Dodaj do ulubionych

Kwietniowo/Majowe In vitro 😉

26.02.15, 11:14
Hej zapraszam na nowe forum ....
Obserwuj wątek
    • 80agatka Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 26.02.15, 11:19
      Trochę o minie jestem juz po 5 procedurach in vitro trzy razy udane ale nie na długo dwie ciążę biochemiczne i jedna potwierdzona akcja serduszka niestety mój aniołek nie został z nami 😢i w 8 tyg szpital zabieg ..teraz zmieniłam klinikę i w kwietniu ruszam znów do walki 😊
          • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 13.03.15, 15:13
            Nikt się nie szykuje na kwiecień??? No to popiszę do siebie smile Właśnie przechodzę grypę. Trochę mnie to martwi czy nie wpłynie to na jakość komórek. Silny antybiotyk , gorączka i ogólne osłabienie. 7 kwietnia zaczynam stymulację. To już trzecia procedura, a dookoła już wszystkie koleżanki pozachodziły w ciążę. Deprymujące to trochę ale wmawiam sobie , że i na mnie przyjdzie czas smile ...............
            • 80agatka Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 13.03.15, 15:28
              Hej Ania widzę że jesteśmy narazie samewinkmasz jeszcze trochę czasu do stymulacji będzie dobrze ja jadę 27 marzec na wizytę i pewnie już dostane rozpiske leków koło 7/8 kwiecień streching I start raziem raźniej będziesz trochę wcześniej niż ja ...
                        • stachowata Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 13.03.15, 19:27
                          Hej Dziewczyny
                          Ja podchodzę do transferu w kwietniu, jest to moje pierwsze podejście...czynnik męski.... Modlę się, żeby się udało za pierwszym razem bo nie wiem jak sobie z tym psychicznie poradzę tym bardziej, że już teraz jest kiepsko;/
                        • monika.823 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 13.03.15, 19:41
                          Ania
                          Ja jestem juz weteranka jesli chodzi o im vitro😉
                          Miałam 3 pełne programy-stymulację
                          Tylko raz beta ruszyła a na trochę bi zaraz zaczęła spadać
                          Lekarz nastawiony raczej na procedurę in vitro bez zbędnych badań ... Tak mówi ...
                          Ja przez 2 miesiące dowiadywałam sie i przejrzałam informacje w internecie wzdłuż i wszerz aż w końcu zdecydowałam sie na wizytę w Warszawie u prof.Jerzak
                          Jest to immunolog- ginekolog
                          Poczytaj sobie o niej.
                          Sa rownież negatywne opinie jak wszędzie ale większość pozytywów
                          Ma duża wiedzę i pomaga takim przypadkom jak mójsmile
                          Robię rożne mutacje,
                          Badanie insuliny
                          Nk
                          Usg z przepływami - cokolwiek to jest
                          Z kompletem wyników mam sie zgłosić do niej i zobaczymy co powie
                          Jak jej opowiedziałam moja historie to powiedziała od razu ze trzeba było sie zgłosić wcześniej a nie wydawać $ i marnować czas na kolejne in vitro
                          Bez dokładnych badań to pewnie i tak by sie nieudalo
                          Liczę na trafna diagnozę, leki
                          A potem po maluchysmile
                            • monika.823 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 13.03.15, 20:00
                              Ania
                              Na wizytę zapiszesz sie prawie od ręki ja czekałam tylko tydzień
                              Przyjmuje w czwartki i piątki
                              Wizyta co prawda 300 zł
                              Na pierwszej wizycie za dużo niemówił bo musi mieć wyniki badań
                              Ale słucha z zainteresowaniem
                              Odpowiada na wszystkie pytania
                              Ja tez robiłam wyniki w Łodzi mi wyszło ok 3000zl
                              Jak prof.Jerzak je zobaczyła to powiedziała ze niepotrzebnie taki zestaw zrobiłam podobno z 10 badań wystarczyło zrobic 3 zebywiedziec co i jak
                              Ja słyszałam ze w tym laboratorium dr Malinowski albo ma udziały albo jest jego i funduje takie drogie pakiety badań żeby mieć $ z tego
                              U prof. Jerzak na razie na badania wydałam 330 zł co prawda miałam je zrobic w Warszawie bo tak sobie zażyczyła -
                              Mutacje powiedziała ze zrobie na narodowy fundusz zdrowia - tak podpowiedziała normalnie to tez kupę kasy kosztuje.
                              A insulina i jakieś antygeny to koszt 70 zl za badanie ale moze uda mi sie tez na fundusz zrobic.
                              Także narazie niezadzieranie $ w porównaniu do Malinowskiego
                                • monika.823 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 13.03.15, 20:46
                                  Ania
                                  Jezeli dobrze odczytuje to:
                                  Mutacje
                                  Mthfr
                                  A1298c
                                  C6775
                                  Niewiem czy dobrze odczytałam z tej kartki.
                                  Jeszcze jakieś badanie
                                  Anty-Tg
                                  Anty-Tpo
                                  Pewnie każdy przypadek jest inny i rożne mogą byc badania
                                  Ja musiałam cos zrobic i komus zaufać i mam nadzieje ze intuicja mnie niemylilasmile
                                  A ty gdzie sie leczysz?
                                  • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 13.03.15, 21:00
                                    Ja leczę się w Provicie w Katowicach. Robiłam mutacje genu MTHFR , wyszło mi tam jakies skrzywienie . Genetyczka powiedziała mi że kżzda kolejna ciąża powinna byc pod kontrola genetyczną i że mój organizm nie przysfaja kwasu foliowego. Przekichane , ale co zrobić. Szukam jeszcze przyczyny problemów z naturalnym zajściem w ciążę.
        • promyczus Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 29.03.15, 13:25
          Cześć. Witam się nieśmiało O mnie krotko:nieplodnosc meska-plemniki doslownie na sztuki.ja zdrowa.2 pelne stymulacje-5 transferów, nigdy beta powyzej 0.zaczelam 3-ostatnia procedure, biore antyki.28 lat, ostatnio podane nawet 2 blastki i nic.biore encorton na komorki nk, wit d, kwas foliowy, q10 i olej lniany.mam nadzieje ze bede mogla sluzyc rada jako weteranka i pobierac cenne rady rowniez od was. Invicta Gdansk - liczę że pic up pod koniec kwietnia.
          • tusia27.04 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 31.03.15, 07:05
            Witam Koleżanki big_grin ja szykuję ię do drugiego pdejści rządowego w Invicta Gdańsk, aktualnie na antkach i 17 kwietnia jade po rozpiskę i leki do stymulacji. W naszym przypadku też czynnik męski. Chociaż z 6 komórek, aż trzy podzieliły się nieprawidłowo. Nie dotrwało nic do mrożenia, dlatego zaczynam od początku. Dostałam aktualnie jeszcze Inofolik, bo brałam już kw foliowy, acard, pabi-dexametason, euthyrox. Zmieniliśmy też nawyki żywieniowe. Zobaczymy jak się potoczy pewnie pick-up pod koniec kwietnia a transfer początek maja.
            • ewelinaaa00 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 31.03.15, 07:53
              Cześć kobitki to i ja do was dołącze. Rozpoczelam właśnie druga stymulacje z rządowego. Pierwsze icsi październik 2014 pobrano 8 komorek, 4 nadawały sie do zapłodnienia. 2 przestały sie dzielić w 2 dobie. W 3 dobie podano zarodek 8a beta 0. 1 blastocysta zamrozona. W styczniu krio 1 blastki beta 3 po dwoch dniach beta spadła poniżej 2. U nas czynnik męski i brak owulacji. Teraz pije inofem. Jutro czyli 1 kwietnia pierwsze podglądanie pęcherzykow, bo dzis już mój 4 dzień stymulacji. Przyjmuje na razie puregon 200 jednostek smile
                    • pasja342 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 01.04.15, 20:24
                      Witajcie dziewczyny. Fajnie ze jestescie. Ja mam pierwsze nieudane podejscie za soba. Tylko 4 jajka z czego dwa od razu odpadly a dwa pozostale sie nie zaplodnily.
                      Od 12 kwietnia zaczynam kolejna stymulacje najpierw sprayem do nosa potem zastrzyki.
                      Jest duzo pytan, masa watpliwosci i zmecznie. Nie wiem czy bede stymulowana krotkim programem jak za pierwszym razem z fatalnym skutkiem.
                      • ewelinaaa00 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 02.04.15, 10:18
                        Pasja a z czego wynika że były tylko 4 komórki? Niskie amh czy po.prostu jakoś nie poszła stymulacja? Ja też idę krótkim protokołem tak jak ostatnio i miałam 8 komorek. Powiedz mi jeszcze co to za spary do nosa przyjmujesz i czym Cie stymuluja?
                        • pasja342 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 03.04.15, 12:16
                          Nie wiem dlaczego. Po punkcji mowia mi ze tylko 1 jajko. Pare minut pozniej ze jajek jest 4. Na drugi dzien informacja ze 2 jajka od razu odpadly a dwa pozostale sie nie zaplodnily.
                          Spray do nosa Synarel. Mieszkam w Szwecji i tu przechodze program. Spray jest na wysiszenie hormonow. Bioreje go przez 2 tyg. pozniej zastrzyki Gonal F i na koniec zastrzyk na otwarcie jajek. 12 kwietnia zaczynam kolejna stymulacjie.
                          • kate7980 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 03.04.15, 21:51
                            Cześć Dziewczyny!
                            Przeglądałam wpisy n/t ivf przeszło rok temu...natrafiłam na nie generalnie przez przypadek...nie sądziłam, że sama się na nie zdecyduję. Przeżyłam - to dobre słowo - przeżyłam 2 ciąże pozamaciczne, które zakończyły się usunięciem jajowodów... Postanowiliśmy z M, że nie będziemy mieli dzieci, ale po 5 latach od ostatniej ciąży zdecydowaliśmy się na ivf. Zaczęłam stymulację w grudniu ubiegłego roku - długi protokół ze względu na bardzo wysokie amh; stymulacja zakończyła się punkcją w styczniu mega hiperstymulacją. Urosło mi mnóstwo pęcherzyków, pękł mi jajnik po punkcji i wylądowałam na stole operacyjnym. Pobrano 20 komórek. Zapołodniło się 12, udało się zamrozić 8.
                            Pod koniec marca miałam pierwszy kriotransfer. W 7 dpt oznaczyłam betę - 2,04...a dziś 10 dpt poniżej 2... Mam powtórzyć betę we wtorek po świętach, ale nie widzę sensu... Cały czas biorę duphaston, mam jakieś małe plamienia, trochę pobolewa mnie podbrzusze. Podłamałam się trochę, bo szczerze wierzyłam, że się uda!! Młoda nie jestem, czas leci. Mamy jeszcze mrozaki, ale przeraża mnie, że znowu może się nie udać... Kolejna stymulacja nie wchodzi w grę. Lekarz się boi, ja się boję...
                            • stachowata Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 03.04.15, 22:02
                              kate7989
                              Smutne, że Ci się nie udało ale pomyśl, że masz aż 8 zamrożonych zarodków a to bardzo dużo. Któryś z nich będzie Twoim wymarzonym dzieciątkiem, nie poddawaj się !Przy 8 mrożaczkach napewno któryś będzie tym jedynym!!! Ja jestem na etapie pierwszej stymulacji, za kilka dni mam pick up i ciągle mam myśli ile tych jaj wyhoduję smile
                              • kate7980 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 04.04.15, 17:29
                                Hej. Na pewno wyhodujesz. Myśl pozytywnie. Ja szczerze mówiąc jeszcze żyję nadzieją, choć mam świadomość, że @ to tylko kwestia czasu... Właśnie najgorsze jest to, że skoro już beta nie wychodzi, to @ powinien pojawić się natychmiast!! Po co brać jeszcze leki i powtarzać badania... Takie to bezcelowe w sumie. Z drugiej strony znam przypadek, w którym pomimo bety <2 dziewczyna była w ciąży i tą ciążę utrzymała!! Jak to mówią - nadzieja umiera ostatnia... smile
                                A tak w ogóle to jak długo trzeba czekać po nieudanym krio żeby startować po kolejnego mrozaczka - wie ktoś??
                            • pasja342 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 04.04.15, 19:56
                              Wydawaloby sie ze ivf to gwaranca. Mnie za pierwszym razem sie nie udalo. Mialam krotki program stymulacj. Tylko dwa jajka ktore sie nie zaplodnily. Poraszka na samym starcie. To doluje, zniecheca i odbiera nadzeje. 2 lata temu mialam ciaze obumarla, lekarze nie chcac tracic czasu bo juz mam 38 lat skierowali mnie od razu na ivf. Bylismy pelni nadzieii ze jak sie nie udawalo przez tyle lat to jeszcze zostaje ivf. Gdy pierwsze podejscie okazalo sie klapa nie wierzy sie juz w nic. Nie wiem gdzie byl blad, moze w krotkiej stymulacji. Kate prosze napisz jak stymulacja wygladala u Ciebie? Ty masz szanse, masz zarodki.
                              • tusia27.04 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 04.04.15, 20:45
                                Pasja, ja tez mialam pierwsze podejscie nieudane, szlam dlugim protokolem, bylo 6 dojrzalych komorek 3 sie zle podzielily, jedna sie zdegenerowala jedna sie za wolno dzielila i zatrzymala a ostatnia nie przeksztalcila sie do blastocysty ale ja dostalam. Beta nie drgnela. Mielismy ICSI ze wzglegu na kiepskie parametry nasienia. Teraz juz jestem na antykoncepcji i zaczylam juz zastrzyki na blokowanie przysadki i 17kwietnia zaczynam stymulacje.
                                Czy ciaze uzyskalas naturalnie? Jezeli obumarla to moze trzebaby przebadac moze masz zespol antyfosfolipidowy lub zakazona ureaplasmom jestes.
                                • pasja342 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 05.04.15, 14:34
                                  Droga Tusiu. Ciaza byla naturalna dwa lata temu. Obumarla w bardzo wczesnym stadium, ok 7 - 8 tyg. organizm oczyscil sie przez poronienie. Lekarze tlumaczyli ze tak sie zdaza i nie nalezy szukac przyczyny przy pierwszym poronieniu. Lecze sie na niedoczynnosc tarczycy od 2 lat, gdzie Tsh wowczas mialam 4,0 teraz mam zbite do 2,4. Kolejne lata staran pokazaly ze droga naturalna nie wychodzi. Lekarze nie chcieli robic badan, nie chcieli tracic czasu tylko od razu IVF. Podstawowe padania potrzebne do ivf wykazaly ze mam duzo jajek przy naturalnym cyklu i jak lekarz powiedzial " klinika bedzie miala podanena tacy" tak program stymulacji daje tylko 2 jajka.
                                  Jestesmy zmeczeni i tracimy nadzieje. Prosze powiedz czy podchodzicie drugi raz? My w kwietniu mozemy podejsc ponownie i zrobimy to. Teraz nie ma juz radosci i optymizmu. Co ma byc to bedzie.
                              • kate7980 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 04.04.15, 21:15
                                Hej. Wiesz, lekarze dobierają protokół do wyników badań, które robią. Przede wszystkim od poziomu amh. U mnie był mega wysoki - ponad 25. Moja stymulacja to klasyczny długi protokół...z mega hipertymulacją niestety. Na początku przez miesiąc brałam tabletki antykoncepcyjne, a później zaczęłam zastrzyki z menopuru...przez ok. 2 tygodnie po 75 j. Później przez 4 dni po 125 j. I znowu wróciłam do 75 j. Podczas podglądania, na które jeździłam co 2 dni widać było pęcherzyki - po około 18 w każdym z jajników. Przed punkcją dostałam zastrzyk na pęknięcie pęcherzyków. Jak pojechałam na punkcję, która miała trwać 10 minut, okazało się, że jajniki wytworzyły po 40 pęcherzyków i każdy trzeba było przebić. Punkcja przedłużyła się do 50 minut. Każdy był w szoku. Włącznie ze mną. Później jajnik pękł (był zbyt podziurawiony) i wylądowałam na stole...ale o tym już pisałam. Nie wiem od czego zależy odpowiedź organizmu na stymulację. Mam znajomą, która po stymulacji długim protokołem miała tylko 3 jajeczka, z których jedno się zapłodniło, ale niestety transfer się nie udał. Porozmawiaj z lekarzem. Wypróbujcie długi protokół, ale odpowiedź na stymulacje to często jest loteria...jak wynika z różnych wpisów.
                                Fakt, ja mam jeszcze 7 mrozaczków, ale czy uda się choć raz??!!... Są dziewczyny, które miały więcej i nic z tego nie wyszło. Kolejna stymulacja to dla mnie sprawa zamknięta...
                                • pasja342 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 05.04.15, 14:48
                                  Moja stymulacja wygladala nastepujaco.
                                  Przez 2 tyg. spray do nosa Synarel na wyciszenie hormonow. Badanie krwi. Wyniki wychodza idealnie i moge zaczac zastrzyki. Robie sobie zastrzyki Gonal F - 90 przez kolejne 2 tyg. Badanie krwi idealne, Usg pokazuje jajeczka z dwoch stron i robie ostatni zastrzyk na otwarcie. Punkcja 15-20 min. i 2 jajka . Nastepnego dnia telefon ze nic z tego.
                                  Placz i zrezygnowanie z mojej i z meza strony. Co jeszcze mozemy zrobic?
                                  Maz ma dwoje doroslych juz dzieci z pierwszego malzenstwa. Parametry nasienia pokazaly ze wszystko ok dlatego normalne ivf.
                                    • pasja342 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 05.04.15, 16:04
                                      Hela dziekuje za cieple slowa.
                                      Chce miec nadzieje ze lekarze wiedza co robia i robia to dobrze.
                                      Moze teraz za drugim podejsciem zmienia program stymulacji a co jesli znowu w ten sam sposob?
                                      Boje sie miec nadzieje, boje sie bo poraszki bardzo bola.
                                      Im bardziej chcemy tym trudniej.
                                      Dziekuje wszytkim za wpisy, ze tu jestescie. To nie jest tak ze wszyscy moga tylko nam nie wychodzi. Nie jestem sama ze zmora nieplodnosci.
                                      • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 05.04.15, 20:35
                                        Cześć dziewczyny. Wesołych Świąt wam życzę smile poradźcie mi proszę. Byłam na wizycie. 7 mam zacząć stymulację. Dr kazała mi zrobić badanie tsh i t4. No i co się okazało tsh poniżej normy. Czyli nadczynność tarczycy. Zawsze miałam wszystkie wyniki w normie. Cholerka. Nie dość że grypa to jeszcze tarczyca do bani. Wiecie coś na ten temat? Jest jakaś szansa na to ze nie wpłynie to na zagnieżdżenie? Czytałam ze nadczynność wpływa też na poronienia nawykowe a ja już nie chce ronić sad
                                      • tusia27.04 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 05.04.15, 20:38
                                        Pasja, tak podchodzimy drugi raz za 4 dni koncze antykoncepcje,mam zastrzyki na wyciszenie pzysadki, 17go jedziemy po leki na stymlacje, dostalam Inofolik na poprawe jakosci jajeczek, a maz FertilMen Plus na poprawe nasienia. Poprzednia stymulacja byla mozna powiedziec akurat bo pobrali 6 komorek ale mimo ICSI nie powiodlo sie ale nie nastawialam sie ze za pierwszym razem sie uda ale myslalam ze chociaz bede miala jakies zarodki do mrozenia. Niestety rzeczywistosc sprostowuje niektore sprawy.
                                        Co do ciazy to takie jest zazwyczaj postepowanie ze po pierwszym poronieniu nic nie robia i do 12 tygodnia uwazaja ze to jest tzw naturalna selekcja organizmu. Moim zdaniem powinni zlecic badania skoro naturalnie juz nie wychodzilo pozniej. Jestescie w refundacji? Teraz powinni zalecic ICSI jesli nie wyszlo ze zwyklym protokolem. Trzeb byc dobrej mysli i miec nadzieje bo zamartwianie sie i czarne mysli nie ulatwiaja sprawy. Pozdrawiam
                                        • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 05.04.15, 21:28
                                          Tusia, hala tsh 0,4 ft 4 w normie. Biorę dipheralinie na wyciszenie, w sumie już trzy zastrzyki od stycznia. Jeden na miesiąc. Dlatego dhea, a to jest lek na jakimś męskim hormonie. Wizytę mam we wtorek więc zapytam lekarza. Czy to możliwe ze od tych leków tak mi się ten poziom zmienił?
                                          • tusia27.04 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 05.04.15, 23:44
                                            Jeden zastrzyk na miesiac na wyciszenie? Ale to musi byc petarda uncertain ja biore zastrzyk co 2 dni Gonapeptyl sie nazywa. Jakie maja normy w tym labie bo ja u siebie mam 0,27-4,2 wiec jak masz 0,4 to jest w normie. Jesli Cie bardzo niepokoi ten wynik to bym Ci radzila powtorzyc i jesli bedzie taki sam to do lekarza isc, ale najwazniejsze sa wolne hormony (ft4 i ft3).
                                            • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 06.04.15, 09:54
                                              No to jest coś jak gonapeptyl tylko ze ten działa przez 28 dni. Skutek uboczny, ciągły ból głowy i uderzenia gorąca conajmniej 15 razy na dzień. Norma jest od 0,550 a ja mam 0,449. Jutro zobaczymy co lekarz powie. Mam nadzieje, że od jutra zacznę stymulację.
                                              • kate7980 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 06.04.15, 20:31
                                                Cześć Dziewczyny. Miałam brać jeszcze dziś duphaston, ale od rana zaczął mi się @ i już nie brałam. Pogodziłam się chyba z pierwszą porażką... Teraz myślę tylko kiedy pójdę do gina i coś znowu zacznie się dziać smile Czy któraś może podpowiedzieć jak wygląda drugie podejście do krio??
                                                  • tusia27.04 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 07.04.15, 23:14
                                                    Progesteron za wysoki? A w ktorym jestes dniu cyklu? Stosowalas antykoncepcje od stycznia? Ja jade 17go na stymulacje a nie dostalam tym razem progesteronu i estradiolu do oznaczenia, hmm. Zrobie sobie chyba na wszelki wypadek. Ale chyba te zastrzyki na przysadke cos slabo dzialaja skoro wzrosl ten progesteron. Chyba bym nie miala zaufania do czegos co dziala 28dni, wole juz sie kloc co 2 dni.
                                                  • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 08.04.15, 00:26
                                                    A no za duży progesteron. Ponoć lek Dhea, który biorę może podwyższać ten poziom. Generalnie to nie wiem w którym jestem dniu cyklu bo ostatnią @ miałam w lutym. Tez mi się nie podobają te zastrzyki. Dr powiedziała ze to jest to samo co Gonapeptyl tylko nie trzeba robić co dwa dni. Ale i tak się kiepsko po nich czuję. Teraz mam odstawić Dhea, zrobić konsultację u endokrynologa i za tydzień na kolejną wizytę. Dzisiaj nawet usg nue miałam, a jajnik mnie boli i kłuje. Chyba mam dosyć tego wszystkiego.
                                                  • tusia27.04 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 08.04.15, 09:54
                                                    Tak Barbarita trzeba walczyc bo co nam pozostaje. Trzymam kciuki za czwartek w takim razie, na pewno bedzie dobrze. Sciskam

                                                    Ania a gdzie Ty sie leczysz? Tego okresu nie masz bo jestes na antykoncepcji czy nie dostalas i juz? Widze na roznych forach ze w kazdych klinikach maja inne ulubione leki. No to trzymam kciuki za wizyte u endokrynologa, chociaz moim skromnym zdaniem jak sie pracuje w klinice in vito i szpikuje pacjentki hormonami to powinno sie zglebic troche tez endokrynologie no ale to tylko takie moje marzenie pewnie zeby "Im" zalezalo tak jak "Nam".
                                                  • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 08.04.15, 12:36
                                                    Tusia ja się leczę w Provicie w Katowicach. @ nie mam przez te zastrzyki z dipheraliniy. To ona zatrzymuje @. Masz rację z tą endokrynologią. Myślałam że pójdę, pokaże wyniki i do stymulacji Dr dołączy mi jakiś lek i będzie ok, a tu jednak kolejny problem. No cóż, jak by im zależało to by się mogli bardziej wgłębić w problem naturalnego zapłodnienia, a nie od razu in vitro zalecać bez konkretnych badań.
                                                  • tusia27.04 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 09.04.15, 07:21
                                                    Jak chodzi o naturalne zaplodnienie to nie Wszyscy moga, w sensie jak nie maja jajowodow lub niskie parametry nasienie,ale jest duza grupa osob ktore niby zdrowe a ciazy nie ma. Ta grupa moglaby powalczyc naturalnie. Tylko lekarz z zapalem poszukania problemu. Moim zdaniem w dzisiejszych czasach najwieksze znaczenie maja wszechobecne hormony i inne leki wystepujace w zywnosci oraz problemy immunologiczne o ktorych czasem mozemy ne miec pojecia. Rowniez endometrioza swoje grosze dorzuca.

                                                    Co do progesteronu to obniza sie on po miesiaczce wiec chyba ta dipheralina nie powinna Ci jej hamowac. Ja biore Gonapeptyl i antykoncepcje i dzisiaj koncze lustek pugulek i mam rozpisany tez zastrzyk i pozniej jeszcze caly czas co 2 dni robie zastrzyki a miesiaczke normalnie dostaj i ide po stymlacje. DHEA ma napisane ze moze zaburzac miesiaczke to chyba ze to jego sprawka. Ale jak juz DHEA odlozylas to pewnie dostaniesz @ i bedzie OK.
                                                  • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 09.04.15, 18:26
                                                    No właśnie ta dipheralinia jest na zatrzymanie @. Po ostatniej stymulacji mocno uaktywnila mi się endometrioza. Bolało mnie już wszystko dlatego dr zdecydowała zatrzymać @. Odebrałam wyniki z tarczycy. Raczej kiepsko to wygląda. Wieczorem mam wizytę u endokrynologa. Jak zezwoli to będziemy działać z kwietniowym ivf.
                                                  • kingapal1003 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 11.04.15, 19:11
                                                    Juz jestem po punkcji..... ale tylko 5 oocyty udało się pobrać. Teraz truchleje co dalej ile z nich będzie dobrych. Powiedzcie mi kochaNe czy po punkcji tez mialyscie tak wzdety i wielkie brzuchy? Zaczyna mnie to martwić bo mój stał się wielki
                                                  • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 11.04.15, 21:20
                                                    Kinga generalnie brzuch możesz mieć spuchniety po punkcji. Jak będzie ci się to utrzymywalo dłużej to może warto by zrobić usg. Hiperstymulacja jajników jest częstym efektem stymulacji do ivf. Trzeba to obserwować bo nie jest to bezpieczne.
                                                  • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 11.04.15, 21:17
                                                    Tusia, endokrynolog powiedział tak " jak by do mnie przyszła kobieta z ulicy, pokazała takie wyniki badań i powiedziała ze chce się starać o dziecko to bym powiedział droga wolna, ale zważywszy na Pani historię - dwie obumarłe ciąże, w jednej wada genetyczna - może warto by się było wstrzymać na dwa miesiące." wyszła ma subkliniczna nadczynność tarczycy, czyli na ten moment nie wiadomo czy się to rozwinie czy też nie. Dostałam lek Propranolol, i mam zrobić kolejne badania na oznaczenie markerów tarczycowych czy w tarczycy nie ma jakiejś choroby immunologicznej. We wtorek mam kolejną wizytę u giną. Nie wiem co dalej. Chyba pójdę na żywioł i zrobię tą stymulację. Co ma być to będzie. Może przez ten tydzień brania tego leku tsh mi się unormuje. Odstawiłam wszystkie inne leki i witaminy. Nie spodziewałam się że takie coś stanie mi na przeszkodzie sad
                                                  • tusia27.04 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 11.04.15, 23:04
                                                    Ania, niestety tarczyca jest teraz bardzo powszechnym problemem. Mam nadzieje ze lek pomoze i stymulacja bedzie ok. Trzymam kciuki.
                                                    Ja troche cierpie dzisiaj bo wczoraj pozbylam sie osemki, juz trzeciej i ostatniej. Czekam teraz na piatek i zaczynamy stymulacje.
                                                  • ewelinaaa00 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 12.04.15, 12:33
                                                    Kinga nie boli, wiadomo ze coś czujesz ale to nie jest taki typowy mega ból. Ja po punkcji dwa dni umieralam bolał brzuch zwlaszcza przy sikaniu. Nie moglam sie wyprostować. Ale trzeba dużo pić i dużo sikac po punkcji. No i jak najwięcej odpoczywac. Nic sie nie martw smile
                                                  • pasja342 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 12.04.15, 12:56
                                                    Witam. Tez sie lecze na tarczyce, ja mam niedoczynnosc.
                                                    W 2013 roku ciaza obumarla, nie mialam robionych zadnych badan dlaczego tak sie stalo.
                                                    Badanie tarczycy po poronieniu wskazalo 4,5 TSH. Od tamtego czasu biore Levaxin na obnizenie hormonu. W tamtym roku spadlo do 2,4 TSH. Mam pierwsza probe IVF nieudana w lutym.
                                                    Od dzis zaczelam kolejne podejscie i stymulacje. 2tyg. spray do nosa Synarel na wyciszenie.
                                                  • ania2622 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 12.04.15, 20:45
                                                    Ja mam nadzieję że lekarz zezwoli na stymulację bo już resztkami sił do tego podchodzę. A niedoczynność ponoć gorsza niż nadczynność. I czytałam gdzieś że ma też wpływ na poronienia nawykowe. Że też kobiety mają zawsze przerąbane sad
                                    • katrina170 Re: Kwietniowo/Majowe In vitro 😉 14.04.15, 07:21
                                      Cześć dziewczyny proszę o pomoc bo zwariuję sad Zakwalifikowałam się na refundowane in vitro i obecnie jestem w trakcie stymulacji (z emocji że załapałam się na In vitro nie zapytałam się o wszystko )A konkretnie od 23.03 przyjmowałam tab Ovulastan skończyłam je 09.04 ,od 06.04 przyjmuję zastrzyki Gonapeptyl co drugi dzień dziś mam ostatni oraz od 06.04 Acidum folicum jutro mam wizytę w Gdańsku a dziś dostałam @ proszę napiszcie czy to normalne czy wszystko diabli wzieli i od początku sad