Dodaj do ulubionych

HSG-znieczulenie.

IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.04, 18:36
Witam, staramy się od roku bezskutecznie mieć dziecko.
Miałam problemy z wysoką prolaktyną ale pomógł mi bromergon. Progesteron też
za niski. Cykle mam owulacyjne 28-30 dniowe.
Ostatnie trzy miesiące byłam na Clo i Lutenylu ale nic nie zaskoczyło.
Pęcherzyki są , pękają jest owulacja, męża nasienie ok a tu co miesiąc
klapa........
Od maja przygotowywałam się psychicznie do HSG-jestem straszną panikarą.
Po kolejnym nieudanym cyklu postanowiłm zbadać drożność jajowodów, gdyż
uznałam że mój lekarz chce mnie tylko faszerować tabletkami. A ja wciąż stoję
w miejscu. W końcu ile można czepiać się tych wyników-przecież poprawiły się
po tabletkach i nic. Nawet w ciągu 4 miesięcy schudłam 5 kg.

Ale się rozpisałam, musiałam się wygadać....

Mam pytanie jak Was znieczulali do HSG?
Słyszałam że to cholernie boli.

Pozdrawiam i życzę wszystkim starającym II kresek.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: HSG-znieczulenie. IP: *.visp.energis.pl 10.10.04, 18:44
      Ja dostałam "głupiego Jasia"- nic mnie nie bolało.
      Ale słyszałam, że stosują różne znieczulenia.
      My tez staramy sie od ponad 1,5 roku i zadnych efektow, a lekarz mowi ze
      wszystko wporzadku.
    • Gość: agnieszka Re: HSG-znieczulenie. IP: *.veranet.pl 10.10.04, 20:00
      ja w prywatnym gabinecie miałam robione to badanie zupełnie bezboleśnie, po
      wszystkim brzuch troche bolał, ale dostałam ketonal w zastrzyku. Bezbolesnie
      było poniewaz przy uzyciu cewnika i innego kontrastu niz podaja w szpitalach
      bezpłatnie. Moje lekarz powiedział ze ten ze szpitali kosztuje 2 zl a ten ktory
      mi podał 350, ale chyba było warto. Za to badanie zapłaciłam 600,00.
    • pszczolka2 Re: HSG-znieczulenie. 10.10.04, 20:43
      W środe o 8 rano zgłosiłam się do szpitala,
      przyjeli mnie bez problemu na sale i od 9 zaczeły się badania; pobrali Mi
      krew, zrobili badanie ginekologiczne, wzieli wymaz z szyjki macicy, potrzebne
      im to było do badania czystości pochwy i na jakieś przeróżniaste bakterie.
      Czekałam na wyniki do 13 i okazało się, że jest coś nie tak i muszę zostać w
      szpitalu bo muszą mnie podleczyć. Podawali jakieś czopki rano i wieczorem
      razy dwa!!! Wczoraj powiedzieli, że zrobią Mi do 14 najpóźniej ale niestety
      lekarz powiedział, że muszą zrobić płukankę macicy, bo boją się żeby przy
      badaniu nic nie zostało wepchane!!! A dzisiaj z rana apiać na nowo czopki i
      takie tam pierdoły... poszłam i powiedziałam, że bardzo Mi zależy, wręcz
      prosiłam ich żeby przed weekendem Mi zrobili - doczekałam sięsmile Wzieli mnie o
      16.30 na zastrzyk (pyralginum) do pupci, za jakieś 15 minut na... A teraz
      powiem tak ból, ból i jeszcze raz ból, bolało strasznie, oczywiście da się to
      przeżyć i chcę zaznaczyć, że to są moje odczucia co do tego badania. To co
      się czuje podczas tego badania nie da się z niczym porównać, Ja powiem tak;
      moje straszne bóle miesiączkowe razy 10, gdzie biorę bardzo silne leki
      pooperacyjne przeciw bólowe!!! Gdyby ktoś powiedział Mi, że mam to badanie
      powtórzyć, to na dzień dzisiejszy nie zrobiłbym tego, może za jakieś pół roku
      tak, ale teraz napewno NIE!!! Wynik; niedrożny prawy jajowód, lekarz
      powiedział, że wyszło badanie tak, jakbym go nie miała wogóle. Lewy drożny,
      chociaż nie był bardzo zadowolony bo powiedział, że wszystko co mam w środku
      jest takie jakby zminiaturyzowane, jeżeli chodzi o macice to również.
      Dwórożność wyszła ale nie jest tragicznie, powiedział, że mam 50% szans!!! Co
      do dokładniejszych diagnoz to już muszę z tym pojechać do mojej profesor i
      wtedy będe wiedziała co robić dalej. Zapytałam się jak on to widzi,
      powiedział, że bóg dał Mi wszystko na zewnątrz a o środku zapomniał i jest mu
      z tego powodu bardzo przykrosad Powiedział; głowa do góry, starać się już
      dzisiaj bo ten lewy jest przepchany i był widoczny jak rozlała się ta ciecz,
      oni nazywają to kwassmile a Ja mu na to, że przez kilka dni nic tam sobie nie
      dam włożyćsmile)) Podsumowanie tego wszystkiego; warto było, nawet za ten ból,
      ale powiem jeszcze raz i powtórzę słowa lekarza - "jest to bardzo bolesny
      zabieg i bardzo nie przyjemny" to prawda!!! Na stole jak leżałam powiedział;
      współczuje i jest Mi przykro, że musi pani przejść to badanie a więc słowa
      mówią same za siebie. Trafiłam na super specjalistów, wogóle cały personel
      był o.k a lekarz prowadzący powiedział tylko tyle Oleńka będzie dobrze
      zobaczeszsmile)) mam taką cichą nadzieje!!! A więc wróciłam, zmęczona, obolała i
      szczęśliwa na pół gwizdka
      • Gość: pepsi do pszczolka Re: HSG-znieczulenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 21:03
        ola, czytałaś ten post agnieszki o tym znieczuleniu superowym ? Moze to bym
        sobie zrobiła? Tylko 600 zł troche duzo?
    • jamile Re: HSG-znieczulenie. 10.10.04, 21:50
      Ela, nie zawsze boli, nie denerwuj się na zapas

      Jeśli masz wybór, poszukaj takiego gabinetu lub szpitala, gdzie do badania
      zakładają cewnik (samo zakładanie to nic strasznego, szczerze powiem, nie wiem,
      w którym momencie go zakładali, nie poczułam po prostu). W trakcie badania dla
      mnie bardziej dokuczliwe było zakładanie całego tego ustrojstwa a samo wlewanie
      kontrastu odczułam, owszem, ale absolutnie do wytrzymania.
      Przed badaniem dostałam dwa zastrzyki - przeciwbólowy i rozkurczający.
      Zapłaciłam 350 złotych, robiłam prywatnie w szpitalu
      Powodzenia!
    • Gość: cetka Re: HSG-znieczulenie. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.10.04, 22:10
      na czerniakowskiej w wwie daja dolargan (ja jeszcze nie bylam, wiec nie wiem,
      jak to pomaga, ale podobno to mocny srodek). lekarka mi powiedziala, ze narkoza
      przy hsg jest wrecz niewskazana, bo pacjent musi wspolpracowac - obrocic sie,
      zeby lepiej zdjecie wyszlo...
    • lidek0 Re: HSG-znieczulenie. 11.10.04, 07:53
      Ja dostałam Dolargam i więcej go nie wezmę. Oszołomił mnie tylko a ból i tak
      czułam. Mnie elkarka powiedziała, że lekarz podczas badania musi miec kontakt z
      pacjentka, żeby mówiła o swoich odczuciach bólowych. Nie taki diabe straszny.
      Mnie trzymali w spzitalu kilka godzin, badania zrobiłam wcześniej na czystość,
      w cyklu, w którym robiłam badanie dostała profilaktycznie jedną globulkę na
      ewentulane świństwa.
      A jak wyniki mężą, Twoja toskoplazmoza, cytomegalia, chlamydia?
      • Gość: Didi Re: HSG-znieczulenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 10:34
        Nie było tak źle. Na badanie zwineli mnie rano z korytarza szpitalnego,
        powiedzieli tylko że mam zrobić szybko siusiu i biegiem na rentgena. Na stole
        podali mi "jasia" z jakimś środkiem przeciwbólowym i zrobiło mi się fajnie.
        Przez parę sekund pan doktor zapinał sprzęt i mówił coś o
        dwóch "uszczypnieciach" ale nic takiego nie czułam. Potem wlał kontraścik ze
        strzykaweczki (czułam tylko że coś mi płynie po pupie i podniosłam sobie górę z
        piżamki) leciutko zawirowało w brzuszku tak jak przed @ i powiedzieli że to już
        koniec. Bardzo mnie to zdziwiło gdyż czekałam na ten straszny ból o którym tyle
        się naczytałam.
    • Gość: Ela Re: HSG-znieczulenie. IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.04, 13:24
      Dziękuje Wam za odpowiedzi.
      Zdecydowałam się na znieczulenie dożylne po którym zasne na te pare minut.
      Nie chce narobić wstydu w szpitalu.
      Ale ogólnie jestem dobrej myśli.
      Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia w staraniach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka