Dodaj do ulubionych

sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2

19.09.14, 22:05
Dziewczyny, teraz tu się przenosimysmile
Obserwuj wątek
    • wronynyny Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 19.09.14, 22:14
      cześć,
      kończy się ten nieszczęsny 4dpt, dobrze, że weekend - M. w domu, nie pozwala mi na zbytnie rozmyślania i bezowocne dywagacje.

      Mam jeszcze do Was pytanie - jak długo po transferze się "oszczędzałyście"? Ja do dziś prawie cały czas leżałam, odpoczywałam, drzemałam (też dlatego, że mi relanium przypisali), dziś byłam a pierwszym "spacerze", a w weekend mam nalot rodziny, więc luzu nie będzie.. Czy to nie zaszkodzi?
      Ja chyba za bardzo panikuje, od razu widać, że to mój pierwszy raz wink
      • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 19.09.14, 22:20
        Wrony,

        Ja też byłam na relanium po transferze przez 3 dni...później do 10dpt starałam się zbytnio nie przemęczać, ale to nie znaczy ze lażałam plackiem...normalnie chodziłam na spracery ale jak czułam że chce mi się poleżeć to np odpoczywałam z książką itp...Goście pożądani bo inaczej zwariujesz od tego myślenia...smile
        • nadiuska Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 19.09.14, 23:27
          wronyny-ja właściwie w dzień transferu polegiwałam a później żyłam normalnie. Codziennie długie spacery z psem. Czasami nawet trochę szaleliśmy,biegaliśmy. Tydzień po transferze sprzątałam, odkurzałam itp. Tylko bez dźwigania oczywiście
          plinko-ja dziś 20 dpt. Czuję się średnio. Tylko z samego rana mi dobrze a od południa dopada mnie senność i mega zmęczenie. Do tego mam suchość w nosie i gardle (czytałam, że to normalne). Czasami mnie muli. Mam wstręt do jedzenia a za chwilę przychodzi mi jakaś dziwna zachcianka typu kapusta z grochem, której nie jadłam kilka latsmile Sama nie wiem czego mi się chce. No i szybko łapię zadyszkę. Piersi bolą. Czekam na poniedziałkowe usg. Liczę, że serducho już będzie.
          Siedzę sama z psem od poniedziałku bo m. wyjechał i wraca dopiero po weekendzie. Na wizyte idę niestety bez niego no ale trudno. Byle tylko wszystko było ok.
          • ika_82 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 20.09.14, 07:57
            cześć dziewczyny, to i ja wskakuję na nowy wątek.Jutro druga beta bo pierwsza czyli wczorajsza w 12dpt słaba 49,2a więc liczę że jutro coś drgnie w górę.Fajnie by było bo bym sobie sprawiła czerwcowy urodzinowy prezencik a i święta się zbliżają więc bym mogła rodzinie ogłosić.Uff ale mama fajne marzenia oby tylko udało się je w pełni zrealizować.
            • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 20.09.14, 11:07
              Cześć kobietkismile
              Miałam straszne opory żeby do was dołączyć ponieważ po ostatnim wątku czerwcowym kiedy większości dziewczyn super szło a pózniej wszystko się skończyło stwierdziłam ze nie będę już w ogóle rozmawiać na ten temat bo znów się nie uda. No ale się złamałam i jestem. Cieszę sie że wasze bety tak szaleją i życzę wszystkim i każdej z osobna jak najlepiej.
                        • plinko Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 20.09.14, 15:02
                          Witaj Tonislawa!
                          Ja Cie kojarze z watku ciazowego, ktory podczytywalam przed in vitro, a ktory niestety nie byl zbyt szczesliwy... Trzymam kciuki zeby tym razem bylo owocnie! Beta imponujaca poki co, oby byl to dobry znak smile
                          Ja dzisiaj mam wieczorne wyjscie... troche sie obawiam, bo rano poraz pierwszy zaliczylam przytulanie toalety poza domem -w przychodni, bedac na czczo uncertain Pok i co wieczory byly dla mnie laskawsze...
                          • nadiuska Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 20.09.14, 15:12
                            plinko-może wieczorem obejdzie się bez wizyt w toalecie. Ważne, by ta w razie czego była oboksmile Ciekawe czy i mnie to czeka...
                            tonislawa-ja ide na usg w ten poniedziałek i to będzie mój 23 dpt i 28 dzień od punkcji. Serce zaczyna bic 22 dni po zapłodnieniu a ja betę miałam sporą wiec liczę po cichu, że seruszko już będzie widoczne na usg. Nie wytrzymałabym jeszcze 1 tygodnia. Jak coś to chociaż na pęcherzyk z zarodkiem sobie popatrzesmile
                          • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 20.09.14, 15:13
                            Hej Plinkowink
                            Tak ten wątek czerwcowy i lipcowy był szczęśliwy ale tylko przez jakiś czas niestety. Utropkowi wiem ze sie udało a reszty to aż tak nie śledziłam. Ja sie czuje super muszę chodzić do pracy bo mam siedzącą a w domu to zawsze coś do roboty jest i mnie nosi. Miłego wieczoru.
                                      • plinko Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 20.09.14, 22:55
                                        Kajka super, gratulacje serducha smile Nadiuska mysle ze u Ciebie tez juz bedzie widac na najblizszej wizycie.
                                        Ewka, w karcie ciazy tez mi gin wyliczyl 25 kwietnia, chociaz kalkulator na podst punkcji podaje 23, a z usg chyba 26 czy 27, wiec mysle ze ten 25 tak po srodku wink
                                        Ja wrocilam, obylo sie bez toaletowych ekscesow -hurra wink ale przyznam ze mecze sie jakbym lata swietlne sie nie ruszala, co to bedzie za pare miesiecy... ale mam postanowienie - jak mi przejda mdlosci to wracam do cwiczen, i pojde sobie na jakas gimnastyke i basen moze doloze raz na jakis czas... co by Dziecie me nie mialo matki kluchy wink
                                        • nadiuska Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 20.09.14, 23:51
                                          kajka-gratuluję serduchasmile
                                          plinko-jesli u mnie bedzie wszystko ok to też chcę wrócić do ćwiczeń. Narazie zawiesiłam członkostwo na siłowni ale od początku 2 trymestru chciałabym zacząć znowu ćwiczyć. Mam nadzieję, że będę mogła. Wiem, że dzieciaczek najważniejszy ale tak mi strasznie ruchu brakuje. Spacery to dla mnie za mało. Do tego znowu 2 kg mi się przyplątały, że aż mi źlesad Ale pilnuję sie teraz z jedzeniem wiec mam nadzieję waga stanie albo chociaz troszkę spadnie. Brzuch niech sobie rośnie byle nie reszta.
                                          • agu.86 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 07:18
                                            KAjka gratuluję smile
                                            Ale Wam zazdroszczę dziewczyny, ja marzyłam o tym żeby rodzić w maju i żeby to był byczek tongue_out

                                            Podczytuję ale i nie mam o czym pisać. Czekam na histero a jutro w końcu idę do fryzjera smile

                                            Tak się zastanawiam czy w ciąży po in vitro można ćwiczyć?
                                            Bo wiadomo rower basen w porządku. ALe bieganie ? No i ćwiczenia siłowe ?
                                            • kasia123.5 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 09:08
                                              Kajka - ja równiez gratuluję serduszka!
                                              U mnie tez juz powinno bic ale narazie sie wstrzymuję z wizytą, boją sie trochę robic teraz usg zeby nic nie namieszac przy okazji...
                                              Poczekam jeszcze kilka dni - jak maja zabić serduszka to w przyszlym tygodniu tez bedą biły. A tym czasem leżę... o zadnym ruchu nawet nie próbuję marzyc..
                                              uwielbiam rower ale chwilowo wszystko zakazane , ale jak to ma pomoc moge lezec
                                              słyszałam ze basen w ciazy nie jest wskazany ze wzgledu na wysokie ryzyko infekcji ale nie wiem czy to prawda
                                              • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 10:32
                                                Witaj Malgolita. Myślałam że Ty już dawno po? A jednak nie jest to takie proste. Brakuje jeszcze Dafika i Mamcii z tego co pamietam. Ja tez teraz tak podchodzę do tego obojętnie zrażona tymi ciągłymi porażkami. Nawet nie potrafię sie cieszyć z tej bety. Stwierdziłam ze do póki nie minie ten 12 tydzien to nie będę sie nakręcać.
                                                  • nadiuska Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 11:30
                                                    Jesli chodzi o ćwiczenia to sa jak najbardziej wskazane ale trzeba wiedzieć co można a co nie. I ważne jest aby nie było dużych skoków tętna.Najlepiej ćwiczyć w jednostajnym tempie. Na rowerze też można jeździć ale tu pozostaje ryzyko upadku lub zderzenia z kimś i w tym problem. Na stacjonarnym spokojnie można śmigać. Najlepiej skonsultować się z wykwalifikowanym trenerem personalnym żeby poinstruował jak bezpiecznie ćwiczyć. A już najlepiej by było robić to pod jego okiem.

                                                    tonislawa -ja też tak miałam zaraz po pozytywnej becie i przeszło. Tak mnie parę razy zakuło, że sie budziłam. Tam na dole dzieje się prawdziwa rewolucja więc wszystko może się dziać.
                                                    Mnie za to od 2 dni mniej bolą piersi. Już zaczynam schizować, że dzieje się coś złego. Wiem doskonale, że nie muszą wcale boleć i że często szybko przestają boleć ale i tak mnie to martwisad Byle do jutra jakoś wytrwać i nie zwariować.
                                                  • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 11:48
                                                    Nadiuska trochę mnie uspokoiłaś bo myślałam ze już coś nie tak jest. Ukłucia są tylko w nocy i rzeczywiście są tak mocne że się budzę.
                                                    Jeżeli chodzi o cwiczenia to moja znajoma chodziła prawie całą ciąże na siłownie na rowerek stacjonarny. Basen tez chyba jest ok bo nieraz jak byłam to sporo było kobiet w ciąży. ??????
                                                  • utropek10 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 11:32
                                                    Dziewczyny i ja sie przylacze wink jesten z czerwcowo-lipcowego i mam termin na 18 marzec , zaczelam 15tc strasznie sie cieszę ze dzidzi rośnie , prawdopodobnie bedzie córeczka . Nie udzielam się na żadnym ciążowy a Was ciągle czytam wiec sie przyłącze; ) TONISLAWA witaj no i gratuluję serdecznie ja też tak mialam parę razy i szczerze powiem , że potem staralam się tego nie robić bo się balam. Przeszlo samo czasem teraz tak mam jak rano się wyciągnę a mam pelny pęcherz wink . Trzeba wierzyć ze jest ok .
                                                  • nadiuska Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 11:57
                                                    ika-beta przyrasta prawidłowo więc nie masz się czym martwić
                                                    tonislawa-basen też jest super ale istnieje znowu ryzyko infekcji. Trzeba stosować jakąś profilaktykę po basenie typu iladian itp. Ale najlepiej też dopytać lekarza jak się zabezpieczać przed infekcjami. Dobrze też nie siadać nigdzie pupą tylko hop do wody i pływankosmile
                                                    utropek-kochana, uspokoiłaś mnie trochę. Ja wiem jak z tymi piersiami może być ale myśli sie czasami irracjonalnie. Tak strasznie liczę na to serducho jutro.
                                                    A u Ciebie ten czas tak szybciutko leci. 15 tc to już prawie połowa drogismile Cieszę się bardzo, że wszystko ok i malutka zdrowo rośniesmile



                                                    3 lata starań,3 IUI, niepłodność idiopatyczna
                                                    I IVF - nieudane(3 transfery marzec,kwiecień,czerwiec 2014)
                                                    II IVF - punkcja 25.08.14,transfer 30.08.14
                                                    beta hcg 9 dpt-233,5 smile 11 dpt-741,70 smile 13 dpt-1914 smilesmilesmile
                                                  • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 12:06
                                                    Witaj Utropku??????????cieszę sie ze Ci sie udało bo przede mną jeszcze długa droga zeby miec taki "spokój" jak Ty?? Kłucia są masakra ja też już teraz budzę sie z nerwów przed przeciągnięciem zeby tego nie robić.
                                                    Nadiuska mnie tez już jakoś cycki nie bolą od paru dni, ale nadal są dość duże ??????
                                                    Ika przyrost bety jest ok a że wolno to widocznie taka natura ( mówi to ta która przed każdym badaniem bety ma sraczke)????????
                                                  • kazawka Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 12:45
                                                    Cześć Dziewczyny!
                                                    Nie odzywałam się długo,podczas trzeciego podejścia chciałam jak najmniej o tym mówić,żeby nie zapeszać. Potrzebuje Waszej porady - jestem trzecią dobę po punkcji(miałam tylko 5 jajeczek),podczas punkcji pękło mi naczynko i miałam zakładany jeden szew. Pierwszego dnia po zero dolegliwości,a od wczoraj kłuje mnie w jajnikach,aż czuje ucisk do łopatek-mam tak w nocy i rano,potem jest ok. Boli mnie czasem przy siusianiu,zdążają mi się ataki skurczy w jajnikach. Boje się,bo jutro mam transfer a za pierwszym podejściem dzień po transferze trafiłam z zapaleniem do szpitala i wszystko szlag trafił. Napiszcie mi proszę czy też miałyście takie objawy,czy to jest normalne a ja za bardzo panikuje. Pozdrowionka dla Wszystkich
                                                  • paalin Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 12:52
                                                    Ika beta przyrasta prawidłowo.
                                                    Tonisława ja też mocno odczuwam brzuszek w nocy. Takie wewnętrzne ciągnięcie i również się stresuje bo od 8dpt mam te plamienia brązowe. sad
                                                    Wczoraj byłam na kolejnej weryfikacji i beta 1193, a progesteron 171, 7. Strasznie szybko ta beta rośnie.
                                                  • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 12:59
                                                    Pallin brazowe plamienia są często objawem oczyszczania się macicy to zazwyczaj jest jakaś stara krew która organizm wyrzuca. Bardziej niepokojące są czerwone plamienia, więc ja bym się nie przejmowała na zapas. Masz bardzo ładny przyrost bhcg wiec niewiem skąd ten stres??????? Jesteś dwa dni przede mną ja na bhcg idę we wtorek i to bedzie 13dpt. Mam tylko wyższy progesteron bo 237 aż .
                                                  • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 13:25
                                                    Kazawka masz stan podgorączkowy tzn. że coś tam moze sie jeszcze dziać. Mogłaś zadzwonić do lekarza moze by Cię obejrzał przed transferem bo szkoda zeby znów przepadło i przystąpisz sobie w następnym cyklu. To jest moja opinia no ale ja nie jestem lekarzem winkwinkwink
                                                  • nadiuska Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 13:08
                                                    tonislawa-piersi nadal wylewają się z biustonosza więc na rozmiarze raczej nie straciłysmile A bolą w zasadzie tylko przy ucisku. Wczesniej czułam je podczas podskoku, przewracania się z boku na bok, biegania za psem. Nie mówiąc o zdjeciu stanika. Wtedy miałam wrażenie, że grawitacja działa na nie o wiele intensywniej. Liczę, że to tak po prostu ma być. Z resztą nie chciałabym żeby cały czas mi tak dokuczały.
                                                    paalin-mi beta też szybko przyrastała. Trzeba się tylko z tego cieszyćsmile
                                                  • paalin Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 13:20
                                                    Nadiuska widzę, że u Ciebie na podobnym poziomie była w tych dniach? Ilu dniowe zarodki miałaś podane? Wiesz już czy rośniejeden cz dwa maluchy? Nie mogę doczekać się USG smile
                                                    Z wyniku się cieszę bardzo tylko martwią mnie te plamienia i bóle brzucha.
                                      • marl-en31 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 13:23
                                        Myszko ja już Ci pisałam, ale jeszcze raz to zrobię i napiszę, że bardzo się cieszę Twoim szczęściem smile

                                        Dziewczyny ja mam punkcję we wtorek 23 września a transfer prawdopodobnie czwartek/piątek. Zobaczymy ile komórek się zapłodni i ile zostanie z nami smile Jestem pozytywnie nastawiona i wierzę, że wszystko będzie w porządku smile Pozdrawiam wszystkie zaciążone i w trakcie zaciążania smile
                                        • nadiuska Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 13:46
                                          tonislawa-ja z natury mam takie średnie te piersi ale w obecnym stanie prezentują się świetniesmile Tylko przez te hormony tak mi wysypało jakiej krostki na dekolcie, że muszę chodzić ubrana pod szyjęsad Okropnie to wygląda ale cóz zrobić. Mam nadzieję, że to przejściowe i niedługo zniknie.
                                          paalin-ja nie byłam wczesniej na usg więc nie wiem co tam się dzieje u mnie. Miałam podaną jedną blastocystę 5BB ale dziewczyny stwierdziły, że beta wygląda na bliźniaczą. Zarodek mógł się teoretycznie podzielić ale ja myślę, że dzieciaczek jest jeden tylko siłaczsmile
                                          Mnie brzuch zaczął boleć 2 dni przed betą. Przestał boleć kilka dni temu. Teraz zaboli raz na czas albo jak się zmęczę, nachodzę itp. Ale ogólnie prawie cały czas czuję, że coś tam się dzieje mimo, że to już nie ból jak na @. Nie martw się, takie pobolewanie jest normalne.
    • wronynyny Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 14:02
      Gratuluję pięknych betek.

      Ja dziś 6dpt 2 blastocyst i HCG na poziomie 1,2 sad
      Oczywiście przekopuję internet, który mi daje jeszcze szczątki nadziei, ale jak widzę Wasze bety w 6dpt to myślę, że chyba nie ma szans.. sad

      Jeszcze nie konsultowałam z lekarzem, ale pewni będzie kazał kontynuować branie leków i zrobić III weryfikację, ale jakoś słabo to widzę sad

      Poradźcie, czy jest jeszcze nadzieja dla mnie?
        • wronynyny Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 14:12
          Dzięki za odpowiedź.

          Ja tu widzę u dziewczyn betki w 6dpt powyżej 20 to się załamuję,
          z drugiej strony na forum kliniki Novum znalazłam info (odpowiedź eksperta na pytanie internautki):

          "Zarodki podane do macicy w stadium blastocysty zagnieżdżają się w śluzówce macicy na ogół w ciągu 1 - 2 dni po transferze. Po pomyślnej implantacji zapłodnionego oocytu, trofoblast zaczyna produkować przenikającą do krwi gonadotropinę kosmówkową. Wykrywalne stężenie hCG we krwi (powyżej 1 mlU/ml) pojawia się najpóźniej do 48. godzin po implantacji zapłodnionej komórki jajowej. Naszym pacjentkom, dla osiągnięcia wiarygodnych wyników, zalecamy jednak oznaczenie poziomu hCG po upływie 12 – 14 dni od transferu, choć pierwsze oznaki wzrostu poziomu hCG we krwi po transferze rozwiniętej blastocysty można zaobserwować już po 10. dniach od transferu. Proszę raz jeszcze oznaczyć stężenie hCG za kilka dni, a wynik potraktować jako wiążący.
          Embriolog nOvum"

          Ale też nie chcę nadmiernie rozbudzać w sonie nadziei uncertain/
        • wronynyny Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 21:30
          o rety, dzięki merida!
          każde słowo pocieszenia to miód na moje umartwione serducho.
          mój M. czuwa nade mną, nie pozwala się zamartwiać, próbujemy zająć czymś głowę. remont mieszkania planujemy jako plan B wink
          jutro 7dpt, weryfikacja w klinice, wszystko się okaże do południa, jak obejrzę wyniki.
          • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 21:59
            Wrony,

            Rozumiem Cię doskonale dwukrotnie przechodziłam z M taką niepewność...i wiem że trudno nie chodzić po ścianach z tej ciągłej niepewności. Głowa do góry jeszcze nic nie jest przesądzone...jeśli będziesz mieć Betę HCG ponad 5,6 nawet ok 10dpt to wciąż jest szansa na Dzidziusia (znaczyć to będzie że Maluch zaczął się wprowadzać)...ważne aby Beta przyrastała od 10dpt wg norm...
            Spójrz na moją stopkę - moja beta na początku nie była zbyt okazała a jednak serduszko zabiło o czasie i póki co Maleństwo rozwija się wg norm.
    • semper.invicta Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 17:16
      Hej dziewczyny

      i ja do Was wracam po dosyć długiej przerwie. Wszystkim z Was które zafasolkowały serdecznie gratuluję, a za pozostałe trzymam nieustannie kciuki.

      U mnie a w zasadzie u nas zmieniło się jedno... mamy z M. perspektywę na program rządowy! zmieniliśmy lekarza i okazało się, że przez przejścia nowotworowe M. rządowy program iv traktowany jest jako leczenie zachowawcze. Nie było prawdą to co usłyszeliśmy od poprzedniego lekarza, że przez mrożone nasienie "wypadamy". Człowiek uczy się na błędach, ale najważniejsze jest to, że od października zaczynamy walczyć znowu o nasze Maleństwo.

      W tym cyklu czeka mnie jeszcze wizyta u immunologa no i scratching... czy Któraś z Was to przechodziła? w którym dniu cyklu?
        • semper.invicta Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 21:21
          Cześć Merido smile

          cieszę się, że nadal z nami jesteś, bo każde Twoje dobre słowo dodaje nam mnóstwo otuchy smile jak się czujesz Mamusiu? już się nie mogę doczekać kiedy opiszesz nam pierwsze kopniaczki Maluszka wink

          za kilka dni zaczynam terapię Inofolikiem, Femibionem i Koenzymem q10 + wit.E. Myslisz że miesiąc przed stymulacją wystarczy? powinnam brać coś jeszcze? smile
          • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 21:45
            Dzięki Sempre,

            Jak już pisałam mam sentyment do tego wątku...co prawda załapałam się na końcówkę lipcowego forum...ale właściwie decydujące było to sierpniowo-wrześniowesmile

            My w następnym tyg mamy usg prenatalne...już "obryzam" paznokcie ze stresu...z jednej strony nie mogę się już doczekać - bo będziemy mogli Dzidziusia obejrzeć w całej okazałości...ale z drugiej strony są nerwy...czy wszystko jest ok. Na ostatnim usg w ubiegłym tyg Maleństwo miało 4,1 cm i było bardzo ruchliwe i niecierpliwewink...więc teraz ma ponad 5 cm...mnie brzuszek rośnie wraz z apetytem...choć są i te gorsze dni kiedy niestety "obejmuję klozet" lub mam właściwie cały dzień mdłości...poza tym czuje się całkiem dobrze i powolutku snuje plany na kolejne miesiące.

            Wszystko co napisałaś jest ok a im wcześniej tym lepiej bo uzupełnisz ewentualne niedobory, ja bym może jeszcze ten kw foliowy brała (jego nigdy nie za mało)...ja od 6czy 7 tyg biorę jeszcze omegamed pregna (kw DHA) zlecił mi go gin (poza tym kw foliowy i femibion natal1).
            Teraz popijam co 2 dzień sok buraczkowy z żurawinowym na zmianę (mam za mało czerwonych krwinek oraz bakterie w moczu i luekocyty lekko podwyższone).
            Sempre, Ty teraz uważaj na wszelkie zarazki i przeziębienia aby Cię nie dopadło (dużo cebulki i czosnku oraz sok malinowy) Abyś się nie nabawiła jakiejś infekcji przy stymulacji i około transferu).
            • semper.invicta Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 16:11
              Merido

              należysz do Walecznych, więc na pewno z Maluszkiem wszystko w porządku smile a jak zobaczysz cień uśmiechu na Jego Malutkiej Twarzy to wszystkie zmartwienia odejdą w niepamięć smile dzisiaj nawiedziłam klinikę i pozbierałam trochę ulotek o USG 3D i 4D i nawet nie myślałam, że tyle rzeczy można teraz podejrzeć... a zdjęcia na nich są przeurocze smile oczywiście będę czekać z niecierpliwością na Twoją relację z wizytysmile

              kwas foliowy biorę od kilku miesięcy tak z własnej inicjatywy, a pozostałe preparaty wezmę za Twoim przykłademsmile Na razie muszę cierpliwie czekać, bo każde wędruje z innej apteki internetowejsmile

              Jeśli chodzi o zarazki to od 1-szego dnia obecnego @ męczy mnie dziwne przeziębienie ze stanem podgorączkowym. W sumie to może dobrze, że teraz odchoruję a od następnego cyklu będę spokojniejsza. No chyba że przypelęta mi się znowu zapalenie pęcherza uncertain pierwszy raz złapało mnie bardzo boleśnie, wręcz bardzo bardzo gdy zaczęliśmy na poważnie starać się o Maluszka. I gdyby wynikało to z mojego niedbalstwa, niestosownego ubierania się do pory roku to może bym to jakoś zniosła, ale przypelętało się tak "po prostu" sad rozmawiałam z moją Ginekolog nie invitrową jakieś 1,5 roku temu i polecała mi jakąś szczepionkę na to choróbsko ale pech chciał, że nie mogłam się szczepić bo podchodziłam kilka dni później do pierwszego transferu. Teraz mam miesiąc czasu i może nareszcie uda mi się to załatwić. Na razie szukam informacji na ten temat w internecie, ale chyba doskwiera mi brak pomyślunku, bo nic ciekawego jeszcze nie znalazłam smile
              • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 20:00
                Semper,

                Dzięki, jesteś Kochanasmilesmilesmile...faktycznie wszelkie infekcje lepiej aby teraz zaistniały niż później.Życzę ci aby to była taka lekka forma przeziębienia i się szybko skończyła. Z tym pęcherzem to faktycznie byłby klops...polecam Ci tę 100% sok żurawinowy (każdego dnia mała szklaneczka)...kwaśny jest że szok ale jak ma pomóc to i to przejdęsmile Kupiłam go w aptece.
      • 8ana8 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 21:02
        Czesc dziewczyny, krotko o mnie mam jeden jajowód niedrożny, hoshimoto, jestem w programie rządowym w Invimedzie w Warszawie, mam za soba pierwszy transfer robiłam badanie bety w środe - miał do mnie zadzwonic lekarz i do dzisiaj sie nie odezwał z wynikiem co prawda dzis dostałam@ wiec jakby znam wynik ale mnie tym wkurzyli troche. Od poniedziałku bede sie dobijac do kliniki co dalej Na chwile transferu miałam 13 pobranych, 10 zapłodnionych, 7 prawidłowo sie rozwijało z czego dwie podane, za wszystkie dziewczyny trzymam kciuki mocno i działamy dalej
        • plinko Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 21:33
          Wrony ja tez mysle, ze jeszcze jest szansa, nie trac nadziei.

          Witaj Semper po przerwie, super ze otwieraja sie przed Wami nowe mozliwosci, byle tylko wszystko ze slomkami bylo OK. Ja przyznam ze jak podpisywalismy regulamin i costam bylo ze klinika nie ponosi odopowiedzialnosci za zniszczenie zarodkow czy komorek wynikajace z awarii od nich niezaleznych, to mnie troche przerazilo... mam nadzieje ze to sie nie zdarza nigdy.

          Utropek, podczytywalam Was na lipcowym czy czerwcowym, wiec Cie kojarze smile fajnie ze jestes juz tak daleko, bedziesz przecierac szlaki na porodowce wink czy w 2 trymestrze troche odpuszczaja stresy?

          Nadiuska, o ktorej jutro ogladasz serduszko smile?

          8ana8 witaj, ja tez z Invimedu, tam z przeplywem informacji roznie bywa, czasem trzeba sie im troche naprzykrzac. Ale dobrze ze sie nie poddajecie smile

          A ja dzisiaj poratowalam sie dwoma talerzami rosolu u tesciowej smile ale teraz po kolacji znow mi nieobrze uncertain
          • semper.invicta Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 16:47
            Plinko

            mam nadzieję, że nic im się nie stanie i są pod właściwą opieką. Wmawiam sobie, że w przypadku zwykłego braku prądu to przecież na pewno klinika ma agregaty prądotwórcze, że opiekuje się nimi personel z wieloletnią praktyką, że wszystkie parametry dookoła są nieustannie monitorowane. to tak bardziej w celu uspokojenia siebie i troszkę mi wtedy lepiej, choć za każdym razem przeraża mnie ta informacja na umowach.

            rozmawiałam z M. co "by było gdyby" i nie zgadza się na nasienie dawcy.... w sumie się nie dziwię, bo sama nie oddałabym moich oocytów... nie jestem bez serca, ale nie potrafiłabym żyć ze świadomością, że gdzieś na świecie jest moje dziecko, a ja nie jestem Matką na jakie zasłużyło
            • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 17:01
              Semper nawet nie wiedziałam, ze biopsja endometrium to scratching dopóki nie zaczelycie o tym pisać. Ja miałam to robione pare lat temu, ale normalnie na skierowanie w szpitalu troche bolało, ale bol do zniesienia. Histeroskopie miałam robiona oddzielnie dużo wcześniej myśle, ze jak jest możliwość zrobienia za jednym razem to chyba bym wybrała właśnie taka opcje. Odnośnie nasienia dawcy to chyba trzeba znaleźć sie w sytuacji kiedy tylko ta opcja wchodzi w grę i myśle ze M by zmienił zdanie. Póki co trzeba próbować wszystkiego co możliwe i ile sił nam starczy.winkwinkwink
      • ika_82 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 22:01
        witaj semper.invicta. ja miałam scratching czyli biopsję endometrium tz.kontrolowane okaleczenie chyba w połowie cyklu to zabieg pozwalający diagnozować zmiany chorobowe zachodzące w drogach rodnych kobiety. Badanie endometrium polega na pobraniu fragmentów błony śluzowej macicy po założeniu wziernika lekarz w trzech miejscach dziabnął macicę.Czy bolało?Do zniesienia to trwa 3 sekundy więc nie zdążyłam powiedzieć ała. Pobrany materiał idzie do badania a na wynik czeka się ok 6 tyg a więc nie doczekałam wyniku do transferu i tu sie po fakcie zaczęłam zastanawiać jaki to ma sens.Podchodziłam prywatnie do drugiego in.vitro a gdyby coś wyszło w tym endometrium co uniemożliwia np.zagnieżdżenie zarodka to bym się wściekła.Tak czy inaczej po fakcie a wynik jeszcze nie wiem jaki jest bo nie byłam na wizycie po transferze.Umawiają jak wyjdzie pozytywna beta w 21-25dniu po transferze.Ja miałam jeszcze podany przy transferze żel embrio glu(300zł) i podany po transferze do szyjki pregnyl to niby miało pomóc w zagnieżdżeniu.Czy tak się stało nie wiem beta sobie pomalutku rośnie...
        • nadiuska Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 22:54
          semper-super, że jednak objęła Was refundacja. Ten pierwszy wasz lekarz to pacan. Dobrze, że jednak dowiedzieliście, że macie prawo skorzystać z programu. Jak dla mnie w waszej sytuacji to było oczywiste, że wam się należy.
          plinko-usg mam o 17:30
          ika-wiele z nas z tego wątku zajadało ananasa po transferze-naturalny embrio glue, i wszystkim chyba nam się udałosmile Warto spróbowaćsmile

          A ja tak się emocjonowałam na meczu, że aż brzuch mnie rozbolał. Ale widowisko było przedniesmile
            • plinko Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 21.09.14, 23:12
              Merida, dobrze powiedziane smile
              Ja ogladalam mecz tylko fragmentami, bo mnie cholernie stresuje ogladanie siatkowki. Koncowke obejrzalam na szczescie i co? I sie poplakalam, ech te hormony wink
              Ika, u mnie przyrost bety byl mniejszy niz 100 % co 2dni, w 16dpt dwudniowego zarodka bylo dopiero 270. A 26dpt bylo serduszko smile takze mysle ze bedzie dobrze smile
              • justys8782 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 00:35
                Tak dziewczynki mecz był emocjonujący ale piekny,Mistrzowie Swiata nasi chłopacywink.

                Zakupiłam dzisiaj ananasa świeżego ,jutro sobie go przyszykuje i o 12.00 na criotransfer jedziemy z M,mamy być na 13.30 a crio będzie 14.00...dostane tabletke "głupiego jasia" i troszke będzie lużniej i od jutra odczpoczywam sobie w domku na L4.
              • ika_82 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 08:33
                Dzięki plinko za pocieszającą informację.Ja umówiłam się na wizytę na 30.09.będzie właśnie 25dpt i tez liczę na to że coś miłego się dowiem.
                Nadiuska ja mam zasadę że trzeba ufać swojemu lekarzowi więc jak mała dziewczynka robiłam krok w krok co moja pani doktor powiedziała i tak własnie za drugim razem wspomogła zarodeczki żelem.O ananasie czytałam na forum ale w sumie tyle ananaska (tyle że grilowanego)przez wakacje zjadłam i nic więc jakoś mi umknęło takie wspomaganie.Z tego co mnie uczyli jako osobę medyczną to ananas wchodzi w interakcję z lekami hormonalnymi i nie tylko albo osłabia albo wzmacnia-zależy.Osoby np.chorujące na tarczyce muszą uważać z ananskiem bo osłabia działanie Euthyroxu.Moja klinika bardzo dużo leków przepisuje więc bałam się eksperymentować.A jak pytałam doktorkę o takie wspomagacze jak zioła ananas to sie uśmiechała więc tak na prawdę chyba w głowie wszystko siedzi...
                      • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 09:04
                        Marta luteinę bierzesz już przed transferem i normalnie w dniu transferu tez. Przynajmniej ja tak brałam.
                        Malgolita dokładnie chyba każda z nas ma to samo, jak w sierpniu zaczęłam brać antyki to mowię kurczę jak ja bym już chciała byc po transferze a teraz już bym chciała byc po wizycie serduszkowej. Chyba tak wszystkie maja.wink
                        Widziałam ze pare dziewczyn jest z invicty z której.???
                        Justys a Tobie dają głupiego Jasia na crio? Bo ja nic nie dostałam. smile
                          • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 09:13
                            Hej Tonisława,

                            Tak miałam transfer 5-dniowej blastocysty klasy 4BA, 18dpt miałam pierwsze usg gdzie gin sprawdziła czy jest pęcherzyk ciążowy i ciałko żółte oraz estradiol i progresteron (miałam transfer na sztucznym cyklu), 25dpt biło już serduszko. Pytałam gin kiedy zaczyna bić serduszko - powinno zreguły bić od ok 22dpt (5-6 tydzień ciąży).
                            • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 09:19
                              Dzięki za info za ostatnim razem byłam 17dpt. I tez był pecherzyk ale teraz powiedziałam sobie ze pójdę dopiero miesiąc od transferu, dzisiaj 12dpt jutro idę na kolejna bete no i niewiem jak bedzie ok. Czy wytrzymam do tego 10.10.2014 zeby iść mną wizytę.wink w invikcie to oni chyba tylko blastusie podają bo ja tez jestem z invicty i za każdym razem miałam blastusia.smile
                              • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 09:27
                                Tak, ja też jestem z Invicty. Jeśli chcesz zobaczyć od razu serduszko to idź po 22dptsmile Wiem że cierpliwość w tym przypadku to trudna sprawa...ja miałam telefoniczne 3 weryfikacje Bety hcg i hormonów przez telefon do 10dpt a później 2 weryfikacje "ciąży" 18 i 25 dpt oraz ostatnią wizytę na początku września w sprawie redukcji leków (estronem oraz luteina) oczywiście to były już świadczenia prywatne...poza tym od 7 tyg byłam już pod opieką gin prowadzącego w naszym mieście.To tyle w skróciesmile
        • semper.invicta Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 16:36
          Dzięki Ika za odpowiedź smile

          Dzisiaj udało mi się porozmawiać chwilę z moim lekarzem i przedstawił mi dwie metody scratchingu. Troszkę mi to namieszało w głowie i teraz nie wiem co wybraćuncertain jedna z nich to ta "tańsza" ok 600 zł i o ile dobrze zrozumiałam to pod kontrolą jakiegoś tam wziernika??? lekarz dziabnie mnie kilka razy tak na ślepo??? a druga niby "lepsza" (i ponoć trzy razy droższa) połączona jest z histeroskopią. Bólu się jakoś szczególnie nie boję i jak będzie trzeba to zniosę jeszcze gorsze rzeczy. Tylko teraz nie wiem co wybrac... moje endo ponoć jest okazem zdrowia, ale zawsze chciało by się wybierać to lepsze skoro lekarz powiedział, że jest "lepsze". i tak wygląda mój dylemat dnia dzisiejszego....

          Jak wyglądają koszty u Ciebie w klinice? czy też przedstawiali Ci dwie metody scratchingu?

          przy poprzednim transferze też tak się zastanawiałam po co mam znowu powtarzać cytologię niecały tydzień "przed" skoro w miesiącu poprzedzającym wszystko było u mnie ok. No ale poprzedni lekarz "kazał" i nie było uproś... minęło już dwa miesiące i wyniku nie mam nadal, więc chyba wszędzie praktykuje się takie niezrozumiałe dla nas rzeczy. Mam nadzieję, że wszystko z Twoim endo jest w porządku, no i co najważniejsze pochwalisz się nam wkrótce USG serduszkowym smile

          wiem, że Ruda tutaj albo na wcześniejszym wątku zamieszczała informację na temat przyrostu bet smile i jak przyrasta prawidłowo to nic tylko się cieszyć Ika!!! smile

          powiedz mi proszę więcej o tym pregnylu. Jego podanie do szyjki po transferze jest u Was standardową procedurą, czy można go sobie dokupić?
    • marta.marta15 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 08:50
      Pocieszcie mnie!
      W środę 24.09 mam mieć tranfer mrozaczka. Jak byłam na usg w środęto lekarz zapisał mi luteinę 3 razy dziennie i rozpisał w jakich dniach brać. Miałam brać od czwartku. No i właśnie sobie wczoraj wieczorem przypomniałam że to miało być chyba od tego czwartku co był?? Nie tego co będzie nie? To tak jakbym po punkcji była to teżod razu brała, jeszcze przed transferem.
      Tyle mam ostatnio na głowie innych rzeczy że o tej luteinie zapomniałam na śmierć. Wczoraj wzięłam pierwszą, dzisiaj rano też.
      Co myślicie? Czy to może mieć aż taki wpływ na powodzenie?
      Taka jestem zła na siebie!!!
              • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 09:42
                Justys to super bo mi nawet nie zaproponowali jak robiłam prywatnie fakt faktem pierwszy raz za bardzo nie bolało ale teraz czułam straszny dyskomfort.
                Merida ja tez teraz jestem u nich na rządowym ale nie chciałam robić tych weryfikacji w 3,6 i 10 dniu bo stwierdziłam po ostatnim razie ze to za wcześnie wiec powiedziałam im ze wyjeżdżam i robiłam pierwsza w 6 potem w 9 no i jutro 13dpt. Mi powiedział lekarz ze jak bedzie ok. To nie muszę do nich przyjeżdzać na wizytę tylko iść u siebie do swojego lekarza. Jestem ciekawa co mi jutro powie po statkiem weryfikacji telefonicznej czy będę musiała jeszcze do nich jechać wink
                • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 10:05
                  Toni,

                  Wszystko zależy od tego czy miałaś transfer na sztucznym cyklu czy na naturalnym...ja konsultowałam się z moim gin i on mi doradził żeby z nimi konsultować jak dalej radzić sobie z tym estrofemem...kiedy można go bezpiecznie redukować a następnie odstawić...często przy jego redukcji występują krwawienia...ja chciałam sobie oszczędzić stresów i stwierdziłam ze oni mają większe doświadczenie jak sobie radzić w tym lekami. Nikt mnie nie namawiał na wykupienie weryfikacji, sami chcieliśmy. Tak jak powiedziałam teraz już jestem pod opieką mojego gin na miejscu...a invictcie muszę zgłosić urodzenie Dzidziusia ale to dopiero w kwietniusmile
              • malgolita55 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 11:45
                ja tez przy 1 transferze dostałam zastrzyk uspokajający, czułam się super, nie denerwowałam się byłam bardziej spokojnasmile myśle, że tym razem też tak będzie. Dodatkowo zmieniłam podejście już tak bardzo się nie stresuje co ma być to będzie, nie mam niestety na to wpływu. Jedynie te oczekiwanie to jest dobijające ale stwierdziłam, że nie bede robić wcześniej testów grzecznie będę czekać do wyznaczonego terminu, wolę dłużej mieć nadzieję smile
                  • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 12:34
                    Justys trzymamy kciuki napewno bedzie dobrze bo jak twierdze to kiedyś w końcu musi nam sie udać wink
                    Malgolita ja tez mam już inne nastawienie,ale to dlatego ze człowiek tyle razy już sie nastawiał ze przychodzi taki moment ze się tak nie nakręca lepiej chyba byc miło zaskoczonym.winkwinkwink
                  • plinko Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 12:52
                    Justys, powodzenia! Trzymam kciuki, oby tym razem sie udalo smile
                    U mnie w klinice to mam wrazenie ze postepuja troche szablonowo. Beta dopiero w 12dpt, zero sprawdzania hormonow, estrofem odstawilam bez weryfikacji estadiolu. Co do kontynuacji Lutinusa lekarz mi nic nie zalecil oprocz recepty na 3 opakowania na wizycie serduszkowej. Moj gin przytaknal moim przypuszczenuom, ze do 12tc dobrze by bylo brac. Jak czytam jak Wy macie sporo zalecen i badan i w ogole, to az sie dziwie, ze u mnie zaskoczylo wink Chyba nie bylismy trudnym przypadkiem wink
                    Ja sie o tej porze budze do zycia dopiero. Przed poludniem nie jestem w stanie jesc ani pic za bardzo. Troche ucinam sobie drzemki, bo jak spie to nie jest mi niedobrze wink
                      • nadiuska Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 12:59
                        plinko-u mnie też nie było zadnych badań hormonów po transferze itp. Zapas luteiny i cześć. Po pozytywnej becie dałam tylko znac, że się udało i tak się pożegnałam z kliniką. No tylko raz jeszcze po receptę podjechałam na lutke i tyle. Kazali brać dalej leki i zgłosić się do swojego gina. I też się udałosmile
                        • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 13:15
                          Dziewczyny wydaje mi się,że jak ma się udać to się uda i nie ma siły. Luteina dużo może pomóc to fakt, ale z kolei moja znajoma mieszka w Angli i tam do 12tc w ogóle nie dają żadnych leków na podtrzymanie bo twierdzą że jak jest prawidłowa ciąża to się utrzyma a jak nie to taka selekcja naturalna. Trochę hardcorowo wink wink wink mam do was jeszcze jedno pytanie odnośnie sprzątania bo ja nie mogę usiedzieć na du... i muszę ciągle coś robić czy mogę tym jakoś zaszkodzić oczywiście nie dźwigam wink
                          • ruda797 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 13:28
                            tonislawa.... a ja troszkę inaczej patrze na to ... In vitro to zapłodnienie sztuczne... organizm na początku bez lekow może nie zaskoczyć ze to ciaza.. Luteina to progesteron który przygotowyuwje już nasze ciało to ciąży i łatwiej jej zaskoczyć... Fakt ze selekcja naturalna jest i będzie - tym bardziej ze widać po NAS jednak lepiej brac niż zaszkodzić sobie i kruszkowi
                          • plinko Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 13:32
                            Tonislawa cos w tym jest, ze jak ma sie udac to sie uda. Ale z drugiej strony nawet naturalne ciaze czasem wymagaja suplementacji, wiec chcialoby sie zrobic wszystko co w naszej mocy aby ten cud zatrzymac na 9 miesiecy wink
                            Zazdroszcze sily do sprzatania, ja sie mecze spacerem albo wzieciem prysznica nawet. Mysle ze mozesz robic wszystko, tylko sie nie przemeczaj, jak poczujesz zmeczenie to rob sobie przerwe. I nie wdychaj za duzo domestosow itp.
                            Nadiuska, fajnie ze u Ciebie podobne procedury, o juz sie zmartwilam ze u mnie sie nie przykladaja wink Czekam z niecierpliwoscia na Twoje usg wink moze dlatego ze ja mam nastepne dopiero 9 pazdziernika, to latwiej mi teraz myslec o tych, ktore maja w najblizszym czasie wink
                    • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 13:36
                      Hmm... ja sobie myślę Dziewczyny, że najważniejsze że się nam udało (nie ma znaczenia czy z weryfikacjami czy bezsmile) Liczy się skutek. Każda z Klinik ma swoje doświadczenia i procedury wg których optymalizują efektywność in vitro. Jedne klinki transferują 2,3 dniowe zarodki a inne 5 dniowe blastocysty...oczywiście zawsze można myśleć że badania i weryfikacje są po to aby "wyłudzić" pieniądze...być może czasem tak bywa ale ja wychodzę z założenia że każdy lekarz nie chce zaszkodzić pacjentowi tylko pomóc zwiększając szansę dostępnymi metodami...podczytywałam różne fora...i muszę powiedzieć że doświadczeń jest tyle ile klinik...Ostatecznie liczy się pozytywny wynik końcowy, prawdasmile
            • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 09:52
              Marta i Toni,

              Ja przed transferem miałam brać i brałam 3x200mg (dopochwowo). Gin mi powiedział że nigdy w 100% ta dopochwowa się nie wchłania (resztki zawsze były widoczne na wkładce higienicznej), później od 3dpt po I weryfikacji musiałam dołożyć jeszcze luteinę pod język 3x100mg...
                • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 10:12
                  My jak robiliśmy u nich pierwszy raz prywatnie to wykupiłam tez weryfikacje, ale teraz przy rządowym oni nawet mi sie nie pytali tylko od razu zaznaczyli ze tak jest i już. Osobiście uważam ze jest to super sprawa tylko ta pierwsza beta w 3 dpt potrafi nieźle namieszać w głowie. winkwink bo potem nie wiesz czy to resztki choragonu czy coś zaskoczylo smile
                  • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 10:20
                    Toni,

                    To fakt, z tym że położna uprzedziła mnie że ta I weryfikacja 3 dpt służy głownie sprawdzeniu hormonów a beta to tak raczej jeszcze "proforma" u mnie 3dpt wyniosła 1,7...a popołudniu zaczął mnie brzuch i miednica...wiedziałam że chyba COŚ się dzieje tym razem dobregosmile...
                    Ja mogłam redukować estrofem od 10 tyg gdy estradiol skoczył mi do ponad 12tyś, wcześniej też go brałam 3x1tab.
          • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 09:32
            A badałaś sobie progresteron? Wg mojej rozpiski z labo w pierwszym trymestrze norma to 16,4-49 (ale przy przyjmowaniu luteiny może być dużo więcej ogólnie to czym wyższy poziom tym lepiej - dla podjęcia i utrzymania ciąży).

            Nie ma co płakać na wylanym mlekiem - bierz tę luteiną zgodnie z rozpiską lekarza...albo lepiej... zadzwoń do kliniki i zapytaj czy w takiej jak Ty sytuacji nie powinnaś brać większej dawki...ja bym tak zrobiła.
          • ika_82 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 09:41
            marta marta 15 ja brałam Luteinę 2 dni przed transferem czyli w czwartek wieczorem 2 w piątek rano 2 i wieczorem 1 a w dniu transferu nic tz.po transferze zapodałam sobie bo za pierwszym razem lekarz mówił że ta luteina zrobiła niezły bałagan i musiał mnie najpierw gazikiem w środku umyć żeby ją zlikwidować.
      • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 13:50
        Ruda masz racje to zawsze jest sztuczne zapłodnienie i organizm inaczej to odbiera a progesteron jednak podtrzymuje ciąże, więc nigdy go za dużo wink jak naturalnie zaszłam w ciąże i zaczęłam plamić w 10t. to pierwsze co to mi kazali zwiększyć duphaston ale chyba już było za późno bo skończyło się poronieniem crying
        Odnośnie klinik to wydaje mi się że każda ma swoją politykę, ale i tak wszystkie walczą o to aby mieć największą skuteczność bo to dla nich reklama mieć jak największą ilość uzyskanych ciąż wink
        • tonislawa Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 13:57
          Plinko a ja bym chciała czasami nie mieć siły bo czuję, że przez te moje adhd to sobie tylko zaszkodzę wink Najgorsze jest to że ja nigdy nie czuję zmęczenia mój M mówi że nie jestem kobietą tylko cyborgiem chociaż dzisiaj pozwoliłam mu zmienić pościel bo uważam że trochę muszę przystopować.wink
          • meridathebrave80 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 14:23
            Toni,

            Doskonale Cię rozumiem...ja mam podobnie ale ukierunkowałam swoja energię na różne zajęcia które nie wymagają jakiegoś strasznego wysiłku...można powiedzieć że mam artystyczną dusze, zatem ten czas dla mnie jest doskonałą okazją aby swoją energię spożytkować "manualnie"...ja na siebie bardziej uważałam do usg serduszkowego, później oczywiście bez ekscesów ale staram się prosperować normalnie...choć nawet po transferze np odkurzałam, chodziłam na zakupy, czy sprzątałam w domu. Teraz z resztą też wykonuje normalne czynności domowe, ale oczywiście np łazienką i Domestosem zajmuje się Msmile
          • meliska76 Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 14:27
            Witajcie dziewczynykiss
            Tonislawa to masz ten sam problem co ja . ja jestem w takiej samej sytuacji co Ty moj mąż z kolei mówi ze jestem robocop też czekam na bete i wszystko robię. dziś mój 4 dpt
            jutro idę do pracy na 12 godz mało tego zaczynam od 19:00 do 7:00
            pozdrawiam Was i trzymam kciuki za wszystkie
          • plinko Re: sierpniowo/wrześniowe in vitro 2014 cz.2 22.09.14, 14:28
            Tonislawa, moze jeszcze pare dni i Malenstwo tez zacznie wysysac z Ciebie energie wink
            Merida, zgadzam sie ze najwazniejsze ze tak czy siak sa pozytywne wyniki smile Ja sie troche dziwilam, czytajac forum ze sa takie roznice w postepowaniach, ale zaufalam lekarzowi, mimo ze czasem nic sam z siebie nie tlumaczyl, ale grunt ze sie oplacalo smile