czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyne

29.12.04, 18:00
bardzo prosze o podzielenie sie:jak walczylyscie z prolaktyna?jakie leki
pomogly, a moze unormowala sie bez lekow? jakie macie dla mnie rady?mam
zachwiania hormonalne ,podejrzenie pco, w tym mam prolaktyne 40ng/ml
    • urbanchaos Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 29.12.04, 18:04
      ja miałam 37 i w ciągu 2 m-cy miałam ponizej 9 Parlodel i potem Bromergon
      brałam łącznie8 m-cy
      od 3 m-cy nie biore i mam w normie tz góra 13
      • marghe78 Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 29.12.04, 20:33
        U mnie PRL II 18 razy wyższa od I. Leczyłam Bromergonem 2 x 1/2 , po dwóch
        miesiącach w normie, ale i tak brałam po 1/2 dziennie przez około rok, bo
        wzrastała. Teraz od dwóch miesięcy niczym jej nie lęczę, bo chcę na początku
        cyklu zrobić ponownie badania i jakby co, to brać Castagnus ziołowy. Chemii mam
        dość.
        Pozdrawiam
        Gosia
        • bozenka74 Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 29.12.04, 21:43
          Wszystko ok tylko jeśli na mnie bromergon nie działa i już nawet lekarze
          rozkładają ręce. Co robić?????
          Może mozecie mi polecić jakiegoś dobrego lekarza w Warszawie.
          Proszę o pomoc
          • monika2821 Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 30.12.04, 13:19
            witam ponownie:na mnie 'chemia' juz tez nie dziala!parlodel nic nie pomogl!co
            wiecej prolaktyna nieznacznie -ale podskoczyla! teraz musialysmy posukac z moja
            pania ginekolog przyczyny i leczyc przyczyne a nie regulowac poziom!w moim
            przypadku musze zastosowac drastyczna diete wspomagana himeopatia!walcze
            dopiero 2 dzien -zobaczymy czy wygram wink wierze ze tak!
            pozdrawiam-czekam do dalsze posty
            • bozenka74 Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 08.01.05, 17:45
              Witaj, jestem z Tobą i wierzę, ze Ci się uda, a tak na marginesie to z jakiego
              jesteś miasta?
              Moze polecisz mi swoją panią doktor
              Pozdro
              Bożena
    • cetka Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 08.01.05, 23:29
      ja mialam 5 -krotnie wiecej i 0,5 bromergonu dziennie to zbilo do normy. a ty
      jestes osoba b.nerwowa? moze to to?...
      • klara_76 Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 09.01.05, 09:38
        W ciagu jednego miesiaca zbilam PRL z 34 (norma do 25) do 1.06. Bralam w sumie
        2 tabl Parlodelu dziennie (rano i w poludni 1/2, a wieczorem 1 tabl). Moze
        zazywacie za male dawki? Wczesniej przez 5 miesiecy bralam 1/2 tabl Bromergonu -
        bez efektu.
        A czy sa tutaj dziewczyny, ktorym nie tylko udalo sie zbic PRL, ale tez
        zafasolkowac? Piszcie!
    • agnieszka75 Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 09.01.05, 16:05
      Ja miałam prolaktyne 33 na tabletce norprolacu 75 zeszłam do 3,5 po 2
      tygodniach. Teraz biorę pól tabletki i mam 13,3 czyli podobno ok. Ale lekarze
      (2 różnych ) mówią że tzreba brać dopóki nie zajdę. Norprolac jest drogi - 30
      tabletek 115 złotych. Z niepłodności lecze się rok, oprócz tych hormonów mam
      jeszcze inne problemy.
      • azbestowestringi moja wlasna historia z prolaktyna 09.01.05, 21:04
        HEJ JAKO CIEKAWOSTKE PRZYTOCZE WAM MOJE POSTY ZWIAZANE Z PROLAKTYNA
        WSZYSTKO TO SIE DZIALO ZARAZ PO CIAZY BIOCHEMICZNEJ...
        --
        jejku, az mnie zgielo jak odebralam wyniki prolaktyny
        pierwsze badanie 115 mlU/l
        drugie - to po leku MTC .. uwaga 3912 mlU/l
        czyli prawie 34 razy wieksze niz pierwsze
        dla nie zorientowanych dodam, ze norma .. uwaga - do 7 razy wieksza niz wynik z
        pierwszego..
        juz nie mam pytan dlaczego owu nie mialam.. przy takim bloku prolaktynowym..
        jak cielna krowa normalnie
        no nic. ide do ginki w srode niech mi da jakies syntetyki na spędzenie tej
        cholery...
        pozdrawiam
        --
        poczytalam wiecej o tej prolaktynie .. no i nabralam do niej szacunku..
        heh
        pozdrawiam
        --
        bylam u ginka.
        jednak byla owulacja
        i jednak znowu zafasolkowalam
        i znowu przez prolaktyne wszystko trafil szlag.
        jeszcze nie dostalam @ ale mam sie znowu szykowac na to samo co w zeszlym
        cyklu..
        czyli samoporonienie.
        wkurzylam si ena ginke, kazala mi bromergon brac i ze moze za 9 miesiecy mi sie
        uda.. mowila, ze nie bedzie owulacji w tym cyklu. a jednak wszystko bylo
        normalnie..
        i widocznie, mimo to ze prolaktyne mam 34 razy za wysoka, to jak widac dochodzi
        bez przeszkod do pekniecia pecherzyka, jest jajeczkowanie...
        wiec sie jej pytam czy nie lepiej skoncentrowac sie na podtrzymaniu tej
        zafasolkowanej juz sytuacji i dorzucic progesteron...
        zaczela sie cos jąkac..
        moze z racji zawodu za duzo na ten temat wiem.. ale to co ona mi probowala
        wmowic to poprostu horror.

        a skoro i tak juz mnie terminy ( optymalny byl lipiec/sierpien) nie gonia to
        biore na luz i jak zajde tak zajde...
        a tej trucizny nie bede brala.
        kupilam sobie mastodynon, homeopatyczny lek obnizajacy prolaktyne. i bede brala
        i zmieniam ginke...
        bo nie ufac swojemu lekarzowi, to jak samobojstwo...

        pozdrawiam wszystkie was coraz bardziej swiatecznie

        --
        od 3 dni biore to homeopatyczne lekarstwo na obnizenie prolaktyny. ni ebola
        mnie cycuchy co jest w wykladnikiem w pewnym sensie tego ile tej prolkatyny
        jest.. po kazdej tabletce nie bola mnie przez okolo 3 godziny. dzis ponad 4
        godziny. wczoraj powinnam dostac @... ale sladu nie ma..
        i brzunio smiesznie cmi...
        ale jak sobie pomysle, ze ta ginka to wszystko na straty spisala to normalnie
        mi sie noz w kieszeni otwiera...
        jak tak mozna...
        czy ona mysli, ze ja nie czuje? ze nie chce dziecka? ze chce sie pobawic w
        experymenty..
        a niech to szlag ja trafi.
        --
        dwie kreski
        mimo diagnozy ze cykl bezowulacyjny
        mimo nierozpoznania przez ginke w 16 dc owulacji
        mimo nierozpoznania pogrubialej rozpulchnionej macicy w 27 dc
        mimo prolaktyny 34 razy za wysokiej
        dwie upasione swiątecznie kreski
        pozdrawiam
    • malew12 Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 09.01.05, 21:01
      z wysoką prolaktyną walczę 9 lat. Przez cały ten czas łykam bromergon.
      Oczywiście były miesiące kiedy dawki były mniejsze lub wcale jej nie brałam.
      Jednak dłuższ przerwy prowadziły do podwyższonej prolaktyny.
      • azbestowestringi Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 09.01.05, 21:06
        DODAM, ZE TA HOMEOPATKA MI MOWILA, ZE OD OKOLO 15 LAT KOBITY MAJA ZA WYSOKA
        PROLAKTYNE ZE WZGLEDU NA STYL ZYCIA...
        • maja744 Re: czy ktoras z Was pokonala za wysoka prolaktyn 09.01.05, 21:32
          Dziewczyny, a czy sprawdzalyscie TSH?
          W moim przypadku TSH bylo niezncznie ponad norme i ono podnosilo PRL.
          PRL jest zalezna od TSH.
          Jak zaczelam zbijac TSH, to automatycznie i PRL zaczela spadac (bez zadnego bromku!!! tak
          kazala endo).

          TSH musi byc 0.5-2.0 (nie sugerujcie sie normami z labolatorium, u nich jest do 4.6 - a to juz
          jest lekka niedoczynnosc tarczycy)
          PRL 10-15ng dla kobiet w wieku rozrodczym

          Koniecznie sprawdzcie TSH!!!
Pełna wersja