julia30bb
22.01.05, 15:56
Ja czasem nie wiem jak mam się zachować...
Z mojego rodzeństwa i kuzynostwa prawie jestem najstarsza, większość ma już
dzieci, młodsi jeszcze chodzą ze sobą, od czasu do czasu wpadka, inna kuzynka
ma 5 dzieci itd. My dzieci nie mamy, staramy się i nic...
Na to wszystko rodzinka życzliwa pyta, no kiedy, coś z Wami jest nie tak ? A
może bezpołodni...? itd. Wiecie jaki to upokarzające, ile już łez wylałam,
mój mąż zaciśnie zęby ale ile można. Teraz unikamy rodzinki, święta spędzamy
sami, żeby się nie denerwować....
Pozdrawiam
Julka