kask77
18.09.04, 11:05
Kobitki, proponuje wątek optymistyczny. Niech kazda z Was, ktora chce
wypowiedziec sie w sposób podbudowujący reszte, napisze to tutaj. Zapraszam
wszystkie, nie tylko te z Was, ktore szczesliwie zaciążyły, ale tez te, które
lepiej lub gorzej radzą sobie z dołkami i "fikającą" psyche.
W głębi duszy wszystkie wiemy, ze sukces, oprócz leczenia, zalezy też w
jakims stopniu od naszego dobrego nastawienia.
Każda z nas, ktora zdecydowała się walczyc dalej musi radzic sobie ze
stresem, rozczarowaniami, smutkiem, zalem, poczuciem krzywdy, fizycznym
cierpieniem i upokorzeniem. Napiszcie, jak to robicie!!
Pozdrawiam!!
kask