pooziomka
02.11.04, 18:03
bylam jakis czas temu na monitoringowym usg - kolejnym z wielu. lekarz (w
poszukiwaniu pecherzykow) jakos tak nacisnal w okolice odbytu, ze mialam
wrazenie, ze niestety przez to puszcze bąka

(( tak sie tym zdenerwowalam
oraz skupilam na tym, zeby do tego nie doszlo, ze zaczelam sie trzasc jak
galareta. lekarz az sie zaniepokoil, co mi sie stalo. jakos metnie sie
zaczelam tlumaczyc, wciaz przerazona tym, co sie moglo stac, ale na szczescie
nie stalo. bylo to kilka cykli temu, a ja od tej pory zaczelam panikowac
przed kazda wizyta do tego stopnia, ze mam wrazenie, ze mam wiecej gazow na
sama mysl o zblizajacej sie wizycie.
dziewczyny, czy wam sie cos takiego zdarzylo? no gdyby mi sie wymknelo, to
chyba bym uciekla z usg w srodku i nigdy wiecej nie pojawila.
czy sa jakies leki, ktore zmniejszaja ilosc wydzielanych gazow, zeby to sobie
pobrac przed zblizajaca sie wizyta u lekarza? ja juz sie chyba nie wyzwole z
tego strachu, a konca leczenia nie widac

((