Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się uda...

28.03.05, 18:36
Drogie dziewczyny,
jeszcze rok temu sama pilnie obserwowałam co się dzieje na tym forum i
płakałam nie raz ze smutku, że nam się nie udaje...
Wszędzie widziałam mamy z wózkami a my po roku starań ciągle nic...
Zaczęliśmy robić badania...
Ja miałam cykle bezowulacyjne, niski progesteron, wysoką prolaktynę...
Dostawałam luteinę, chodziłam na monitoringi i ciągle nic...
Mąż zrobił badanie nasienia, wyszło że ma astenozospermię, czyli małą ilość
dobrych plemników. Dostał witaminy na polepszenie nasienia i to wszytsko.
W końcu poszłam do najlepszego w moim i ogólnym mniemaniu ginekologa w moim
miescie , pokazałam mu nasze wyniki a ten mnie opoieprzył, że po cholerę
wydawałam tyle kasy, że z takim nasieniem to w ogóle nia mam szans na
naturalne zajście w ciążę...
Załamałam się totalnie.
A 3 tygodnie później na teście miałam II kreski...
Nie mogliśmy w to uwierzyć, szczęście jakie czuliśmy nie d się wyrazić
słowami. Popędziłam do ginekologa, nie było jeszcze nic widać, po tygodniu
jednak już byliśmy pewni, że się udało.
Dziś moja córeczka kończy 21 dni, urodziłam ją 7 marca przez cesarkę.
Chciałabym dać Wam odrobinę nadziei, jestem pewna, że nam się udało, bo
odpuściliśmy, przestaliśmy nerwowo starać się nad poczęciem.
I wiara w to że się uda ciągle nas trzymała.
Nie wiem, czy są tu teraz dziewczyny które ja pamiętam. Mam nadzieję, że nie
i że im się też udało.
Wszystkie Was pozdrawiam i ciepło ściskam.
Powodzenia
Beata, Andrzej i Zuzia
    • pattaja Re: Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się u 28.03.05, 19:40
      Piękna historia! Moje gratulacje, wierzę, że też tak kiedyś napiszę- może za 9
      miesięcy? Jeszcze raz gratuluję i wszystkiego dobrego całej trójce!!!!!!
    • elfik31 Re: Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się u 28.03.05, 20:02
      gratuluję!!! Niestety ja Ciebie pamiętam, a to znaczy że jestem tu już bardzo
      długo. teraz sobie to uświadomiłam...
    • pimpek_sadelko Re: Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się u 28.03.05, 22:45
      ja Cie pamietam!smile
      to ja maretinasmile
      rodze we wrzesniusmile
      • tropikalna Re: Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się u 29.03.05, 13:29
        Maretinko, jakże się cieszęsmilesmilesmile
        Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Trzymam kciuki za Ciebie i wszystkie inne te już w ciąży i te które już
        niedługo na pewno będąsmile

        POzdrawiam mocno
        Beata
        • pimpek_sadelko Re: Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się u 29.03.05, 14:17
          tropikalna napisała:

          > Maretinko, jakże się cieszęsmilesmilesmile
          > Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          > Trzymam kciuki za Ciebie i wszystkie inne te już w ciąży i te które już
          > niedługo na pewno będąsmile
          >
          > POzdrawiam mocno
          > Beata
          musze ci powiedziec, ze na szczescie stara gwardia sie wykrusza
          systematycznie!smile
          jak corcia ma na imie? nie wiem czy nie przeoczylam albo Ty nie pisalas!smile
    • pepsi18 Re: Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się u 29.03.05, 10:47
      Cudowna historia, ale jak tu nie myslec jak w moim przypadku to tylko od
      lekarza zalezy. Ja moge liczyc tylko na dawcesmile Wiec u mnie nie da sie nie
      myslec i nagle o jestem w ciazy. Fajnie ,ze takie przypadki ja ty sie zdarzaja,
      oby jak najwiecej . Pozdrawiam serdecznie
      pepsi
      • vikas Re: Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się u 29.03.05, 12:29
        To miłe,że zaskoczyłaś nas taką wiadomością.Oczywiście życzę wszystkim
        takichcudownych historii,wpadek i cudów gdy wszystko zawodzi!!!!
        Pamiętam,że tu byłas i wiele innych dziewczyn.Na każdego przychodzi czas
        trzeba w to wierzyć!Wiele ze" starej gwardii" zaciążyło w tym i ja,a teym które
        zostały życze i wierzę że szybko dołączą!!!!!
        Dziewczyny to już wiosna i bociany,które niejednej podrzucą Fasolkę!!!
        trzymajcie się nadal dzielnie!!!Choć rzadko się wypowiadam to jednak śledzę to
        forum i Wasze poczynania vika i 29 tygodniowe Fasolki!
        • mela00 Re: Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się u 29.03.05, 15:09
          vikas, to już 29 tygodni, jak ten czas leci smile)), mówiłam (pisałam?), że
          Maluchy zostaną z Tobą bardzo długo, aż do końca ciąży (przepisowo pełne 9
          miesięcy!), tak właśnie będzie, ściskam serdecznie cała Trójkę, ale Maluszki
          jakoś tak ostrożniej ;DDD
    • badarka Re: Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się u 30.03.05, 09:35
      Tropikalna smile Ja Cię pamiętam świetnie, zaszłyśmy w ciążę prawie w tym samym
      czasie. Mi się wtedy nie udało, ale teraz jest ok, jesteśmy prawie na półmetku.
      Super, bardzo się cieszę z dobrych wieści smile Wykruszamy się, wykruszamy smile
    • pszczolka2 Re: Ku pokrzepieniu serc...wierzę, że i Wam się u 30.03.05, 10:13
      Olbrzymiaste gratulacjesmile
      Uważaj na siebie i maleństwo.

      Pozdrawiam,Ola
      34 cykl starań (czekam na @)
      "wierze, że się uda i (nigdy) nie jest za późno"
Pełna wersja