kajtunia
29.11.04, 20:45
Przejrzałam wątki na tym forum ale nie znalazłam tego czego szukałam więc
proszę was o pomoc. Od trzech miesięcy chodzę ze wspaniałym chłopakiem, może
to nie jest długo ale ja wiem że chcę z nim spędzić całe życia. I tu pojawia
się problem, tzn on uważa ze to jest problem. Ma 30 lat ale od kilku lat wie
że nie będzie mógł mieć dzieci, tydzień temu mi to powiedział, przepraszał że
nie powiedział od razu, ale wie że ja chcę mieć gromadkę dzieciaków i bał się
odrzucenia. Doskonale go rozumiem ale on uważa że powinniśmy się rozstać i że
powinnam poszukać sobie innego faceta, w końcu mam dopiero 22 lata wiec
napewno nie bede miala z tym problemu itd . Mówiłam mu że bardzo go kocham i
zawsze możemy adoptować dzieci, i że dla mnie to że on nie może mieć
biologicznych dzieci nie jest zadnym problemem, a już bnapewno nie powodem
do rozstania. On twierdzi ze tez chce bardzo miec kiedys dzieci i ze myslal
o adopcji, ale kazda kobieta marzy zeby byc w ciazy i sama urodzic.
Proszę, może ktoś mi pomoże i napisze jak mam go przekonać że naprawde chcę
z nim być. bo jak narazie skończyły mi się pomysły. a naprawde nie wyobrazam
sobie zycia bez niego.
z gory dzieki