Dodaj do ulubionych

in vitro kwiecień 2014 r.

31.01.14, 09:55
Hej smile

Miałam podchodzić do in vitro w marcu, ale jednak ze względów finansowych będzie to kwiecień.. Może ktoś też podchodzi w kwietniu? wink

Zawsze będzie raźniej smile
Obserwuj wątek
    • magdalena151283 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 16.02.14, 19:20
      dabr_aga napisała:

      > Hej smile
      >
      > Miałam podchodzić do in vitro w marcu, ale jednak ze względów finansowych będzi
      > e to kwiecień.. Może ktoś też podchodzi w kwietniu? wink
      >
      > Zawsze będzie raźniej smile


      Witam,witam!!! Ja będę miała transfer w kwietniu. Dziś miałam punkcje i pobrano 35 kumulusów.Zostałam przestymulowana,więc teraz muszę czekać aż organizm odpocznie.

      ----------------------------------
      7 lat starań
      7 inseminacji
      23 lata cukrzyca typ1
      10 lat niedoczynność tarczycy
      jajowody drożne,badania super,a ciąży BRAK
      punkcja 16 luty 2014 (35 kumulusów)
      transfer kwiecień 2014r.
      • dabr_aga Re: in vitro kwiecień 2014 r. 16.02.14, 19:51
        Hej smile

        A w jakiej klinice podchodzicie?
        Ja też obawiam się przestymulowania.. już teraz lekarz o tym wspomina.. uncertain
        W jednym jajniku mam 17 pęcherzyków uncertain i AMH- 6 uncertain

        Powiedział Ci lekarz z czego to przestymulowanie?

        Fajnie, że odpowiedziałaś, będzie nam raźniej smile ja początek kwietnia podchodzę do stymulacji.
        • magdalena151283 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 17.02.14, 08:55
          dabr_aga napisała:

          > Hej smile
          >
          > A w jakiej klinice podchodzicie?
          > Ja też obawiam się przestymulowania.. już teraz lekarz o tym wspomina.. uncertain
          > W jednym jajniku mam 17 pęcherzyków uncertain i AMH- 6 uncertain
          >
          > Powiedział Ci lekarz z czego to przestymulowanie?
          >
          > Fajnie, że odpowiedziałaś, będzie nam raźniej smile ja początek kwietnia podchodzę
          > do stymulacji.

          Klinika Gameta Gdynia,a Ty?
          Moje AMH w lipcu było 12,więc dlatego zostałam przestymulowana. 1 kwietnia mam wizyte i wtedy się dowiem co z transferem.
            • magdalena151283 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 17.02.14, 12:32
              dabr_aga napisała:

              >
              > Ja invimed we Wrocławiu.
              >
              > A jakie leki do stymulacji przyjmowałaś?


              FOSTIMON*8 RAZY,CETROTIDE*4 RAZ,,MENOPUR*1 RAZ,GONAPEPTYL*1 RAZ.
              A wiesz już moze jaki będziesz miała protokół? Ja miałam krótki,a najpierw zaczełam od antykoncepcji,a potem te wszystkie zastrzyki.
              • 00frezja00 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 17.02.14, 14:11
                Cześć dziewczyny . Pozwólcie ze i ja dolacze, ja mam wizytę 12 marca w invikcie w Gdańsku . Wszystko sie okaże juz na miejscu, to bedzie moje 2 podejście do ICSI. Prawdopodobnie długi protokół , stymulacja około połowy kwietnia . I moje AMH 2 lata temu tylko 2,4sad boje sie co bedzie teraz. U nas jest problem po stronie męża ... Plemników słaba jakość i morfologia. O ilości nawet nie wspominam ... Tylko nadajemy sie do IVF ...
                • magdalena151283 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 17.02.14, 14:30
                  Witam,Witam!!!No już jesteśmy we trójkę smile Będzie dobrze,trzeba na to liczyć,bo to już ostatnia deska ratunku.Żeby kwiecień już był.Niech ten czas szybko mija.

                  OOfrezjaOO ,jesteś zadowolona z Invicty w Gdańsku?
                  Ja byłam kiedyś ich paciętką,ale odeszłam z moim lekarzem do Gamety w Gdynii.Jakoś w Gamecie lepiej,więcej czasu lekarz poświecą dla pacięta.Ogólnie lepiejsmile

                  --------------------------------------------------------------------------------------
                  7 lat starań
                  7 inseminacji
                  23 lata cukrzyca typ1
                  10 lat niedoczynność tarczycy
                  jajowody drożne
                  badania super,a ciąży BRAK sad
                  punkcja 16 luty 2014r 35 komórek
                  transfer kwiecień smile
                  • 00frezja00 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 17.02.14, 15:26
                    Powiem tak: lekarze mogliby poświęcać wiecej czasu pacjentom, trochę sie czułam jak w fabryce, ale skuteczność maja jedna z najwyższych w Polsce , poza tym po pierwszym ivf byłam w ciąży tyle ze biochemicznej. No i mam tam jeszcze jednego blastusia 4bc...chciałabym go zabrać , zobaczymy jak sie powiedzie stymulacja . Ostatnio miałam 3 blastki.
                    • dabr_aga Re: in vitro kwiecień 2014 r. 17.02.14, 20:09
                      ..uwierzcie, że ja też bym już chciała, aby był kwiecień..uncertain
                      To czekanie wcale pozytywnie na mnie nie działa.. martwię się tym wszystkim, boję się przestymulowania..uncertain
                      U nas problem leży w jakości nasienia męża, dlatego lekarze stwierdzili, że tylko i wyłącznie in vitro..
                      Jestem dobrej myśli, ale jak czytam o tym, że dziewczynom się nie udaje, to można się podłamać..uncertain
                      Fajnie, że jest nas więcej smile
    • mireleczka17 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 21.02.14, 19:06
      cześć dziewczyny, ja prawdopodobnie za niedługo do Was dołączę.
      We wtorek mam wizytę w Klinice i wtedy dowiem się dokładnie co dalej. Jestem po jednym nie udanym in vitro i chce spróbować z mężem jeszcze raz - nie mamy żadnych mrożaków.

      Ten cykl odpuszczamy i podchodzimy w kolejnym, ale jeszcze nie wiem jakim protokołem będę szła. Tak czy siak w kwietniu albo transfer albo będę dopiero zaczynać stymulacje smile
      • 00frezja00 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 21.02.14, 19:18
        HEJ MIRELECZKA smile
        No to jest nas juz 4 smile Ja tez zaczne stymulacje w kwietniu wiec bedziemy sie wpierac. Czy wiesz co bylo przyczyna niepowodzenia IMSI ? Ja tez chce teraz sprobowac IMSI (ostatnio ICSI-ciaza biochemiczna) Pozdrawiam.
        • mireleczka17 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 21.02.14, 19:25
          Frezja niestety nie wiem, tak jak pisałam wcześniej dopiero we wtorek jadę do lekarza to się postaram wszystkiego dowiedzieć, mam już nawet listę pytań przygotowaną smile

          ja miałam pobranych 7 komórek, 5 się zapłodniło, 2 zostały mi podane a 3 nie przetrwały do mrożenia. Nie wiem dlaczego. Chce się zapytać lekarza czy warto by było przed kolejną próbą zrobić kariotypy. Zresztą my podochodzimy do in vitro z własnej kieszeni i chcemy teraz zrobić wszystko aby się udało. Na kolejną próbę nie będzie nas stać.
          • 00frezja00 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 21.02.14, 19:40
            No to masz podobnie jak u mnie...9 pobranych , 7 sie zaplodnilo, 3 blastocysty, 2 podano , 1 na zimowisku. Tez zaczynam program od nowa, zobaczymy z jakim efektem, jak sie nie uda to bede chciala podejsc do crio z moim mrozaczkiem. No chyba ze bedzie ich wiecej smile Ja kariotypy mialam robione juz przed pierwsza proba i wszystko OK. U nas jest problem po stronie meza, nijakie nasienie nadajace sie tylko do ICSI . Dobrze ze w ogole sa plemniki. Sama sie juz pocieszam jak mogesmile
            • magdalena151283 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 22.02.14, 00:35
              A ja słyszałam ze kariotyp to podstawa do in vitro prywatnego.Ja zrobiłam przed in vitro,żeby mieć wszystko w porządku.Robiłam z NFZ i jeszcze jakieś inne badania genetyczne,za które nic nie zapłaciłam i konsultacje z genetykiem również z NFZ. Naprawdę polecamsmile
            • joanna03128 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 22.02.14, 11:08
              Dziewczyny, dołączam do Was. Jestem z watku styczen/luty, w lutym nieudany transfer nie doszlo do implantacji, niestety brak mrozaczków. Wczoraj byłam u lekarza i zaczęłam antyki, po dwoch tygodniach mam się stawić na wizytę i dostane gonapeptyl tyla na razie wiem. Z moich wyliczen wynika ze transfer na samym poczatku kwietnia. Zakladam tylko pozytywny scenariusz.
                    • 00frezja00 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 23.02.14, 15:54
                      My tez mielismy robione te badania, wyszly OK, o jedno zmartwienie mniej. Dziewczyny a czy wy stosujecie jakas diete lub bierzecie jakies suplementy, witaminy...Ja mam specjalny zestaw witamin dla starajacych sie a mojemu podaje tez takie specjalne opracowane dla mezczyzn z zanizona plodnoscia. Jaki tego bedzie efekt - zobaczymy.
                      • magdalena151283 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 23.02.14, 16:59
                        Ja staram się raczej naturalnie jeść witaminy,dużo zielonych warzyw,owoce raczej ograniczam ze względu na cukrzycę,3 razy w tygodniu jemy z mężem rybę.Ja dodatkowo łykam prenatal classic i dodatkowo kwas foliowy.Mam nadzieje że będzie wszystko ok.
                        • wargusia1 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 23.02.14, 18:44
                          Cześć dziewczyny jestem po nieudanej próbie w lutym - byłam u lekarza i transfer w następnym cyklu - jak nic mi się nie pochrzani w cyklu to powinno być końcem marca a testowanie początkiem kwietnia. Mam 5 blastusiów mam nadzieję że w końcu się uda.
                            • 00frezja00 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 23.02.14, 21:17
                              [b]DZIEWCZYNY-ZNALAZLAM SWIETNY ARTYKUL DOTYCZACY ODZYWIANIA SIE PRZED IVF.WYDAJE MI SIE ZE JEST BARDZO WIARYGODNY-POPARTY NAUKOWYMI BADANIAMI.ZAMIERZAM SIE DOSTOSOWAC,TYMBARDZIEJ ZE CZESC Z TYCH WYTYCZNYCH JUZ OD JAKIEGOS CZASU WPROWADZILAM W ZYCIE. POCZYTAJCIE KONIECZNIE smile : dobrzebozdrowo.blogspot.co.uk/2013/07/odzywianie-przy-ivf-i-nie-tylko.html
                                • dabr_aga Re: in vitro kwiecień 2014 r. 24.02.14, 09:39
                                  Artykuł super smile

                                  Z witamin ja biorę falvit, mąż też ma na te dwa miesiące przepisane leki od androloga, ale przed ich braniem lekarz zasugerował mrożenie nasienia, bo leki mogą pomóc, ale też i zaszkodzić, lekarz nie jest w stanie zapewnić o skuteczności ich działania.

                                  Poza tym zdrowo się odżywiamy.
                                  Chodzimy też na akupunkturę, podobno według tej kobiety jest w stanie mnie tak nakuć, abym mniej odczuła efekty stymulacji a po transeferze zadziałać tak na zarodek, aby z nami został smile, nie wiem czy to będzie skuteczne, ale warto spróbować..
                                  A dzisiaj idę do psychologa smile, postanowiłam jeszcze zadbać o swój stres.. chciałabym, aby kobieta nauczayła mnie technik relaksacji smile, będzie ciekawie smile
                                    • dabr_aga Re: in vitro kwiecień 2014 r. 25.02.14, 12:42
                                      00frezja00 z wizyty u psychologa jestem średnio zadowolona.. nie spełniła moich oczekiwać.. uncertain, nie podała mi technik relaksacji, powiedziała żebym poszła do księgarni i na dziale psychologii kupiła sobie taką książkę, bo jest ich tam sporo.. W sumie wiem o tym, ale jakbym chciała przeczytać książkę to bym to zrobiła, a zresztą kiedyś takie przeglądałam.. bo interesuję się psychologią..
                                      Jak mówiłam jej o całej procedurze in vitro, to nic nie wiedziała i musiałam co chwilę tłumaczyć terminy, do których nawiązywałam.. dla nas to chleb codzienny, bo orientujemy się w badaniach i terminologii zabiegu, a dla niej to była nowość..Jedyne co stwierdziła, to że za dużo na siebie biorę i w pewnym momencie nie dam rady tego udźwignąć..
                                      Raczej się do niej nie wybiorę, szkoda mi kasy.. 100 zł/wizyta.. a to każde mniej 100 zł na zabieg.. mam mieszane uczucia..
            • linda27 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 02.04.14, 13:21
              Witam wszystkie przyszłe mamy .U mnie właśnie zaczął się czas oczekiwania Wczoraj drugie podejscie Pamietna data pierwszy kwiecień Pryma Aprylis Niestety pierwsze nieudane Jak na razie jeszcze nie fiksuję to pewnie za kilka dni W tej chwili na urlopie w domu bo za pierwszym razem poszłam do pracy i mam wyrzuty sumienia Czy jest ktoś kto czeka jak ja Pozdrawiam
              • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 02.04.14, 14:03
                Bibi78
                Najlepiej przed 3 zrobic laparo, usunac torbiel i miesniaki.endo wplywa na jakosc komorek. Mi rok temu tez sie to powtorzylo, i przy punkcji poszla czekoladowa krew. Szkoda zmarnowac szanse. Jamie masz amh? Mozna podsuszyc ja visane przez 5-6 miesiecy. Miesniaki trzeba na 100% usunac, bo nawet jak zaciazysz to wzrasta ryzyko poronienia.
    • annalew2003 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 25.02.14, 17:12
      Dziewczyny ja się przyłączam u mnie jak dobrze pójdzie to zacznę stymulację w przełomie koniec marca/początek kwietnia. Jak to jest z krótkim protokołem przy antykach ??? Zaczyna się stymulację przy 21 tabletce czy czeka się na okres ?
        • annalew2003 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 25.02.14, 19:32
          Kurcze ja już miałam jedna próbę (nieudaną) i teraz jestem kompletnie zrezygnowana sad kiedy nie znałam statystyk in vitro podchodziłam bardziej optymistycznie a teraz załamka. Czytam nieraz fora i przeraża mnie, że niektórzy podchodzą 5-6 razy. Wiem, że psychika jest bardzo ważna ale to chyba moja samoobrona żeby znowu nie rozczarować się tak mocno. Nie umiem się niestety przestawić. Kochane wszystkim Wam życzę udanej próby !!!
          • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 25.02.14, 20:25
            hej annalew2003
            nie poddawaj sie. Mnie za pierwszym razem sie nie udalo (to bylo w 2010)a bylam tak pozytywnie nastawiona. W czasie miesiecznej przerwy zdarzyl mi sie cud i mam dzis 3 letnia core. Od 2,5 roku walka o 2 dziecko. udalo mi sie za 3 razem-trzy protokoly, max. dawka-za kazdym razem nie mialam mrozaczkow-b. niskie AMH. Za pierwszym razem byly tylko 2 komorki, zadna sie nie zaplodnia (grudzien 2012). Styczen 2013 laparoskopia diagnostyczna (przyrosniety jajnik do otrzewnej-powrot endometriozy). Udalo sie po nastepnych 2 razach, jednak ciaza w 9 tyg. obumarla. teraz startujemy znowu-dlugi protokol. 6 marca zastrzyk na wylaczenie jajnikow, po 21 dniach poczatek stymulacji. W tym dniu tez mam miec scratching-zwieksza szanse na ciaze (mialam go robiony przy trzeciej probie). Troche sie boje, jak pojdzie stymulacja, ile bedzie komorek. Oby nam sie udalo. Musi sie udac! Glowa do gory. najlepiej sie na nic nie nastawiac, choc wiem, ze latwo powiedziec niz zrobic.
              • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 11:03
                hej Mireleczka 17
                to nic strasznego. Wkladaja ci cewnik do macicy i robia z tylu na scianie macicy lekkie zadrapanie. To dziala tak, ze najpierw jest stan zapany, ktory sam sie goi (do czasu stymulacji nie ma juz po jim sladu), ale przy tym uwalniane sa enzymy z endometrium (czasam jak endo jest juz grube, to ciezej im sie wydostac). Sa to enyzym, ktore pomagaja rozpuscic otoczke, zeby babelek mogl sie wydostac i sie zaczepic. Wiadomo jest, ze przez to, ze komorki sa najpierw odzywiane, to wzmacnia sie przez to ich otoczka, i czesto trudniej jest sie blastusiowi wydostac. zabieg robi sie w II fazie cyklu. Mi sie za 3 razem udalo- niusia byla w tym miejscu, gdzie bylo robiony scratching.Moja doktor mowila, ze to zwieksza szanse nawet do 40%.
                Sam zabieg nic nie boli, to takie uczucie jak przy transferze, a przy tym u mnie obejzeli macice, czy nie ma polipow czy miesniakow.
                A jakim ty idziesz protokolem?
                • mireleczka17 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 20:35
                  gomi23 napisał(a):

                  > hej Mireleczka 17
                  > to nic strasznego. Wkladaja ci cewnik do macicy i robia z tylu na scianie macic
                  > y lekkie zadrapanie. To dziala tak, ze najpierw jest stan zapany, ktory sam sie
                  > goi (do czasu stymulacji nie ma juz po jim sladu), ale przy tym uwalniane sa e
                  > nzymy z endometrium (czasam jak endo jest juz grube, to ciezej im sie wydostac)
                  > . Sa to enyzym, ktore pomagaja rozpuscic otoczke, zeby babelek mogl sie wydosta
                  > c i sie zaczepic. Wiadomo jest, ze przez to, ze komorki sa najpierw odzywiane,
                  > to wzmacnia sie przez to ich otoczka, i czesto trudniej jest sie blastusiowi wy
                  > dostac. zabieg robi sie w II fazie cyklu. Mi sie za 3 razem udalo- niusia byla
                  > w tym miejscu, gdzie bylo robiony scratching.Moja doktor mowila, ze to zwieksza
                  > szanse nawet do 40%.
                  > Sam zabieg nic nie boli, to takie uczucie jak przy transferze, a przy tym u mni
                  > e obejzeli macice, czy nie ma polipow czy miesniakow.
                  > A jakim ty idziesz protokolem?

                  gomi dzięki za informację. Ja za pierwszym razem szłam długim protokołem, teraz będę szła krótkim, ale czekamy do maja. W cyklu poprzedzającym tak jak mówiłaś, tydzień przed @ mam się zgłosić na scratching. Dodatkowo muszę oznaczyć kariotypy, powtórzyć AMH (w kwietniu 2013 miałam 1,7) i hormony tarczycy (mam Hashimoto).
            • annalew2003 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 25.02.14, 21:36
              gomi23

              Dziękuję Ci serdecznie. U mnie dodatkowo "negatywnym" nakręcaczem jest mój wiek. Niestety zostało mi malutko czasu. Tak mi się życie ułożyło niestety - to nie było "przekładanie" decyzji o dziecku. Po prostu najpierw trzeba było zająć się leczeniem, ratowaniem życia. Dziękuję za Twoje słowa, to dla mnie bardzo ważne. Z całego serca życzę Ci udanej próby !!!!
              • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 13:43
                Ile masz lat jesli moge spytac? ja do mlodych nie naleze. mam 36,5. Za soba od cholery chorob:reumatoidalne zapalenie stawow, Graves-bassedow, endometrioze, ktore mi poniszczyly rezerwy. Zostalo mi niewiele czasu, moje AMH (styczen 2014)to 0,44. Przedostatnie AMH mialam robione w grudniu 2012 i wynosilo 0,5. I udalo mi sie zajsc w ciaze w sierpniu 2013 za 3 razem (za 2 transferem, bo przy pierwszej stymulacji komorki nie pozapladnialy sie).jednak ciaza obumarla. Udawalo mi sie miec zawsze 4 komorki, z czego 3 sie zawsze zapladnialy. Wiec nie mialam zadnych mrozaczkow-bo gdzie podchodze do in vitro mozna podawac max. 3 zarodki.
                Problem lezy po stronie mego meza: b.slabe nasienie. Mial robiony zabieg-usuwanie zylakow (2009), i zabieg na tyle sie powiodl, ze zaszlam w ciaze naturalnie. Ale wtedy mialam 33 latka i AMH 1,9. Zycze Ci, zeby sie udalo.
                Ostatnio mnie strasznie walnelo, po tym, jak sie dowiedzialam, ze mama jednej z dziewczynek, z ktora moja cora chocdzi do przedszkola-poddala sie aborcji. jakie to zycie JEST NIESPRAWIEDLIWE!!!!!! Moze to glupio brzmi, ale czasem prosze Boga, zeby sie w koncu odczepil ode mnie i innych kobiet co nie moga miec dzieci, i kopnal kogos innego w dupke, zeby opamietali. Znajdzie sie kilka milionow innych kandydatow....
                • gosia2014 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 14:07
                  ja mam 28 lat leczylam sie od 2 lat lekarze nic nie widzieli mialam laparoskopie ale lewy jajowod niedrozny malenkie zrosty usuneli i nadal nic az pewnego razu maz powtorzyl badania i wyszlo ze ma posklejane plemniki morfologie tragiczna. od razu poszlismy na in vitro. 4 dnia cyklu mialam wizyte 500 km jechalam i od razu dostalam leki na stymulacje, tydzien pozniej pojechalismy znowu i poniedz- badania wystymulowalam sie super zxdaniem lekarza az sie zdziwil w czwartek punkcja a w niedziele podali mi 2 zarodki, 2 zamrozili a reszta chyba rosla bo byla taka sobie w sumie mi pobrali 19 komorek 1 byla pusta. i teraz czekam a dzis w oknie widzialam sasiadke 22 lata juz ma roczne dziecko i teraz taki duuuzy znow brzuchto az mi sie plakac zachcialo. zastanawiam sie czy sioe uda. jak myslicie? zawsze myslalam ze to in vitro to takie pewne a to nie tak hop siup. myslicie ze jak te 2 komorki mi podali to mam duze szanse ze one juz we mnie zostana?? juz wariuje.
                • gosia2014 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 14:17
                  [b]Gomi 23 no to sie zgadzam i zastanawiam dlaczego te kobitki ktore bylyby cudownymi mamami to maja pod gorke a te co maja duzo za uszami to sie mnoza jak kroliczki. moze w zyciu trzeba wiecej olewac i myslec ze jakos to bedzie?? ale jak to zrobic??
                  • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 14:29
                    hej gosiu 2014. Patrzac po nicu to jestesmy chyba immieniczkami malgorzatkamismile
                    nie chce Ci plesc bzdur, ze bedzie dobrze, ze na pewno sie uda,bo tego nikt nie wie. Wiem, ze trzeba myslec pozytywnie. ja przy 3 probie wcale nie mylalam, ze sie uda. Moje myslenie bylo takie: i tak sie nie uda, udaje sie innym, tylko nie mnie. I sie udalo. Wiem, ze ten czas jest trudny i mozna zwariowac, bo jak wytlumaczyc sercu i naturze, ze sie tak bardzo czegos nie chce, kiedy sie chce? pamietaj, ze masz jeszcze inne maluszki, i jezeli te 2 sa gotowe, to zostana.Ja mylslam o moich babelkach i mylse o nich codziennie, gdziekowiek one teraz sa. mam na tyle fajna klinike, ze nawet zrobilismy naszym "kalafiorkom" zdjecia przed transferem. Widac, nie byly gotowe, zeby z nami zostac. ja zamykalam oczy i wyobrazalm sobie, ze je przytulam i mowilam im jak bardzo je kocham.
                • annalew2003 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 16:57
                  GOMI
                  ja mam 39 lat, nie mam dzieci, w mam ZZSK czyli leczenie na okrągło, PCOS, niedoczynność tarczycy i kilka innych schorzeń, a mąż nieruchliwe plemniki. Jedyne pocieszenie to AMH - u mnie kilka miesięcy temu 2,2. No ale w takim wieku to moje szanse na cud to pewnie ok. 10-15 %.
                  • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 27.02.14, 14:50
                    hej annalew 2003
                    Czy moze twoj maz ma zylaki powrozka nasiennego? Moj mial i 5 miesiecy po zabiegu zaszlam naturalnie w ciaze. najlepszy by byl androlog, bo ja tez,zanim znalazlam mezowi dobrego (trzeba brac wszystko we wlasne rece, szukac i zalatwiac), to przelecialam liste "specjalistow" od urologii, ktorzy nic nie znalezli. A zylaki byly takie, ze dalo sie wyczuc pod palcami, nie trzeba bylo USG. Faktem jest jednak to, ze czasami pomaga czasami nie. Nie ma reguly i nie wiadomo dlaczego. Nam pomoglo. Pozniej bylo ok (pierwsze 5 miesiecy po porodzie), a kiedy zaczelismy sie starac o nastepna pocieche, to tylko ICI. U mnie endometrioza poniszczyla rezerwy. Ale bede dalej walczyc o moje marzenie, chocbym miala naturze z "geby wydrzec"!!!
                  • chmura26 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 30.04.14, 10:20
                    hej dziewczyny. jestem tu nowawink leczę sie w klinice w Krakowie Parens u dr Janeczko. na ostatniej wizycie dostałam leki. gonapeptyl 21 ampułek i merional 21 ampułek później w 5 dniu cyklu usg. jeżeli macie jakieś pytania piszcie . pozdrawiam wszystkie dziewczyny które tak samo jak ja walczą o szczęście;-D
                • bulmama Re: in vitro kwiecień 2014 r. 03.03.14, 21:04
                  witajcie dziewczyny te znajome i te co dopiero poznaję wink
                  u mnie nieudany transfer z lutego uncertain kolejny crio trafi się na przełom marca/kwietnia. czeka na mnie jeden mrozaczek smile
                  ciężko było mi wrócic na forum i czytać te pozytywy o wysokich betach , ponieważ baaaardzon zazdrościłam crying ale mam pałera wink i jedziemy dalej smile
                  i tu pytanie do gomi
                  piszesz, że zabieg żylaków polepszył wyniki męża? mąż ma b. słabe wynikia ma dopiero 25 lat sad ale ma też żylaki do zoperowania, skąd wiesz ,że to ma wpływ na wyniki??
                  Kurcze byłoby super jakby to zadziałało
                  • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 04.03.14, 10:27
                    hej bulmama
                    Witamy! Przykro mi, ze Ci sie nie udalo. Ale nastepna proba to nastepna szansa!!!
                    O tym zabiegu mowil nam doktor. powiedzila, ze moze pomoc. jednak nie ma zadnych regul, dlaczego jednym pomaga a innym nie. Brak tez jest statystyk na ten temat, bo najczesciej pacjenci juz nie wracaja. My sprobowalismy i nam sie udalo. Zylaki przeszkadzaja w jakosci nasienia, poniewaz krew nie moze odplynac (zatrzymuje sie), przez co podnosi sie temperatura w jadrach (jest ona nizsza niz temperatura ciala). Ciagly taki stan powoduje, ze jest ona ciagle podwyzszona i dlatego plemniki gina albo slaby jest ich ruch. Nie radzilabym Wam tylko robic zabiegu przed nastepna proba in vitro-najlepiej w czasie przerwy m-dzy jedna a druga, bo czesto jest tak, ze na poczatku, po zabiegu parametry moga byc jeszcze slabsze. O tym czy nastapila poprawa mozne powiedziec najwczesniej po 3 miesiacach (tyle trwa cykl u mezczyzny zanim wytworza sie nowe plemniki). Dobrze jest zrobic posiew nasienia. ryzyko operacji jest takie, ze czasami mezczyzni skarza sie na bol w jadrze (w miejscu operowania). Po zabiegu m. nosil tez specjalna bielizne do czasu kiedy rozpuscily sie szwy i zszedl obrzek. Czy macie juz termin? Mozesz cos napisac na temat wynikow?
      • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 25.02.14, 17:21
        hej. Jestem nowa, choc forum czytam juz od dawna. tez starujemy z mezem w kwietniu. U mnie tylko dlugi protokol wchodzi w rachube-niskie AMH. W sierpniu2013 powiodl sie transfer 2 babelkow, ale podczas badania w 12 tyg. okazalo sie, ze nie bije serduszko. Najprawdopodobniej byla to ciaza blizniacza i najpierw nie udalo sie pierwszemu (co wzielam za miesiaczke i nie pojechalam na badanie hsg-straszne krwawienie ponad 10 dni-zwalalam to na endometrioze). po krwawieniu 5 dni pozniej zaczelam krwawic, wiec do szpitala i okazalo sie, ze jestem w ciazy. jednak sie nie udalo. Najprawdopodobniej przeszkodzilo to drugiemu, poza tym bylam chora-wirus i okazalo sie, ze mam paciorkowca i e.coli w macicy oraz zapalenie pecherza, ktroe nie wiadomo jak dlugo mialam. Zycze nam aby sie udalo. 6 mam zastrzyk i scratching-ostatnim razem pomogl.
          • agat.76 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 25.02.14, 22:10
            Ja już ponad trzy lata walczę we wrocławskim invimedzie.
            Oby z pozytywnym skutkiem tym razem smile czego wszystkim Wam i sobie życzę.
            6 marca mam wizytę i wtedy dowiem się więcej: kiedy dokładnie startuję, jaki protokół.
            • dabr_aga Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 07:43
              Witam wszystkie nowe staraczki smile

              Coś czuję, że to forum będzie szczęśliwe smile
              Może dostaniemy prezenty na zajączka w postaci udanego transferu smile
              agat.76 jak jesteś z Wrocławia to zapraszam forum Grupa wsparcia Wrocław smile, organizujemy z dziewczynami spotkania, wczoraj było drugie wink, świetnie dodają pozytywnej energii i pomagają w trudnych chwilach smile, ja też leczę się w invimed, u jakiego lekarza jesteś?
              • agat.76 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 09:39
                Ja również mam przeczucie, że to forum przyniesie nam małe szczęście smile a już na pewno da nam wiele wsparcia i radości w czasem trudnych chwilach. A wiem jak jest trudno, bo chwile niepewności, euforii, nadziei, a w efekcie totalnego rozczarowania mam za sobą.

                dabr_aga wiem o grupie wsparcia, bo jestem jej ciągłym "podglądaczem" - zazdroszczę już drugiego spotkania. Niestety ja do Wrocławia mam 150km i trudno mi się pojawić, ale nie wykluczam, że kolejnym razem będę. Leczę się u dr G. a Ty jak długo jesteś w invimedzie i u jakiego lekarza? Na jakim jesteś etapie?
                • dabr_aga Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 10:12
                  agat.76 ja się leczę u doktora Ż. wink
                  A swoją przygodę rozpoczęłam od stycznia tego roku smile, wtedy mieliśmy pierwszą wizytę, 14 lutego była druga, w marcu ma być trzecia, a na niej rozpisanie protokołu i przepisanie leków.. zaczynam stymulację koniec marca, to zależy kiedy dostanę @ smile
                  A Ty na jakim etapie jesteś?
                    • dabr_aga Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 14:16
                      Dziewczyny mam prośbę, wpisujcie się odpowiadając na ostatni wpis smile, jak odpowiada się pod wpisami z poprzednich dni, to wprowadzamy małe zamieszanie smile i za jakiś czas, a pewnie bedzie nas tu coraz więcej, powstanie bałagan i zaczniemy się gupić ..wink
                      Jak chcecie nawiązać to wpisu konkretnej osoby, to zawsze można użyć kogoś nicka smile
                      Łatwiej się wtedy czyta całe forum smile
                          • gosia2014 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 14:55
                            kurcze gomi 23 bardzo cie przepraszam teraz doczytalam jeszcze raz twoj wczesniejszy wpis. juz mi sie miesza od vczytania tylu osob. od rana tak siedze i czytam i tak sie ucieszylam ze w konmcu ktos sie i do mnie odezwal to zglupialam. u mnie nikt nie wie co przechodze oprocz meza, a i on nie zdaje jakos sobie z tego wszystkiego sprawy i olewa. zachowuje sie jakby problemu nie bylo, pali fajki, piwko czasem, w ogole nie dba abby i jego wyniki byly lepsze a o tam zona zastrzyki robi, pochlania tone lekow jakos to bedzie, a wczoraj poprosilam zeby poszedl do apteki po folik to stwierdzil ze mu sie nie chce(a po drugiej stronie ulicy ma apteke) czuje sie z tym wszystkim sama. przepraszam
                        • dabr_aga Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 14:50
                          gosia2014 trzeba wierzyć, że się uda.. smile
                          dodatkowy stres raczej szkodzi.. wink
                          Kiedyś przeczytałam w pewnej książce.. dziecko zawsze było w moim sercu, tam na początku rosło, a później zaczęłam je nosić pod sercem..smile
                          Głowa do góry smile
                          • agat.76 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 15:11
                            Ja 6 marca mam wizytę i wtedy będę wiedziała co i jak. Będzie to druga połowa cyklu i możliwe, że jak poprzednim razem od razu zacznę gonapeptyl itd. Lekarz mówi, że wszystko zależne od stanu jajników w dniu wizyty.
                            • agat.76 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 15:19
                              gosia 2014 faceci zazwyczaj mają z górki i nawet jeśli nas wspierają to uważam, że i tak nawet w małej cząstce nie są w stanie wszystkiego do końca pojąć i wczuć się na 100%. Bo faktycznie ciężko wyobrazić sobie to co siedzi w naszych głowach, to jak źle czujemy się po hormonach itd., itd. Ale głowa do góry! Nie damy się!
                                • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 16:22
                                  hej gosiu 2014.
                                  ja jestem z Bialegostoku (Ty chyba tez?) od lat mieszkam w Niemczech i tu sie lecze. Niestety nie udalo nam sie, w 12 tc okazalo sie, ze serduszko juz nie bije, a jeszcze 2 tyg wczesniej wszystko bylo ok.Reszta to koszmar, umawianie na zabieg, sam zabieg, chamstwo personelu(z sali operacyjnej wrocilam na sale razem z pojemnikiem, w ktorym bylo moje dziecko!). Udalo nam sie maluszka pochowac-anonimowo, z innymi dziecmi, bo na organizowanie pogrzebu nie mielismy juz sily. Najprawdopodobniej byla to ciaza blizniacza (mialam transfer 2 maluszkow), i jednemu zaraz sie nie udalo-po ok 2 tyg. dostalam okres, tak myslalam, - a to bylo najprawdopodobniej poronienie (b.obfity i ponad 10 dni). Drugi maluszek zostal, ale jak powiedziala doktor, to mu moglo przeszkodzic. Poza tym mialam jakiegos wirusa i okazalo sie pozniej, ze mialam tez w tym czasie paciorkowca, e.coli i zapalenie pecherza. po prostu pech na calej lini frontu.
                                  Mezczyzni nigdy nie zrozumieja tego co przezywamy, jedynie co im dobrze wychodzi-a pokazala historia- to wywolywanie wojen. Jakby choc raz kazdy musial urodzic dziecko, to zajal by sie plotkami i poszedl na zakupy smile
                                  • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 26.02.14, 16:33
                                    gosia2014
                                    jezeli chodzi o objawy, to nie mialam zadnych- w tym sensie, ze moze sie udalo. pobolewal mnie brzuch, takie uczucie ciagniecia raz z jednej raz z drugiej strony (od jajnikow-to normalne w I trymestrze), ale takie bole mam prawie codzien a to przez endometrioze. Poza tym 3-4 dni przed terminem kiedy mialam miec okres, bylam strasznie nerwowa i wszystko mnie denerwowalo-myslam, ze jak zajde w ciaze, to to zniknie, ale tez bylo, wiec nie wierzylam, ze sie udalo. Biegalam tylko do klopka na siusiu, ale jak pije sie duzo, to tez trudno to odroznic (pamietaj zeby pic duzo wody min. 2 litry, bo to tez bardzo pomaga). Trzymam kciuki!!!!
                • bulmama Re: in vitro kwiecień 2014 r. 03.03.14, 21:08
                  agat.76
                  ja tez mam do WRO ok. 200 km. Bogatynia sad a mogę wiedzieć skąd jesteś?? chwilę należałam do Grupy Wrocław ale powoli zaczęłam się gubić... wink Ja tez od dr G. co o nim myślisz?? Pozdrawiam
                  • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 04.03.14, 10:14
                    hej gosia 2014
                    Rozumiem Cie i wiem jak to jest kiedy sie boisz. Staram sie sobie tlumaczyc, ze to nie ma sensu, bo i tak niczego juz nie zmienie. Teraz jak w normalnym cyklu dziala natura. Czy zastanawialas sie (jezeli sie nie uda), przed nastepna proba zrobic scratsching?Poprawia szanse na ciaze. Ja juz mialam raz i wtedy nam sie udalo. teraz tez bede miala (w czwartek zabieg i ruszamy dlugim protokolem). Boze, zeby mozna bylo wylaczyc psychike i lek nie gonil leku (pierwszy to jak pojdzie stymulacja i czy beda komorki, czy sie zaplodnia czy sie podziela i czy sie uda). jedna napiecie jest wieksze od drugiego. Czy moze myslalas o psychologu?my z m. chodzimy na terapie. Trzymam za Ciebie kciuki!!!!
                    • gosia2014 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 04.03.14, 10:38
                      hej, nie myslalam o tym scratsching'u nawet nie wiem co to. zapytam lekarza jakby co. ja poszlam zielona do lekarza i w ten sam dzien zaczelam brac juz leki a po kilku dniach byl transfer wszystko z marszu nie bylo czasu sie zastanawiac, pytac. dzis musze isc po recepte na encorton bo mi se skonczyl mam nadziele ze rodzinny mi da. ? strasznie sie zle dzis czuje glowa mnie boli zaraz zmierze temerature bo nie wyraznie sie czuje. o psychologu myslalam ze wzgledu na meza bomi to rozne fora internetowe pomagaja poczytam sobie i mi lepiej. ale maz to nie wiem czy to stres czy glupota. dzis prosilam go zeby mi pomogl w pracy bo musze dzwigac ciezkie rzeczy (mam swoj zaklad i pracuje od 6-10) a temu nie chcialo sie wstac jak juz przyszedl po fakcie to sie wyzyl i mi wykrzyczal ze tego dziecka i tak nie bedzie on o tym wie na 100 procent. dobilo mnie to i rycze a ten poszedl spac dalej. trudno mi bo nie mam nawet w nim wsparcia. zawsze tak nalegal na dziecko a teraz jak sa problemy to umywa rece. dodam ze to on ma zle nasienie. problemem sa nawet najmniejsze prace domowe. Zastanawiam sie w tych trudnych chwilach nad sensem naszego bycia razem. czuje sie jak inkubator, ja mam brac tone lekow, ogarnac dom, dopilnowac jego firmy a on nie musi nic. a o wszystko o co jego poprosze to jest z laska i klutnia. nie daje rady.
                      • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 04.03.14, 11:09
                        hej gosia 2014
                        Wspolczuje Ci. Wiem, przez co przchodzisz, bo mialam podobnie. Twoj m. sobie z tym wszystkim nie radzi. Czuje sie upokorzony (bo nie jest 100% mezczyzna), winny i sie boi (dlatego Ci wykrzyczal, ze sie nie uda). Nam raz moj kuzyn skomentowal problem mojego m., ze "slepakami strzela". Na szczescie sie m. tym nie przejal, bo wczesniej mu walkowalam, ze nieplodnosc to choroba: tak samo u kobiety jak i mezczyzny! jestes zestresowana, napieta, sama procedura jest ogromnym obciazeniem psychicznym i wyzwaniem dla zwiazku. Dlatego kilka rozmow z fachowcem byloby bardzo pomocne-choc troche rozladowac to napiecie.
                        Co do scratching´u, to robi sie go cykl przed stymulacja-wprowadza cewnik do macicy i robi zadrapanie na tylnej scianie macicy. Dzialanie jest takie, ze po ustapieniu stanu zapalnego (normalny proces, tak jakby sie samemu zadrapalo np. na rece), uwalniane sa enzymy, pobudzane receptory, ktore od wewnatrz do zewnatrz lepiej zaopatruja endometrium w te enzymy. A enzymy te sa potrzebne do odzywiania babelka, zanim sie zacznie zagniezdzac i sie zagniezdzi. Enzymy te pomagaja tez jemu w rozpuszczeniu otoczki, zeby mogl sie wydostac i zaczac zagniezdzac.
                        wiele dziewczyn pisze, ze maja transfer maluszka w stadium blazocysty. Nie wiem dlaczego tak sie w Polsce robi, mi powiedziano, ze lepiej robic transfer najpozniej w 3 dobie, bo zarodki maja wieksze szanse w macicy osiagnac stadium blazocysty, niz w laboratorium. I ja mam tak robiony transfer. Jak bylo u Ciebie?
                          • gosia2014 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 04.03.14, 18:09
                            hej Gomi dziekuje za info o tym scratschingu jesli sie nie uda to zapytam o to mojego lekarza. ja rowniez mialam podany 3 dniowy zarodek 8B w sumie dwa takie i 2 mam zamrozone. kurcze dzisiaj mnie tak glowa boli i mam 37 stopni nie wiesz czy to bardzo zle jak mam taka podwyzszona temperature?? dzis jest 9 d.p.t. troche mnie jajniki kuly i brzuch delikatnie pobolewa znaczy podbrzusze ale tak jak na okres. nie wiem kiedy powinnam dostac to sie liczy normalnie od ostatniego okresu czy od punkcji czy trtansferu?? martwie sie juz jeszcze to samopoczucie, glowa boli a lekarz nawet apapu nie pozwolil brac. tyle lekow w siebie wladowalam a na bol glowy nie mozna. ale nic to nie szkodzi dam rade spokojnie ale ta temperaturka sie martwie. co o tym sadzicie???
                            • gomi23 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 04.03.14, 18:53
                              gosia2014
                              jezeli masz temperature 37,00 lub 37,2 do 37,5 to super! W ciazy jest ona podwyzszona a to za sprawa progesteronu. mam nadzieje, ze zaciazylassmile Trzymam kciuki!!
                              Ja pamietam jak zaszlam w pierwsza ciaze, to tez mialam uczucie, ze zaraz dostane okres, mialam zawroty glowy, i jak zmierzylam temperature to byla troche ponad 37. A ze wciaz wtedy nie wierzylam, ze moge byc w ciazy (byla to ciaza naturalna), wiec wystraszylam sie ze to infekcja. W dodatku w tym czasie bralam leki antydepresyjne i raz sie upilam. Poza tym ciagalam z m. mebelki. Wiec jak 5 dni po terminie zrobilam test i wyszedl pozytywny, to oszalalam ze szczescia!!! Pamietam, ze w pierwszej ciazy i w drugiej, zaraz na poczatku 2-3 dni b. bolala mnie glowa, wiec bralam paracetamol. Tutaj mysli sie troche inaczej. Wazne jest jak sie czujesz psychicznie, bo to ma ogromny wplyw na ciaze i jezeli leki sa dopuszczone a apap i paracetamol jest- to sie podaje. jezeli bedzie Ci ciezko, to sprobuj tak polowe dawki. Co do bolu jajnikow i podbrzusza (klucia, ciagniecia), to wystepuja w pierwszym trymestrze. Okres najczesciej wystepuje 12-14 dni po punkcji (tak u mnie licza), ale jezeli bierzesz progesteron, to moze on okres zatrzymac. Zycze Ci aby sie udalo!! Trzymam kciuki!!!!
                              • kabre85 Re: in vitro kwiecień 2014 r. 04.03.14, 19:10
                                Hey, dziewczyny. Dołączam do Was. Od dłuższego czasu podglądam wasze wpisy. Staramy się prawie dwa lata. Stwierdzona niedrożność lewego jajowodu a w styczniu br cp w prawym jajowodzie. Po laparoskopi diagnoza, że szansą jest tylko in vitro. W lutym załapaliśmy się na program rządowy w Invicie w Gdńsku. Teraz jestem w trakcie brania antyków. Na 20 marca przewidziana wizyta, tak więc myśle że transfer w kwietniusmile Czytając Wasze wpisy jestem pełna nadzieismile