Nie wierzę, że się uda...mam dosyć

31.01.05, 10:02
Efekt pierwszej iui- 1 kreska i straszna miesiączka...Wiedziałam, że nie
wyjdzie. wiem też,że nie wyjdzie druga i następna. skąd? nie wiem. Intuicja?
nie chce już tego dziecka, NIE CHCE SIĘ JUŻ ZADRĘCZAĆ! nie chce wiedzieć w
którym dniu cyklu jestem, nie chce już widzieć novum, chce skasować tę
stronę! chce kochać się dla przyjemnośći! chce SPOKOJU... tylko jak to
zrobić??? jak nie myśleć o maleństwie? jak???
    • pszczolka2 Re: Nie wierzę, że się uda...mam dosyć 31.01.05, 10:26
      Hej kochana, uśmiechnij sięsmile Wiem jak jest Tobie trudno, większości z nas-
      niestety to przechodzisad
      Przykro Mi z powodu Twojej iui, ale nie poddawaj się tak szybko, trzeba walczyć
      ile tylko mamy sił, a i czasami sił już brakuje.
      Nie pisz, że nie chcesz już dziecka, to nieprawda, CHCESZ i to z całego sercasmile
      Masz prawo być zmęczona, masz prawo do przyjemnego sexu, ale czasami coś
      kosztem czegoś...trzymaj się cieplutko i głowa do góry, będzie dobrze,
      zobaczysz. Powodzenia.

      Pozdrawiam,Ola
      32 cykl starań rozpoczęty (w tym drugi "odpoczynkowy"smile
      • michalinnaa Re: Nie wierzę, że się uda...mam dosyć 31.01.05, 11:20
        Moja droga, każda z nas miała moment załamania. Moze zrobisz sobie przerwę tak
        długą jak tylko chcesz na to by odpoczać by znowu sie cieszyś z seksu. Pomyśl o
        tym. Trzymam za ciebie kciuki
    • beatrice73 Re: Nie wierzę, że się uda...mam dosyć 31.01.05, 12:13
      choc jeszcze tak wiele przede mna, wiem, bo wchodze tu dosc czesto i czytam
      wasze wypowiedzi, a i Nam sie nie udaje, to wydaje mi sie ze nie powinnysmy sie
      poddawac, przychodza doly, straszne i zwatpienia, ale chyba warto probowac i
      walczyc... zwlaszcza jak znajduje te wszystkie teksty pelne radosci ze po wielu
      probach sie udalo i chyba dlatego mam sile znow jakos sie pozbierac, ciezko
      wiem ,ale sie uda, trzymam kciuki za ciebie i za nas chce wierzyc ze bedzie
      dobrze!...pozdrawiam, bea
    • samanta25 Re: Nie wierzę, że się uda...mam dosyć 31.01.05, 12:19
      Sylla doskonale wiem co czujesz. Ja też co miesiąc mam chwile załamania kiedy @
      po raz kolejny się pojawia

      Też chciałabym znaleźć sposób na zapomnienie i najlepiej obudzić się jak będę
      już po porodzie smile)

      Powodzenia życzę ......


      ********
      czekam na cud 37 cykl
      www2.fertilityfriend.com/home/samanta
    • ania9943 Re: Nie wierzę, że się uda...mam dosyć 31.01.05, 20:55
      nie wolno Ci się poddać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      ja też mam takie chwile ale wcześniej czy póżniej mijają, ale staram się oprócz
      czekania od @ do @ zagospodarować sobie czas tak aby mieć jak najmniej czasu na
      myślenie! w lutym np. wykupiłam sobie karnet na fitness i będę wyrzucać z
      siebie złe emocje na ćwiczeniach poleca trzymaj się!
      • ewa11a Re: Nie wierzę, że się uda...mam dosyć 31.01.05, 21:30
        Sylla nie poddawaj sie! Mysl tylko o tym ze twoje szczescie jest juz blisko smile
        Jak sie bedziesz zalamywac, dreczyc niepotrzebnie to napewno nic z tego nie
        wyjdzie dobrego. Pamietaj ze nowy cykl to nowa nadzieja. Wyobrazam sobie jak
        sie teraz czujesz. Ja tez pod koniec zeszlego roku dostalam niezlego kopniaka
        od losu, ale teraz z perspektywy czasu patrze na to zupelnie inaczej. Dlatego
        nie poddawaj, odpocznij jeden m-ac jezeli tego potrzebujesz i wracaj z nowa
        energia smile))
        • gloria99 Re: Nie wierzę, że się uda...mam dosyć 01.02.05, 07:38
          Sylla, wiemy wszystkie, jakie to trudne, ale musisz odrzucać każdą nawet
          najmniejszą złą myśli od siebie! Przecież na pewno Ci się uda !!!, tak jak
          innym dziewczynom!!! Musisz być silna i cierpliwa!!! Niestety kobiety tyle
          muszą znosić, no ale w wiadomym celu. Nie wiemy dlaczego tak się dzieje w
          naszym życiu, dlaczego aaaaaaaż tyle kobiet ma problemy z ciążą. Mało kto sobie
          odpowiedział na to pytanie, dlatego też może lepiej zostawić to "dlaczego".
          Skupić się na pozytywnej myśli: że właśnie idziesz dobrą drogą, która nie jest
          krótka i łatwa, ale Ty dojdziesz do celu!!! Podejdź do tego z innej
          strony: "dzięki Bogu, że mam jeszcze tyle możliwości". Tak jak Ewa11a
          napisała: "każdy Twój cykl to nowa nadzieja"!!!
          Ja osobiście, mam jeszcze wiele do przejścia zanim będę mogła pomyśleć o
          samych próbach zajścia (leczę nadzcynność tarczycy a na dodatek mam 35 lat) - a
          Ty -pomyśl- jesteś juś tak blisko!!! Nie odrzucaj tego! Nie poddawaj się,
          staraj się być pogodna z myślą o Twoim zdrowiu!!! Unikaj stresu, zajmij się -
          jeśli masz taką możliwość - tymi rzeczami, które dają Ci same radości! Na pewno
          już wkrótce Ci się uda, bo tego bardzo chcesz!!!
          Pozdrawiam Cię ciepło.
          Gloria99.
          • tekla12 Re: Nie wierzę, że się uda...mam dosyć 01.02.05, 10:09
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=19976062&a=19989606
    • sylla4 Re: DZIĘKI DZIEWCZYNY 02.02.05, 19:22
      Chyba już mi minęłO... może w tym cyklu druga inseminacja???
    • gonia39 Re: Nie wierzę, że się uda...mam dosyć 02.02.05, 20:16
      Walcz, warto, każda z nas miała swoje trudne dni, kiedy płakałam z rozpaczy i
      złości dlaczego je, za co. Jak będziesz walczyć uda ci się, ja miałam trzy
      nieudane inseminacje, zdecydowałam się na icsi i jestem w ciąży po pierwszym
      podejściu. I to jest warte tego wszystkiego przez co przeszłam.
Pełna wersja