę to już będę, a tu taka niespodzianka.
      Od początku roku postanowiłam, że podejdę do sprawy bardziej metodycznie. Odchudzialam się parę kilo, zaczęłam chodzić na siłownię, przeszłam terapię oczyszczającą i poddalam się zabiegom w komorze hiperbrcznej. I wiecie, podziałało smile. Mam rewelacyjne wyniki i po raz pierwszy miałam fsh 6,2 i idę krótkim protokołem. Dziś mam 5dc. Jutro idę na sprawdzenie co i jak rośnie. Biorę Gonal F i Menopur.
      Zdecydowaliśmy też, że tym razem zbadamy ciałka kierunkowe, żeby zminimalizować niepowodzenia (jestem po 40tce i statystycznie produkuję 70% nieprawidłowych komórek).
      To by było na tyle smile

      Ściskam
      Birgi
        • zula_5 Re: Witajcie :) 03.06.13, 17:32
          Ja chciałam też zameldować co u mnie. No więc w czwartek pobrano mi 20 komórek z czego 18 było dojrzałych. Niestety po punkcji strasznie krwawiłam i mimo tego po 2 godzinach wywalili mnie do domu... W nocy z podejrzeniem komplikacji po punkcji i podejrzniem OHSS trafiłam karetką do szpitala i jestem tu do dzisiaj... Przeżyłam straszne boleści, 2dni grozy i najadłam się nieźle strachu o swoje życie. Transfer oczywiście został odwołany - zapłodniło się 12 komórek, które w 2 dobie zostały zamrożone ale podobno świetnie się dzieliły i są super jakości (9klasy A i 3 klasy B w tym 11 jest 4-komórkowych a jedna 3) Byłam zła trochę na mojego lekarza bo mowiłam mu, że się dobrze stymuluję i boję hiperstymulacji a on wydaje mi się że poleciał schematem... no i nieźle się nacierpiałam
          • sunrisss Re: Witajcie :) 03.06.13, 18:15
            wspolczuje tez niedawno to przeszlam wiec wiem co to jest . pocieszeniem w tej calej sytuacji jest to ze masz sporo zarodkow, ja mimo hiperki ostatecznie mialam 2 i w sumie tez mysle ze lekarz polecial u mnie schematem i dlatego tak wyszlo .... jestem zdruzgotana tym wszystkim za 3 dni robie test a czuje ze @ sie zbliza jestem strasznie zdolowana tym faktem
            jak sie czujesz ?
            dziewczyny jest jeszcze jedna rzecz ktora mi nie daje spokoju ja nie mialam wogole zastrzyku z owitrelle przed punkcja ? przesladuje mnie mysl ze lekarz zaapomnial mi zapisac i dlatego tak fatalnie poszlo bo z 12 zarodkow zostaly tylko 2 (albo przestaly sie dzielic albo sie zle rozmrozily)przeciez to jakas katastrofa
            dodam ze mam 27 lat i amh 6,4
            co o tym sadzicie ?
            jak widac niskie amh i wysokie to podobny efekt koncowy
            • primavera34 Re: Witajcie :) 03.06.13, 18:34
              Sunriss,
              widze ze jestes na forum... moze i masz racje z tym Twoim lekarzem, ale szczerze piszac juz teraz niczego to nie zmieni... Wierzmy w to ze te 2 wystarcza do szczescia...
              Zula_5
              wspolczuje Ci serdzecznie i mam nadzieje ze najgorsze juz za Toba. Teraz wracaj do pelni sil i daj szanse swoim maluszkom zeby sie urodzily...
              pozdrawiam cieplutko
                  • primavera34 Re: Witajcie :) 04.06.13, 17:49
                    Sunrisss,
                    jestem nad wyraz spokojna. Czekam cierpliwie na moj dzien testowania, choc prawdopodobnie pojde na bete w czwartek, bo w piatek musze wyjechac sluzbowo i nie bedzie juz na to czasu.
                    Coz to co moglam zrobilam... A jak sie czuje? Nie wiem, raz wydaje mi sie ze @ nadchodzi, potem nagle ze nie... Najlepiej wiec nie myslec. Moj maz staje na wysokosci zadania i organizuje mi wieczory zebym nie myslala...
                    Jeszcze 2 dni i wszystko bedzie jasne. A co u Ciebie, jak samopoczucie? Jak sie trzymasz? Jak tylko beda wyniki oczywiscie daj znac...
                    Sciskam
                    • martyna1985 Czerwiec/lipiec 04.06.13, 19:43
                      Jestem po wizycie. Doktor trochę mnie uspokoił.
                      Jedyne co mnie powinno zmartwić to to, że wycofali kilka dni temu Cilest, który przyjmuję. Ponoć nie wchłania się tak jak powinien. Cóż...od rana plamię, więc podejrzewam, że nie zblokował mnie tak jak trzeba. Za 2 tygodnie okaże się, czy wyhodowałam torbiel, jak co cykl. Nie zdziwię się jeśli będzie, bo tak właśnie się czuję. Jeśli tak będzie, będę miała miesiąc gratis na antykach, ale już innych wink

                      Biorę się za Chodakowską, póki jeszcze mogę.
                      Pozdrawiam
                      • magnolia234 Re: Czerwiec/lipiec 05.06.13, 12:00
                        Martyna, ciesze sie ze lekarz cie uspokoil, domyslam sie ze mialas czarne mysli.... musimy byc silne I zawsze wierzyc ze sie uda - psychika ma tu duze znaczenie. Ja w to mocno wierze I wiem ze bede jeszcze mamasmile
                        Niskie amh to nie wyrok- jest tego sporo przykladow chciazby tu na forumsmile

                        Sunriss, czy ty dzisiaj testujesz? Trzymam kciuki kochana!
                          • sunrisss Re: Czerwiec/lipiec 05.06.13, 18:44
                            od samego poczatku czułam ze to sie nie uda i taka jest prawda ,wszystko bylo nie tak . jutro zadzwonie do lekarza i dowiem sie czy w tym cyklu bede miala kolejne invitro czy w nastepnym
                            jestem juz tak tym wszystkim zrezygnowana ze zastanawiam sie nad sensem tego wszystkiego ....
                            niestety nie kazdemu jest pisane macierzynstwo ,najwidoczniej ja naleze do tego grona .....zaczyna to do mnie docierac
                            • madzik614 Re: Czerwiec/lipiec 05.06.13, 21:23
                              Sunriss- głowa do góry ! Każdej z nas coś takiego się przytrafiło, trzeba próbować do póki można. Ja czekam na betę jeszcze 12 dni. Poprzednią ciążę poroniłam... Boję się, że teraz może być podobnie. Dziewczyny trzymajcie kciuki za mnie !
                            • magnolia234 Re: Czerwiec/lipiec 05.06.13, 23:17
                              sunrisss, ogromnie mi przykro: ( trzymaj sie dzielnie kochana. bedziemy w koncu mamami, zobaczysz! Masz na to duze szanse, jestes mloda I wszystko co dobre jeszcze przed toba!
                                • sunrisss Re: Czerwiec/lipiec 06.06.13, 11:40
                                  dzięki dziewczyny , ja trzymam za Ciebie kciuki !!!
                                  jest mi strasznie przykro i nie moge sie zebrac aby zadzwonic do lekarza chyba dzis tego nie zrobie moze jutro , ciezko mi jest uwierzyc ze to sie kiedykolwiek uda
                                  czekam na wiesci
                                  • magnolia234 Re: Czerwiec/lipiec 06.06.13, 14:28
                                    uda sie, zobaczysz! ja mam zamiar walczyc dopoki mnie menopauza nie dopadniewink jestem starsza od ciebie zatem zostalo mi mniej czasu i czuje bardzo presje a to nie pomagasad

                                    Mam juz tremin rozpoczecia stymulacji: 1 lipca, przewidywany pick up - 14 lipca zatem licze na kwie kreski z koncem przyszlego miesiaca ale nerwy sa juz ogromne....
      • birgi Re: Witajcie :) 07.06.13, 10:31
        Dziękuję Kochane,

        nie odzywałam się, bo miałam zabiegany tydzień,ale cały czas Was podczytuję. U mnie wszystko potoczyło się jakoś błyskawicznie. Jestem już po punkcji. Stymulacja trochę się nie udała, bo wiodący pęcherzyk tak pogalopował do przodu, że pozostałe nie mogły go dogonić. W związku z tym punkcję miałam już w 10 dc. Pobrali 3 komórki. Dwie się zapłoniły. Niestety jeden zarodek przestał się dzielić. Pozostaje jeden, który mam nadzieję że jutro będzie już ze mną.

        Ściskam
        Birgi
        • zula_5 Re: Witajcie :) 07.06.13, 16:53
          sunrisss - strasznie mi przykro i jednocześnie bardzo Cię podziwiam, że już jesteś gotowa do walki. Ja jestem nadal w szpitalu i drugi raz chyba nie odważyłabym się przez to przechodzić... A kiedy te Twoje zarodeczki nie przetwały. Rozumię, że zapłodniło się 12 i tyle zamrozili?jakoś nie zakumałam, przepraszam
          • sunrisss Re: Witajcie :) 07.06.13, 19:08
            wiesz co .... nie jestem gotowa psychicznie ale bardziej mnie doluje czekanie bezczynne
            a poza tym czas troche goni bo mam podpisana umowe z klinika ze przez 2 lata moge podchodzic w tej cenie co juz zaplacilam wiele razy do invitro wiec szkoda czasu na jakies zastanawianie sie , nie wiadomo tak naprawde ile to razy bedzie ....choc nie wyobrazam sobie tego .... to bedzie moj 3 pelny program invitro w lipcu bedzie poczatek na poczatku po punkcji mialam az 12 zarodkow ucieszylam sie potem sie dowiedzialam ze 8 przestalo sie rozwijac
            potem mialam hiper i nie doszlo do transferu wiec 4 poszly do zamrozenia
            w efekcie czego znowu nie przezyly 2 , 2 mialam podane i sie nie udalo . czyli od nowa czeka mnie juz 3 invitro w zyciu , w lipcu . mam nadzieje ze teraz w miare to opisalam przejrzyscie .... czemu jestes tak dlugo w szpitalu ? co oni ci tam robia?
            jednak mrozenie to ryzyko
        • primavera34 Re: Witajcie :) 07.06.13, 20:20
          Sunrisss,
          odebralam wynik i sama nie wiem co o tym myslec...
          Beta 34 mUI/mL. Przeswiadczona o tym ze juz po wszystkim dzwonie do mojego lekarza i mowie ze niestety nie udalo sie, bo wynik taki a taki. A on mi na to,, alez skad wynik jest bardzo dobry, gratuluje jest pani w ciazy''. Mam powtorzyc bete za tydzien...
          Jestem skolowana, bo czeka mnie nastepny tydzien nerwow...
          Dziewczyny,
          co Wy o tym sadzicie...
        • birgi Re: Witajcie :) 09.06.13, 14:57
          Witajcie Kobiety,

          Spieszę donieść, że wczoraj miałam transfer dwóch zarodków: jednego siedmio-komórkowego i jednego trzy-komórkowego. Jeszcze w piątek powiedzieli mi że tylko jeden się dzieli, a tu proszę jaka niespodzianka, drugi też zawalczył wink. Będę testować 18-go we wtorek. Teraz najdłuższe 10 dni...

          Ściskam
          Birgi
            • amika3 Re: Witajcie :) 10.06.13, 08:31
              Ja też chciałam troszkę pocieszyć wszystkie dziewczyny z niskim AMH smile umnie była tragedia. Przy stymulacji dawkami końskimi - 0 kom.. ale moj lekarz - najlepszy na świecie (Provita dr Ch) nigdy nie powiedział, że nie ma szans. okazało się, że dobrze stymuluję się na zwykłej lemeccie za 40 zł...no i moje kruszynki właśnie skończyły 8tydz. smile
              • amika3 Re: Witajcie :) 10.06.13, 08:38
                birgi, u mnie było identycznie, jeden zarodek się opóźniał z podziałem, ale ostatecznie walczą dzielnie oba smile pamiętam Cię ze starszych wątków smile życzę powodzenia
                • zula_5 Re: Witajcie :) 10.06.13, 12:50
                  Sunrissss Ja dopiero w sobotę wyszłam ze szpitala a właściwie z dwóch szpitali. To co przeszłam w pierwszym to był koszmar. Tydzień leżałam i nic nie podawali tylko antybiotyk. Nawet usg mi nie chcieli zrobić. I mój stan zamiast się poprawiać to się poarszał... Moja lekarka z kliniki dopiero mnie wyrwała z tego szpitala i przeniosła gdzieś indziej bo te barany nawet mnie wypisać nie chcieli.Teraz mam nadal leżeć bo jajniki dalej są powiększone (w tej chwili ok 6x5). Jak nic się niespodziewanego nie stanie to mam pod koniec tygodnia stawić się w klinice.
                  Twoja historia mnie powala. Ja po moich przejściach to nie wiem czy dałabym radę podejść jeszcze raz. Mam rozwalony żołądek i wątrobę i problemy z jelitami - tyle dała mi hiperstymulacjauncertain Trzymam za Ciebie przeogromnie kciuki
                  primavera - myślę, że możesz się cichutko cieszyć. Ja na Twoim miejscu betę bym zrobiła za dwa dni od pierwszej i dołożyłaby badanie proesteronu. Lekarze czasem nie każą a w innych klinikach to norma... !!!! Przecież może się okazać, że trzeba zwiekszyć luteinę.... Trzymam kciuki
                  • sunrisss Re: Witajcie :) 10.06.13, 13:10
                    hej wiesz co moja historia tez mnie powala , i to nie jest tak ze ja chetnie podchodze do kojenego ivf . niestety musze bo taki sobie zalozylam plan przez 2 lata poki bede mogla zdrowotnie i poki nie skonczy sie 2letnia umowa z klinika bede probowac . ..musze ....
                    nie wiem jak przezyje to kolene ivf (nie wiadmo czy ostatnie)...
                    na razie jestem na etapie zwatpienia w jakikolwiek kiedykolwiek sukces
                    Tobie wspolczuje 2 szpitale to kosmos za 2 cylke bedziesz miala krio ? ile masz zarodkow i lat ?moje jajniki byly 9cm po 2 cyklach byly juz normalnej wielkosci
                    sorki ale juz pogubilam sie w tych postach .... trzymam kciuki
                    birgi za Ciebie tezsmilebardzo
                    primavera robilas kojelne betki ja bym na Twoim miejscu robila co 2 dni ...daj znac
                    • birgi Re: Witajcie :) 10.06.13, 19:08
                      Dziękuję Dziewczyny,

                      Kochane jesteście smile.
                      U mnie w porządku, wymyślam sobie zajęcia żeby nie zwariować. Miałam trochę nerwa, bo okazało się że dostałam po transferze w zaleceniach o jeden lek mniej niż poprzednio. W grudniu brałam utrogestan i duphaston a teraz przepisali mi tylko utrogestan. Zadzwoniłam dziś do kliniki i póki co mam brać tylko utrogestan a w 6 dpt zrobię progesteron i wtedy zobaczymy czy to wystarcza czy będę brała jeszcze duphaston.

                      Ściskam Was mocno
                      Birgi
        • tinkerbell07 Re: Witajcie :) 11.06.13, 11:23
          Hej Dziewczyny,
          ja również staram się z moim M. o dzidzię od ponad dwóch lat. U męża stwierdzone jest 0% prawidłowych plemników. Na inseminacje nie mamy szans. Podjęliśmy decyzję o IVF. Naszym atutem jest, że ja jestem młoda (mam 25 lat, mąż 31). Mamy w większości porobione badania, czekamy na kariotyp, który niestety będzie za 2,5 m-ca. Robiony w poradni genetyczne na ul. Pasteura, na NFZ więc czego oczekiwać. Mam dylemat czy podchodzić do IVF bez tego badania czy jednak iść je zrobić odpłatnie i wyniki będą za 2 tyg.

          W każdym razie mam podejść do IVF protokołem krótkim bo u mnie pęcherzyków masę. W połowie lipca jesteśmy umówieni z lekarzem (dr Żórawski, INVIMED Wrocław), będę wtedy w połowie cyklu. Mamy przynieść badania z krwi i zdecydować co z kariotypem. Ruszałabym z IVF z końcem lipca/początkiem sierpnia.

          Czasami dopada mnie przygnębienie jak bardzo dużo mnie (nas wszystkie) to kosztuje, a i tak nie wiemy czy efektem będzie dzidzia...
          • zula_5 Re: Witajcie :) 11.06.13, 12:33
            tinkerbell - ja podchodziłabym bez kariotypu, z drugiej strony jeśli Wam się nie spieszy to można poczekać na wyniki - napewno nie robiłabym ich dodatkowo odpłatnie

            birgi &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

            sunrisss - dzisiaj w nocy dostałam @. Matko takiej obfitej i bolesnej jeszcze nie miałam. Ty miałaś normalną po tej hiperce? Mam 12 zamrożonych w drugiej dobie zarodków i nie wiem kiedy transfer. W sobotę mam wizytę. Lekarka twierdziła, że mogę mieć już w tym cyklu transfer ale ja chyba wolałabym odczekać chociaż jeden cykl po tych przejściach, szczególnie, że za miesiąc wychodzę za mąż.
            • primavera34 Re: Witajcie :) 11.06.13, 15:37
              Dziewczyny,
              czytam te Wasze wpisy i tak bardzo Was podziwiam za sile i wytrwalosc... Te wszystkie hiperstymulacje, szpitale, nieodpowiedni lekarze... Jestescie naprawde dzielne i co wazniejsze nie poddajecie sie... Wierze gleboko ze taka walka musi zaowocowac... Trzymam za Was wszystkie kciuki...
              A coz u mnie... Z reguly jestem cierpliwa wiec spokojnie czekam na piatkowa powtorke bety... Ale oczywiscie w tzw. miedzyczasie wykonalam domowy test i jest pozytywny bez najmniejszych watpliwosci wiec cichutko zrodzila sie nadzieja ze moze sie udalo. Jesli chodzi o jakiekolwiek odczucia to zupelnie nic - ale przechodzilam to juz w pierwszej ciazy wiec nie oczekuje na niewiadomo co...
              coz to u mnie tyle... Jak bedzie juz cos wiadomo na 100% dam znac...

              Sunrisss a Ty kiedy podchodzisz kolejny raz? Daj znac, zaczynalysmy razem i tak jakos stalas mi sie bliska...

              Zula_5 poczekaj niech Twoj organizm odpocznie a i przygotowania do slubu moga wniesc troche zametu, a to raczej nie jest wskazane...
              Sciskam Was mocno...
              • koralik35 Re: Witajcie :) 11.06.13, 15:47
                No ja też myślę, że Zula powinna sobie małą przerwę na własny ślub zrobić wink za dużo emocji z tym wszystkim się wiąże, więc może lepiej po kolei.
                Primavera - faktycznie jesteś cierpliwa - tydzień czekać. Pamiętam Twój wynik - 34, ale w którym dniu go robiłaś? Jutro idę i zbieram wieści smile
              • sunrisss Re: Witajcie :) 11.06.13, 18:26
                prima.. gratuluje bardzo smile udało sie na pewno

                zula dziewczyny maja racje odczekaj 2 cykle zacznij po slubie na spokojnie smile

                chyba bede miala w lipcu ivf , oczywiscie jak nic nie stanie na przeszkodzie , czyli w nast cyklu
                28 chyba bede miala wizyte i dowiem sie co i jak ... ale szczerze jestem zrezygnowana i brak mi wiary w cokolwiek
                  • primavera34 Re: Witajcie :) 11.06.13, 19:03
                    Sunrisss,
                    trzymaj kciuki za 4... Jakby byla 4 bylby niezly cyrk, ale tak dlugo czekamy i nie jestesmy juz najmlodsi, wiec jak wszyscy sie zadomowili to bedziemy przeszczesliwi...
                    I nie poddawaj sie - my wszystkie tu wiemy jak to jest po porazce, kiedy przychodzi zwatpienie... Ale tak jak pisalas jestes w programie na 2 lata. Wiec wykorzystaj te szanse by potem nie zalowac... I to forum jest wlasnie po to zeby sie wspierac wiec jak Ci zle pisz... Nie wiem czy czytalals tu wpisy eva-braun - to bardzo dzielna kobieta, ktorej wreszcie sie udalo i to po naprawde ciezkiej walce... Walcz dopoki starczy sil...
                    Koralik35
                    faktycznie moj wynik 34 w 14 dpt, przy czym podano mi jednodniowe zarodki wiec moze potrzebowaly wiecej czasu na zadomowienie - to moja nadzieja...
                    Mieszkam za granica i troche to tutaj inaczej wyglada. Moj lekarz wyjasnial mi ze w 14 dpt jesli beta jest wieksza niz 10 to oznacza to ciaze, wiec...
                    Ale czekam do piatku... Zobaczymy...
                    • koralik35 Re: Witajcie :) 11.06.13, 19:23
                      Primavera34, to ja trzymam kciuki i czekam w piątek na wieści. Młodziutkie te Twoje dzieciaczki smile i dlatego też wynik ciut niższy pewnie, ale niech Ci przyrasta ile wlezie smile
                        • lemonia_dumi Re: Witajcie :) 14.06.13, 17:43
                          cześć Kobitki..
                          już od jakiegoś czasu czytam ten wątek - jak tylko rozpoczęłam stymulację..
                          oto pokrótce moja droga: to moje pierwsze podejście i w dodatki icsi; w ubiegłym cyklu w 21 dniu miałam podany decapeptyl depot 3,7 mg, od 4 dc obecnego cyklu przez 11 kolejnych dni brałam gonal-F 150j. dziennie, później ovitrell; 13.06. miałam punkcję i dziś się dowiedziałam, że na 16 pobranych, 12 było dojrzałych oraz 10 zapłodniło się prawidłowo.. jutro o 9 decyzja o terminie transferu - będę miała podane 2 zarodeczki wink już się nie mogę doczekać..
                        • sunrisss Re: Primavero34 czekam na wieści od Ciebie! 14.06.13, 19:25
                          kurcze, niezbyt tu optymistycznie sad nie bede nic pisac pocieszajacego bo i tak nic nie pomoze wiem co czujecie , sama jeszce nie doszlam do siebie po porazce . kurcze dlczego jest tak niesprawiedliwie ? u mnie w pracy 18 letnia praktykantka jest w niepozadanej ciazy , a sasiadka oddala 7 dziecko do adopcji (to juz oczywiscie skrajna patologia)
                          nic nam nie pozostaje jak walczyc do skutku i oczywiscie na ile nie poczujemy ze sie jeszcze nadajemy do tego psychicznie ..... u mnie juz blisko konca tego nadawania sie smile
                          • an-dzia2 Re: Primavero34 czekam na wieści od Ciebie! 14.06.13, 19:34
                            To i ja do kompletu oznajmię, że mi rowniez sie nie udalo. Pisalam w maju, ze zaczynam stymulacje. Transfer mialam pod koniec maja, ale ze wzgledu na to ze zaczely sie pojawiac objawy hyperstymulacji podano mi tylko jeden zarodek. I niestety sie nie przyjal. Na szczescie mam jeszcze 8 zarodkow zamrozonych wiec bedzie kolejny transfer, ale kiedy to sie dowiem 25 czerwca na wizycie. Trzymajcie sie dziewczyny, wiem jak jest to ciezkie, ale damy rade. Musimy byc silne, juz tyle przeszlysmy.
                            • madzik614 Re: 14.06.13, 20:28
                              Dziewczyny, a ile u Was kosztuje kolejne podejście do ivf? U mnie z mrozaków 2.400PLN i nie wiem skąd wziąść na kolejne, a do tego znów te leki (Utrogest ok .600 zł i Duphaston ok. 250zł ) i zastrzyki z clexan-u (heparyna na krzepliwość podobno pomaga się zagnieżdżać, tak mi powiedzieli) ok. 350zł... Jestem załamana kosztami bo to już kolejna próba i znów klapa... Nie było mnie m-c w pracy i całe szczęście, że się ugryzłam w język, bo już chciałam mówić że kolejny raz próbujemy...
                          • koralik35 Sunrisss, daj namiar na sąsiadkę 17.06.13, 09:57
                            Niby taki żarcik, ale może nie do końca. Dla mnie jedyną szansą (na adopcję) jest tzw. adopcja ze wskazaniem - czyli bezpośrednio od biologicznych rodziców. Mój mąż jest sporo ode mnie starszy i biorąc pod uwagę jego wiek - 51, to ośrodki adopcyjne mogą mi dać 11 latka do adopcji sad a ja bym wolała mniejsze - max 5 letnie. Są jakieś fora gdzie się próbuje spiknąć kobiety w niechcianych ciążach i rodziców adopcyjnych, ale to jakieś takie nieczyste dla mnie - często kryje się za tym kasa za dziecko, więc trochę handel żywym towarem. A ja tak nie chcę. Czasem żartuję, że potrzebna mi jakaś rozpustna gimnazjalistka, która dziecko odda, żeby jej życia nie skomplikowało. A mnie jest już prawie wszystko jedno kto urodzi moje dziecko. Byle tylko było kogo kochać i usłyszeć kiedyś: kocham Cię Mamo.
        • luxorianka Re: Witajcie :) 21.06.13, 10:51
          Hej dziewczyny jestem 2 dzień po transferze dwóch blastocyst. Pierwsza weryfikacja hormonalna jutro.Potem 25 i 29 czerwca no i potem będę wiedziała czy się udało. To moje drugie podejście.
          Czy macie jakieś specjalne odczucia np. uczucie ciągnięcia w dole brzucha,senność,mdłości. Bo nie wiem czy to normalne. Trzymam kciuki za wszystkie starające się.Powodzenia
    • 80agatka Re: czerwiec lipiec ivf :) 14.06.13, 22:45
      cześć dziewczyny gratuluję wam pozytywnych bet trzymam mocno kciuki za dzieciaczki,ja czekam na @ w niedziele mam terminowo dostać zobaczymy i ruszam krótkim protokółem do dzis niewiadomo było czy podejdziemy pieniadze nas trzymały ale już problem z głowy mamy finanseale się cieszę oraz boję mam nadzieje że tym razem mi się uda do was dołaczyć i wychoduję dość komórek z mojm niskim amh .....czy ktoś zaczyna w przyszłym tygodniu stymulację.......
      • martyna1985 80agatka 14.06.13, 23:13
        Ja się jutro dowiem, czy zaczynam, ale podejrzewam, że jeszcze jeden m-c będę musiała być na tabsach anty. Jutro kończę Cilest, który został wycofany i czuję, że nic na mnie nie zadziałał i jajniki pracowały.
        Ja też mam niskie AMH (0,32) i nie nastawiam się na nic,