beatrice73
02.03.05, 08:39
odkad zdecydowalismy sie na inseminacje, jestm wrecz pewna ze sie uda, sama
nie wiem skad to sie bierze. moj M, ma nieco mniej wiary, mowiac ze nie chce
znow sie rozczarowac, a ja wiem ze bedzie dobrze

czy wam tez towarzyszy
takie uczucie przed inseminacja badz innym rodzajem "pomocy"...
ponoc lepiej sie tak bardzo nie nastawiac zeby podwojnie nie plakac, ale nie
potrafie... powiedzcie czy macie tak samo?
pozdrawiam i dziekuje.