cześć hiperprolaktynemiczki ! ! !

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 09:22
Miesiąc temu miałam robione badania 5 hormonów:T3,T4,testosteron,estradiol i
prolaktyna.Pierwsze 4 - w normie.Za to prolaktyna:91 ng/ml.Badanie było
jednorazowe,w 20 dc.Lekarz przepisał mi Parlodel (2 x dziennie po 1/2
tabletki).Mam brać przez 2 miesiące.Potem kontrola.Czy Wasi medycy też tak
postępowali?
    • maretina Re: cześć hiperprolaktynemiczki ! ! ! 28.10.04, 09:23
      ja mialam kontrolne badanie po 3 tygodniach i prl juz byla w normie. jednak
      moja byla nizsza od Twojej.
      • Gość: Marta24 Re: cześć hiperprolaktynemiczki ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 09:39
        Moja prolaktyna miała ok 30 parę jednostek, brałam norprolac. Obniżyłam ją aż
        za bardzo do 1,39, muszę sobie zmniejszyć dawkę norp. Niestety mam po nim duże
        mdłości, wymioty i zawroty głowy. Zastanawiam się czy po tym leku
        ziołowym...castagnus (o ile sie nie myle) też tak jest?? Pozdrawiam.
        • Gość: ae_iwona Re: cześć hiperprolaktynemiczki ! ! ! IP: *.lastnet.pl 28.10.04, 09:44
          ja tez biore norprolac, po jakims czasie organizm sie dostosuje i nie bedziesz
          wymiotowac itd., u mnie podbnie z 46 ng/ml do 0,9!!!! a potem zmienjszona dawka
          do 1/2 tabl i wynik 3ng/ml...potem znow mnijesza do 1/4 i juz jest 22...chyba
          zostane przy 1/2 tabl albo na 1/3 sie przerzuce wink
          • Gość: nova Re: cześć hiperprolaktynemiczki ! ! ! IP: 153.19.99.* 28.10.04, 09:58
            sluchajcie a czynnosciowa tak samo lecza? chyba nie? ja mialam wyjsciowa w
            normie a po godzinie wzrost prawie 15 razy, ale lekarz wogole mnie nie leczyl -
            ignorant; no ale teraz jak mi wyjdzie to samo (robie badania), to jak moge byc
            leczona? moze wiecie
    • warszawianka1974 Re: cześć hiperprolaktynemiczki ! ! ! 28.10.04, 13:09
      Ja od początku cylku mam brac co prawda bromka (pierwsze 3 dni po pół tabletki
      na wieczór, kolejne 3 dni po pół tabletki rano i wieczorem, potem 1 tabletkę
      dziennie), a następnie dokładnie po dwóch cyklach zgłosić się do mojego gina...
      • Gość: Marta24 Re: cześć hiperprolaktynemiczki ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 13:24
        Ja sama zmniejszyłam sobie dawkę norprolacu do 1/4 tabletki, po tym wlasnie jak
        bralam 1/2 poziom obnizyl mi sie do 1,39. Kiedys bralam go caly cykl i wtedy
        wlasnie udalo mi sie zajsc, pozniej moj gin mowil zebym brala tylko do dni
        plodnych przez około połowę cyklu. Jak Wy bierzecie??? Proszę o radę.
        Stymulacje odkładam, zostaję tylko przy norp i zobaczymy.
        • elusia76 Re: cześć hiperprolaktynemiczki ! ! ! 01.11.04, 16:37
          Cześć dziewczyny, ja też jestem hiperprolaktynemiczką smile Ale ja mam
          mikrogruczolaka przysadki niestety. Ale nie o tym - chciałam napisać,że mój gin
          stanowczo odradza dzielenie tabletek na inne części niż są ponacinane na
          tabletkach, mówi, że wtedy powinny być odważane na wadze lekarskiej. No nie
          wiem dokładnie, ale przekonał mnie jeśli chodzi o dzielenie tabletek tym, że
          (już kiedyś o tym pisałam) nie ma udowodnionego wpływu za niskiego poziomu
          prolaktyny na jajeczkowanie, natomiast za wysoki jest (jej brak sad ). Dlatego
          ćwierć tabletki w te czy we wte nie ma znaczenia, a lepiej w tę drugą stronę.
          Aha, zaznaczam, że ja bardzo dobrze prawie od początku toleruję bromergon,więc
          może dla mnie nie ma znaczenia ta ćwiartka, a dla Was niestety ma sad
          Pozdrawiam i życzę wszystkim zaciążenia!!
          • magdulka26 Re: cześć hiperprolaktynemiczki ! ! ! 01.11.04, 17:24
            Elusia aTy ile bierzesz bromka ja biorę 1 na noc tez wcześniej ją dzieliłam ale
            to był koszmar ,jeden kawałek wiekszy drugi mniejszy.Odkąd zmieniłam gina on mi
            pwiedział że nie ma sensu bawić się w dzielenie, tylko brać 1 na noc.Wcześniej
            brałam 3x1 ale prolaktyna tez była wówcza wysoka 128ng/ml.Odkąd ją zbiłam do
            19,75 ng/ml biore 1 tabletkę.Ja wogóle miałam jaja z ta prolaktyną zbiłam ją w
            ciągu miesiąca do 0,772 ng/ml ginka (już do niej nie chodzę )i pani doktor
            powiedziała że ten wynik to błąd w lab.a ja wiem że błędu nie było no ale niech
            jej będzie.Wtedy kazała mi odstawić bromka i powtórzyć badanie .4 dni bez
            bromka i prolaktyna urosła do 19.75 ng/ml i od tej pory zmieniłąm gina i biorę
            1 na noc.
            PS Moja była ginka to wogóle pomyłka ,jak jej podałam wynik prolaktyny 19,75 to
            kazała mi odstawić bromka gdyż ten wynik jest dobry wrrr.Zero pojęcia o
            leczeniu.
            • ae_iwona Re: cześć hiperprolaktynemiczki ! ! ! 01.11.04, 17:31
              no moze twoj wynik nie jest dobry ale nie jest tez taki najgorszy, wydaje mi
              sie ze latwiej ci bedzie z tego wyniku zejsc do ok 10 -15 ng/ml niz gdybys
              miala obnizac z 90 ng/ml. Czytalam tez jakis post, w ktorym dziewczyna pisala
              ze zaszla przy takim poziomie...Wiele dziewczyn z nasza dolegliwoscia zachodzi
              w ciaze, czasem przy wysokiej prolaktynie, nie jestem lekarzem ale wydaje mi
              sie ze twoj wynik to nie powod do niepokoju, choc ja majac podobny tez staram
              sie zbic prolaktyne do op 10 ng/ml wink najgorsze jest w naszej chorobie to ze
              ta wstretna prolaktyna czasem bardzo szybko rosnie ...nie wiem jak was ale ja
              to wyczuwam w pewnien sposob, po prostu w specyficzny sposob boli mnie glowa i
              wtedy biore zamiast 1/4 norprolacu 1/2 tabl i na drugi dzien jest ok, czy moje
              kombinacje cos daly? tak...pierwsza owulacje od nie wiem kiedy, ladny wynik
              progesteronu i poczucie normalnosci ze @ przychodzi po 28 dniach a nie po 40 i
              luteinie...
            • elusia76 Re: cześć hiperprolaktynemiczki ! ! ! 01.11.04, 21:38
              Ja niestety biorę aż dwie na noc, ale to jak pisałam z powodu zdiagnozowanego
              mikrogruczolaka aktywnego hormonalnie niestety. Ja własnie też miałam taką
              ginkę która była pomyłką, bo dawała mi dwa lub trzy razy dziennie bromergon, a
              jak mi wychdził dobry to obniżała dawkę, prolaktynka skakała w górę i tak w
              kółko sad Jeszcze mnie szlag trafia ile czasu przez nią straciłam (prawie
              półtorej roku, idiotka ze mnie była i tyle). A ona nawet nie dochodziła z czego
              ta prolaktyna, tylko mówiła żeby sobie dać luz to napewno zajdę.. ochhh! O
              rezonansie magnetycznym tylko wspomniała, ale że kieeeedyś tam, ciekawe kiedy
              to kiedyś miało nastąpić - po 30???? No i zmieniłam doktora i widzę, że Ty też
              masz mądrego, bo na noc się powinno brać bromek przede wszystskim, bo wtedy
              jest największy wypływ hormonu, rano jest niski, można jeszcze co najwyżej po
              południu, ale to pom badaniach. No i teraz ja się boję cokolwiek obniżać dawkę
              po tamtej kochanej gin. I dzięki mądremu (przynajmniej w tym względzie) ginowi
              napewno parę razy miałam owulację (jakoś jej nie odczuwałam wcześniej..), z
              tym, że dochodzi mi jeszcze wrogośc śluzu.. Czeka mnie HSG i inseminacja, co
              dalej zobaczymy. Ale wniosek jest pamiętajcie: po pierwsze na noc, po drugie
              nie dzielić, bo nie ma sensu - lepiej za mało prolaktyny, niż za dużo.. Z tym,
              że ja mam jej chyba naprawdę dużo, wy raczej walczycie z niższymi wartościami,
              ale chyba zasada jest ta sama - nie dopuścić do zablokowania owulacji!!! smile
              Pozdrawiam i życzę wszsytskim zaciążenia!!!
Pełna wersja