normalna1
02.12.04, 17:14
od 6 lat staramy sie.co prawda nie przechodziłam tak długiej drogi badań jak
niektóre z Was.w tym okresie brałam Clo i bromergon, mój mąż miał zwykłe
badanie nasienia,a dopiero w tym roku miałam HSG(to było jedyne poważniejsze
badanie w ciągu tych 6 lat) miałam monitoring-pęcherzyki nie rosną tak jak
trzeba i nie pękają.badanie męża ok(było to zwykłe badanie na plemniki).po
HSG wyszło że mam wszystko drożne.co mam robić?? czy mam iść do gina aby
przepisał mi coś na te cholerne pęcherzyki??? no i coś na ich pęknięcie?????
chyba nie ma sensu gnębić męża dalszymi wynikami skoro ze mną nie jest
wszystko dobrze ??? dodam że pani profesor po hsg powiedziała mi że trzeba
sie zająć stymulowaniem jajeczkowania.pozdrawiam