sklepy dla dzieci zaczarowny świat

14.01.05, 17:49
witajcie byłam dziś w markecie robiąc zakupy zaczymałam sie przy stoisku dla
dzieci i poczułam że nie mam prawa tam być to było straszne ja chyba oszaleją
dlaczego to jest takie cholernie cięzkie ostatnio sobie z tym w ogóle nie
radze pozdrawaim was gorąco aga
    • pszczolka2 Re: sklepy dla dzieci zaczarowny świat 14.01.05, 18:05
      Dlaczego mówisz, ze nie masz prawa...?
      Nie rozumiem! Nie możesz mówić takich rzeczy, bo sie wykończysz dziewczynosad
      Bądz silna i stań szybko na nogismile

      Ja uwielbiam chodzić po stoiskach dziecięcych i obowiązkowo raz na dwa tygodnie
      idę do sklepu w który jest wszystko od A do Z. Oglądam wózki, łóżeczka,
      pościele itd. i zastanawiam się jak urządzić pokoik, jakiego będzie koloru, no
      i czy mojemu maleństwu sie spodobasmile
      Bo wiem, że kiedyś nadejdzie taki dzień w którym wejdę, nie oglądając, a
      KUPUJĄC i to jest pieknesmile

      Przesyłam Tobie troszeczke mojego optymizmu, radości i siły, bo bez tego nie
      damy radysmile Powodzenia.

      Pozdrawiam,
      Ola

      31 cykl starań rozpoczęty (w tym pierwszy "odpoczynkowy"smile
      • evita76 Re: sklepy dla dzieci zaczarowny świat 14.01.05, 21:32
        Oj dziwna sprawa z tymi sklepami ja np. w markecie to normalnie mijam ogromnym
        łukiem całe działy wózki ubrankia jedzonko pieluszki....aż sie sama z siebie
        śmieje Mam tak opracowne trasy w markecie aby przypadkiem nie musiała
        przechodzić przez alekję z dziecinnymi rzeczami, bardzo bym chciała pobuszować
        wśród nocniczków pieluszek ubranek ale sie boję chyba nie chcę zapeszać.
    • pollla Re: sklepy dla dzieci zaczarowny świat 14.01.05, 23:08
      Nie łap weekendowego doła. A dlaczego nie masz prawa? Coś głupiutkiego Ci się
      uroiło w łepetynce. A właśnie, że powinnaś tam chodzić, jak zjawi się bobas, to
      musisz być na czasie z najnowszymi krojami śpiochów. Nie dołuj. Głowa do góry.
      Zafunduj sobie z mężusiem miły weekend i zrobi Ci się lepiej.
      • invicta1 Re: sklepy dla dzieci zaczarowny świat 15.01.05, 08:48
        u nas w domku czeka pusty pokoik z żółtą wykładziną, żółtymi roletami i
        lampką-księżycem; teraz służy mi za suszarnie i pomieszcenie do prasowania, ale
        to pokój dla dzidziusia i nie omijam go wcale, nawet mam plan,żeby coś do niego
        zakupić "dzidziusiowego"; nic nie zapeszę-wszystko w rękach Boga
    • julia30bb Re: sklepy dla dzieci zaczarowny świat 15.01.05, 09:14
      Witaj Aga
      Ja doskonale wiem o czym Ty piszesz i co czujesz....
      Staram się omijać takie sklepy lub stoiska, chyba że muszę zrobić jakieś
      prezenty to tylko wtedy, ale jak już wybieram coś i kupuje, to jest mi
      cholernie ciężko czy w ogóle będę kiedyś mogła takie zakupki robić dla swojego
      maleństwa. Jest trudno o tym pisać. U mnie w rodzinie jest sporo dzieci.
      Praktycznie tylko ja jeszcze nie rodziłam, we wtorek mam 30 lat. Ostatnio nawet
      nie chodzimy do znajomych tam gdzie są dzieci, wierzcie mi ciężko jest.
    • agutek23 Re: sklepy dla dzieci zaczarowny świat 15.01.05, 19:13
      dziękuje za słowa otuchy mam teraz 3 dni wolnego to sobie zaszlejemy i myslę że
      troche optymistyczniej będzie pozdrawaim aga
      • pea_74 Re: sklepy dla dzieci zaczarowny świat 16.01.05, 09:32
        Ja tez omijam takie stoiska w marketachsad a do sklepow to absolutnie nie
        wchodze, nawet przez wystawe nie zagladamsad Ostatnio na zakupach chcialam isc
        szybko do kasy i wybralam alejke z odzywkami, pieluchami...sad Gdy robie duze
        zakupy w markecie to mysle sobie stojac w kolejce, ze WSZYSCY wiedza ze nie
        mamy dzieci bo nic dla nich nie ma w naszym wielkim koszykusad i jest mi smutno
        i chce jak najszybciej stamtad uciekacsad
        Ostatnio mielismy maly remont w domu, i tez mamy juz pokoj dla malenstwa, ma
        zolte sciany, mebelki (puste), w kacie stoi biurko ktore mam nadzieje ze
        wkrotce zniknie i stanie tam piekne lozeczko z baldachimemsmile. Zaslony
        mamy "dorosle" ale marze o takich w misie, w ogole caly pokoj bedzie w misiesmile))
        Z dziecinnych rzeczy to jest tam tylko misiek, ktorego dostalam od mojego meza
        na pierwszego naszego mikolaja (gdy nie byl jeszcze moim mezem), przez kilka
        lat byl schowany do pudla ale po remoncie znalazl swoje miejsce!
        Pozdrawiam wszystkie marzace przyszle mamy!
    • 1979ju Re: sklepy dla dzieci zaczarowny świat 16.01.05, 18:16
      Ech...dokładnie wiem co czujecie. Kiedy kupuje upominki dla mojego męża
      chrzesniaka - jestem w amoku, jakbym kupowała dla własnego malenstwa. Przeciez
      jest tyle rzeczy, o których ja jako mała dziewczynka mogłabym tylko pomarzyć. W
      ubiegłym roku wymalowalismy sami mieszkanie, jest sliczne, kolorowe. Między
      innymi jest maleńki pokoik, w kolorze łososiowym, z miejscem w którym kiedys
      stał komp - na łóżeczko, upragnione łóżeczko..Nadal jest ono puste..Ale czekam,
      coraz mniej cierpliwie. Pokój zapełnia suszarka z naszymi ubraniami....

      Pozdr, Asia.
    • evita76 Re: sklepy dla dzieci zaczarowny świat 22.01.05, 19:49
      Właśnie odważyłam się odwiedzić taki sklep (zresztą polecam centrum jupiter w w-
      wie)ja wiem może jak się tak napatrzę, nadotykam, pomarze sobie troszkę to i
      co pomoże ? zauroczyły mnie takie łóżeczka bujane z baldachimem,ubranka,
      butelki, wózki , i ogólnie wszystko ale była frajda , ( nie patrzyłam na ceny i
      brzuchate mamusie ), polecam !
    • justy11 Re: sklepy dla dzieci zaczarowny świat 23.01.05, 19:27
      Też omijam takie sklepy dużym łukiem. Nawet przestałam chodzić do znajomych co
      mają dzieci bo jest mi strasznie smutno. Najgorsze ze z tymi wszystkimi
      problemami zostałam sam (mąż wyjechał bedzie dopiero w lipcu) a tu taka długa
      zima co mnie przygnębia.Ja też mam pokoik który jest cały na niebiesko
      pomalowany i czeka , narazie stoi w nim komputer i pustka. Boże kiedy się to
      skończy ? Nie wspomne o inwazji kobiet w ciąży wszędzie je wypatrze !
Pełna wersja