prosze niech ktos do mnie napisze

IP: *.cable.ubr03.dund.blueyonder.co.uk 02.09.04, 14:13
Czesc Dziewczyny,
Jest mi bardzo ciezko z dwoch powodow, Po pierwsze mam problemy z
jajnikami, nie wszystko jest tak jak byc powinno takze juz wiem ze jezeli
bede sie starala o dziecko to nie bedzie latwo a moze nawet bedzie to nie
mozliwe, jest mi z tym bardzo ciezko ale to nie wszystko, drugi problem jaki
mam to jest to ze moj maz nie wie czy chce miec dziecko czy nie, nikomu o tym
nie powiedzialam bo poprostu nnie wiem jak, wydaje mi sie ze nie bylabym w
stanie wysluchiwac roznych argumentow przeciwko mi i pprzeciwko mojemu
mezowi, nadal go kocham i modle sie ze zmieni zdanie bo nie wiem jak dlugo
bede w stanie to zniesc. Rodzice oczywiscie w kolko sie dopytuja kiedy to u
nas pojawi sie dzidzia i caly czas musze ich jakos zbywac, nie mam odwagi
powiedziec im prawdy, jest mi tak bardzo ciezko.
Pozdrawiam
    • dudekmich Re: prosze niech ktos do mnie napisze 02.09.04, 14:37
      Wirzę, że Ci jest cięzko. Ja też staram się z mężem o dziecko, ale nie mamy go
      do tej pory. Rodzina już też zaczęła się interesować nami i nie wiem co mam im
      już mówić.
      Jest mi bardzo przykro, bo robię wszystko co mogę w tym kierunku, aby mieć
      dziecko, robię badania, jeżdżę na konsultacje do lekarzy, ale na razie bez
      skutku.
      Zyczę Ci wytrwałości
      POZDRAWIAM
      • agusiak76 Re: prosze niech ktos do mnie napisze 02.09.04, 14:50
        Nie jesteście same... my też chcemy mieć dziecko i cóż cały czas nic nie
        wychodzi!!!
        Niby wszystko ok ale nic!
        Nie wiem ile sił jeszcze trzeba z siebie wykrzesać, zeby się udało, ale będę
        wytrwała
    • Gość: izulka28 Re: prosze niech ktos do mnie napisze IP: 62.29.137.* 02.09.04, 14:49
      Przede wszystkim się nie przejmuj. Jeżeli chodzi o męża to niektórzy faceci
      potrzebują trochę czasu, żeby poczuc potrzebę posiadania dziecka, ale jak już
      czują, że chcą mieć swojego synka albo swoją córónię, to zrobią wszystko, żeby
      to pragnienie się spełniło. Gorzej z rodziną, bo takich uwag nie unikniesz, o
      ile najbliższej rodzinie możesz stanowczo powiedzieć, że jak się zdecydujesz to
      dasz im znać, o tyle dalsze ciocie mogą Cię nadal nagabywać. Ja zawsze
      wymyślałam sobie jakiś pretekst: "jak skończę studia, jak dostanę pracę, jak
      awansuję, itp. U mnie działało. Nie martw się też swoimi zdrowotnymi
      problemami, bo medycyna idzie do przodu i napewno uda Wam się, czego z całego
      serca życzę
    • gosiatruskawska Re: prosze niech ktos do mnie napisze 02.09.04, 15:03
      Dorotko! Ja też byłam w podobnej sytuacji. Mój mąż przez pierwsze 4 lata
      małżenstwa nie chciał słyszeć o dziecku a wręcz sie wzbraniał przed
      współżyciem, żebym tylko podstępem go nie zaciągnęła. Po 4 latach postawiłam
      ultimatum i zaczęliśmy starania. Przez rok nic, potem wspomaganie i dalej nic,
      a teraz operacja i wycięcie torbieli, diagnoza endometrioza. I teraz mój mąż ma
      wyrzuty sumienia i chciałby cofnąć czas, bo wtedy jeszcze najprawdopodobniej
      byłam zdrowa i nic mi nie dolegało. A teraz muszę się faszerować Danazolem,
      który nie jest obojętny dla zdrowia. A czas leci, mam 28 lat i na razie przez
      pół roku leczeniesmile)) Ale jestem dobrej nadziei.
      Poza tym jestem częstym gościem na Nasz bocian i tam dużo dziewczyny mi
      pomogły. Na tym forum raczej nie znalazłam szczególnej pomocy.

      Trzymam za Ciebie kciuki i działaj! Szkoda czasu!!! Ja liczyłam się ze zdaniem
      męża, ze ma prawo być ojcem później, ale po drodze zagubiłam swoje
      macierzyństwo i teraz ponoszę tego konsekwencje.

      Pozdrawiam
      Gocha
    • Gość: Kasia Re: prosze niech ktos do mnie napisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 20:12
      Dorotko! Pamietaj ze mezczyzni to duze dzieci, boja sie odpowiedzialnosci, boja
      sie ze wszystkie uczucia przelejemy na dzidzie. Jestem pewna ze niejedna z nas
      borykala sie z tym problemem.Nie zawsze mamy tez odwage by o tym mowic i
      dlatego dobrze ze jest nasze forum. Jesli chodzi o rozmowe z rodzicami to ja
      bym sie troche wstrzymala. Rodzice maja to do siebie ze im bardzo zalezy na
      naszym szczesciu i moga sie nieco "uprzedzic" do Twojego meza. Sprawy moga sie
      ulozyc a zal w nich pozostanie. Mysle ze to sa tzw. wewnetrzne sprawy kazdego
      malzenstwa i lepiej rodzicow nie mieszac. Oczywiscie taka sytuacja nie moze
      trwac wiecznie i na pewno powinnas szczerze o swoich uczuciach, problemach
      porozmawiac z mezem.Trzymaj sie i badz dzielna. My jestesmy z Toba. Jak widzisz
      jest nas spora gromadka.Pozdrawiam. Kasia
    • Gość: Michalina Re: prosze niech ktos do mnie napisze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 20:19
      Proszę nie martw się, bądź dobrej myśli. Każda z nas kiedyś zaciaży. Masz
      zdjagnozowany problem, będziesz sie leczyła i wszystko będzie ok. Mężowi nie
      wierć dziury o dziecko on do niego dorośnie albo gdy zajdziesz, albo gdzy je
      zobaczy, albo jak będzie już chodziło i mówił bo wtedy będzie umiał nawiązać
      kontakt. takt to z nimi jest.
      Wszystkie napewno zaciążymy
      • halka4 Re: prosze niech ktos do mnie napisze 02.09.04, 20:44
        Bardzo nietaktowna jest rodzina. To tak jakby pytać np. dlaczego nie masz
        samochodu lub domu lub czegoś tam. Niektórzy ludzie nie mają dzieci bo nie
        chcą, bo nie mają takiej potrzeby lub mają taką filozofię. Niektórzy nie mają,
        gdyż nie mogą. Nie zależnie od przyczyny są to bardzo osobiste sprawy, w które
        nie należy się wypytywać.
Pełna wersja