moja pierwsza wizyta

30.07.04, 17:28
Hej dziewczyny,
Jestem po 7 cyklach nieudanych starań i wczoraj poszlam na pierwszą wizytę do
gin. w związu z tym. Chciałabym się z Wami podzielić tą wizytą. Lekarz
powiedział, że za mnie "weźnie" się dopiero po badanich mojego meża, ponieważ
jego badanie jest mało klopotliwe i bezbolesne. Jeżeli te wyjda dobrze, to
wtedy ja bedę musiała udać się do szpitala. W ciągu jednego cyklu 2 razy.
Między 6-9 d.c. na oznacznie prolaktyny, w ciągu nocy będe miała oznaczana ją
3 razy. W czasie kolejnego pobytu będę miała oznaczane hormony. Mają to być
pobyty 24 godzinne. Czytając forum miałam inne wyobrażenie badania hormonów,
lekarz miło mnie zaskoczył. Wspomniał także, że trzeba bedzie sprawdzić
drożność jajowodów i jest to kolejny dzień w szpitalu. Od razu wspomniał o in
vitro i to już za 6 miesięcy, jeśli w tym czasie nie zaciąze. Mam zaufanie to
tego lekarza i tu pytanie do Was, tych doświadczonych w kontaktach z
lekarzami i leczeniem, jak Wam się podoba podejście mojego lekarza?
    • maretina Re: moja pierwsza wizyta 30.07.04, 17:30
      gin do rzeczy. tylko chyba za wczesnie gada o in vitro. ja jestem zdania, ze
      sami zaciazyciewink
      pozdrawiam
    • Gość: Kaya Re: moja pierwsza wizyta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 17:33
      Asi mi bardzo sie podoba.. Mna sie nigdy tak nikt nie zajął a pamietam tylko
      totalny chaos, bałagan, brak wiedzy i branie kasy!!!! Bardzo dobrze ze
      wspomniał juz o in vitro bo gdyby mi ktos tak stanowczo powiedział to bym
      prawdopodobnie juz miała dziecko a tułałam sie od lekarza do profesora przez
      prawia 5 lat... Bo pamietaj ze liczy sie głównie efekt i rezultat czyli dzidzia
      a nie 100 razy badanie czegos.. a moze teraz to ......a moze w nastepnym cyklu
      zrobimy cos innego i zastosujemy inny lek. Boże zabic sie idzie z takimi
      pierdołami!!!!! Poprostu tu przeciez chodzi o ciaże!!!!!!! pamietaj o tym!!!!!
      mimo ze jestes na poczatku tej okrutnej drogi!
Pełna wersja