Gość: nina
IP: 155.91.64.*
03.08.04, 10:33
Dziewczyny,
jutro maszeruję do Novum i chciałbym być mniej "zielona" przed ta wizyta.
Wiem, że mam wrogi śluz i to podobno jedyny mój problem. Miałam in vitro ale
niestety nie wyszło. Nie chcę więcej próbować tej metody, bo strasznie źle
się po tym czułam i fizycznie i psychicznie. Poza tym jakoś juz nie wierzę że
ona jest dla mnie własciwa.
Chce spróbować inseminacji - dlaczego: bo mam nadzieję na mniejszą dawkę
hormonów, bo słyszałam, ze to właściwe postępowanie w takich przypadkach jak
mój.Co o tym myślicie ? Czy wrogi śluz bardzo zmniejsza szanse na zajście w
ciążę i czy wpływa na jej donoszenie?